Maja Ostaszewska nie daje dzieciom mięsa
Maja Ostaszewska w wywiadzie udzielonym w najnowszym wydaniu Twojego stylu powiedziała dziennikarce, że jej dzieci nie jedzą mięsa. Aktorka ma 5-letniego synka Franciszka i 3-letnią córkę Janinę.
– Dzieci nie jedzą mięsa. Nie straszę ich smutną rzeczywistością, ale nie kryję, ze zwierzę na łące to jest to samo co kotlet na talerzu. Tłumaczę: nie chcemy zabijać cielaczków.
Swojego partnera, Michała Englerta, który do niedawna nie był wegetarianinem, także namówiła do niejedzenia mięsa.
Hmm, mamy wątpliwości, czy to dobra decyzja. Niektórzy eksperci uważają, że dziecko powinno jeść białko zwierzęce, bo wiele substancji mineralnych jest lepiej przyswajanych z mięsa niż z jego zamienników.
Co o tym sądzicie?

Kozaczku, jakie substancje mineralne zawiera mieso ? Z checia sie dowiem 🙂 ps. Da sie zyc bez miesa, da sie byc w ciazy zdrowej i miec dzieci bez miesa zdrowo, zdrowiej zazwyczaj niz miesozerna czesc spoleczenstwa, pozdrawiam
Botox plus nowe cycki! tyle w temacie! A od tego jej wegetarianizmu i buddyzmu zygac sie chce. ile razy jeszcze bedzie o tym gadac..?!
W tym aspekcie popieram w 100%, ale zakłamanych “miłośników zwierząt”,czyli hipokrytów pełną gębą,z przedpotopową wiedzą na temat wegetarianizmu niestety w kraju nie brakuje!
gość, 17-05-12, 22:12 napisał(a):Byłam przez jakiś czas weganką (nie dla mięsa, nabiału itp. – sorry, ale tłumaczenia, że mleko jest spoko dla osoby kochającej zwierzęta jakoś mnie nie przekonywały), ale uświadomiłam sobie, że jeśli nie będzie zbytu na mięso, to nie będzie się opłacało hodować tych zwierząt, a po latach ewolucji świnki, kurki i kaczusie nie przetrwają “na wolności” (tia, jestem ciekawa, który petowiec będzie chciał się nimi opiekować), więc zaczęłam je jeść dla ich dobra XD Poza tym ludzie sa mięsożercami, w paleolicie raczej nasi małpi przodkowie trawy nie wcinali.Ani nie uzywali papieru toaletowego.
Byłam przez jakiś czas weganką (nie dla mięsa, nabiału itp. – sorry, ale tłumaczenia, że mleko jest spoko dla osoby kochającej zwierzęta jakoś mnie nie przekonywały), ale uświadomiłam sobie, że jeśli nie będzie zbytu na mięso, to nie będzie się opłacało hodować tych zwierząt, a po latach ewolucji świnki, kurki i kaczusie nie przetrwają “na wolności” (tia, jestem ciekawa, który petowiec będzie chciał się nimi opiekować), więc zaczęłam je jeść dla ich dobra XD Poza tym ludzie sa mięsożercami, w paleolicie raczej nasi małpi przodkowie trawy nie wcinali.
Bardzo dobry wybór, brawo Maja! 🙂
gość, 16-05-12, 22:43 napisał(a):Moim zdaniem to nie ma znaczenia – teraz we wszystkim jest tyle chemii – i w mięsie i w roślinach i w innych produktach, że to jeden syf ;)tu nie o “chemię” chodzi, ale o to, by nie zabijać zwierząt
Ok dla diety bez miesnej ale nie dzieciom … niestety dzieci musza jesc mieso dla dobrego rozwoju! Mozna zawsze zaplacic drozej i wybrac mieso bio lub “organic” …
Moim zdaniem to nie ma znaczenia – teraz we wszystkim jest tyle chemii – i w mięsie i w roślinach i w innych produktach, że to jeden syf 😉
gość, 17-05-12, 11:28 napisał(a):gość, 16-05-12, 22:43 napisał(a):Moim zdaniem to nie ma znaczenia – teraz we wszystkim jest tyle chemii – i w mięsie i w roślinach i w innych produktach, że to jeden syf ;)tu nie o “chemię” chodzi, ale o to, by nie zabijać zwierzątTrzeba, abyśmy byli szczęśliwy. Próbowałam być wegetarianką kilka razy. Po pięciu dniach, wyłam jak pies.
gość, 16-05-12, 09:52 napisał(a):Ja jem mięso i ryby oraz nabiał, lubię taką dietę i nie zamierzam z niej rezygnować. Człowiek od tysiącleci zabijał zwierzynę by mieć pokarm, jesteśmy z natury mięsożerni. Po za tym noszę naturalną futrzaną kurtkę i bardzo ją lubię, na pewno lepsza niż ekologiczna podróba, która będzie się rozkładać przez masę czasu. PETĘ mam gdzieś bo to zakłamana organizacja dla której liczy się kasa a nie dobro zwierząt.racja
NIe jem mięsa od 18 lat. Moje dzieci od urodzenia wege 😉 I jakoś nie mają problemów. Widzę, że autorka notki jest dietetyczną specjalistką 😀
gość, 16-05-12, 18:15 napisał(a):WSPANIAŁA,MĄDRA KOBIETA.JA SAMA NIE JEM MIĘSA I JESTEM SZCZĘSLIWA ORAZ ZDROWA.MIĘSO NIE JEST MI DO NICZEGO POTRZEBNE NIE MUSZE ZABIJAĆ,ŻEBY SIĘ NAJEŚĆ … ;Nie jesteś w 100% moralna. Będziesz, jeśli przejdziesz na witarianizm.
Wydaje mi się, że taka dieta nie jest zbyt dobra dla małych dzieci i jest to sprzeczne z naturą, ale to miłe że Majka uczy ich takiej miłości do zwierząt… Tylko podziwiać
WSPANIAŁA,MĄDRA KOBIETA.JA SAMA NIE JEM MIĘSA I JESTEM SZCZĘSLIWA ORAZ ZDROWA.MIĘSO NIE JEST MI DO NICZEGO POTRZEBNE NIE MUSZE ZABIJAĆ,ŻEBY SIĘ NAJEŚĆ … ;
gość, 16-05-12, 15:24 napisał(a):Mięsożerność jest rozrzutnym sposobem odżywiania. Czy wiecie, że z 10 kg paszy roślinnej produkuje się średnio 1 kg mięsa? Zamiast tego można by wykarmić ludzi produktami zrobionymi z ziarna Afryka głoduje, bo swoje ziarno sprzedaje “nam” abyśmy uprawiali zwierzątka do jedzenia. Wycina się lasy amazońskie aby zrobić miejsce na pola pod uprawy kukurydzy i soi, które idzie na pasze.Afryka głoduje z własnej winy. Pompowane są w nie miliardy, a oni zamiast unowocześniać rolnictwo, kupują za to broń i kule do wojen. Chyba nie pamiętają już od czego się zaczęły… Inni mówią, że na kilogram mięsa przypada 4 kilo paszy. Ale nawet jeśli jest to 10 razy więcej, to nadal świetny interes. 1 kilo przepysznego jedzenia jest lepsze niż 100 kilo niesmacznego.
gość, 16-05-12, 15:41 napisał(a):Bardzo mądrze postępuję,tylko wśród totalnie niedouczonych ignorantów może to wywołać sensację.Zatem proszę oświeć mnie – bo jak na razie słyszę tylko jakieś epitety, żadnych argumentów.
gość, 16-05-12, 16:00 napisał(a):gość, 16-05-12, 15:41 napisał(a):Bardzo mądrze postępuję,tylko wśród totalnie niedouczonych ignorantów może to wywołać sensację.Zatem proszę oświeć mnie – bo jak na razie słyszę tylko jakieś epitety, żadnych argumentów.oświeć mnie? poczytaj trochę na ten temat, zainteresuj się tym co jesz a nie jakaś roszczeniowa postawa…
Niech je co chce, ale ona jest cała ekologiczno – ideologiczna Hare kriszna.
Bardzo mądrze postępuję,tylko wśród totalnie niedouczonych ignorantów może to wywołać sensację.
gość, 16-05-12, 13:07 napisał(a):Hitler tęż był wegetarianinemHitler zabraniał finansowania organizacji wegetariańskich i był ich zażartym wrogiem,a zwierząt nie jadał przez pewien okres czasu ze względów czysto zdrowotnych,dla poprawy zdrowia a nie z miłości do dręczonych zwierząt!
Mięso, które aktualnie mamy na talerzach wcale nie jest zdrowe. Ja musiałam je ze swojej diety wyrzucić ze względu na alergię na hormony i chemię, która podawana jest zwierzętom hodowlanym. Na chów ekologiczny mnie nie stać.
gość, 16-05-12, 13:09 napisał(a):gość, 16-05-12, 13:07 napisał(a):Hitler tęż był wegetarianinema Stalin mięsorzercą, obydwaj mieli wąsy – z tego wniosek zapewne że najgorsi ludzie to Ci posiadający wąsy – są zdolni do wszystkiego….Rozwaliło mnie to 😀
Hodowle masowe sieją spustoszenie w środowisku. Macie pojęcie ile gnoju chemicznego wycieka z takich hodowli do środowiska?
Czemu mój komentarz nie chce się dodać?
Mięsożerność jest rozrzutnym sposobem odżywiania. Czy wiecie, że z 10 kg paszy roślinnej produkuje się średnio 1 kg mięsa? Zamiast tego można by wykarmić ludzi produktami zrobionymi z ziarna Afryka głoduje, bo swoje ziarno sprzedaje “nam” abyśmy uprawiali zwierzątka do jedzenia. Wycina się lasy amazońskie aby zrobić miejsce na pola pod uprawy kukurydzy i soi, które idzie na pasze.
hahaha ale żenujące, jakaś cenzura jest, a słów wulgarnych nie używam.
gość, 16-05-12, 14:00 napisał(a):gość, 16-05-12, 13:45 napisał(a):gowno was to powinno obchodzic.to jej dzieci.Funduje im dzieciństwo bez prawdziwego jedzenia. Czego jeszcze im zabroni? Zabawek? Kreskówek? Warkoczyków? Sukienek?prawdziwe jedzenie to trup? a reszta to juz nieprawdziwe, sztuczne ?
co was to obchodzi, co jedzą jej dzieci; ona też jest na wagetariańskiej diecie od dzieciństwa i jakoś nie wyglada na chorą.Osobiście jem mięso -nie jem wędlin, parówek, przemysłowych pasztetów etc. -i jakoś się zdrowo czuję:)
najpierw sami spróbujcie -ograniczcie to pseudo mieso, wedliny, kiełbachy etc – i zobaczcie co się bedzie działo pozytywnego z waszym ciałem.Po prostu -spróbujcie tylko.
gość, 16-05-12, 13:47 napisał(a):gość, 16-05-12, 12:36 napisał(a):jej dzieci i karmi je jak chce i nikomu nic do tego. tez jestem wegetarianka, i niech miesozercy przestana wreszcie wypisywac brednie na temat wegetarian i krzywdy jaka sobie wyrzadzamy niejedzeniem miesa bo to nieprawda!!! akurat tak sie sklada ze wegetarianie w wiekszosci sa zdrowsi od miesozercow i nie maja na sumieniu kolejnych żywych istotTo twoja sprawa co jesz, ale te brednie na temat żywych istot mnie powalają. Rośliny to też żywe istoty, muchy, pająki to też żywe istoty – ile ich zabiłaś/eś w swoim życiu? Świnię stawiasz wyżej od owadów? Albo o gnijącym mięsie – wszystko co żyło zgnije – rośliny też. Piszcie jakieś merytoryczne argumenty, a nie takie banialuki, to wtedy niektórzy zastanowią się nad tym co jedzą. Bo jak na razie poziom dyskusji z Wami sprowadza ogranicza do odpisywania nawiedzonemu wege z onetu. Poza tym dzieci wegetarian często obżerają się słodyczami – sama znam kilka takich przypadków. Zdrowe to nie jest na pewno.bo niby dzieci miesozercow nie jedza slodyczy ? i ten Wasz odwieczny argument ze rosliny jemy ? czyli ze nie jestesmy tacy idealni, czyz nie ? cos trzeba jeśc , wyobrazasz sobie czlowieka co nic nie je ?, ale jesli mozna zrezygnowac z jedzenia zwierzat, ktore odczuwaja i sa meczone w strasznych warunkach, ubój tez pozostawia wiele do zyczenia to świadomie rezygnuje z tego. PS: a i owadow tez nie zabijam nadmiernie, nawet pajaka, jesli juz go zobacze gdzies w domu to wyrzucam gdzieś ,a nie odrazu zabijam
Zawsze mnie bawia komentarze ludzi o ograniczonych rozumkach, ktorzy nie znajduja w sobie tolernacji, zeby zaakceptowac fakt, ze ktos inny ma prawo zyc, jesc i myslec co mu sie podoba. Wegetarianizm to nie choroba. Nie jem miesa od 10 lat i nigdy nie czulam sie lepiej… Pozdrawiam Pania Maje.
popieram! świetna babka
gość, 16-05-12, 13:45 napisał(a):gowno was to powinno obchodzic.to jej dzieci.Funduje im dzieciństwo bez prawdziwego jedzenia. Czego jeszcze im zabroni? Zabawek? Kreskówek? Warkoczyków? Sukienek?
gowno was to powinno obchodzic.to jej dzieci.
gość, 16-05-12, 12:36 napisał(a):jej dzieci i karmi je jak chce i nikomu nic do tego. tez jestem wegetarianka, i niech miesozercy przestana wreszcie wypisywac brednie na temat wegetarian i krzywdy jaka sobie wyrzadzamy niejedzeniem miesa bo to nieprawda!!! akurat tak sie sklada ze wegetarianie w wiekszosci sa zdrowsi od miesozercow i nie maja na sumieniu kolejnych żywych istotTo twoja sprawa co jesz, ale te brednie na temat żywych istot mnie powalają. Rośliny to też żywe istoty, muchy, pająki to też żywe istoty – ile ich zabiłaś/eś w swoim życiu? Świnię stawiasz wyżej od owadów? Albo o gnijącym mięsie – wszystko co żyło zgnije – rośliny też. Piszcie jakieś merytoryczne argumenty, a nie takie banialuki, to wtedy niektórzy zastanowią się nad tym co jedzą. Bo jak na razie poziom dyskusji z Wami sprowadza ogranicza do odpisywania nawiedzonemu wege z onetu. Poza tym dzieci wegetarian często obżerają się słodyczami – sama znam kilka takich przypadków. Zdrowe to nie jest na pewno.
Hitler tęż był wegetarianinem
gość, 16-05-12, 13:07 napisał(a):Hitler tęż był wegetarianinema Stalin mięsorzercą, obydwaj mieli wąsy – z tego wniosek zapewne że najgorsi ludzie to Ci posiadający wąsy – są zdolni do wszystkiego….
Mężczyźni – wegetarianie są bardzo łagodni. Zaleta? Nie wtedy, kiedy spacerujecie i ktoś was napadnie albo zastawią wasze miejsce parkingowe. Zamiast pokazać j*j*, będzie stękał o napastnika litość. Będzie miał odwagę kurczaka. W sytuacjach kryzysowych, kobieta musi go bronić.
Partner Ostaszewskiej wyglada jak menel pewnie po tych roslinkach
Hmm, mamy wątpliwości, czy to dobra decyzja. Niektórzy eksperci uważają, że dziecko powinno jeść białko zwierzęce, bo wiele substancji mineralnych jest lepiej przyswajanych z mięsa niż z jego zamienników. ….JACY EKSPERCI?Widać że nie macie bladego pojęcia o czym piszecie …
jej dzieci i karmi je jak chce i nikomu nic do tego. tez jestem wegetarianka, i niech miesozercy przestana wreszcie wypisywac brednie na temat wegetarian i krzywdy jaka sobie wyrzadzamy niejedzeniem miesa bo to nieprawda!!! akurat tak sie sklada ze wegetarianie w wiekszosci sa zdrowsi od miesozercow i nie maja na sumieniu kolejnych żywych istot
fajna babka! popieram 🙂
Masz nikłe pojęcie o ewolucji., u człowieka rozwinął się mózg i dzięki temu geniuszu mógł używać narzędzi. Poza tym daj przyprawione mięso dla psa a później podaj mu bez przypraw? Jak myślisz co wybierze? Skoro ty podajesz ekstremalne przykłady (w postaci rozrywanie ciała) to może zrób eksperyment? Idź zimą do lasu i odżywiaj się jagódkami ( o ile jakieś znajdziesz), ciekawe jak długo przeżyjesz w naszej szerokości geograficznej. Myślę, że większość ludzi zdołałaby coś upolować, a głód spowodowałby, że zjedzą surowe. Wegetarianie muszą ratować się innym białkiem i gdyby nie wymiana towarów między kontynentami wasza dieta nie byłaby w stanie zaspokoić potrzeb organizmu. Nie jestem fanatyczką jedzenia mięsa, ale mój organizm od czasu do czasu sam domaga się kawałka wędliny.
Ludzie nie jedzący miesa są zdrowsi
gość, 16-05-12, 11:17 napisał(a):gość, 16-05-12, 11:12 napisał(a):gość, 16-05-12, 09:59 napisał(a):Jakimś dziwnym trafem,wegetarianie nikogo tu nie obrażają i nie są chamscy,a z osób popierających jedzenie padliny ordynarnośc i agresja aż się wylewa,zieją jadem.Zastanawiające,nie..?Czyżby? Poza tym uważacie się za lepszych. Każdyżyje jak chce. A co to chemii, to spójrzcie sobie na sposób uprawy roślin to oko wam zbieleje, ile tam jest paskudztwa. Wątpię, że każdy tu piszący kupuje owoce i warzywa z upraw ekologicznych. I tak – człowiek jest przystosowany do jedzenia mięsa, bo inaczej nie trawiłby go i nie posiadałby kłów. jasne kły to mamy rzeczywiście wielkie hahahaa – pomyśl, gdyby natura chciała, żebyśmy żarli mięso, mielibyśmy dostsowane ciała do zabijania i żarcia surowego mięcha, jakoś niw wyobrażam sobie, żeby człowiek bez narzędzi był w stanie zbaić nawet zająca, a co dopiero świnię, czym miałby to zrobić??? Poza tym, gdybyśmy mieli żreć mięcho byłoby to żarcie na surowo jak drapieżniki, wyrywanie ciała, krew, a nie obróbka temriczna i maskowanie smrodu padliny różnymi przyprawami itp… Nie pocimy się jęzorem jak drapieżniki, mamy jelita roślinożerców… nie ma co przekonywać zreszą tych, którzy nie dadzą sie rpzekonać, ale nie można w obronie mięsożerstwa pisać bredni.Coś takiego, wynika z tego , że wegetarianie używają przypraw aby zamaskować smak zgniłych owoców i warzyw, albo jeszcze inaczej, nie używają w ogóle przypraw. Człowiek uczy się całe życie…
Wegetarianie to chorzy, nawiedzeni ludzie czego przyklady widac chociazby ponizej.
mam 37 lat i od prawie 2 lat nie jem miesa.Nie wiem jak to sie stalo ze udalo mi sie wprowadzic taki sukces w moim zyciu ale musze powiedziec ze jestem sama z siebie dumna.Oznaki zmiany zywieniowej sa niewyobrazalnie duze.Schudlam,zmienila mi sie skora,jest bardziej jedrna,czysta ,wygladzona…mloda,brak wzdec i problemow zoladkowych,lekkosc ,koniec z atakami migreny,mocniejsze wlosy i paznokcie.Jestem w szoku jak bardzo swiat moze sie zmienic gdy przestanie sie zapychac truposzami zwierzat a zaczyna sie dostrzegac ich piekno i ich radosc zycia.Pozdrawiam wszystkich wegetarian
gość, 16-05-12, 11:12 napisał(a):gość, 16-05-12, 09:59 napisał(a):Jakimś dziwnym trafem,wegetarianie nikogo tu nie obrażają i nie są chamscy,a z osób popierających jedzenie padliny ordynarnośc i agresja aż się wylewa,zieją jadem.Zastanawiające,nie..?Czyżby? Poza tym uważacie się za lepszych. Każdyżyje jak chce. A co to chemii, to spójrzcie sobie na sposób uprawy roślin to oko wam zbieleje, ile tam jest paskudztwa. Wątpię, że każdy tu piszący kupuje owoce i warzywa z upraw ekologicznych. I tak – człowiek jest przystosowany do jedzenia mięsa, bo inaczej nie trawiłby go i nie posiadałby kłów. jasne kły to mamy rzeczywiście wielkie hahahaa – pomyśl, gdyby natura chciała, żebyśmy żarli mięso, mielibyśmy dostsowane ciała do zabijania i żarcia surowego mięcha, jakoś niw wyobrażam sobie, żeby człowiek bez narzędzi był w stanie zbaić nawet zająca, a co dopiero świnię, czym miałby to zrobić??? Poza tym, gdybyśmy mieli żreć mięcho byłoby to żarcie na surowo jak drapieżniki, wyrywanie ciała, krew, a nie obróbka temriczna i maskowanie smrodu padliny różnymi przyprawami itp… Nie pocimy się jęzorem jak drapieżniki, mamy jelita roślinożerców… nie ma co przekonywać zreszą tych, którzy nie dadzą sie rpzekonać, ale nie można w obronie mięsożerstwa pisać bredni.
gość, 16-05-12, 09:59 napisał(a):Jakimś dziwnym trafem,wegetarianie nikogo tu nie obrażają i nie są chamscy,a z osób popierających jedzenie padliny ordynarnośc i agresja aż się wylewa,zieją jadem.Zastanawiające,nie..?Czyżby? Poza tym uważacie się za lepszych. Każdyżyje jak chce. A co to chemii, to spójrzcie sobie na sposób uprawy roślin to oko wam zbieleje, ile tam jest paskudztwa. Wątpię, że każdy tu piszący kupuje owoce i warzywa z upraw ekologicznych. I tak – człowiek jest przystosowany do jedzenia mięsa, bo inaczej nie trawiłby go i nie posiadałby kłów.