Mama Anny Przybylskiej: Kocham Was aniołowie dobroci
Po śmierci osób zostają zapomniane profile-widmo, chronione hasłem. Z niektórych jednak korzysta rodzina. Matka Anny Przybylskiej, zmarłej rok temu, za pośrednictwem Facebooka podziękowała wszystkim, którzy odwiedzają grób jej córki. Jak się okazuje.
Wielokrotnie miałam okazję spotykać się z odwiedzającymi, rozmawiać z nimi i zobaczyć, że nie przybywają oni wyłącznie z rodzinnej Gdyni, lecz także z wielu odległych zakątków Polski, a niektórzy nawet spoza jej granic. Liczba zniczy i kwiatów pozostawianych na przestrzeni mijającego roku to nie setki lecz tysiące. Te symboliczne dowody pamięci pozwoliły mi zrozumieć, jak wiele pozytywnej energii potrafiła wyzwolić moja córka. Za każdą chwilę poświęconą pamięci Ani pragnę z całego serca podziękować całej tej rzeszy anonimowych ludzi, którzy niekiedy zmieniali swoje plany urlopowe, by tylko zajrzeć na cmentarz. Pragnę podziękować również tym wszystkim, których zainspirowani życiem mojej córki, w ślad za nią postanowili czynić dobro i nie poprzestali na samym tylko postanowieniu. To wszystko naprawdę wiele dla mnie znaczy i pomaga mi godzić się z jej odejściem – pisze pani Krystyna, matka Anny.
W poniedziałek, 5 października, odbędzie się msza w intencji zmarłej gwiazdy.
Już niebawem, bo 05 października 2015 roku, minie rok od tragicznego dnia, w którym zgasło radosne i uśmiechnięte życie…
Posted by Anna Przybylska on 1 października 2015
[b]gość, 04-10-15, 12:21 napisał(a):[/b]Nie powiem o Przybylskiej nic złego, mało znana aktorka 2 filmów i kilku seriali. Ale wychwalanie jej, robienie z niej świętej to na serio gruba przesada. Oczywiste jest, że jak każda matka kochała swoje dzieci nad życie i chciała dla nich jak najlepiej ale robienie z niej królowej serc to przesada i to dużaNie powiem o Przybylskiej nic złego, tylko to, że jest jest mało znaną aktorką 2 seriali… Jesteś głupia jak but od lewej nogi.
Nie powiem o Przybylskiej nic złego, mało znana aktorka 2 filmów i kilku seriali. Ale wychwalanie jej, robienie z niej świętej to na serio gruba przesada. Oczywiste jest, że jak każda matka kochała swoje dzieci nad życie i chciała dla nich jak najlepiej ale robienie z niej królowej serc to przesada i to duża
[b]gość, 04-10-15, 18:21 napisał(a):[/b]Czy wy nie rozumiecie, że ona była znana? Wiadomo, że ludzie będą bardziej przeżywać jej śmierć niż zwykłego Kowalskiego. Miała fanów, była w miarę lubiana…nie dziwota, że ludzie ją wspominają.Nie, ludzie tego nie rozumieją, będą teraz wspominać swoje ciotki, wujków i sąsiadki z rakiem, o których nikt nie pisze. Polska to kraj idiotów.
Masz bardzo ograniczone myślenie i podejście do ludzi odmiennego zdania. To, że ktoś ma inne poglądy, nie znaczy, że nie jest “porządny”. Empatia? Słowo tak bardzo oklepane w dzisiejszych czasach. Zastanów się, czy warto krytykować kogoś za to, że myśli inaczej i czy sama faktycznie jesteś, jak to mówisz, “porządną” osobą, czy tylko stereotypowym Polaczkiem-cebulaczkiem, którego boli wszelki przejaw własnego myślenia u innych ;)Ja wolę nadużywać słowa “empatia” , ty natomiast zostań przy swoim ulubionym: “Polaczek-cebulaczek.
NIECH DOBRY BÓG PRZENIKNIE WASZE SERCA ,DA WAM POKÓJ BOŻY I MĄDROŚĆ BOŻĄ ,A DUCH ŚWIĘTY NIECH DA WAM RADOŚĆ I BOŻĄ WRAŻLIWOŚĆ.NIECH WAS BÓG BŁOGOSŁAWIAMEN
[b]gość, 04-10-15, 01:53 napisał(a):[/b] I niech zdechnie ta twoja kolezanka jak najszybciej mam nadzieje ze cała twoja rodzina będzie zdychać w męczarniach a ty będziesz na to patrzeć i zdechniesz ostatnia, yebane ścierwo.
Co za kretynki smierci sobie zycza. dwie glupie jak but. Nie zycz tego co tobie nie mile.
Czy wy nie rozumiecie, że ona była znana? Wiadomo, że ludzie będą bardziej przeżywać jej śmierć niż zwykłego Kowalskiego. Miała fanów, była w miarę lubiana…nie dziwota, że ludzie ją wspominają.
Do komentarza z 5.
[b]gość, 04-10-15, 05:45 napisał(a):[/b]Jestem bardzo wrażliwą osobą i śmierć ludzi odbieram jako coś smutnego. Każdy ludzki dramat i cierpienie są paskudne. Ale istotnie, w przypadku Przybylskiej zaskakujące jest jak bardzo ludzie zniekształcają rzeczywistość.Nagle okazuje się, że była wybitną aktorką, najwspanialszą matką świata, aniołem stąpającym po ziemi….Dla rodziny? Zawsze taka będzie, ale fala medialnego szumu ludzi, którzy znają ją z rólki w marnym serialu to już PRZESADA.Była piękną kobietą, była matką, córką, żoną…była też marną aktorką, która nie grała wiele, a już z pewnością nie grała dobrych ról. Nie przekłamujmy rzeczywistości tylko dlatego, że tak wypada.Współczuje rodzinie i bliskim, ale żale obcych ludzi znających ją z TV są po prostu żałosne, bo większość z Was jest obojętna na zwykłe ludzkie ciepienie wokół WAS. No tak, po co się przejmować skoro to nie jest medialne ani modne.Dokąd zmierza ten świat, pomniki dla sławnych i bogatych, zapomnienie i obojętność dla zwykłych pozostałych ludzi z otoczenia.W sporej mierze Cię popieram. Rozumiem, że podobno nie mówi się źle o zmarłych, ale w tym przypadku, wiele osób ( zarówno związanych, jak i niezwiązanych z mediami ) przesadza po całości. A spróbuj tylko mieć własne zdanie, inne od masowego bełkotu pseudo-uwielbienia, a już wytykają “brak serca” czy “przepełnienie jadem” -_-” Sama nie uważam się za kogoś szczególnie wrażliwego, ale nie pojmuję, jak można żyć podwójnymi standardami, co jest takie typowe dla wielu “obrońców-wazeliniarzy”. Generalnie, byłoby mi ich szkoda, że są zaślepieni w swej głupiej ignoracji, ale wiem, że to byłoby marnowanie moich cennych i rzadkich okruchów współczucia. Nie jestem może wybitnie dobrą osobą, ale mam jeszcze na tyle dobry wzrok duszy, by wiedzieć, komu warto pomóc i kim się przejąć. Niemedialnie, bez szumu i bez tej okropnej dwulicowości.
[b]gość, 04-10-15, 00:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-10-15, 00:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 23:54 napisał(a):[/b]Czytając komentarze stwierdzam, żę niektórzy z was nie mają serca… co w was siedzi? Dlaczego jesteści tacy przepełnieni jadem?Boli Cię, że ktoś może mieć inne zdanie, niż Ty? To, że komuś ( w tym i mi samej ) nie podoba się sakralizowanie Przybylskiej, jakby tylko ona jedna umarła na raka, nie znaczy, że jest przepełniony jadem czy że nie ma serca. Z byle aktoreczki najniższych lotów zrobiło się mega gwiazdę, a po jej śmierci, chcieli ją wręcz wynosić ponad innych zmarłych na raka i stawiać jej pomniki. Żenada nad żenadę. A co do Ciebie: pamiętaj, lepiej nie mieć serca, niż mózgu i własnego zdania ;)[/quote]Nic mnie nie boli, po prostu nie rozumiem czemu na świecie jest więcej ludzi twojego pokroju, a mniej porządnych i empatycznych jednostek.[/quote]Masz bardzo ograniczone myślenie i podejście do ludzi odmiennego zdania. To, że ktoś ma inne poglądy, nie znaczy, że nie jest “porządny”. Empatia? Słowo tak bardzo oklepane w dzisiejszych czasach. Zastanów się, czy warto krytykować kogoś za to, że myśli inaczej i czy sama faktycznie jesteś, jak to mówisz, “porządną” osobą, czy tylko stereotypowym Polaczkiem-cebulaczkiem, którego boli wszelki przejaw własnego myślenia u innych 😉
Jestem bardzo wrażliwą osobą i śmierć ludzi odbieram jako coś smutnego. Każdy ludzki dramat i cierpienie są paskudne. Ale istotnie, w przypadku Przybylskiej zaskakujące jest jak bardzo ludzie zniekształcają rzeczywistość.Nagle okazuje się, że była wybitną aktorką, najwspanialszą matką świata, aniołem stąpającym po ziemi….Dla rodziny? Zawsze taka będzie, ale fala medialnego szumu ludzi, którzy znają ją z rólki w marnym serialu to już PRZESADA.Była piękną kobietą, była matką, córką, żoną…była też marną aktorką, która nie grała wiele, a już z pewnością nie grała dobrych ról. Nie przekłamujmy rzeczywistości tylko dlatego, że tak wypada.Współczuje rodzinie i bliskim, ale żale obcych ludzi znających ją z TV są po prostu żałosne, bo większość z Was jest obojętna na zwykłe ludzkie ciepienie wokół WAS. No tak, po co się przejmować skoro to nie jest medialne ani modne.Dokąd zmierza ten świat, pomniki dla sławnych i bogatych, zapomnienie i obojętność dla zwykłych pozostałych ludzi z otoczenia.
Raka trzustki jak I wiele innych nowotworow powoduje spozywanie produktow odzwierzecych ! “The China Study ” najlepsza ksiazka na ten temat
Nie karm ich , to sa debile. RIP Ania , bylas sliczna I madra
[b]gość, 04-10-15, 00:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 23:54 napisał(a):[/b]Czytając komentarze stwierdzam, żę niektórzy z was nie mają serca… co w was siedzi? Dlaczego jesteści tacy przepełnieni jadem?Boli Cię, że ktoś może mieć inne zdanie, niż Ty? To, że komuś ( w tym i mi samej ) nie podoba się sakralizowanie Przybylskiej, jakby tylko ona jedna umarła na raka, nie znaczy, że jest przepełniony jadem czy że nie ma serca. Z byle aktoreczki najniższych lotów zrobiło się mega gwiazdę, a po jej śmierci, chcieli ją wręcz wynosić ponad innych zmarłych na raka i stawiać jej pomniki. Żenada nad żenadę. A co do Ciebie: pamiętaj, lepiej nie mieć serca, niż mózgu i własnego zdania ;)[/quote]Nic mnie nie boli, po prostu nie rozumiem czemu na świecie jest więcej ludzi twojego pokroju, a mniej porządnych i empatycznych jednostek.
Mam trojke dzieci w tym samym wieku,co miala Pani Ania nie wyobrazam sobie nie widziec jak dalej rosna,i wole nie myslec co musialyby przezyc,kocham was dzieciaczki!wspolczuje calej rodzinie
I niech zdechnie ta twoja kolezanka jak najszybciej
[b]gość, 03-10-15, 23:54 napisał(a):[/b]Czytając komentarze stwierdzam, żę niektórzy z was nie mają serca… co w was siedzi? Dlaczego jesteści tacy przepełnieni jadem?Boli Cię, że ktoś może mieć inne zdanie, niż Ty? To, że komuś ( w tym i mi samej ) nie podoba się sakralizowanie Przybylskiej, jakby tylko ona jedna umarła na raka, nie znaczy, że jest przepełniony jadem czy że nie ma serca. Z byle aktoreczki najniższych lotów zrobiło się mega gwiazdę, a po jej śmierci, chcieli ją wręcz wynosić ponad innych zmarłych na raka i stawiać jej pomniki. Żenada nad żenadę. A co do Ciebie: pamiętaj, lepiej nie mieć serca, niż mózgu i własnego zdania 😉
to już minął rok?? przeraża mnie, jak ten czas szybko leci… wszyscy z każdym dniem zbliżamy sie do śmierci, wykorzystajmy każdy dzień jak najlepiej..
Dobra, nie nnudźcie już. Była, umarła. Ani nie zagrała nic wybitnego, ani nie była specjalnie osobowością. Ot matka trójki dzieci i dla nich to najwiekszy ból.Przynajmniej miała łatwe i lekkie życie. Moja kuzynka umarła też w tym wieku osierociła córkę i mała nawet nie dostała renty rodzinnej- zabrakło 2 mies składek, bo była za duża luka między jedną pracą a drugą. Z powodu choroby.Pani Ania- żal jej okrutnie, ale to taka marna aktoreczka od golizny z wulgarnym gustem i niemiła była bardzo.
[b]gość, 03-10-15, 23:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-10-15, 22:27 napisał(a):[/b]Umarła i koniec, życie. Moja koleżanka ma 39 lat, dwoje małych dzieci, umiera na szpiczaka, bo nie zakwalifikowała się do leczenia klinicznego. Jest lek, który może przedłużyć jej życie, ale po prostu jej nie zakwalifikowano do programu. Nie ma pieniędzy, nie ma fejmu, gaśnie z dnia na dzień i zdaje sobie z tego sprawę. Takich ludzi są dziesiątki tysięcy – anonimowych, biednych, skazanych na śmierć przez chory system służby zdrowia i brak kasy. Nie róbcie z Przybylskiej świętej.zgadzsm się,bardzo mi żal jej Rodziny,dzieci ale błagam nie róbcie z niej świętej matki, partnerki czy córki. To jest żałosne,że wielkich fanow przybywa po śmierci[/quote]Zgadzam sie. Tyle ludzi choruje i umiera, to część życia. Pozostawiają po sobie pustkę. A ona była młoda i ładna i dlatego taki wielki żal po niej. Nie oszukujmy sie że była jakąś wielką filantropką i ratowała świat. Wiadomo że jej szkoda bo młoda i dzieci małe zostawiła ale ten żal po niej jakby umarła jakaś wielka bohaterka to śmieszne jest.
Przecudowna ciepła i piękna kobieta. Piękna Ania…tęsknimy
Czytając komentarze stwierdzam, żę niektórzy z was nie mają serca… co w was siedzi? Dlaczego jesteści tacy przepełnieni jadem?
[b]gość, 03-10-15, 22:27 napisał(a):[/b]Umarła i koniec, życie. Moja koleżanka ma 39 lat, dwoje małych dzieci, umiera na szpiczaka, bo nie zakwalifikowała się do leczenia klinicznego. Jest lek, który może przedłużyć jej życie, ale po prostu jej nie zakwalifikowano do programu. Nie ma pieniędzy, nie ma fejmu, gaśnie z dnia na dzień i zdaje sobie z tego sprawę. Takich ludzi są dziesiątki tysięcy – anonimowych, biednych, skazanych na śmierć przez chory system służby zdrowia i brak kasy. Nie róbcie z Przybylskiej świętej.zgadzsm się,bardzo mi żal jej Rodziny,dzieci ale błagam nie róbcie z niej świętej matki, partnerki czy córki. To jest żałosne,że wielkich fanow przybywa po śmierci
OMG to już rok? Jak ten czas leci…
Takich ludzi sa tysiace,ale sa oni anonimowiMi osobiscie szkoda kazdej takiej osoby,zwlaszcza mlodych matek,ojcow,malutkich dzieci one sa jeszcze tak malutkie a zycie ich takbokrutnie doswiadcza. Nie powinno byc takich chorob, nikt nie zasluzyl na umieranie w mekach..
[b]gość, 03-10-15, 22:27 napisał(a):[/b]Umarła i koniec, życie. Moja koleżanka ma 39 lat, dwoje małych dzieci, umiera na szpiczaka, bo nie zakwalifikowała się do leczenia klinicznego. Jest lek, który może przedłużyć jej życie, ale po prostu jej nie zakwalifikowano do programu. Nie ma pieniędzy, nie ma fejmu, gaśnie z dnia na dzień i zdaje sobie z tego sprawę. Takich ludzi są dziesiątki tysięcy – anonimowych, biednych, skazanych na śmierć przez chory system służby zdrowia i brak kasy. Nie róbcie z Przybylskiej świętej.:/
Już prawie rok…pamiętamy Aniu, byłaś wspaniałą osobą,
Jezu, minal rok, ja czytajac ten artykul znowu placze. Tak mi szkoda Ani Przybylskiej, pamietamy Aniu o Tobie
Ciężko jest mi oglądać z nią filmy, nie mogę zrozumieć dlaczego tak młoda osoba tak szybko odeszła.
Umarła i koniec, życie. Moja koleżanka ma 39 lat, dwoje małych dzieci, umiera na szpiczaka, bo nie zakwalifikowała się do leczenia klinicznego. Jest lek, który może przedłużyć jej życie, ale po prostu jej nie zakwalifikowano do programu. Nie ma pieniędzy, nie ma fejmu, gaśnie z dnia na dzień i zdaje sobie z tego sprawę. Takich ludzi są dziesiątki tysięcy – anonimowych, biednych, skazanych na śmierć przez chory system służby zdrowia i brak kasy. Nie róbcie z Przybylskiej świętej.
Przecudowna ciepła i piękna kobieta. Piękna Ania…tęsknimy
Ani nikt nie zastąpi…bardzo smutne..współczucia dla Rodziny…
Przeokropnie smutne.
[b]gość, 03-10-15, 21:33 napisał(a):[/b]Już prawie rok…pamiętamy Aniu, byłaś wspaniałą osobą.