Marcin Rogacewicz na spacerze z Kaczorowską. Okazuje się, że aktor ROZWODZI SIĘ z żoną
Marcin Rogacewicz znany z seriali “Agentki”, “Tatuśkowie”, “Na dobre i na złe”, czy “Przyjaciółki“. Mimo wielu ról raczej do tej pory był z dala od show biznesu, nie opowiadał o swoim życiu prywatnym i nie starał się o rozgłos.
Kaczorowska zalała się łzami na antenie. Mówiła o tęsknocie ZA MĘŻEM i córkami!
Marcin Rogacewicz rozwodzi się
Dziś wszystko się zmieniło, kiedy do sieci trafiły wspólne zdjęcia Marcina Rogacewicza z Agnieszką Kaczorowską. Zostali przyłapani na wspólnym spacerze. Zdjęcia paparazzi wywołały ogromne emocje, bowiem aktor ma żonę od 2013 roku. Para doczekała się czwórki dzieci: 11-letnie bliźniaczki, 10-letnią córkę i 4-letniego syna.
Chwilę później serwis “Pudelek” dowiedział się, że Marcin Rogacewicz rozwodzi się z żoną:
Na początku roku wpłynął do sądu pozew rozwodowy, którego jedną ze stron jest pan Marcin Rogacewicz. Rozwodzi się z panią Mają. Na razie jednak nie ma terminu pierwszej rozprawy. Na to za wcześnie – informuje Pudelka osoba z otoczenia aktora.
Oliwy do ognia dolał Maciej Pela, który wyjaśnił, dlaczego jeszcze nie wpłynął do sądu pozew o rozwód, a także ujawnił, że teraz w ich wspólnym domu częstym gościem jest Marcin Rogacewicz.




To teraz z Peli zmieni nazwisko na Rogowiecka pamietajcie karma zawsze wraca teraz tylko rozwody szybko sie rodzina nudzi dziwny swiat
Zona powinna dac mu dzieci.Powinna zadbac o siebie po tylu latach przcy.Znajoma miala trojke dzieci i mezowi odroslo.Partnerka miala jedno dziecko on trojke no i po pol roku czar znikl.Dzieci maja dzisiaj wspaniala relacje z matka.Duzo ja to kosztowalo bo jak matka nie wziela dzieci.Ulozyla sobie zycie i ma juz wnuki.Pozdrawiam
Już nie obejrzę z nim żadnego filmu a tym bardziej z nią
Jak można zostawić czwórkę dzieci dla takiej….i tak go zostawi
A tak zachwalal zone Dzieci kto urodzil wychowywal.Tatus na dochodne.Warszawka ogolnie mowiac.
Do kotła
Ja też nie obejrzę już żadnego filmu z nim…
Odechciewa mi się oglądać jakiegokolwiek filmu z nim….obrzydzenie mnie bierze….bleeeee