Maja Rutkowski nie mogła liczyć na wsparcie męża. Przykre, co usłyszała…
Nowy sezon “Królowej przetrwania” od początku dostarcza widzom wielu emocji, ale w ostatnim odcinku szczególną uwagę przyciągnęła Maja Rutkowski. Żona znanego detektywa w trakcie programu mogła skontaktować się z rodziną, jednak rozmowa, na którą czekała z dużym napięciem, nie potoczyła się tak, jak się spodziewała. Jej reakcja przed kamerami była szczera i dość wymowna.
“Królowa przetrwania” sezon 3. Maja Rutkowski w centrum uwagi
Trzeci sezon programu przyniósł kilka zmian, które od razu wpłynęły na odbiór show. Produkcja trafiła na główną antenę TVN, a prowadzącą została Małgorzata Rozenek, co miało przyciągnąć nowych widzów. Do udziału zaproszono uczestniczki, które nie boją się mówić wprost o swoim życiu, a to sprawiło, że już pierwsze odcinki były szeroko komentowane w sieci.
Wśród osób, które od początku wzbudzają największe zainteresowanie, znalazła się Maja Rutkowski. W programie często wraca do tematów związanych z rodziną i małżeństwem, a jej wypowiedzi pokazują, że relacja z Krzysztofem Rutkowskim opiera się na bardzo wyraźnych zasadach.
Podczas jednego z odcinków opowiadała, że ich związek od początku był intensywny, a decyzja o wspólnym życiu wymagała od niej wielu zmian. Wspominała też, że przy mężu musiała zrezygnować z części dotychczasowego stylu życia, bo, jak stwierdziła w programie, “kobieta Rutkowskiego ma swoje zasady”.
Maja Rutkowski zadzwoniła do męża. Liczyła na inną rozmowę
W połowie odcinka uczestniczki rywalizowały w konkurencji, której nagrodą była możliwość rozmowy telefonicznej z bliskimi. Rutkowski bardzo zależało na tym, by usłyszeć męża i syna, dlatego nie ukrywała emocji, kiedy udało jej się wygrać. Już na początku rozmowy opowiadała o tym, jak wygląda ich pobyt w programie i z jakimi trudnościami muszą się mierzyć. Wspomniała nawet o sytuacji, w której obóz został zaatakowany przez słonie, próbując w ten sposób pokazać, jak wymagające są warunki.
W pewnym momencie rozmowa skręciła jednak w zupełnie inną stronę, niż się spodziewała. Krzysztof Rutkowski zamiast pytać o jej samopoczucie, zaczął dopytywać o sprawy związane z telefonem i dostępem do aplikacji bankowej.
Podaj mi PIN, co masz w telefonie. Tę aplikację z kapeluszem – powiedział, czym wyraźnie ją zaskoczył.
Reakcja Mai była natychmiastowa. Nie próbowała ukrywać, że poczuła się rozczarowana.
Krzysztof, wiesz co, jest mi trochę przykro… Ja dzwonię do was, zapytać się, jak sobie radzicie, a ty o bankach mówisz – odpowiedziała przed kamerami.
Syn wsparł Maję Rutkowski. “Nie poddawaj się”
Choć rozmowa z mężem nie przebiegła tak, jak planowała, pod koniec połączenia odezwał się syn pary. Jego słowa wyraźnie ją poruszyły i na chwilę zmieniły atmosferę.
Mamo, bardzo cię kochamy, nie poddawaj się – powiedział chłopiec, po czym rozmowa została zakończona.
Po rozłączeniu Rutkowski przyznała, że czuje niedosyt i że liczyła na bardziej emocjonalne wsparcie. Widać było, że kontakt z rodziną był dla niej ważny, ale jednocześnie zostawił w niej mieszane uczucia.
“Królowa przetrwania” znów wywołała dyskusję wśród widzów
Scena z rozmową telefoniczną szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych momentów odcinka. Widzowie zwracali uwagę, że sytuacja pokazała zupełnie inną stronę relacji Mai i Krzysztofa Rutkowskich niż ta, którą zwykle prezentują publicznie.
Program dopiero się rozkręca, ale już widać, że producenci trafili z doborem uczestniczek. Prywatne rozmowy, napięcia i nieoczekiwane reakcje sprawiają, że każdy kolejny odcinek budzi coraz większe zainteresowanie.




