Maja Sablewska jest singielką?!

1-R1 1-R1

Media żywo interesowały się ich związkiem. Ostatnio plotkowano o kryzysie:

Maja i Wojtek, jak każda para mają gorsze i lepsze dni. Zdarzają się nieporozumienia, ale oni szybko się godzą. Jednak nadal są razem. Mieli gorszy czas, ale pokonali kryzys i teraz znów są szczęśliwi– czytaliśmy w lipcu z magazynie Gwiazdy.

JastrząbPost donosi właśnie, że Maja Sablewska rozstała się z Wojtkiem Mazolewskiem. Podobno poszło o kwestię zaufania:

– Maja miała spore wątpliwości co do lojalności Wojtka. Długo zastanawiała się czy wybaczyć mu niewierność, przecież ona sama nie wyobrażałaby sobie podobnego scenariusza ze swojej strony. Ostatecznie podjęła decyzję o zakończeniu związku, która nie była łatwa. Przecież niedawno się zaręczyli, planowali w przyszłym roku ślub.

Szkoda?

Maja Sablewska jest singielką?!

Maja Sablewska jest singielką?!

Maja Sablewska jest singielką?!

   
16 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

On lubi kakao

On ją zdradzał nie od dziś,aż się dziwię że tyle z nim wytrzymała!!!może liczyła na to że się zmieni ale faceci się nie zmieniają…przed ślubem a tym bardziej po!!!dobrze zrobiła jest ładną kobietą na bank pozna kogoś wart jej!!ten nie był zdecydowanie!!!!!!!!!

A mi pasuje do niej… Negral 🙂

kolejny dupek, którego “poniosła” chwila

Ten facet wygląda jak stary przydeptany kapeć. Nie ma czego żałować. Takiego kwiatu, to pół światu.

Managera tez zwolniła

Głupi kutas

Wypromowała faceta i odpowiednio wystylizowała. Odwdzięczył się zdradą.

Lubie jej program

Można Jej nie lubić, ale każde rozstanie, a już z planami ślubnymi w tle, jest ciężkie i trudne. Trzymaj się Maja!

jak ją zdradził to dobrze zrobiła

[b]gość, 28-09-15, 11:02 napisał(a):[/b]Maja nie jest inteligentna. Nie ma nic do powiedzenia. Cóż ona ma do zaoferowania?Dzięki niej zaistniał w mediach. Jako “wybitny ” a jest przecietny

kolo jest ponoć ciepły

Nuuuuudaaaaa

Maja nie jest inteligentna. Nie ma nic do powiedzenia. Cóż ona ma do zaoferowania?

Moze smialo juz wystepowac jako ofiara medycyny “estetycznej”