Marina pochwaliła się gorącymi zdjęciami z wakacji (FOTO)
Czy będąc osobą znaną w show biznesie można zachować coś takiego jak prywatność? Dla chcącego nic trudnego – jest rzesza gwiazd, które nie robią ustawek, nie mają instagramów i nie zamieszczają postów na FB.
Kilka tygodni temu narzeczona Wojtka Szczęsnego, Marina, zamieściła na swoim profilu na Fb długą notkę o tym, że nie jest celebrytką, nie życzy sobie, by nazywano ją “byłą piosenkarką” i zapewnia, że potrafi dbać o swoją prywatność.
Przestańcie o mnie pisać, a przestanę byc Waszą celebrytką, bo jak widać nie proszę się o zainteresowanie. Moja frekwencja na instagramie jest znikoma w porównaniu do innych – pisala.
Oczywiście na odzew ze strony innych gwiazd nie trzeba było długo czekać. Karolina Korwin-Piotrowska natychmiast zarzuciła Marinie, że prywatność nie polega na wrzucaniu zdjęć w objęciach ukochanego do sieci.
W każdym razie, Marina nie wycofała się z sieci. Na jej instagramie właśnie wylądowały zdjęcia z wakacji. W ramach prywatności oglądamy całujących się bramkarza i piosenkarkę i samą Marinę w bikini.




[b]gość, 19-08-15, 08:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 12-08-15, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b]Ona autentycznie chyba nie ma co robic i sama pisze sobie komentarze, nikt kto ma oczy nie broniłby jej tak zacięcie ze jest taka oh piękna zjawiskowa i w ogole. Kiedy chodziłam do liceum to 1/4 dziewczyn wygladała niemal identycznie, tylko miały inny styl (przynajmniej jakis miały). Nie jest brzydka i nikt nie twierdzi, ze jest, ale stwierdzenie, ze jest piękna, media szaleją a faceci to w ogole dochodza na sam widok to gruba przesada jak nie życzeniowe myślenie samej mariny.Albo jakiejs laski podobnej do niej, pełno takich i moze chcą sie dowartościować, jak to na kozaku.[/quote]no takich wychudzonych i nijakich w Pl naprawdę baaardzo dużo,z twarzy podobne do nikogo,liche włoski,małe oczka,ostre nosy i wąskie usta. Kompletnie nie zapamiętywalny typ[/quote]Marina jest bardzo ładną dziewczyną i bardzo jestem ciekawa gdzie widzisz te wszytskie dziewczyny niby podobne do niej? Ja tez chodziłam do liceum, na studia (bardzo dużo ludzi) i jakoś nie widziałam tabunów tak wyglądających kobiet. Pamiętaj, że zazdrość i zawiść zawsze najbardziej uderzy w Ciebie :)[/quote]Dokładnie tak samo myślę. Też nie widzę nigdzie klonów Mariny, więc nie wiem skąd opinia, że wszystkie dziewczyny wyglądają jak ona. Nie ma wcale pospolitych rysów, wręcz przeciwnie – to jedna z ładniejszych celebrytek. Zazdrość przez ludzi przemawia, ot co.
Śliczna dziewczyna podrasowana makijażem. Ale daliście świetne podpisy do zdjęć… No coment.
niemądra ……. gąska
Widać, że majstrowała przy twarzy.
Dla mnie jest nikim, w sensie nikim nadzwyczajnym. Ale niewątpliwie jest to klasyczna piękność – Z TWARZY! Nie ma nic nadzwyczajnego, charakterystycznego, ale ma idealne proporcje twarzy, jak napisałam, klasyczna piękność i tego jej nie ujmę 🙂
[b]gość, 12-08-15, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b]Ona autentycznie chyba nie ma co robic i sama pisze sobie komentarze, nikt kto ma oczy nie broniłby jej tak zacięcie ze jest taka oh piękna zjawiskowa i w ogole. Kiedy chodziłam do liceum to 1/4 dziewczyn wygladała niemal identycznie, tylko miały inny styl (przynajmniej jakis miały). Nie jest brzydka i nikt nie twierdzi, ze jest, ale stwierdzenie, ze jest piękna, media szaleją a faceci to w ogole dochodza na sam widok to gruba przesada jak nie życzeniowe myślenie samej mariny.Albo jakiejs laski podobnej do niej, pełno takich i moze chcą sie dowartościować, jak to na kozaku.[/quote]no takich wychudzonych i nijakich w Pl naprawdę baaardzo dużo,z twarzy podobne do nikogo,liche włoski,małe oczka,ostre nosy i wąskie usta. Kompletnie nie zapamiętywalny typ[/quote]Marina jest bardzo ładną dziewczyną i bardzo jestem ciekawa gdzie widzisz te wszytskie dziewczyny niby podobne do niej? Ja tez chodziłam do liceum, na studia (bardzo dużo ludzi) i jakoś nie widziałam tabunów tak wyglądających kobiet. Pamiętaj, że zazdrość i zawiść zawsze najbardziej uderzy w Ciebie 🙂
zawsze byla ladna tylko kiedys byla inna moda
[b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b]Ona autentycznie chyba nie ma co robic i sama pisze sobie komentarze, nikt kto ma oczy nie broniłby jej tak zacięcie ze jest taka oh piękna zjawiskowa i w ogole. Kiedy chodziłam do liceum to 1/4 dziewczyn wygladała niemal identycznie, tylko miały inny styl (przynajmniej jakis miały). Nie jest brzydka i nikt nie twierdzi, ze jest, ale stwierdzenie, ze jest piękna, media szaleją a faceci to w ogole dochodza na sam widok to gruba przesada jak nie życzeniowe myślenie samej mariny.Albo jakiejs laski podobnej do niej, pełno takich i moze chcą sie dowartościować, jak to na kozaku.
Marina Wawka na ciebie czeka, jak Cie książę kopnie w dupsko. Na centralnym masz miejscowke
Marina to ścierka. Cala Wawka ja brala
Ona autentycznie chyba nie ma co robic i sama pisze sobie komentarze, nikt kto ma oczy nie broniłby jej tak zacięcie ze jest taka oh piękna zjawiskowa i w ogole. Kiedy chodziłam do liceum to 1/4 dziewczyn wygladała niemal identycznie, tylko miały inny styl (przynajmniej jakis miały). Nie jest brzydka i nikt nie twierdzi, ze jest, ale stwierdzenie, ze jest piękna, media szaleją a faceci to w ogole dochodza na sam widok to gruba przesada jak nie życzeniowe myślenie samej mariny.
Mi tam ona lata i powiewa ale ta hipokryzja w jej wykonaniu jest zwyczajnie śmieszna. To jest zwykła durna psitka.
Marina dawala w Wawie
[b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-08-15, 16:43 napisał(a):[/b]Ona autentycznie chyba nie ma co robic i sama pisze sobie komentarze, nikt kto ma oczy nie broniłby jej tak zacięcie ze jest taka oh piękna zjawiskowa i w ogole. Kiedy chodziłam do liceum to 1/4 dziewczyn wygladała niemal identycznie, tylko miały inny styl (przynajmniej jakis miały). Nie jest brzydka i nikt nie twierdzi, ze jest, ale stwierdzenie, ze jest piękna, media szaleją a faceci to w ogole dochodza na sam widok to gruba przesada jak nie życzeniowe myślenie samej mariny.Albo jakiejs laski podobnej do niej, pełno takich i moze chcą sie dowartościować, jak to na kozaku.[/quote]no takich wychudzonych i nijakich w Pl naprawdę baaardzo dużo,z twarzy podobne do nikogo,liche włoski,małe oczka,ostre nosy i wąskie usta. Kompletnie nie zapamiętywalny typ
[b]gość, 11-08-15, 00:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-08-15, 00:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:15 napisał(a):[/b]Siedzisz na utrzymaniu męża(mąż polak?) z dziećmi, musisz gotować, sprzątać, prac i tego mam ci zazdrościć? Naprawdę ubawiłam się!Czyli rozumiem, że Ty w domu nie gotujesz, nie sprzątasz ani nie pierzesz?[/quote]W domu tylko piorę. Nie gotuje ani nie sprzątam, ponieważ nie muszę.[/quote]A kto za ciebie sprząta i gotuje? alfons? nic nie jesz?[/quote]? Moze ma gosposie? To dość popularne teraz.[/quote]Taka dama a na kozaku siedzi haha[/quote]Jaka dama? U mnie pani sprząta 2 razy w tygodniu, w tym raz robi prasowanie, a żadna celebrytka nie jestem, normalnie pracujemy oboje “za biurkiem”…[/quote]Rowniez pracujemy z meze ale nie wyobrazam sobie zatrudniac kogos zeby mi poprasowal, posprzatal cyz ugotowal. Bez przesady. Nie wiem jaki musialabym miec syf czy do jakiej sterty doprowadzic niewyprasowane ubrania zebym nie mogla tego szybko ogarnac sama[/quote]Ok, to twoj wybor. Nam sie nie chce szybko ogarniać mycia podłóg, łazienek, kuchni, okien. Wolimy po pracy robić inne rzeczy, np wspólnie gotować, iść do teatru, spotkać sie ze znajomymi. Nie uważam, zeby sugerowanie, ze inni maja “syf” tylko dlatego, ze chcą spędzać czas inaczej niż ty, świadczyło o tobie dobrze…
[b]gość, 11-08-15, 00:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:15 napisał(a):[/b]Siedzisz na utrzymaniu męża(mąż polak?) z dziećmi, musisz gotować, sprzątać, prac i tego mam ci zazdrościć? Naprawdę ubawiłam się!Czyli rozumiem, że Ty w domu nie gotujesz, nie sprzątasz ani nie pierzesz?[/quote]W domu tylko piorę. Nie gotuje ani nie sprzątam, ponieważ nie muszę.[/quote]A kto za ciebie sprząta i gotuje? alfons? nic nie jesz?[/quote]? Moze ma gosposie? To dość popularne teraz.[/quote]Taka dama a na kozaku siedzi haha[/quote]Jaka dama? U mnie pani sprząta 2 razy w tygodniu, w tym raz robi prasowanie, a żadna celebrytka nie jestem, normalnie pracujemy oboje “za biurkiem”…[/quote]Rowniez pracujemy z meze ale nie wyobrazam sobie zatrudniac kogos zeby mi poprasowal, posprzatal cyz ugotowal. Bez przesady. Nie wiem jaki musialabym miec syf czy do jakiej sterty doprowadzic niewyprasowane ubrania zebym nie mogla tego szybko ogarnac sama
bedac utalentowana z klasa inteligetna mozna funkcionowac bez durnych zdjec .ale trzeba taka osoba byc
[b]gość, 10-08-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 11:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 11:27 napisał(a):[/b]Jedyne czego mogę zazdrościć, to jemu tej kasy (100 000£ tygodniowo…marzenie), a nie jej faceta. Bo nie chodzi o to by złapać bogatego faceta i pierdzieć w stołek, chodzi o to by samemu do czegoś dojść. No ale utrzymanki tego nie zrozumieją.A co to znaczy “do czegoś dojść”? Może dla Ciebie to kupa kasy na koncie (chociaż większość tak krzyczących i tak robi coś totalnie nieistotnego i nierozwojowego ). Dla niektórych to szczęśliwa rodzina, udany związek, dobrze wychowane dzieci. Każdy ma swoje priorytety.[/quote]Jak widać, to coś czego twój ciasny umysł nie potrafi ogarnąć. Nie wydaje mi się żebym krzyczała. Większość utrzymanek uważa tak jak ty (rodzina, dzieci – alimenty jak mąż kiedyś kopnie w rozleniwione dupsko- i wydawanie cudzych pieniędzy), ja natomiast prowadzę małą firmę, rozwijam się i zarabiam własne pieniądze. Nawet jeśli kiedyś mój narzeczony mnie zostawi, nie będzie płaczu i zgrzytania zębów, bo nie mam za co żyć. Mój facet ma pewność, że jestem z nim z miłości, a nie dla jego kasy i prezentów. Pozdrawiam utrzymanki[/quote]To z tekstu wynika ze to on jest z tobą dla kasy bo to Ty masz firmę.[/quoteA czy ja napisałam, że on siedzi w domu i wydaje moją kasę? Nie, więc nie wyciągaj daleko idących wniosków.[/quote]To ja już wolę swój ciasny umysł i szczęśliwe życie niż pogoń za pieniędzmi. Co tam ,że zostawił Cię narzeczony i życie prywatne Ci się wali, ważne, że kasa się zgadza.[/quote]Ty serio masz ciasny umysł. Nigdzie nie napisałam, że zostawił mnie narzeczony ani, że jest ze mną dla kasy (to do pani nad tym komentarzem, na który teraz odpowiadam). Ja nie wiem, czy tak trudno czytać ze zrozumieniem??
[b]gość, 10-08-15, 22:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 21:11 napisał(a):[/b]Powiem tak: byłam z bogatym facetem. Nie tak bogatym jak Szczęsny oczywiście, ale jak na polskie warunki miał hajsu jak lodu. Już razem nie jesteśmy, bo wymienił mnie na młodszą, może lepszą w łóżku, nie wiem. Wiem tylko, że bogaci ludzie szybko się nudzą, co zresztą bardzo często pokazuje życie znanych i zamożnych. Wartości uniwersalne nie istnieją dla nich za bardzo, ciągle gonią za nowymi wrażeniami. Dla mnie największym stresem było, że ciągle muszę wyglądać perfekcyjnie. Zero luzu na wakacjach czy na wypadach kilkudniowych. Dbanie o siebie, ok. Ale to była przesada. Ją czeka taki sam los, czego jej nie życzę, ale Szczęsny to pustak i ona musi grać swoją rolę.Tu nie chodziło o Twój wygląd,i tak znalazł inną przecież.może Ty sobie wkręcilas ze musisz chociaż dobrze wyglądać skoro jesteś mniej zamożne?bardziej ta chęć wrażeń się tutaj liczy.a uwierz mi ze bogaci ludzie bywają też wierni i chca mieć rodziny.poza tym piszesz jakby biedni się nie zdradzili;)[/quote]Zgodzę się i z pierwszym i z drugim komentarzem, a zwłaszcza stwierdzeniem, że bogaci szybko się nudzą, zarówno zakupami, pieniędzmi jak i innymi ludźmi. Dobrze koleżanka to ujęła – to jest niustanna pogoń za wrażeniami. Ma się wrażenie jakby człowiek cierpiał na ADHD.[/quote]No dobra z tym, ze to normalne że jak ma się pieniądze to człowiek chce z nich korzystać i nie musi martwić się o kredyt itp.to dalej nie zmienia faktu, że ludzie dobierają się również pod względem finansów bo mają podobny światopogląd.takich przypadków jest o wiele więcej niż Marina i Szczęsny.poza tym laska i tak miała więcej hajsu niż inne dziewczyny w jej wieku bo w końcu coś tam śpiewała.
[b]gość, 10-08-15, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:15 napisał(a):[/b]Siedzisz na utrzymaniu męża(mąż polak?) z dziećmi, musisz gotować, sprzątać, prac i tego mam ci zazdrościć? Naprawdę ubawiłam się!Czyli rozumiem, że Ty w domu nie gotujesz, nie sprzątasz ani nie pierzesz?[/quote]W domu tylko piorę. Nie gotuje ani nie sprzątam, ponieważ nie muszę.[/quote]A kto za ciebie sprząta i gotuje? alfons? nic nie jesz?[/quote]? Moze ma gosposie? To dość popularne teraz.[/quote]Taka dama a na kozaku siedzi haha[/quote]Jaka dama? U mnie pani sprząta 2 razy w tygodniu, w tym raz robi prasowanie, a żadna celebrytka nie jestem, normalnie pracujemy oboje “za biurkiem”…
[b]gość, 10-08-15, 21:11 napisał(a):[/b]Powiem tak: byłam z bogatym facetem. Nie tak bogatym jak Szczęsny oczywiście, ale jak na polskie warunki miał hajsu jak lodu. Już razem nie jesteśmy, bo wymienił mnie na młodszą, może lepszą w łóżku, nie wiem. Wiem tylko, że bogaci ludzie szybko się nudzą, co zresztą bardzo często pokazuje życie znanych i zamożnych. Wartości uniwersalne nie istnieją dla nich za bardzo, ciągle gonią za nowymi wrażeniami. Dla mnie największym stresem było, że ciągle muszę wyglądać perfekcyjnie. Zero luzu na wakacjach czy na wypadach kilkudniowych. Dbanie o siebie, ok. Ale to była przesada. Ją czeka taki sam los, czego jej nie życzę, ale Szczęsny to pustak i ona musi grać swoją rolę.Nie każdy bogacz taki jest, ale większość tak ma jak napisałaś. Ciągle tylko więcej i więcej chcą od życia
[b]gość, 10-08-15, 21:11 napisał(a):[/b]Powiem tak: byłam z bogatym facetem. Nie tak bogatym jak Szczęsny oczywiście, ale jak na polskie warunki miał hajsu jak lodu. Już razem nie jesteśmy, bo wymienił mnie na młodszą, może lepszą w łóżku, nie wiem. Wiem tylko, że bogaci ludzie szybko się nudzą, co zresztą bardzo często pokazuje życie znanych i zamożnych. Wartości uniwersalne nie istnieją dla nich za bardzo, ciągle gonią za nowymi wrażeniami. Dla mnie największym stresem było, że ciągle muszę wyglądać perfekcyjnie. Zero luzu na wakacjach czy na wypadach kilkudniowych. Dbanie o siebie, ok. Ale to była przesada. Ją czeka taki sam los, czego jej nie życzę, ale Szczęsny to pustak i ona musi grać swoją rolę.Tu nie chodziło o Twój wygląd,i tak znalazł inną przecież.może Ty sobie wkręcilas ze musisz chociaż dobrze wyglądać skoro jesteś mniej zamożne?bardziej ta chęć wrażeń się tutaj liczy.a uwierz mi ze bogaci ludzie bywają też wierni i chca mieć rodziny.poza tym piszesz jakby biedni się nie zdradzili;)
[b]gość, 10-08-15, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 21:11 napisał(a):[/b]Powiem tak: byłam z bogatym facetem. Nie tak bogatym jak Szczęsny oczywiście, ale jak na polskie warunki miał hajsu jak lodu. Już razem nie jesteśmy, bo wymienił mnie na młodszą, może lepszą w łóżku, nie wiem. Wiem tylko, że bogaci ludzie szybko się nudzą, co zresztą bardzo często pokazuje życie znanych i zamożnych. Wartości uniwersalne nie istnieją dla nich za bardzo, ciągle gonią za nowymi wrażeniami. Dla mnie największym stresem było, że ciągle muszę wyglądać perfekcyjnie. Zero luzu na wakacjach czy na wypadach kilkudniowych. Dbanie o siebie, ok. Ale to była przesada. Ją czeka taki sam los, czego jej nie życzę, ale Szczęsny to pustak i ona musi grać swoją rolę.Tu nie chodziło o Twój wygląd,i tak znalazł inną przecież.może Ty sobie wkręcilas ze musisz chociaż dobrze wyglądać skoro jesteś mniej zamożne?bardziej ta chęć wrażeń się tutaj liczy.a uwierz mi ze bogaci ludzie bywają też wierni i chca mieć rodziny.poza tym piszesz jakby biedni się nie zdradzili;)[/quote]Zgodzę się i z pierwszym i z drugim komentarzem, a zwłaszcza stwierdzeniem, że bogaci szybko się nudzą, zarówno zakupami, pieniędzmi jak i innymi ludźmi. Dobrze koleżanka to ujęła – to jest niustanna pogoń za wrażeniami. Ma się wrażenie jakby człowiek cierpiał na ADHD.
Marina musi się nudzić jak mops! Współczuję.
To cichodajka zwykla. W wawie wielu ja mialo
[b]gość, 10-08-15, 18:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 11:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 11:27 napisał(a):[/b]Jedyne czego mogę zazdrościć, to jemu tej kasy (100 000£ tygodniowo…marzenie), a nie jej faceta. Bo nie chodzi o to by złapać bogatego faceta i pierdzieć w stołek, chodzi o to by samemu do czegoś dojść. No ale utrzymanki tego nie zrozumieją.A co to znaczy “do czegoś dojść”? Może dla Ciebie to kupa kasy na koncie (chociaż większość tak krzyczących i tak robi coś totalnie nieistotnego i nierozwojowego ). Dla niektórych to szczęśliwa rodzina, udany związek, dobrze wychowane dzieci. Każdy ma swoje priorytety.[/quote]Jak widać, to coś czego twój ciasny umysł nie potrafi ogarnąć. Nie wydaje mi się żebym krzyczała. Większość utrzymanek uważa tak jak ty (rodzina, dzieci – alimenty jak mąż kiedyś kopnie w rozleniwione dupsko- i wydawanie cudzych pieniędzy), ja natomiast prowadzę małą firmę, rozwijam się i zarabiam własne pieniądze. Nawet jeśli kiedyś mój narzeczony mnie zostawi, nie będzie płaczu i zgrzytania zębów, bo nie mam za co żyć. Mój facet ma pewność, że jestem z nim z miłości, a nie dla jego kasy i prezentów. Pozdrawiam utrzymanki[/quote]To z tekstu wynika ze to on jest z tobą dla kasy bo to Ty masz firmę.[/quoteA czy ja napisałam, że on siedzi w domu i wydaje moją kasę? Nie, więc nie wyciągaj daleko idących wniosków.[/quote]To ja już wolę swój ciasny umysł i szczęśliwe życie niż pogoń za pieniędzmi. Co tam ,że zostawił Cię narzeczony i życie prywatne Ci się wali, ważne, że kasa się zgadza.
Intercyza, Panie Wojtku, intercyza. Bo to małżeństwo nie potrwa dłużej niż 2 lata.
[b]gość, 10-08-15, 22:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 19:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:33 napisał(a):[/b]Brak ambicji i tyle i nie próbuj sobie inaczej tłumaczyc, bo nawet nie masz dobrego wytłumaczenia. Ja nawet jakbym miała męża milionera to nie wyobrazam sobie siedzenia w domu, nie wytrzymałabym bez mojej pracy i niezależności, ale ktoś kto nie ma wykształcenia jak taka Marinka i nie może liczyc na dobra prace, kariera jej nie wypaliła to faktycznie ma innego wyjścia jak przyczepiać się do bogatych.Nie wróżę Ci wybitnej kariery bo masz problem nawet z czytaniem ze zrozumieniem. Dla zazdrosnych dziewczyn mających facetów nieudaczników nie chodzi o to czy kobieta pracuje czy nie. Chodzi o to , że każda (nawet jak pracuje ale zarabia mniej) jest utrzymanką swojego faceta. To po pierwsze. A po drugie to spotykasz świetnego bardzo bogatego faceta i on kupuje willę dla was. Ty jesteś od razu po studiach i nie zarabiasz jeszcze 50 tysięcy miesięcznie i cię na tą willę nie stać. Co robisz “ambitna” dziewojo. Proponujesz zamieszkanie pod mostem bo ambicje ci nie pozwalają zamieszkać w willi faceta bo będziesz wtedy jego utrzymanką? jesteś idiotką i tyle, w dodatku zazdrosną. Ja też paruję i kocham swoją pracę i gdybym miała wybierać tego samego mężczyznę ale w wersji milioner bidak wybrałabym wersję numer jeden. Tak samo Ty byś zrobiła hipokrytko.[/quote][/quote]Sara I Marina
[b]gość, 10-08-15, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 19:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:33 napisał(a):[/b]Brak ambicji i tyle i nie próbuj sobie inaczej tłumaczyc, bo nawet nie masz dobrego wytłumaczenia. Ja nawet jakbym miała męża milionera to nie wyobrazam sobie siedzenia w domu, nie wytrzymałabym bez mojej pracy i niezależności, ale ktoś kto nie ma wykształcenia jak taka Marinka i nie może liczyc na dobra prace, kariera jej nie wypaliła to faktycznie ma innego wyjścia jak przyczepiać się do bogatych.Nie wróżę Ci wybitnej kariery bo masz problem nawet z czytaniem ze zrozumieniem. Dla zazdrosnych dziewczyn mających facetów nieudaczników nie chodzi o to czy kobieta pracuje czy nie. Chodzi o to , że każda (nawet jak pracuje ale zarabia mniej) jest utrzymanką swojego faceta. To po pierwsze. A po drugie to spotykasz świetnego bardzo bogatego faceta i on kupuje willę dla was. Ty jesteś od razu po studiach i nie zarabiasz jeszcze 50 tysięcy miesięcznie i cię na tą willę nie stać. Co robisz “ambitna” dziewojo. Proponujesz zamieszkanie pod mostem bo ambicje ci nie pozwalają zamieszkać w willi faceta bo będziesz wtedy jego utrzymanką? jesteś idiotką i tyle, w dodatku zazdrosną. Ja też paruję i kocham swoją pracę i gdybym miała wybierać tego samego mężczyznę ale w wersji milioner bidak wybrałabym wersję numer jeden. Tak samo Ty byś zrobiła hipokrytko.[/quote]
[b]gość, 10-08-15, 19:12 napisał(a):[/b]Kim ona jest ze p niej piszecie? ??!!!!Kim ona jest ze wzbudza takie emocje? Pisza bo ludzie chca o niej czytać itd
[b]gość, 10-08-15, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 22:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 19:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:33 napisał(a):[/b]Brak ambicji i tyle i nie próbuj sobie inaczej tłumaczyc, bo nawet nie masz dobrego wytłumaczenia. Ja nawet jakbym miała męża milionera to nie wyobrazam sobie siedzenia w domu, nie wytrzymałabym bez mojej pracy i niezależności, ale ktoś kto nie ma wykształcenia jak taka Marinka i nie może liczyc na dobra prace, kariera jej nie wypaliła to faktycznie ma innego wyjścia jak przyczepiać się do bogatych.Nie wróżę Ci wybitnej kariery bo masz problem nawet z czytaniem ze zrozumieniem. Dla zazdrosnych dziewczyn mających facetów nieudaczników nie chodzi o to czy kobieta pracuje czy nie. Chodzi o to , że każda (nawet jak pracuje ale zarabia mniej) jest utrzymanką swojego faceta. To po pierwsze. A po drugie to spotykasz świetnego bardzo bogatego faceta i on kupuje willę dla was. Ty jesteś od razu po studiach i nie zarabiasz jeszcze 50 tysięcy miesięcznie i cię na tą willę nie stać. Co robisz “ambitna” dziewojo. Proponujesz zamieszkanie pod mostem bo ambicje ci nie pozwalają zamieszkać w willi faceta bo będziesz wtedy jego utrzymanką? jesteś idiotką i tyle, w dodatku zazdrosną. Ja też paruję i kocham swoją pracę i gdybym miała wybierać tego samego mężczyznę ale w wersji milioner bidak wybrałabym wersję numer jeden. Tak samo Ty byś zrobiła hipokrytko.[/quote][/quote]Sara I Marina[/quote]Większość bogatych facetów wybiera bogate laski.qcmediach są pojedyncze przypadki których się czepiacie.ludzie dobierają się również pod względem finansów i nic dziwnego w tym nie ma
[b]gość, 10-08-15, 20:20 napisał(a):[/b]Pięknym bogatym ludziom zawsze zazdroszczą.Skonc juz idiotko bo od wczoraj piszesz to samo.P.S to nie ona tylko on jest bogaty
Powiem tak: byłam z bogatym facetem. Nie tak bogatym jak Szczęsny oczywiście, ale jak na polskie warunki miał hajsu jak lodu. Już razem nie jesteśmy, bo wymienił mnie na młodszą, może lepszą w łóżku, nie wiem. Wiem tylko, że bogaci ludzie szybko się nudzą, co zresztą bardzo często pokazuje życie znanych i zamożnych. Wartości uniwersalne nie istnieją dla nich za bardzo, ciągle gonią za nowymi wrażeniami. Dla mnie największym stresem było, że ciągle muszę wyglądać perfekcyjnie. Zero luzu na wakacjach czy na wypadach kilkudniowych. Dbanie o siebie, ok. Ale to była przesada. Ją czeka taki sam los, czego jej nie życzę, ale Szczęsny to pustak i ona musi grać swoją rolę.
Pięknym bogatym ludziom zawsze zazdroszczą.
[b]gość, 10-08-15, 20:19 napisał(a):[/b]Marina jest podobna do piosenkarki szwedzkiej sophi somajo( soso)Marina ładniejsza.
Marina jest podobna do piosenkarki szwedzkiej sophi somajo( soso)
Piękna i szczęśliwa i o to chodzi.
Panna nikt 👍
[b]gość, 10-08-15, 18:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 17:15 napisał(a):[/b]Siedzisz na utrzymaniu męża(mąż polak?) z dziećmi, musisz gotować, sprzątać, prac i tego mam ci zazdrościć? Naprawdę ubawiłam się!Czyli rozumiem, że Ty w domu nie gotujesz, nie sprzątasz ani nie pierzesz?[/quote]W domu tylko piorę. Nie gotuje ani nie sprzątam, ponieważ nie muszę.[/quote]A kto za ciebie sprząta i gotuje? alfons? nic nie jesz?[/quote]? Moze ma gosposie? To dość popularne teraz.[/quote]Taka dama a na kozaku siedzi haha[/quote]żeby pozwolic sobie na srzątanie raz na 2 tygodnie czy nawet na tydzien to żaden znowu wydatek ani luksus,wielu moich znajomych tak robi, a dwa jeśli się jest w związku małżenskim i razem mieszka to jeśli ona n pierze za dwójkę, to chyba logiczne że on np bedzie gotował bądz sprzątał, w normalnych zwiazkach jest podział obowiazkow, sytuacja gdzie jedna strona wykonuje wszystkie czynnosci to wyzysk-chyba ze to komus sprawia przyjemnosc to kazdy zyje jak chce
Przeciez Szczęsny nie jest na tyle głupi, myślicie, że nie podpiszą intercyzy? No prosze was….
Marina wyjdź stąd i przestań się fatygowac opisując na komenty
[b]gość, 10-08-15, 19:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:13 napisał(a):[/b]Jasne, że tak tylko rzadko która kobieta spotyka na swojej drodze milionera, któremu na dodatek się musi spodobać i ona jej też. W końcu jest mało bogatych ludzi. Te które nie mają takiego szczęścia tłumaczą to ambicjami bo zal im tyłek ściska, że ich partner jest niezaradny życiowo i nie ma tyle kasy.Brak ambicji i tyle i nie próbuj sobie inaczej tłumaczyc, bo nawet nie masz dobrego wytłumaczenia. Ja nawet jakbym miała męża milionera to nie wyobrazam sobie siedzenia w domu, nie wytrzymałabym bez mojej pracy i niezależności, ale ktoś kto nie ma wykształcenia jak taka Marinka i nie może liczyc na dobra prace, kariera jej nie wypaliła to faktycznie ma innego wyjścia jak przyczepiać się do bogatych.[/quote]Nie wróżę Ci wybitnej kariery bo masz problem nawet z czytaniem ze zrozumieniem. Dla zazdrosnych dziewczyn mających facetów nieudaczników nie chodzi o to czy kobieta pracuje czy nie. Chodzi o to , że każda (nawet jak pracuje ale zarabia mniej) jest utrzymanką swojego faceta. To po pierwsze. A po drugie to spotykasz świetnego bardzo bogatego faceta i on kupuje willę dla was. Ty jesteś od razu po studiach i nie zarabiasz jeszcze 50 tysięcy miesięcznie i cię na tą willę nie stać. Co robisz “ambitna” dziewojo. Proponujesz zamieszkanie pod mostem bo ambicje ci nie pozwalają zamieszkać w willi faceta bo będziesz wtedy jego utrzymanką? jesteś idiotką i tyle, w dodatku zazdrosną. Ja też paruję i kocham swoją pracę i gdybym miała wybierać tego samego mężczyznę ale w wersji milioner bidak wybrałabym wersję numer jeden. Tak samo Ty byś zrobiła hipokrytko.
Kim ona jest ze p niej piszecie? ??!!!!
[b]gość, 10-08-15, 18:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:13 napisał(a):[/b]Prawda jest taka , ze gdyby szczęsny zarabiał jakieś 10 tysięcy zł to nikt mariny by nie posądzał o to, że jest jego utrzymanką. Szczęsny jednak ma miliony, a to sprowadza do bólu dupki u komentujących zazdrosnych pań. Gdyby tylko mozna bylo to sprawdzic to zalozylabym sie o gruba kase ze gdyby Szczesny nie mial kasy i nie byl nikomu znany to ona by z nim nie byla! Jestem pewna w 100%[/quote]Żeby się założyć o grubą kasę, to trzeba najpierw ją mieć. Takim tokiem rozumowania to każda z nim będzie dla pieniędzy, bo raczej niewiele kobiet zarabia więcej od niego czy tyle samo.[/quote]no tylko , że jeśli szczęsny znajdzie sobie bogatszą do niego to wyjdzie na to, że szczęsny jest utrzymankiem.[/quote]Ludziom nie dogodzisz :)[/quote]Tu chodzi konkretnie o Marine a nie o inne kobiety, które by były z nim dla kasy.
W tv i na portalach same doopodajki albo pustski- polskie gfiazdy 😀
mój partner zarabia dobre pieniądze. Może nie jest milionerem, ale jest ceniony w dziedzinie, którą wykonuje i na pewno nie narzeka na kwoty na kontraktach. Lekką ręką mogłabym rzucić pracę, bo i tak nie zarabiam kokosów (w porównaniu do niego), więc nawet byśmy tego wielce nie odczuli. Ale ja nie wyobrażam sobie nie pracować. Nie ma mowy. Może jakbyśmy mieli dzieci, to coś by się zmieniło, nie wiem… nie mamy ich. Ale teraz? Chce się rozwijać, zdobywać umiejętności, mieć pasje, zainteresowania, poszerzać horyzonty, spotykać się z ludźmi, dyskutować z nimi na tematu stricte związane z moim zawodem (mój facet niewiele o tym wie), należeć do społeczności ludzi, dla których to też jest konik, gdzie możemy dzielić swoje doświadczenia, wiedzę itd. Daje mi to radość i wydaje mi się, że pomaga w związku. Wydaje mi się, że w sytuacji kiedy mielibyśmy dzieci, siedzenie w domu byłoby dla mnie o wiele łatwiejsze, poświęciłabym uwagę dzieciom, spełniałabym się jako matka. Ale uprawianie nicnierobienia i pełnienie roli “dziewczyny swojego chłopaka” to dla mnie za mało, żeby czuć się spełnioną. Ale jak kto woli.
Dyskusja z kobietami, które siedzą na utrzymaniu faceta jest jałowa. Kobieta bez ambicji nigdy nie zrozumie tej z ambicjami, dla której życie to coś więcej niż tylko pranie, gotowanie i wydawanie nie zarobionej przez siebie kasy. W gwoli ścisłości, moja mama i babcia nigdy nie były utrzymankami i ja tez nie jestem. Pozdrawiam kumatych
[b]gość, 10-08-15, 18:48 napisał(a):[/b]Dyskusja z kobietami, które siedzą na utrzymaniu faceta jest jałowa. Kobieta bez ambicji nigdy nie zrozumie tej z ambicjami, dla której życie to coś więcej niż tylko pranie, gotowanie i wydawanie nie zarobionej przez siebie kasy. W gwoli ścisłości, moja mama i babcia nigdy nie były utrzymankami i ja tez nie jestem. Pozdrawiam kumatychNie wiem czy chciałabym żyć za pieniądze mojego męża/chłopaka. Ludzie są dzisiaj tacy zmienni. Trudno byłoby żyć ze świadomością, że pewnego dnia, jak skóra zacznie wiotczeć i zmarszczki się pojawią, mogę wylądować na bruku. A dzieci nie planuję więc nie byłyby wymówką na otrzymywanie dużej ilości pieniędzy w razie rozpadu związku. Dlatego wybrałam karierę, choć czasami marzy mi się nic nierobienie przez kilka miesięcy. Każdy wybór ma swoje dobre i złe strony.
[b]gość, 10-08-15, 18:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 18:13 napisał(a):[/b]Prawda jest taka , ze gdyby szczęsny zarabiał jakieś 10 tysięcy zł to nikt mariny by nie posądzał o to, że jest jego utrzymanką. Szczęsny jednak ma miliony, a to sprowadza do bólu dupki u komentujących zazdrosnych pań.Dokładnie tak. Jest wiele kobiet, które kochają pracować i jest to całkowicie normalne. Ale każda z tych dziewczyn gdyby miała wybierać pomiędzy tym samym partnerem ale w wersji bardzo bogaty/ bogaty / przeciętny/ biedak wybrałaby bardzo bogaty. Ta hipokryzja w komentarzach jest śmieszna.[/quote] Trzeba miec tez troche ambicji a nie byc tylko czyjas utrzymanka[/quote]Każdy facet i każda kobieta wolałaby żeby jego partner/ partnerka byli bogaci obojętnie czy sami są biedni, bogaci , pracujący czy nic nie robiący. Taka prawda i każde tłumaczenie, że nie jest śmieszne i wieje hipokryzją.[/quote]Jasne, że tak tylko rzadko która kobieta spotyka na swojej drodze milionera, któremu na dodatek się musi spodobać i ona jej też. W końcu jest mało bogatych ludzi. Te które nie mają takiego szczęścia tłumaczą to ambicjami bo zal im tyłek ściska, że ich partner jest niezaradny życiowo i nie ma tyle kasy.[/quote]Brak ambicji i tyle i nie próbuj sobie inaczej tłumaczyc, bo nawet nie masz dobrego wytłumaczenia. Ja nawet jakbym miała męża milionera to nie wyobrazam sobie siedzenia w domu, nie wytrzymałabym bez mojej pracy i niezależności, ale ktoś kto nie ma wykształcenia jak taka Marinka i nie może liczyc na dobra prace, kariera jej nie wypaliła to faktycznie ma innego wyjścia jak przyczepiać się do bogatych.
[b]gość, 10-08-15, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 11:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-15, 11:27 napisał(a):[/b]Jedyne czego mogę zazdrościć, to jemu tej kasy (100 000£ tygodniowo…marzenie), a nie jej faceta. Bo nie chodzi o to by złapać bogatego faceta i pierdzieć w stołek, chodzi o to by samemu do czegoś dojść. No ale utrzymanki tego nie zrozumieją.A co to znaczy “do czegoś dojść”? Może dla Ciebie to kupa kasy na koncie (chociaż większość tak krzyczących i tak robi coś totalnie nieistotnego i nierozwojowego ). Dla niektórych to szczęśliwa rodzina, udany związek, dobrze wychowane dzieci. Każdy ma swoje priorytety.[/quote]Jak widać, to coś czego twój ciasny umysł nie potrafi ogarnąć. Nie wydaje mi się żebym krzyczała. Większość utrzymanek uważa tak jak ty (rodzina, dzieci – alimenty jak mąż kiedyś kopnie w rozleniwione dupsko- i wydawanie cudzych pieniędzy), ja natomiast prowadzę małą firmę, rozwijam się i zarabiam własne pieniądze. Nawet jeśli kiedyś mój narzeczony mnie zostawi, nie będzie płaczu i zgrzytania zębów, bo nie mam za co żyć. Mój facet ma pewność, że jestem z nim z miłości, a nie dla jego kasy i prezentów. Pozdrawiam utrzymanki[/quote]To z tekstu wynika ze to on jest z tobą dla kasy bo to Ty masz firmę.[/quoteA czy ja napisałam, że on siedzi w domu i wydaje moją kasę? Nie, więc nie wyciągaj daleko idących wniosków.