Małgorzata Socha zdradziła, jak udało jej się schudnąć
Choć wielu chwaliło jej sylwetkę, kiedy pojawiła się pierwszy raz na salonach po porodzie, media plotkowały, że Małgorzata Socha nie jest zadowolona ze swojego wyglądu. Ostatnio jednak (na evencie lodów Magnum) wprost zachwycała smukłą talią i zgrabnymi nogami. Magazyn Flesz donosi właśnie, że aktorka schudła aż dwa rozmiary. Jak to zrobiła?
Socha nie stosowała drakońskich diet i nie chodziła na siłownię. Pomogło bieganie, a zmotywowała ją do tego książka Beaty Sadowskiej:
– Uważam, że najważniejszy jest rozsądek. Ja przede wszystkim zdrowo się odżywiam i biegam. Niesamowitą motywacją jest dla mnie książka Beaty Sadowskiej. Podobnie jak ona, biorę dziecko do wózka i idę biegać. To idealna forma ruchu, bo jednocześnie mogę spędzać czas z Zosią i trenować – zdradza w rozmowie z czasopismem.
Jak widać, działa!

Bieganie z wózkiem to nie jest bieganie. Nie ma mowy nawet o szybkim marszu. Chyba, że komuś chce się tuptać jak gejsza,ale to się mija z celem. I trzeba mieć dziecko “wózkowe”, a nie uciekające z wózka.
pazerne babsko!
2 rozmiary to ok. 10 kg. Nie szafujcie tak
Nigdy nie widzialyscie wozka joggera?
wiecznie plotą te truizmy, nic nowego się nie dowiadujemy… szkoda newsa robić
[b]gość, 03-06-14, 19:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 18:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 18:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:07 napisał(a):[/b]Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?też się zastanawiałam jak to wygląda…[/quote]wystarczy mieć wózek przed soba. Nie trzeba biec sprintem . Przynajmniej sie rusza a nie używa dziecka do wytłumaczenia swojej nadwagi i lenistwa. Zreszta nie trzeba biegac można spokojnie ćwiczyć jednocześnie bawiąc sie z dzieckiem . Ale co kto lubi :)[/quote]Nadal mam odczucia ambiwalentne. Trochę czasu minęło, odkąd jeździłam z wózkiem, ale nie aż tyle, żebym nie potrafiła wyobrazić sobie tych kombinacji w wykonaniu Sochy czy Sadowskiej. I mimo wszystko jakoś tego nie widzę.[/quote]w jej wykonaniu pewnie nie 🙂 zapewne dietetyk i osobisty trener plus opiekunka do dziecka na czas ostrych ćwiczen czyli cos na co zwyklych mam nie stac. Ale kolo mojego domu w parku widze mamy cwiczace w parku z dzieciaczkami w wozkach i truchcik 🙂 ja im zawsze kibicuje bo kilogramy po ciazy to ciezka sprawa do tego stres i zmeczenie opieka nad maluszkiem.[/quote]nic tylko szukanie wymówek! wielokrotnie widziałam kobiety biegające- truchtające w parku i pchające przed sobą wózek z dzieckiem. znam matke 2-jki dzieci 6msc i 2 lata, która codziennie ćwiczy w domu godzinę. nie ma nianiek ale figure jak modelka[/quote]nauczcie sie czytac ze zrozumieniem . napisala ze pewnie Socha korzysta z takich rzeczy jak trenerzy i dietetycy a normalne matki widzi biegajace w parku i cwiczace mimo tego ze opieka nad dzieckiem jest meczaca i ze im kibicuje bo walcza o zgrabna sylwetke. Chryste skad tyle jadu ?
zaraz będzie reklamować cud-diety i inne środki odchudzające!
Ja zaczęłam biegać w zeszłym tygodniu, bez wózka.. Polecam każdą formę ruchu, wystarczy chcieć.
[b]gość, 03-06-14, 21:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 20:15 napisał(a):[/b]przestańcie już chrzanić o tych osobistych dietetykach i osobistych trenerach, na które was nie stać! jak pójdziecie do dietetyka i ułoży wam diete, to też będzie dietetyk “osobisty”. a nie wyobrażam sobie, żeby nawet jakaś sławna osoba miała tak “osobistego” dietetyka, który by codziennie układał nowe menu (może jeszcze gotował?)..Każda ogarnięta kobieta mając do dyspozycji internet jest w stanie sama ułożyć zdrowy jadłospis i oraz znaleźć odpowiednie dla siebie ćwiczenia. A jak ktoś ma “ciężką dupę” (tzn jest leniwy) i uwielbia jeść (w dodatku niezdrowe rzeczy), to ani trener, ani dietetyk nie pomogą.popieram:-)[/quote]a słyszałyście o diecie w pojemniczkach któe dowożą codziennie albo zamawia sie je w necie? czy u was jesli chodzi o diete i ruch to tylko suchy chleb i pasanie krów?[/quote]Aneta Zając reklamuje takie jedzenie i efektów jakoś brak,więc widać chęci się liczą, a nie kasa.W marketach nie brakuje warzyw,ale jak ktoś woli boczek, to jego wybór.W biedzie można umrzeć z głodu,a nie z przejedzenia, więc brak kasy to żadna wymówka.
A chłopcy to pewnie Franki, Kubusie i Kacperki:)
W grupie mojej córeczki w przedszkolu na 15 dziewczynek 9 to Zosie. Współczuje tym dzieciom. Jak owce stadzie.
[b]gość, 03-06-14, 18:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 18:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:07 napisał(a):[/b]Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?też się zastanawiałam jak to wygląda…[/quote]wystarczy mieć wózek przed soba. Nie trzeba biec sprintem . Przynajmniej sie rusza a nie używa dziecka do wytłumaczenia swojej nadwagi i lenistwa. Zreszta nie trzeba biegac można spokojnie ćwiczyć jednocześnie bawiąc sie z dzieckiem . Ale co kto lubi :)[/quote]Nadal mam odczucia ambiwalentne. Trochę czasu minęło, odkąd jeździłam z wózkiem, ale nie aż tyle, żebym nie potrafiła wyobrazić sobie tych kombinacji w wykonaniu Sochy czy Sadowskiej. I mimo wszystko jakoś tego nie widzę.[/quote]w jej wykonaniu pewnie nie 🙂 zapewne dietetyk i osobisty trener plus opiekunka do dziecka na czas ostrych ćwiczen czyli cos na co zwyklych mam nie stac. Ale kolo mojego domu w parku widze mamy cwiczace w parku z dzieciaczkami w wozkach i truchcik 🙂 ja im zawsze kibicuje bo kilogramy po ciazy to ciezka sprawa do tego stres i zmeczenie opieka nad maluszkiem.[/quote]nic tylko szukanie wymówek! wielokrotnie widziałam kobiety biegające- truchtające w parku i pchające przed sobą wózek z dzieckiem. znam matke 2-jki dzieci 6msc i 2 lata, która codziennie ćwiczy w domu godzinę. nie ma nianiek ale figure jak modelka
[b]gość, 03-06-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 20:15 napisał(a):[/b]przestańcie już chrzanić o tych osobistych dietetykach i osobistych trenerach, na które was nie stać! jak pójdziecie do dietetyka i ułoży wam diete, to też będzie dietetyk “osobisty”. a nie wyobrażam sobie, żeby nawet jakaś sławna osoba miała tak “osobistego” dietetyka, który by codziennie układał nowe menu (może jeszcze gotował?)..Każda ogarnięta kobieta mając do dyspozycji internet jest w stanie sama ułożyć zdrowy jadłospis i oraz znaleźć odpowiednie dla siebie ćwiczenia. A jak ktoś ma “ciężką dupę” (tzn jest leniwy) i uwielbia jeść (w dodatku niezdrowe rzeczy), to ani trener, ani dietetyk nie pomogą.popieram:-)[/quote]Ja również. A najbardziej zawsze śmieszą mnie teksty o grubych kościach, problemach z tarczycą, genach (bo mama też gruba) itd. A z mojego doświadczenia wynika, że każdy jest gruby przez to, że nie je a ŻRE i nie ma ruchu. Osoby chore to są jednostki. Reszta jest gruba na własne życzenie ale leń zawsze znajdzie wymówkę.
przestańcie już chrzanić o tych osobistych dietetykach i osobistych trenerach, na które was nie stać! jak pójdziecie do dietetyka i ułoży wam diete, to też będzie dietetyk “osobisty”. a nie wyobrażam sobie, żeby nawet jakaś sławna osoba miała tak “osobistego” dietetyka, który by codziennie układał nowe menu (może jeszcze gotował?)..Każda ogarnięta kobieta mając do dyspozycji internet jest w stanie sama ułożyć zdrowy jadłospis i oraz znaleźć odpowiednie dla siebie ćwiczenia. A jak ktoś ma “ciężką dupę” (tzn jest leniwy) i uwielbia jeść (w dodatku niezdrowe rzeczy), to ani trener, ani dietetyk nie pomogą.
[b]gość, 03-06-14, 20:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 20:15 napisał(a):[/b]przestańcie już chrzanić o tych osobistych dietetykach i osobistych trenerach, na które was nie stać! jak pójdziecie do dietetyka i ułoży wam diete, to też będzie dietetyk “osobisty”. a nie wyobrażam sobie, żeby nawet jakaś sławna osoba miała tak “osobistego” dietetyka, który by codziennie układał nowe menu (może jeszcze gotował?)..Każda ogarnięta kobieta mając do dyspozycji internet jest w stanie sama ułożyć zdrowy jadłospis i oraz znaleźć odpowiednie dla siebie ćwiczenia. A jak ktoś ma “ciężką dupę” (tzn jest leniwy) i uwielbia jeść (w dodatku niezdrowe rzeczy), to ani trener, ani dietetyk nie pomogą.popieram:-)[/quote]a słyszałyście o diecie w pojemniczkach któe dowożą codziennie albo zamawia sie je w necie? czy u was jesli chodzi o diete i ruch to tylko suchy chleb i pasanie krów?
Ja zaczęłam biegać w zeszłym tygodniu, bez wózka.. Polecam każdą formę ruchu, wystarczy chcieć.
Spokojnie bez większych wyrzeczeń mozna po ciazy wrócić do dawnych kształtów. Pod warunkiem oczywiście ze sie nie przytyje 30 🙂 Wystarczy codziennie z dzieckiem spacerować minimum 1,5h, karmić piersia, jesc w miarę racjonalnie (z reszta przy karmieniu z fast foodami sie nie poszaleje). 3-4 razy w tyg po 30-40 min poćwiczyć w domu brzuszki, przesiady, skłony lub pokręcił hula hopja jestem 4 miesiące i 1 tydzien po porodzie. Z 66kg wychodząc po tyg ze szpitala wazylam 60kg. Teraz 55
[b]gość, 03-06-14, 20:15 napisał(a):[/b]przestańcie już chrzanić o tych osobistych dietetykach i osobistych trenerach, na które was nie stać! jak pójdziecie do dietetyka i ułoży wam diete, to też będzie dietetyk “osobisty”. a nie wyobrażam sobie, żeby nawet jakaś sławna osoba miała tak “osobistego” dietetyka, który by codziennie układał nowe menu (może jeszcze gotował?)..Każda ogarnięta kobieta mając do dyspozycji internet jest w stanie sama ułożyć zdrowy jadłospis i oraz znaleźć odpowiednie dla siebie ćwiczenia. A jak ktoś ma “ciężką dupę” (tzn jest leniwy) i uwielbia jeść (w dodatku niezdrowe rzeczy), to ani trener, ani dietetyk nie pomogą.popieram:-)
[b]gość, 03-06-14, 17:07 napisał(a):[/b]Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?też się zastanawiałam jak to wygląda…
[b]gość, 03-06-14, 18:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:07 napisał(a):[/b]Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?też się zastanawiałam jak to wygląda…[/quote]wystarczy mieć wózek przed soba. Nie trzeba biec sprintem . Przynajmniej sie rusza a nie używa dziecka do wytłumaczenia swojej nadwagi i lenistwa. Zreszta nie trzeba biegac można spokojnie ćwiczyć jednocześnie bawiąc sie z dzieckiem . Ale co kto lubi :)[/quote]Nadal mam odczucia ambiwalentne. Trochę czasu minęło, odkąd jeździłam z wózkiem, ale nie aż tyle, żebym nie potrafiła wyobrazić sobie tych kombinacji w wykonaniu Sochy czy Sadowskiej. I mimo wszystko jakoś tego nie widzę.[/quote]w jej wykonaniu pewnie nie 🙂 zapewne dietetyk i osobisty trener plus opiekunka do dziecka na czas ostrych ćwiczen czyli cos na co zwyklych mam nie stac. Ale kolo mojego domu w parku widze mamy cwiczace w parku z dzieciaczkami w wozkach i truchcik 🙂 ja im zawsze kibicuje bo kilogramy po ciazy to ciezka sprawa do tego stres i zmeczenie opieka nad maluszkiem.
nie wierze w ani jedno jej słowo, po tym jak wmawiala ze paraliż twarzy to efekt złego makijazu
[b]gość, 03-06-14, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:07 napisał(a):[/b]Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?też się zastanawiałam jak to wygląda…[/quote]wystarczy mieć wózek przed soba. Nie trzeba biec sprintem . Przynajmniej sie rusza a nie używa dziecka do wytłumaczenia swojej nadwagi i lenistwa. Zreszta nie trzeba biegac można spokojnie ćwiczyć jednocześnie bawiąc sie z dzieckiem . Ale co kto lubi :)[/quote]Nadal mam odczucia ambiwalentne. Trochę czasu minęło, odkąd jeździłam z wózkiem, ale nie aż tyle, żebym nie potrafiła wyobrazić sobie tych kombinacji w wykonaniu Sochy czy Sadowskiej. I mimo wszystko jakoś tego nie widzę.
[b]gość, 03-06-14, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 09:18 napisał(a):[/b]Typowa grubokoscista polka z twarza jak kartofel. Ot, taka Bozena.A Ty ot, taka Nicola z warzywniaka….[/quote]grubokoścista powiadasz? nawet nie wiesz, jaka ona jest drobniutka na żywo. zresztą i na zdjęciach widać, że do dużych nie należy.
Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?
[b]gość, 03-06-14, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 17:07 napisał(a):[/b]Biega pchając przed sobą wózek z dzieckiem, czy ciągnie go z sobą?też się zastanawiałam jak to wygląda…[/quote]wystarczy mieć wózek przed soba. Nie trzeba biec sprintem . Przynajmniej sie rusza a nie używa dziecka do wytłumaczenia swojej nadwagi i lenistwa. Zreszta nie trzeba biegac można spokojnie ćwiczyć jednocześnie bawiąc sie z dzieckiem . Ale co kto lubi 🙂
[b]gość, 03-06-14, 08:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 08:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 06:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 00:21 napisał(a):[/b]A co trzeba zrobić p. Małgosiu, żeby jednego dnia twarz była normalna a drugiego spuchnięta, nie do poznania. To mnie interesuje bardziej niż schudnięcie.i mnie[/quote]jestescie zlosliwe. To jej sprawa. Widocznie czula sie zle i chciala cos dla siebie zrobic. Na poczatku efekt byl przerysowany, ale teraz ladnie wyglada! Madralinskie panie, ktore to samo by zrobily gdyby je bylo stac.[/quote]Dokładnie! Najbardziej szydzą te, które by chciały, ale ich nie stać :D[/quote]Szydzą te co oczy mają. Mogła w domu dwa tygodnie posiedzieć a nie straszyć ludzi napompowanymi polikami i mimiką jak z horrorów. To raz. A jak już wyszła do ludzi wyglądając jak monstrum, to niech nie pitoli, że od rzodkiewki jej się tak porobiło czy tam innego warzywa. To dwa.
Najwwiększa motywacją jest to, że zaraz musi iść na imprezę gdzie ogląda ją mnóstwo ludzi 🙂
[b]gość, 03-06-14, 09:18 napisał(a):[/b]Typowa grubokoscista polka z twarza jak kartofel. Ot, taka Bozena.A Ty ot, taka Nicola z warzywniaka….
[b]gość, 03-06-14, 12:37 napisał(a):[/b]wszedzie tylko temat pdchudzania, diet, wagi…przez to wszystko dopadlo i mnie, miliony diet, treningi, ciagle myslenie o jedzeniu, ciagle przegladanie poradnikow odchudzajacych, wyszukiwanie artykulow, nawet w nocy sni mi sie zarcie, o niczym innym nie mysle i teraz mam poczatki bulimii ;/ moje zycie kreci sie tylko wokol zarcia…co robic ??? ;/dać sobie na luz i omijać szerokim łukiem takie portale jak ten. głupota internautek to ostatnia rzecz, której Ci do szczęścia potrzeba. dobrze robi znalezienie sobie jakiegoś hobby.
wszedzie tylko temat pdchudzania, diet, wagi…przez to wszystko dopadlo i mnie, miliony diet, treningi, ciagle myslenie o jedzeniu, ciagle przegladanie poradnikow odchudzajacych, wyszukiwanie artykulow, nawet w nocy sni mi sie zarcie, o niczym innym nie mysle i teraz mam poczatki bulimii ;/ moje zycie kreci sie tylko wokol zarcia…co robic ??? ;/
Ma źle rozprowadzony samooplacz
Powiem tak. Po porodzie wyglądałem strasznie. Rok czasu zajęło mi dojście do formy a zawsze byłam zadbana i przytyłam tylko 12 kg. Gdybym zaraz po uredzeniu miała sie pokazywać na takich imprezach i być fotografowana tez bym sie starała zrobic wszystko żeby jakoś wyglądać. Ci ludzie na tym zarabiają no tak to działa! Jak ja bym mogła zarobić 5 tys za to ze bym sie pokazała pięknie ubrana na ściance to tez bym to robiła !!!
ona ma skłonności do tycia, kiedyś była pyzata wiec niech nie pierdoli że tak lekko wróciła do formy, takie same brednie jak te o złym makijażu na zbotoksowanej mordzie
[b]gość, 03-06-14, 08:04 napisał(a):[/b]Nie powala. Taką sylwetkę to mam bez osobistego trenera, bez diety cud, bez specjalnych wózków.chodzi o wózek z dzieckiem, taki specjalny. gratuluję figury i inteligencji!!
[b]gość, 03-06-14, 08:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 08:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 06:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 00:21 napisał(a):[/b]A co trzeba zrobić p. Małgosiu, żeby jednego dnia twarz była normalna a drugiego spuchnięta, nie do poznania. To mnie interesuje bardziej niż schudnięcie.i mnie[/quote]jestescie zlosliwe. To jej sprawa. Widocznie czula sie zle i chciala cos dla siebie zrobic. Na poczatku efekt byl przerysowany, ale teraz ladnie wyglada! Madralinskie panie, ktore to samo by zrobily gdyby je bylo stac.[/quote]Dokładnie! Najbardziej szydzą te, które by chciały, ale ich nie stać :D[/quote]ale skąd wiesz? konkretnie, skąd? znasz osoby które ją skrytykowały?
[b]gość, 03-06-14, 10:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 09:56 napisał(a):[/b]Ja tak tez robiłam zeby schudnąć, ale po miesiącu zatrzymalam sie z pytaniem “co ja robię”? Dziecko znosi to trzęsienie i wyboje, bo mamusia sie spasla i musi zrzucić. To nie jest dobry czas spędzony z dzieckiem, nie oszukujmy sie.Nie zesraj sie czasami,ze zaraz sie cos dzieciaczkowi stanie…[/quote]no tak, bo z dzieckiem trzeba zalegać w barłogu z tłustymi włosami i koniecznie cały czas je tulić i wtłaczać kolejne kaszki, a w siebie przy tej okazji kolejną pakę chipsów. bo mamusia po porodzie musi się zregenerować. a jak dzieci się bawią, to co? może omijają wyboje i wertepy? bez przesady, dziecko to nie wazon, nie stłucze się, co najwyżej guza nabije i tyle.
Krolowa sciemy!!! Po oskarzanianiu makijazystki o napuchnieta twarz nie wierze w zadne slowo tej zaklamanej pani z podrzednego serialu.
Ja tak tez robiłam zeby schudnąć, ale po miesiącu zatrzymalam sie z pytaniem “co ja robię”? Dziecko znosi to trzęsienie i wyboje, bo mamusia sie spasla i musi zrzucić. To nie jest dobry czas spędzony z dzieckiem, nie oszukujmy sie.
[b]gość, 03-06-14, 09:56 napisał(a):[/b]Ja tak tez robiłam zeby schudnąć, ale po miesiącu zatrzymalam sie z pytaniem “co ja robię”? Dziecko znosi to trzęsienie i wyboje, bo mamusia sie spasla i musi zrzucić. To nie jest dobry czas spędzony z dzieckiem, nie oszukujmy sie.Nie zesraj sie czasami,ze zaraz sie cos dzieciaczkowi stanie…
Typowa grubokoscista polka z twarza jak kartofel. Ot, taka Bozena.
Nie powala. Taką sylwetkę to mam bez osobistego trenera, bez diety cud, bez specjalnych wózków.
[b]gość, 03-06-14, 08:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 06:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 00:21 napisał(a):[/b]A co trzeba zrobić p. Małgosiu, żeby jednego dnia twarz była normalna a drugiego spuchnięta, nie do poznania. To mnie interesuje bardziej niż schudnięcie.i mnie[/quote]jestescie zlosliwe. To jej sprawa. Widocznie czula sie zle i chciala cos dla siebie zrobic. Na poczatku efekt byl przerysowany, ale teraz ladnie wyglada! Madralinskie panie, ktore to samo by zrobily gdyby je bylo stac.[/quote]Dokładnie! Najbardziej szydzą te, które by chciały, ale ich nie stać 😀
[b]gość, 03-06-14, 06:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-06-14, 00:21 napisał(a):[/b]A co trzeba zrobić p. Małgosiu, żeby jednego dnia twarz była normalna a drugiego spuchnięta, nie do poznania. To mnie interesuje bardziej niż schudnięcie.i mnie[/quote]jestescie zlosliwe. To jej sprawa. Widocznie czula sie zle i chciala cos dla siebie zrobic. Na poczatku efekt byl przerysowany, ale teraz ladnie wyglada! Madralinskie panie, ktore to samo by zrobily gdyby je bylo stac.
Jestem szczupla, nie mam wlasnego dziecka, ale pomagam komuś przy dziecku. Godzina pchania wózka to duzy wysilek fizyczny, pot, zmeczenie, wiec schudniecie po ciąży nie bedzie trudne. Ale trzeba sie ruszać i jeść w odpowiedni sposób.
Wiele kobiet jeździ na rolkach popychając wózek z dzieckiem. Super sprawa. Kiedy mijam na trasie takie osoby zawsze uśmiecham się – nawet sama do siebie.
Sa specjalne wozki nawet do jezdzenia na rolkach!! Boze co za ciemnota czasem!!
Szkoda, że wraz z wagą mózg jej wyparował-zrobić sobie taką krzywdę-mam na myśli twarz
Super sprawa ja tak z synem wylatalam 15kg mniej!
A co trzeba zrobić p. Małgosiu, żeby jednego dnia twarz była normalna a drugiego spuchnięta, nie do poznania. To mnie interesuje bardziej niż schudnięcie.
[b]gość, 03-06-14, 00:21 napisał(a):[/b]A co trzeba zrobić p. Małgosiu, żeby jednego dnia twarz była normalna a drugiego spuchnięta, nie do poznania. To mnie interesuje bardziej niż schudnięcie.i mnie