Maria Niklińska i jej mama dziennikarka pogrążone w żałobie. Chwilę przed świętami pożegnały bliską osobę
Niedawno sieć obiegła smutna informacja na temat śmierci bratanicy Tomasza Karolaka. Okazuje się jednak, że to nie koniec złych wiadomości. Z bliską osobą, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, pożegnała się także Maria Niklińska. Aktorka straciła ukochanego dziadka. O swoim bólu napisała na Instagramie.
Halina Mlynkova nie miała najlepszych świąt. Podzieliła się z fanami, co się stało
Maria Niklińska pogrążona w żałobie
Maria Niklińska to aktorka znana przede wszystkim z takich produkcji jak „Na Wspólnej” czy „Ja Wam pokażę!”. 40-latkę wiele osób kojarzy również jako córkę znanej dziennikarki, Jolanty Fajkowskiej. I choć serialowa gwiazda nie opowiadają raczej szczegółowo o swoim życiu prywatnym, tym razem zdecydowała się opowiedzieć obserwatorom o trudnych chwilach, z którymi właśnie się mierzy. Okazuje się bowiem, że Maria straciła przed świętami ukochanego dziadka. Swoje uczucia opisała we wzruszającym wpisie.
Rodzina Karolaków w żałobie! „Święta w mojej rodzinie minęły w bólu i zadumie”
Dziś są moje urodziny, ale ja myślami jestem przy moim ukochanym Dziadku Józefie Fajkowskim ps. „Krakus”. Dziadziuś… odszedł 21.12 tuż przed Świętami. To dla mnie tak ogromna strata i… ból… Dziadziusiu tęsknie za Tobą ogromnie… To on mnie wychowywał i najbardziej ukształtował. Dziękuje, ze miałam to szczęście być blisko tak wyjątkowego człowieka. Żołnierz Armii Krajowej, Major rezerwy Wojska Polskiego, historyk, pisarz, Ambasador, wiceminister kultury, Odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą OOP, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Partyzanckim – wspomina ukochanego dziadka Maria.
Pod tym smutnym postem pojawiło się wiele komentarzy. Słowa wsparcia popłynęły też od znanych i lubianych osób, w tym od Ady Fijał, Alicji Janosz, Anny Gryzy czy Aldony Orman.
Niklińska poinformowała również o pogrzebie dziadka. Msza święta odbędzie się o godz. 10 w Kościele pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła przy ul. Szumiącej 5. Józef Fajkowski zostanie pochowany na Cmentarzu Parafialnym – Warszawa Pyry.
To pierwsze święta Sylwii Peretti bez syna. Wyznała, jak obecnie się czuje



I really like reading through a post that can make men and women think. Also, thank you for allowing me to comment!
CZY TO NAPRAWDĘ KOGOŚ OBCHODZI ?
nikt nie jest wieczny
koooorwa cały czas o tej śmierci pszecie, po co ? żeby ludzi straszyć ????
czemu nie rozpaczacie nad malutkimi dziećmi ktore umieraja na raka kazdego dnia?dlaczego nie żałujecie tak nastolatków które umierają przez zatory płuc?przez tętniaki?przez pijanych kierowców? a nagle wszyscy placza nad osobą ktorej po pierwsze- nie znają, po drugie – robienie szopki narodowej niczym po sprawie Madzi i Dariusza K
powiedziec wam cos smutnego?conajmniej 3/4 z ludzi piszacych na tym forum umrze tak samo jak i ona. wczesniej lub pozniej,na raka lub zawał serca,różnie. ale koniec nie bedzie zbyt ciekawy,w Pl za malo sie mowi o smierci i chorobach przewleklych,jak juz sie zdarzy jakas publiczna to wszyscy zachowuja sie jakby to bylo woooow,wydarzenie. uwierzcie mi ze kazde zycie konczy sie śmiercią,to nie jest nic nienormalnego.fajnie czasami dopuścić taką myśl a nie jojczyć. lepiej umrzeć w torturach i będąc uwięzionym czy otoczonym ukochaną rodziną i mogąc miesiącami poukładać swoje sprawy oraz pożegnać się ze wszystkimi?no właśnie,ani jedna osoba nie zauwazyla takiej rzeczy,to nie jest najgorszy rodzaj odchodzenia…kazda śmierć boli i wbija sztylet rodzinie,ale są też ,,mniejsze zła”,wątpie czy ktokolwiek z was chcialby wyjsc pewnego dnia z domu i nie wiedzac że umrze nagle trach,koniec…nie ma kompletnie nic,zastanóicie się czasem zanim zaczniecie histeryzować