Małgorzata Socha pokazała na Insta cienie macierzyństwa

malgosia-socha-ggg-R1 malgosia-socha-ggg-R1

Pod koniec stycznia Małgorzata Socha po raz drugi została mamą. Aktorka urodziła córeczkę. Dziewczynka ma na imię Basia i – póki co – podporządkowała sobie mamę, która musi zapomnieć o tym, co lubi, na rzecz tego, co lubi jej dziecko.

Zobacz: Socha i Sienkiewicz na planie nowej serii Przyjaciółek (FOTO)

W czwartek media społecznościowe zostały zasypane lawiną zdjęć… pizzy. Wszystko za sprawą dnia pizzy, który chętnie świętowali internauci.

Chciała świętować i Małgosia Socha, niestety – przez wzgląd na dziecko – musiała się powstrzymać.

Aż ślinka cieknie! 🍕 Mam chrapkę, ale… 🙁🙁 #diet #dietformoms #pizza #yummy #pizzaday #missingpizza – napisała Socha na Instagramie.

Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Pizzy, więc można odstąpić od diety😘 – uświadomił ktoś aktorkę.

Socha odpisała:

Niestety nie do końca, a ochota jest! W tym cały problem 😁

Ktoś starał się zachęcić aktorkę do małej rozpusty:

Jadłam pizzę kilka dni po porodzie. Nigdy nie stosowałam diety eliminacyjnej. Warto spróbować kawałek i zobaczyć jak dziecko reaguje. Szkoda tak wszystkiego sobie odmawiać! Gratulacje przy okazji😊

Zobacz: Karmisz piersią? Dowiedz się, czy powinnaś być na jakiejś diecie

Ktoś inny pogratulował gwieździe wytrwałości:

Za jakis czas jak maluch podrosnie zjesz sobie sama cala a na razie brawo ze jestes wytrwala i taka rozsadna 😊.Jako mama sama wiesz co jest najlepsze dla Twojego dziecka 😊 Nooo i przynajmiej jest szansa ze dzisiejszej nocy dzieki temu pospisz 😊😊😊 – napisał.

A Wy jedliście dziś pizzę?

Aż ślinka cieknie! 🍕 Mam chrapkę, ale… 🙁🙁 #diet #dietformoms #pizza #yummy #pizzaday #missingpizza

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @malgosia_socha

Małgorzata Socha pokazała na Insta cienie macierzyństwa (Instagram)

Małgorzata Socha pokazała na Insta cienie macierzyństwa (Instagram)

Małgorzata Socha pokazała na Insta cienie macierzyństwa (Instagram)

Małgorzata Socha pokazała na Insta cienie macierzyństwa (Instagram)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

51 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 10-02-17, 19:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 16:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 15:26 napisał(a):[/b]Macierzyństwo nie ma dobrych stron.Jakoś mi się w to wierzyć nie chce.[/quote]Urodź, przekonaj się, tylko żeby potem nie było płaczu.[/quote]urodzilam i owszem, jest ciezko. Czasem nawet bardzo ciezko. Ale nie ma nic piekniejszego niz dziecko, ktore od tak podbiega do Ciebie, przytula z calych sil, daje buziaka i mowi “kocham”[/quote]Dziękuję, postoję – nie wydaje mi się to atrakcyjną propozycją, zwłaszcza za cenę zdrowia, o czasie i pieniądzach nie wspominając.

[b]gość, 10-02-17, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 10:27 napisał(a):[/b]Boże,następna… pani Małgosiu,szkoda,że wierzy pani w mity. Nie istnieje takie coś jak dieta mamy karmiącej. Proszę odnieść się do blogów hafija lub mataja i rozwiać swoje zabobonne myślenie. Daje pani przykład innym,rażąca niewiedza.Naprawdę dajecie się na to nabierać ? Nie je , bo chce schudnąć po ciąży , bo taki jest trend, żeby po porodzie być od razu chudym, tym bardziej że ona nieźle “przybyczyła” w ciąży.[/quote]Może rzeczywiście o to chodzi. Pierwsza myśl,dobra myśl.[/quote]Popieram. Dziecka to ona juz moze nawet nie karmi, a na scianki trzeba wrocic fit …[/quote]Taka jej praca, ze wyglad ma znaczenie. Czy to znaczy, ze jest gorsza od kobiet siedzących za biurkiem?

ostro twarz ostrzyknela

wstrętna jest, ostrzyknięty pysk jak najtańszy produkt szynkopodobny a wygląda staro. Paskuda i tyle. I jaka bidna pizzy nie zje bo przytyje odchudzony sztucznie żałosny grubator. Ja jem i jestem szczuplejsza od niej . nie znosze jej – słaba i kiepska. I brzydka. Po co ją promują?

[b]gość, 10-02-17, 19:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 14:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 11:57 napisał(a):[/b]Mit czy nie, ale coś w tym jest. Jak moja córka się urodziła jadłam normalnie wszystko i karmiłam. Zaraz skaza białkowa wysypka i kolki. Skoro dieta eliminacyjna to mit, to jakim cudem u nas dieta pomogła? :)Białko jest alergenem, alergeny przenikają do krwi. Na białko, czekoladę etc. trzeba zwracać uwagę bo mogą uczulać. Ale mleko matki nie tworzy się z zawartości żołądka, więc to co zjesz nie ma znaczenia.[/quote]Uwarzam sie za inteligetna osobe,biologia była jednym z moich ulubionych przedmiotów ale nawet tego nie wiedziałam! Człowiek naprawde uczy sie całe życie.[/quote]Uważam😂😂😂sorry jestem dyslektykiem[/quote]Ja też się niedawno dowiedziałam 🙂

[b]gość, 10-02-17, 20:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 19:50 napisał(a):[/b]W moim domu takiego jedzenia jak pizza nie ma, jest tylko zdrowe jedzenie, ryba, kasza, surówka.masakra[/quote]Hehe;)

[b]gość, 10-02-17, 20:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 19:50 napisał(a):[/b]W moim domu takiego jedzenia jak pizza nie ma, jest tylko zdrowe jedzenie, ryba, kasza, surówka.masakra[/quote]Nie lubię ograniczonych ludzi. Czy wiesz, że pizza też może być zdrowa?

[b]gość, 10-02-17, 14:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 11:57 napisał(a):[/b]Mit czy nie, ale coś w tym jest. Jak moja córka się urodziła jadłam normalnie wszystko i karmiłam. Zaraz skaza białkowa wysypka i kolki. Skoro dieta eliminacyjna to mit, to jakim cudem u nas dieta pomogła? :)Białko jest alergenem, alergeny przenikają do krwi. Na białko, czekoladę etc. trzeba zwracać uwagę bo mogą uczulać. Ale mleko matki nie tworzy się z zawartości żołądka, więc to co zjesz nie ma znaczenia.[/quote]Uwarzam sie za inteligetna osobe,biologia była jednym z moich ulubionych przedmiotów ale nawet tego nie wiedziałam! Człowiek naprawde uczy sie całe życie.

[b]gość, 10-02-17, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 14:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 11:57 napisał(a):[/b]Mit czy nie, ale coś w tym jest. Jak moja córka się urodziła jadłam normalnie wszystko i karmiłam. Zaraz skaza białkowa wysypka i kolki. Skoro dieta eliminacyjna to mit, to jakim cudem u nas dieta pomogła? :)Białko jest alergenem, alergeny przenikają do krwi. Na białko, czekoladę etc. trzeba zwracać uwagę bo mogą uczulać. Ale mleko matki nie tworzy się z zawartości żołądka, więc to co zjesz nie ma znaczenia.[/quote]Uwarzam sie za inteligetna osobe,biologia była jednym z moich ulubionych przedmiotów ale nawet tego nie wiedziałam! Człowiek naprawde uczy sie całe życie.[/quote]Uważam😂😂😂sorry jestem dyslektykiem

[b]gość, 10-02-17, 16:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 15:26 napisał(a):[/b]Macierzyństwo nie ma dobrych stron.Jakoś mi się w to wierzyć nie chce.[/quote]Urodź, przekonaj się, tylko żeby potem nie było płaczu.[/quote]urodzilam i owszem, jest ciezko. Czasem nawet bardzo ciezko. Ale nie ma nic piekniejszego niz dziecko, ktore od tak podbiega do Ciebie, przytula z calych sil, daje buziaka i mowi “kocham”

[b]gość, 10-02-17, 16:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 15:26 napisał(a):[/b]Macierzyństwo nie ma dobrych stron.Jakoś mi się w to wierzyć nie chce.[/quote]Urodź, przekonaj się, tylko żeby potem nie było płaczu.

[b]gość, 10-02-17, 15:26 napisał(a):[/b]Macierzyństwo nie ma dobrych stron.WIESZ OD MATKI??

W moim domu takiego jedzenia jak pizza nie ma, jest tylko zdrowe jedzenie, ryba, kasza, surówka.

[b]gość, 10-02-17, 19:50 napisał(a):[/b]W moim domu takiego jedzenia jak pizza nie ma, jest tylko zdrowe jedzenie, ryba, kasza, surówka.masakra

Codzienne znoje rozplodowek, nic nowego

[b]gość, 10-02-17, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 10:27 napisał(a):[/b]Boże,następna… pani Małgosiu,szkoda,że wierzy pani w mity. Nie istnieje takie coś jak dieta mamy karmiącej. Proszę odnieść się do blogów hafija lub mataja i rozwiać swoje zabobonne myślenie. Daje pani przykład innym,rażąca niewiedza.Naprawdę dajecie się na to nabierać ? Nie je , bo chce schudnąć po ciąży , bo taki jest trend, żeby po porodzie być od razu chudym, tym bardziej że ona nieźle “przybyczyła” w ciąży.[/quote]Może rzeczywiście o to chodzi. Pierwsza myśl,dobra myśl.[/quote]Popieram. Dziecka to ona juz moze nawet nie karmi, a na scianki trzeba wrocic fit …

[b]gość, 10-02-17, 15:26 napisał(a):[/b]Macierzyństwo nie ma dobrych stron.Jakoś mi się w to wierzyć nie chce.

Macierzyństwo nie ma dobrych stron.

[b]gość, 10-02-17, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 10:27 napisał(a):[/b]Boże,następna… pani Małgosiu,szkoda,że wierzy pani w mity. Nie istnieje takie coś jak dieta mamy karmiącej. Proszę odnieść się do blogów hafija lub mataja i rozwiać swoje zabobonne myślenie. Daje pani przykład innym,rażąca niewiedza.Naprawdę dajecie się na to nabierać ? Nie je , bo chce schudnąć po ciąży , bo taki jest trend, żeby po porodzie być od razu chudym, tym bardziej że ona nieźle “przybyczyła” w ciąży.[/quote]Może rzeczywiście o to chodzi. Pierwsza myśl,dobra myśl.

[b]gość, 10-02-17, 11:57 napisał(a):[/b]Mit czy nie, ale coś w tym jest. Jak moja córka się urodziła jadłam normalnie wszystko i karmiłam. Zaraz skaza białkowa wysypka i kolki. Skoro dieta eliminacyjna to mit, to jakim cudem u nas dieta pomogła? :)Białko jest alergenem, alergeny przenikają do krwi. Na białko, czekoladę etc. trzeba zwracać uwagę bo mogą uczulać. Ale mleko matki nie tworzy się z zawartości żołądka, więc to co zjesz nie ma znaczenia.

Ludzie, a moze ona poprostu sie odchudza

[b]gość, 10-02-17, 06:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 06:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 03:18 napisał(a):[/b]Serio? Wierzy w mityczną dietę eliminacyjną? I co? Kiwi też nie je, bo dzieciaczkowi się dupka pestkami zapcha?😂😂😂[/quote]😜[/quote]Hi, hi padłam. Swoją drogą można sobie zrobić pizzę w domu, z własnymi składnikami. Bez konserwantów, ostrych przypraw itp. niedługo nie bedzie można podczas karmienia oddychać, mrugać bo zaraz bobasek ma kolkę…

Ona nie zjadła pizzy ze względu na dziecko. Nie zjadła pizzy bo jest na diecie…

[b]gość, 10-02-17, 11:57 napisał(a):[/b]Mit czy nie, ale coś w tym jest. Jak moja córka się urodziła jadłam normalnie wszystko i karmiłam. Zaraz skaza białkowa wysypka i kolki. Skoro dieta eliminacyjna to mit, to jakim cudem u nas dieta pomogła? :)Jak miała skaze bialkowo to normalne, ze są kolki i wysypka…

Mit czy nie, ale coś w tym jest. Jak moja córka się urodziła jadłam normalnie wszystko i karmiłam. Zaraz skaza białkowa wysypka i kolki. Skoro dieta eliminacyjna to mit, to jakim cudem u nas dieta pomogła? 🙂

[b]gość, 10-02-17, 09:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-02-17, 23:37 napisał(a):[/b]To jest tylko i wyłącznie alergenów, które przenikają do krwi. Mleko nie powstaje z zawartości żołądka, ale właśnie z krwi. Tyle się mówi o tym, że nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej.Ale chyba Malo osob o tym slyszalo…ja nie mam żadnej diety eliminacyjnej, po prostu zdrowo jem. Moje dziecko jednak ma wzdęcia no i oczywiście to moja wina, bo przeciez tego, sramtego jeść nie powinnam. Dla przykładu moja siostra tez jadla wszystko i dziecko kolek nie miało.[/quote]Ja też jem prawie wszystko (oprócz ostrego, surowego mięsa itp.) i dziecku nic nie było i nie jest. Położne mówią, że dieta matek karmiących to mit.[/quote]W wielu miejscach swiata kobiety jedzą ostre i w ciąży i przy karmieniu, bo to dla nich “normalne” smaki. Teoretycznie dieta karmiąca to mit, w praktyce trzeba czasem cos wyeliminować, ale to juz indywidualne sytuacje.

[b]gość, 10-02-17, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 10:27 napisał(a):[/b]Boże,następna… pani Małgosiu,szkoda,że wierzy pani w mity. Nie istnieje takie coś jak dieta mamy karmiącej. Proszę odnieść się do blogów hafija lub mataja i rozwiać swoje zabobonne myślenie. Daje pani przykład innym,rażąca niewiedza.Naprawdę dajecie się na to nabierać ? Nie je , bo chce schudnąć po ciąży , bo taki jest trend, żeby po porodzie być od razu chudym, tym bardziej że ona nieźle “przybyczyła” w ciąży.[/quote]Może rzeczywiście o to chodzi. Pierwsza myśl,dobra myśl.

[b]gość, 10-02-17, 09:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-02-17, 23:37 napisał(a):[/b]To jest tylko i wyłącznie alergenów, które przenikają do krwi. Mleko nie powstaje z zawartości żołądka, ale właśnie z krwi. Tyle się mówi o tym, że nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej.Ale chyba Malo osob o tym slyszalo…ja nie mam żadnej diety eliminacyjnej, po prostu zdrowo jem. Moje dziecko jednak ma wzdęcia no i oczywiście to moja wina, bo przeciez tego, sramtego jeść nie powinnam. Dla przykładu moja siostra tez jadla wszystko i dziecko kolek nie miało.[/quote]Ja też jem prawie wszystko (oprócz ostrego, surowego mięsa itp.) i dziecku nic nie było i nie jest. Położne mówią, że dieta matek karmiących to mit.[/quote]Bo to JEST mit. Niestety nawet w niektórych szpitalach wmawia się to młodym matkom, dając listę rzeczy, które mogą jeść. Jak napisałam, tylko kwestia alergenów.

Boże,następna… pani Małgosiu,szkoda,że wierzy pani w mity. Nie istnieje takie coś jak dieta mamy karmiącej. Proszę odnieść się do blogów hafija lub mataja i rozwiać swoje zabobonne myślenie. Daje pani przykład innym,rażąca niewiedza.

[b]gość, 10-02-17, 10:27 napisał(a):[/b]Boże,następna… pani Małgosiu,szkoda,że wierzy pani w mity. Nie istnieje takie coś jak dieta mamy karmiącej. Proszę odnieść się do blogów hafija lub mataja i rozwiać swoje zabobonne myślenie. Daje pani przykład innym,rażąca niewiedza.Naprawdę dajecie się na to nabierać ? Nie je , bo chce schudnąć po ciąży , bo taki jest trend, żeby po porodzie być od razu chudym, tym bardziej że ona nieźle “przybyczyła” w ciąży.

Bąki mamy nie przechodzą do mleka hahahAni zmielona pizza 😂😂😂 true

[b]gość, 10-02-17, 07:49 napisał(a):[/b]Oj jaka ona męczennica.Ona jedyna karmi dziecko piersią i musi zachowywać dietę.Ja jem gotowane rzeczy,warzywa i owoce i widzę jedynie plusy.Śmieciowe żarcie nie jest dobre ani dla zdrowia dziecka,ani mamy.Ludzie! Pizza to nie jest śmieciowe żarcie! Dobre, drożdżowe ciasto i masa zdrowych dodatków a wszystko pieczone. Owszem, jeśli ciasto to wielka, gruba buła a do tego ser żółty kapie z pizzy plus jakieś salami i ciul wie co to jest tucząca, ale prawdziwa włoska pizza na cienkim kruchym spodzie plus dobre dodatki to naprawdę dobry posiłek.

Powiedzcie mi proszę co takiego jest w pizzy że nie można jej jeść przy karmieniu?

[b]gość, 10-02-17, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-02-17, 23:37 napisał(a):[/b]To jest tylko i wyłącznie alergenów, które przenikają do krwi. Mleko nie powstaje z zawartości żołądka, ale właśnie z krwi. Tyle się mówi o tym, że nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej.Ale chyba Malo osob o tym slyszalo…ja nie mam żadnej diety eliminacyjnej, po prostu zdrowo jem. Moje dziecko jednak ma wzdęcia no i oczywiście to moja wina, bo przeciez tego, sramtego jeść nie powinnam. Dla przykładu moja siostra tez jadla wszystko i dziecko kolek nie miało.[/quote]Ja też jem prawie wszystko (oprócz ostrego, surowego mięsa itp.) i dziecku nic nie było i nie jest. Położne mówią, że dieta matek karmiących to mit.

karmiace lochy w natarciu

[b]gość, 10-02-17, 07:49 napisał(a):[/b]Oj jaka ona męczennica.Ona jedyna karmi dziecko piersią i musi zachowywać dietę.Ja jem gotowane rzeczy,warzywa i owoce i widzę jedynie plusy.Śmieciowe żarcie nie jest dobre ani dla zdrowia dziecka,ani mamy. czy ona pisze, że jest męczennicą! Nie może niczego napisać? Na co ma ochotę a nie może! Pizza to nie śmieciowe żarcie i kogo obchodzi co ty jesz!

[b]gość, 10-02-17, 06:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-02-17, 03:18 napisał(a):[/b]Serio? Wierzy w mityczną dietę eliminacyjną? I co? Kiwi też nie je, bo dzieciaczkowi się dupka pestkami zapcha?😂😂😂[/quote]😜

Oj jaka ona męczennica.Ona jedyna karmi dziecko piersią i musi zachowywać dietę.Ja jem gotowane rzeczy,warzywa i owoce i widzę jedynie plusy.Śmieciowe żarcie nie jest dobre ani dla zdrowia dziecka,ani mamy.

[b]gość, 09-02-17, 23:37 napisał(a):[/b]To jest tylko i wyłącznie alergenów, które przenikają do krwi. Mleko nie powstaje z zawartości żołądka, ale właśnie z krwi. Tyle się mówi o tym, że nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej.Ale chyba Malo osob o tym slyszalo…ja nie mam żadnej diety eliminacyjnej, po prostu zdrowo jem. Moje dziecko jednak ma wzdęcia no i oczywiście to moja wina, bo przeciez tego, sramtego jeść nie powinnam. Dla przykładu moja siostra tez jadla wszystko i dziecko kolek nie miało.

To jest tylko i wyłącznie alergenów, które przenikają do krwi. Mleko nie powstaje z zawartości żołądka, ale właśnie z krwi. Tyle się mówi o tym, że nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej.

Serio? Wierzy w mityczną dietę eliminacyjną? I co? Kiwi też nie je, bo dzieciaczkowi się dupka pestkami zapcha?

[b]gość, 10-02-17, 03:18 napisał(a):[/b]Serio? Wierzy w mityczną dietę eliminacyjną? I co? Kiwi też nie je, bo dzieciaczkowi się dupka pestkami zapcha?😂😂😂

No a co to pizzy nie mozna zjesc jak sie karmi? Pierwsze,slysze

Mie widze problemu, moglaby sama sobie przyrzadzic pizze prEciez to jest banal, no i delikatny sos z samych pomidorow, jakas wedlina ze zdrowej zywnosci, rukola, pomidor, ser przeciez to nie sa rzeczy ktorych nie wolno jest jesli dziecko nie.ma alergii. Nie popadajmy w skrajnosc, znam taka co je tylko na parze, nic.nie bo.ma wrazliwe dziecko co sama wywnioskowala chyba nabialu nie je ale.wpieprza maslo.na chleb xddd

A od kiedy pizzy jesc nie wolno? Mleko bierze sie z krwi a nie tresci zoladkowej.

już odchudzanie ;/ niech zobaczy na Pink 🙂

Przecież napisała diet for moms, oczywiście że chodzi o karmienie piersią.

No i super,że dba o dobro dziecka. Zje pizze jeszcze nie raz później; -) zdrowia dla dzidzi

jej chyba bardziej chodziło o to, że karmi piersią ale jeżeli faktycznie już się odchudza to faktycznie z jednej strony głupia ale z drugiej jak tak będzie sobie pozwalać to wiesz w końcu z zawodu jest aktorką więc i zarabia również ciałem.

Bardzo sympatyczna babka.