Marek Frąckowiak nie żyje
Marek Frąckowiak, znany aktor zmarł w wieku 67 lat.
W 2013 roku u aktora zdiagnozowano raka kręgosłupa. Frąckowiak przeszedł operację i wydawało się, że pokonał chorobę. Rok po usunięciu guza z dolnego odcinka kręgosłupa wykryto przerzuty. Choroba znów zaatakowała. Aktor przeszedł chemioterapię. Ostatecznie nie dał rady obronić się przed rakiem.
Chociaż był ciężko chory, do końca był aktywny zawodowo. W przyszłym roku widzowie zobaczą film z udziałem Marka Frąckowiaka – Kamerdyner.
O śmierci aktora poinformował między innymi na swoim profilu na Facebooku Łukasz Płoszajski:
znowu straciłem kolegę. poznaliśmy się na planie serialu. często spotykaliśmy się gdzieś w locie. pamiętam Twój uśmiech i głos. byłeś dobrym, wesołym, wrażliwym człowiekiem. uśmiecham się dziś w Twoją stronę. dziękuje. żegnaj Marku – napisał Płoszajski.



spoczywaj w pokoju
mądrzy ludzie a idą na chemię ,przecież to praktycznie pewna śmierć
Podobnie jak w przypadku rezysera Krzyzstofa Krauze rak kregoslupa to juz byly przerzuty. U obu zaczelo sie od raka prostaty. Powinno robic sie scyntagrafie kosci, badanie, ktore wylapuje komorki nowotworowe w kosciach.
Wieczny odpoczynek…
Kolejny dobry aktor odszedł. Niech spoczywa w spokoju.
Wspaniały człowiek- ZUS sobie myśli, dożył do wieku emerytalnego i postanowił nie obciążać nas swoją starością. Straszne ale w ZZUSie pewnie flaszkę otwierają. Po spacerach cmentarnych we wszystkich swiętych widać jak nam sie długość życia “wydłużyła” – za jakieś 20 lat przeciętny Polak będzie się cieszył jak 40tki dożyje.
Znowu rak.. Co za bestia, dlaczego nie ma na to lekarstwa, czemu tylu ludzi meczy sie chemia skoro najwyrazniej nie dziala…