Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

1-74-R1 1-74-R1

Od najmłodszych lat muszą mierzyć się z błyskiem wszechobecnych fleszy. Jednym wychodzi to na dobre, innym niekoniecznie. Bycie dzieckiem znanej gwiazdy to z pewnością niełatwe zadanie. Ostatnio paparazzi przyłapali Kim Kardashian z córką i mężem na lotnisku. Nori była bardzo senna i próbowała zmrużyć oko na ramieniu ojca – fotografujący mieli to w nosie i oślepiali ją lampami aparatów.

Ta mama była bardzo ostrożna. Swojego synka pokazała światu dopiero wtedy, gdy ten skończył 21 miesięcy. Teraz już go nie ukrywa. Z resztą na nastroszonych papsami ulicach Kalifornii byłoby to niemożliwe.

Mowa o Reese Witherspoon (39 l.), która niedawno urodziła drugiego synka, któremu nadano imię Tennessee. Ojcem malca jest Jim Toth, starszej dwójki Ryan Phillippe.

Ostatnio sfotografowano aktorkę z chłopczykiem podczas śniadania na mieście. Mama piła zdrowy koktajl, dziecku pozwoliła na tłustego pączka.

Reese z pewnością nie dogadałaby się z Gwyneth Paltrow i innymi mamusiami, które serwują swojemu potomstwu dietetyczne menu.

Nie zaszkodzi?

&nbsp
Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

Mama popija zdrowy koktajl, synek zajada pączka (FOTO)

   
53 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ja mojej rodzinie serwuję zdrową kuchnię. nie jemy czerwonego mięsa, nawet krczaka czy indyka raz w tygodniu, zazwyczaj ryby i dania wege. nawet do zwykłych pełnoziarnistych tostów jemy sałatki owocowe albo koktajle. bez surowych warzyw nie ma posiłku (nawet w owocówkach jest surowy szpinak, kkurydza albo choć bazylia) ale na pączki czy frytki też dzieciom pozwalam. w domu nie robię ale czasami ma mieście nie robię z tego problemu. przy zdrowej diecie czasami nawet frytki i żeberka nie zaszkodzą.

Od tłustego , niezdrowego jedzenia są tylko problemy , uważam że nie powinismy demonizować z tym pączkiem , ale trzeba trzymać rękę na pulsie.Moja córcia od nieregularnego jedzenia miała cieżkie zaparcia ,pomógł nam dicopeg junior, czasami nadal korzystam z jego dobrodziejstwa , ale sporadycznie, bo zywienie mojej corki uległo zmianie o 360%.

[b]gość, 12-04-15, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa. Zmuszanie do wegańskiej diety od małego szkodzi, nie aż tak jak Mac, ale bez przesady. Jak dziecko raz na jakiś czas zje pączka, to nic mu się nie stanie, wiesz? Dziećiństwo pełne rygoru co do diety i z setką dodatkowych zajęć to nie dziecinstwo, tylko zachcianki mamusi, a dzieciak czuje presję. Ja jadłam normalne domowe jedzenie, pączki też mi się zdarzaly, a chuda bylam jak szczapa, bo spędzałam czas aktywnie. Dzieciństwo ma być normalne, pełne miłości, spędzania czasu z rodzicami, zabawy, i przyjemnej nauki, a nie po szkole balet, 2 języki i zajęcia ze śpiewu.[/quote]Nie wiem jakim trzeba byc ignorantem, zeby jedzenie warzyw i owoców utożsamiać z wegańska dietą. A słowo dieta z odchudzaniem. Kowalczyk też jest na diecie. 4000 kcal.

Polskie “domowe jedzenie” to zazwyczaj smażone mięcho lub jakieś placki, tluste sosy, zupy na śmietanie i tłustym mięchu, kluski, ziemniaki, makarony. To na obiad. Śniadanie i kolacja- obowiązkowe kanapeczki z wędlinką i masełkiem albo paróweczki. No i sok owocowy bo sok to samo zdrowie. To już jest syf i niewiele różni się od fakt foodow! A wy jeszcze raz w tygodniu sama chemia- zupka chińska lub mc Donald’s. Jak chcecie byc zdrowi jedzie zdrowo, jak nie chcecie to jedzcie ten syf dalej. Ale co was obchodzi jak swoje dzieci karmią ludzie z większa świadomością żywieniową? To, ze moje dzieci nie jedzą chemii nie oznacza, ze sa nieszczęśliwe! Lubią orzechy, nasiona i suszone owoce (niby tez sam cukier ale są też witaminy i mikroelementy). Jedzą warzywa, kasze, mięcho i nabiał. I szczerze mi was żal, że jecie byle co i jeszcze uważacie się za lepszych od innych.

[b]gość, 13-04-15, 09:16 napisał(a):[/b]Co do dyskusji poniżej- ludzie, tu nie chodzi o to czy ktoś ma lub będzie miał w przyszłości problemy z wagą. To, że dziecko jest szczupłe czy grube o niczym nie świadczy. Dla mnie jako matki dziecko ma być zdrowe, a dając mu “od czasu do czasu” raz w tygodniu fast foody czy zupki chińskie (popatrz na co chorują/ umierają Azjaci u których królują zupki instant mimo zdrowej diety na codzień) mu szkodzisz, nie tym że utyje, tym że niszczysz mu zdrowie i nawyki. Teraz córka ma 13 lat je raz w tygodniu ale zapewne nie decyduje o reszcie posiłków. Gdy sama zacznie decydować gwarantuje ci, że będzie je jadła częściej bo a) będą jej smakować b) uzależni się od nich c) są wygodne i szybkie do przygotowania. Wg mnie od małego powinno się dbać o to by dziecko jadło prawdziwe jedzenie a nie coś co jest tak przetworzone, że nim nie jest. Po co np dawać kilkuletniemu dziecku słodycze skoro można owoca? Szczególnie, że teraz jest do nich taka dostępność? Nie lepiej od małego wyrabiać mu zdrowe nawyki? Ja za dziecka jadłam warzywa i owoce, nieszczęśliwego dzieciństwa nie miałam, a prawdopodobnie dzięki temu nie smakuje mi to sztuczne jedzenie.Dokładnie! Niestety wszyscy uważają, ze dziecko musi jeść słodycze bo inaczej zabiera mu się dzieciństwo!

Ja staram się by moje dzieci zdrowo się odżywiały,jadły dużo owoców i warzyw.Jednak w czasie urlopu czasami są jakieś słodycze,chipsy,nieregularne posiłki.Wtedy na bolący brzuch i zaparcia podaję im Dicopeg-Junior.

[b]gość, 12-04-15, 14:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Zmuszanie do wegańskiej diety od małego szkodzi, nie aż tak jak Mac, ale bez przesady. Jak dziecko raz na jakiś czas zje pączka, to nic mu się nie stanie, wiesz? Dziećiństwo pełne rygoru co do diety i z setką dodatkowych zajęć to nie dziecinstwo, tylko zachcianki mamusi, a dzieciak czuje presję. Ja jadłam normalne domowe jedzenie, pączki też mi się zdarzaly, a chuda bylam jak szczapa, bo spędzałam czas aktywnie. Dzieciństwo ma być normalne, pełne miłości, spędzania czasu z rodzicami, zabawy, i przyjemnej nauki, a nie po szkole balet, 2 języki i zajęcia ze śpiewu.[/quote]Zgadzam się z 2-gim komentarzem.[/quote]Dokladnie – nikt nie mowi, ze dziecko ma dzien na dzien opychac sie jedynie fast foodami czy slodaczami, nikt nie mowi, ze ma byc wychowywane bezstresowo i nie miec zadnych obowiazkow, zajec. Ale trzeba we wszystkim znalezc zloty srodek a niektore to rzucaja sie tu na widok jednego poczka czy czekolady jakby cos takiego zjedzone raz w tyg mialo kogos zabic

[b]gość, 12-04-15, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 22:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:54 napisał(a):[/b]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.Szkoda dziecka, naprawdę pomyśl o jakiś domowych kluskach i lekkich zupach. Znajomy sobie rozwalił żołądek na fast foodach po kilku latach. Strach jak to paskudztwo zadziała na dłuższą metę u dziecka, przecież raz w tygodniu to dużo.[/quote]Nie zarabiam kroci, wszystko, co jemy, jest domowe (w granicach rozsądku, makaron czy majonez kupuję:)), pełnowartościowe i w miarę zdrowe. Córka nie ma nawyku jadania w restauracjach typu McDonald`s. Naprawdę myślisz, że jedna taka chińska zupka w tygodniu spustoszy jej organizm? Mnie się wydaje, że nie, aczkolwiek upierać się nie będę.[/quote]Piszesz, ze facet sobie rozwalil organizm po paru latachna fast foodach. No wlasnie po paru latach, przeciez kobieta wyzej nigdzie nie napisala, ze jej dzieci dzien na dzien jedza, fast foody, frytki, zupki chinskie, chipsy i slodycze a po prostu pozwalaja sobie na to w granicach rozsadku[/quote]Raz w tygodniu to sporo, zresztą skąd wiesz, że to dziecko nie będzie się żywiło właśnie latami tymi zupkami. Nie mówiąc już o tym, że jak pójdzie na studia to niezdrowe nawyki jej zostaną, a gotować domowych posiłków już nie będzie komu. Myślisz, że po co wtedy sięgnie?[/quote]Raz w tygodniu to sporo? Głupia jesteś czy co? Przecież dziewczyna napisała, że gotuje sama obiady, więc córka będzie raczej znała podstawy gotowania. Nikt nie będzie katować dzieciaka durnymi dietami ani nie pozwalać na jedzenie McDonalda codziennie.

[b]gość, 13-04-15, 00:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 22:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:54 napisał(a):[/b]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.Szkoda dziecka, naprawdę pomyśl o jakiś domowych kluskach i lekkich zupach. Znajomy sobie rozwalił żołądek na fast foodach po kilku latach. Strach jak to paskudztwo zadziała na dłuższą metę u dziecka, przecież raz w tygodniu to dużo.[/quote]Nie zarabiam kroci, wszystko, co jemy, jest domowe (w granicach rozsądku, makaron czy majonez kupuję:)), pełnowartościowe i w miarę zdrowe. Córka nie ma nawyku jadania w restauracjach typu McDonald`s. Naprawdę myślisz, że jedna taka chińska zupka w tygodniu spustoszy jej organizm? Mnie się wydaje, że nie, aczkolwiek upierać się nie będę.[/quote]Piszesz, ze facet sobie rozwalil organizm po paru latachna fast foodach. No wlasnie po paru latach, przeciez kobieta wyzej nigdzie nie napisala, ze jej dzieci dzien na dzien jedza, fast foody, frytki, zupki chinskie, chipsy i slodycze a po prostu pozwalaja sobie na to w granicach rozsadku[/quote]Raz w tygodniu to sporo, zresztą skąd wiesz, że to dziecko nie będzie się żywiło właśnie latami tymi zupkami. Nie mówiąc już o tym, że jak pójdzie na studia to niezdrowe nawyki jej zostaną, a gotować domowych posiłków już nie będzie komu. Myślisz, że po co wtedy sięgnie?[/quote]Raz w tygodniu to sporo? Głupia jesteś czy co? Przecież dziewczyna napisała, że gotuje sama obiady, więc córka będzie raczej znała podstawy gotowania. Nikt nie będzie katować dzieciaka durnymi dietami ani nie pozwalać na jedzenie McDonalda codziennie.[/quote]*Ani pozwalać

Co do dyskusji poniżej- ludzie, tu nie chodzi o to czy ktoś ma lub będzie miał w przyszłości problemy z wagą. To, że dziecko jest szczupłe czy grube o niczym nie świadczy. Dla mnie jako matki dziecko ma być zdrowe, a dając mu “od czasu do czasu” raz w tygodniu fast foody czy zupki chińskie (popatrz na co chorują/ umierają Azjaci u których królują zupki instant mimo zdrowej diety na codzień) mu szkodzisz, nie tym że utyje, tym że niszczysz mu zdrowie i nawyki. Teraz córka ma 13 lat je raz w tygodniu ale zapewne nie decyduje o reszcie posiłków. Gdy sama zacznie decydować gwarantuje ci, że będzie je jadła częściej bo a) będą jej smakować b) uzależni się od nich c) są wygodne i szybkie do przygotowania. Wg mnie od małego powinno się dbać o to by dziecko jadło prawdziwe jedzenie a nie coś co jest tak przetworzone, że nim nie jest. Po co np dawać kilkuletniemu dziecku słodycze skoro można owoca? Szczególnie, że teraz jest do nich taka dostępność? Nie lepiej od małego wyrabiać mu zdrowe nawyki? Ja za dziecka jadłam warzywa i owoce, nieszczęśliwego dzieciństwa nie miałam, a prawdopodobnie dzięki temu nie smakuje mi to sztuczne jedzenie.

[b]gość, 12-04-15, 14:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Zmuszanie do wegańskiej diety od małego szkodzi, nie aż tak jak Mac, ale bez przesady. Jak dziecko raz na jakiś czas zje pączka, to nic mu się nie stanie, wiesz? Dziećiństwo pełne rygoru co do diety i z setką dodatkowych zajęć to nie dziecinstwo, tylko zachcianki mamusi, a dzieciak czuje presję. Ja jadłam normalne domowe jedzenie, pączki też mi się zdarzaly, a chuda bylam jak szczapa, bo spędzałam czas aktywnie. Dzieciństwo ma być normalne, pełne miłości, spędzania czasu z rodzicami, zabawy, i przyjemnej nauki, a nie po szkole balet, 2 języki i zajęcia ze śpiewu.[/quote]Zgadzam się z 2-gim komentarzem.[/quote]Dawanie dziecku do jedzenia warzyw i owoców jest równoznaczne z dietą wegańską?

super ubrana na tych zdjęciach świetna bluza plus ładne getry…extra

[b]gość, 12-04-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Nie rób z piczy jeziora, od zjedzenia frytek jeszcze nikt nie umarł. [/quote]Dziecko karmić zupką chińską?[/quote]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.[/quote]Szkoda dziecka, naprawdę pomyśl o jakiś domowych kluskach i lekkich zupach. Znajomy sobie rozwalił żołądek na fast foodach po kilku latach. Strach jak to paskudztwo zadziała na dłuższą metę u dziecka, przecież raz w tygodniu to dużo.[/quote]Nie zarabiam kroci, wszystko, co jemy, jest domowe (w granicach rozsądku, makaron czy majonez kupuję:)), pełnowartościowe i w miarę zdrowe. Córka nie ma nawyku jadania w restauracjach typu McDonald`s. Naprawdę myślisz, że jedna taka chińska zupka w tygodniu spustoszy jej organizm? Mnie się wydaje, że nie, aczkolwiek upierać się nie będę.[/quote]Piszesz, ze facet sobie rozwalil organizm po paru latachna fast foodach. No wlasnie po paru latach, przeciez kobieta wyzej nigdzie nie napisala, ze jej dzieci dzien na dzien jedza, fast foody, frytki, zupki chinskie, chipsy i slodycze a po prostu pozwalaja sobie na to w granicach rozsadku

[b]gość, 12-04-15, 22:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:54 napisał(a):[/b]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.Szkoda dziecka, naprawdę pomyśl o jakiś domowych kluskach i lekkich zupach. Znajomy sobie rozwalił żołądek na fast foodach po kilku latach. Strach jak to paskudztwo zadziała na dłuższą metę u dziecka, przecież raz w tygodniu to dużo.[/quote]Nie zarabiam kroci, wszystko, co jemy, jest domowe (w granicach rozsądku, makaron czy majonez kupuję:)), pełnowartościowe i w miarę zdrowe. Córka nie ma nawyku jadania w restauracjach typu McDonald`s. Naprawdę myślisz, że jedna taka chińska zupka w tygodniu spustoszy jej organizm? Mnie się wydaje, że nie, aczkolwiek upierać się nie będę.[/quote]Piszesz, ze facet sobie rozwalil organizm po paru latachna fast foodach. No wlasnie po paru latach, przeciez kobieta wyzej nigdzie nie napisala, ze jej dzieci dzien na dzien jedza, fast foody, frytki, zupki chinskie, chipsy i slodycze a po prostu pozwalaja sobie na to w granicach rozsadku[/quote]Raz w tygodniu to sporo, zresztą skąd wiesz, że to dziecko nie będzie się żywiło właśnie latami tymi zupkami. Nie mówiąc już o tym, że jak pójdzie na studia to niezdrowe nawyki jej zostaną, a gotować domowych posiłków już nie będzie komu. Myślisz, że po co wtedy sięgnie?

[b]gość, 12-04-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 11:13 napisał(a):[/b]ona jest taka normalna 🙂 że aż miło popatrzeć , nie gwiazdorzy zwykła normalna babka :)Jak obrażała po pijaku z mężem policjantów to aż nadto swojska była. Szczególnie jak za kratami wylądowali.[/quote]Skad masz pewnosc? Jest jakies video czy sie bazujesz na plotach z kozaczka[/quote]akurat video jest i nawet było komentawane na kozaczku..i owszem gwiazdorzyła mówiąc do policjanta “czy ty wiesz kim ja jestem”

[b]gość, 12-04-15, 20:39 napisał(a):[/b]A mój mały zje sobie i pączka i miseczke czekoladowych kuleczek i kurde nawet batona. I co ? Chudziutki drobny chłopczyk ma to w genach po prostu. Prawda jest taka że dzieci grubasów są grube bo mają to w genach . Dzieci z genem otyłości jak będą za dużo wpieprzać to będą tłuste ,a te drugie i tak będą chude. Ja mogę jeść wszystko i tak mam super sylwetkę tak samo jak mama i babcia. Mój facet i tak jest chudy i będziemy chodzić do MC Donalda 2 razy w tygodniu jak będzie mi się podobać ,a że wy jesteście grube ,albo po bigmacu przytyjecie kilogram to współczuje. Zdrowe jedzenie oczywiście też ,ale nie przesadzam dziecko też chce czasami coś dobrego zjeść.cukier i fastfoody sa niezdrowe. też lubię (niestety) mc donalda i tez jestem szczupła (po rodzicach). ale to nie jest żaden powód do radości i mimo wszystko staram się ograniczać niezdrowe jedzenie.

A mój mały zje sobie i pączka i miseczke czekoladowych kuleczek i kurde nawet batona. I co ? Chudziutki drobny chłopczyk ma to w genach po prostu. Prawda jest taka że dzieci grubasów są grube bo mają to w genach . Dzieci z genem otyłości jak będą za dużo wpieprzać to będą tłuste ,a te drugie i tak będą chude. Ja mogę jeść wszystko i tak mam super sylwetkę tak samo jak mama i babcia. Mój facet i tak jest chudy i będziemy chodzić do MC Donalda 2 razy w tygodniu jak będzie mi się podobać ,a że wy jesteście grube ,albo po bigmacu przytyjecie kilogram to współczuje. Zdrowe jedzenie oczywiście też ,ale nie przesadzam dziecko też chce czasami coś dobrego zjeść.

Śliczny chłopczyk 🙂

Jesli nie sprobuje paczka, to nie bedzie wiedzial jakie dziecinstwo moze byc fajne, matki katujace dzieci ksiazkowa dieta pozdrawiam znad talerza paczkow, po joggingu rzecz jasna, zeby sie nie odlozylo.

Cos dobrego zjesc czyli paczka haha a moze owoca lub marchewke cos dobrego dla mamusi chyba lol

[b]gość, 12-04-15, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Nie rób z piczy jeziora, od zjedzenia frytek jeszcze nikt nie umarł. Nikt nie mówi, że jak dziecko nie zna smaku domowego jedzenia i jest żywione wyłącznie fast foodami, to jest zajebiście, ale jak między tymi zdrowymi posiłkami znajdzie się miejsce na chińską zupkę czy pączka smażonego na starym tłuszczu, to też się świat nie skończy. Znam dzieci, które nie chcą jeść dosłownie NIC, i rodzice cieszą się, jak zje cokolwiek, choćby to były słone paluszki.[/quote]Dziecko karmić zupką chińską?

Chłopiec wygląda zdrowo, nie ma nadwagi. Jak raz na jakiś czas zje kupnego pączka to nic mu nie będzie.. Najważniejsze jest to co jemy na co dzień.

[b]gość, 12-04-15, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Nie rób z piczy jeziora, od zjedzenia frytek jeszcze nikt nie umarł. [/quote]Dziecko karmić zupką chińską?[/quote]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.[/quote]Szkoda dziecka, naprawdę pomyśl o jakiś domowych kluskach i lekkich zupach. Znajomy sobie rozwalił żołądek na fast foodach po kilku latach. Strach jak to paskudztwo zadziała na dłuższą metę u dziecka, przecież raz w tygodniu to dużo.

[b]gość, 12-04-15, 19:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Nie rób z piczy jeziora, od zjedzenia frytek jeszcze nikt nie umarł. [/quote]Dziecko karmić zupką chińską?[/quote]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.[/quote]Szkoda dziecka, naprawdę pomyśl o jakiś domowych kluskach i lekkich zupach. Znajomy sobie rozwalił żołądek na fast foodach po kilku latach. Strach jak to paskudztwo zadziała na dłuższą metę u dziecka, przecież raz w tygodniu to dużo.[/quote]Nie zarabiam kroci, wszystko, co jemy, jest domowe (w granicach rozsądku, makaron czy majonez kupuję:)), pełnowartościowe i w miarę zdrowe. Córka nie ma nawyku jadania w restauracjach typu McDonald`s. Naprawdę myślisz, że jedna taka chińska zupka w tygodniu spustoszy jej organizm? Mnie się wydaje, że nie, aczkolwiek upierać się nie będę.

[b]gość, 12-04-15, 17:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Nie rób z piczy jeziora, od zjedzenia frytek jeszcze nikt nie umarł. [/quote]Dziecko karmić zupką chińską?[/quote]No. Moja 13-letnia córka od jakiegoś czasu zjada taką na kolację raz w tyg. Lubi. Oprócz tego zjada normalne, domowe posiłki, słodycze, czasem chipsy. Wszystko jest dla ludzi, byle w żadną stronę nie przesadzić.

[b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Nie rób z piczy jeziora, od zjedzenia frytek jeszcze nikt nie umarł. Nikt nie mówi, że jak dziecko nie zna smaku domowego jedzenia i jest żywione wyłącznie fast foodami, to jest zajebiście, ale jak między tymi zdrowymi posiłkami znajdzie się miejsce na chińską zupkę czy pączka smażonego na starym tłuszczu, to też się świat nie skończy. Znam dzieci, które nie chcą jeść dosłownie NIC, i rodzice cieszą się, jak zje cokolwiek, choćby to były słone paluszki.

[b]gość, 12-04-15, 12:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.Zmuszanie do wegańskiej diety od małego szkodzi, nie aż tak jak Mac, ale bez przesady. Jak dziecko raz na jakiś czas zje pączka, to nic mu się nie stanie, wiesz? Dziećiństwo pełne rygoru co do diety i z setką dodatkowych zajęć to nie dziecinstwo, tylko zachcianki mamusi, a dzieciak czuje presję. Ja jadłam normalne domowe jedzenie, pączki też mi się zdarzaly, a chuda bylam jak szczapa, bo spędzałam czas aktywnie. Dzieciństwo ma być normalne, pełne miłości, spędzania czasu z rodzicami, zabawy, i przyjemnej nauki, a nie po szkole balet, 2 języki i zajęcia ze śpiewu.[/quote]Zgadzam się z 2-gim komentarzem.

Po co niby miałaby wprowadzać dietę dziecku..

[b]gość, 12-04-15, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 11:13 napisał(a):[/b]ona jest taka normalna 🙂 że aż miło popatrzeć , nie gwiazdorzy zwykła normalna babka :)Jak obrażała po pijaku z mężem policjantów to aż nadto swojska była. Szczególnie jak za kratami wylądowali.[/quote]Skad masz pewnosc? Jest jakies video czy sie bazujesz na plotach z kozaczka[/quote]Nagranie z aresztowania dostępne na YT – polecam 🙂 Zdjęcie z policyjnej kartoteki – zdjęcia google.

Słodki maluch, bardzo uroczy.

Po jakiego ch**a wszędzie wciskacie ta kardashian…

ona ma sliczne dzieci

[b]gość, 12-04-15, 07:50 napisał(a):[/b]Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa. Zmuszanie do wegańskiej diety od małego szkodzi, nie aż tak jak Mac, ale bez przesady. Jak dziecko raz na jakiś czas zje pączka, to nic mu się nie stanie, wiesz? Dziećiństwo pełne rygoru co do diety i z setką dodatkowych zajęć to nie dziecinstwo, tylko zachcianki mamusi, a dzieciak czuje presję. Ja jadłam normalne domowe jedzenie, pączki też mi się zdarzaly, a chuda bylam jak szczapa, bo spędzałam czas aktywnie. Dzieciństwo ma być normalne, pełne miłości, spędzania czasu z rodzicami, zabawy, i przyjemnej nauki, a nie po szkole balet, 2 języki i zajęcia ze śpiewu.

szczęśliwe dziecko mądrej mamy

[b]gość, 12-04-15, 11:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 11:13 napisał(a):[/b]ona jest taka normalna 🙂 że aż miło popatrzeć , nie gwiazdorzy zwykła normalna babka :)Jak obrażała po pijaku z mężem policjantów to aż nadto swojska była. Szczególnie jak za kratami wylądowali.[/quote]Skad masz pewnosc? Jest jakies video czy sie bazujesz na plotach z kozaczka

[b]gość, 12-04-15, 11:13 napisał(a):[/b]ona jest taka normalna 🙂 że aż miło popatrzeć , nie gwiazdorzy zwykła normalna babka :)Jak obrażała po pijaku z mężem policjantów to aż nadto swojska była. Szczególnie jak za kratami wylądowali.

[b]gość, 12-04-15, 09:30 napisał(a):[/b]Jan Paweł II pomoże, jeśli pragniesz Dziecka:-)obserwuj na FB Bekę z mamuś na forach :)))

[b]gość, 12-04-15, 09:30 napisał(a):[/b]Jan Paweł II pomoże, jeśli pragniesz Dziecka:-)Chyba już nie bardzo. Zważywszy na to że już nie żyje od kilku lat. Szkieletom raczej już nic nie staje. Ale kto wie może jakiś inny klecha pomoże i wsadzi tam gdzie trzeba. A lepiej żeby już do dorosłej kobiety która tego chce niż do niepełnoletniego dziecka. 😉

[b]gość, 12-04-15, 11:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-04-15, 09:30 napisał(a):[/b]Jan Paweł II pomoże, jeśli pragniesz Dziecka:-)Chyba już nie bardzo. Zważywszy na to że już nie żyje od kilku lat. Szkieletom raczej już nic nie staje. Ale kto wie może jakiś inny klecha pomoże i wsadzi tam gdzie trzeba. A lepiej żeby już do dorosłej kobiety która tego chce niż do niepełnoletniego dziecka. ;)[/quote]dla tych którzy się nie zorientowali on już dawno nie żyje 😉

ona jest taka normalna 🙂 że aż miło popatrzeć , nie gwiazdorzy zwykła normalna babka 🙂

[b]gość, 12-04-15, 09:30 napisał(a):[/b]Jan Paweł II pomoże, jeśli pragniesz Dziecka:-)Niezbyt pragnę. Chociaż takiego fajnego gotowca jak ten ze zdjęć bym przygarnela. Już po etapie kup, zup itp.

Bardzo ja lubie, dobra aktorka

Jan Paweł II pomoże, jeśli pragniesz Dziecka:-)

Ale wy chyba nie myślicie, że to normalny pączek? Pewnie jakaś pieczona, bezglutenowa, wegańska wariacja.

Miło widzieć ładne dziecko.

Nie zaszkodzi? Na bank ten maluch już nie żyje.

Ale w tej Ameryce czołgami jeżdżą.

Pączki są do jedzenia. Dziecko rośnie, więc nic mu8 się nie stanie, jak zje czasem pączka.

akurat caka droge nioslo tego paczka i ani razu nie ugryzlo jeszcze przed czalgiem razem z matka trzymalo przy ustach i dalej poczek byl caly ;(?

Tak, chwalmy mamusie co karmią kilkuletnie dzieci frytkami z macdonalda a gańmy te które dają im warzywa i owoce. Przecież inaczej dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa.