Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

marta-grycan-R1 marta-grycan-R1

Od momentu pojawienia się na warszawskich salonach Marta Grycan przeszła zauważalną na pierwszy rzut oka metamorfozę.

Nie tylko zmieniła fryzurę, makijaż i styl ubierania się. Grycanka schudła, a jej ciało nabrało powabu. Nadużyciem byłoby dziś powiedzieć, że Marta Grycan jest gruba.

Celebrytka nie zdradza sekretów odchudzania. Ba! Grycanka podgrzewa atmosferę pisząc w swojej nowej książce, Moja Dolce Vita, że aby schudnąć… nie stosuje żadnych diet.

Długo przyglądałam się wielu kobietom i po jakimś czasie zauważyłam, że tylko te, które akceptują siebie i normalnie się odżywiają, mają piękną cerę, lśniące włosy i błysk w oczach.

Zauważyłam również, że te, które są na wiecznych dietach i zmieniają je pod wpływem różnych artykułów w gazetach, mody czy sugestii koleżanek, mają słabe włosy, ziemistą cerę, a ich skóra starzeje się dużo szybciej. Sekret tych pierwszych polega na mądrych wyborach – czasem świadomych, a czasem po prostu intuicyjnych – i umiejętnym wykorzystywaniu tego, co daje nam natura – pisze Grycanka.

Nie wiem, jak Wy, ale ja zawsze, kiedy ktoś próbuje mi coś narzucić, buntuję się i wewnętrznie zamykam na wszelkiego rodzaju reżimy i ograniczenia, a z tym nieodłącznie kojarzy się już samo słowo „dieta”. Mój organizm, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, reaguje tak samo i przestawia się na magazynowanie, a w efekcie zamiast chudnąć, tyję… – skarży się celebrytka na złe efekty diet.

Po czym przedstawia swoją wizję odżywania się:

Dlatego wszelkim dietom mówię NIE! Życie ma sprawiać nam przyjemność, a jedną z nich jest dobre jedzenie, trzeba je tylko umiejętnie dopasować do potrzeb własnego organizmu.

Jakie to proste;)

Marta Grycan kiedyś

Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

Najnowsze zdjęcia celebrytki

Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

Nowa książka Marty Grycan

Marta Grycan: wszelkim dietom mówię NIE!

 
44 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

promuje otyłość… przyjemności są ważne w życiu ale nie kosztem zdrowia

Genetyki nie zmieni a niechciało,się ćwiczyć od małego. Ją niemogę wtrzymać gdy niećwicze przez co jestem cały rok w dobrej formie . Może i schudła a i tak procent tłuszczu jest przerażający . Tylko niech znajdzie sobie kermita mrs.pig

jak taka mądra to niech wyjaśni, czemu jej córki są takie grube. skoro zdrowo gotuje i wie jak żywić rodzinę, powinny być szczupłe.

Być może to,że teraz ma tyle obowiązków tak wpłynęło na to, że schudła… Po prostu więcej ruchu i tyle. Ja też wzięłam się za siebie. Niczego sobie nie odmawiam, ale zaczęłam ćwiczyć na siłowni… Są efekty i nie muszę w sklepie patrzeć na czekoladę z tęsknotą w oczach. Trochę więcej aktywności fizycznej i można doprowadzić się do porządku, a jedynym wyrzeczeniem jest czas poświęcony na wyjście i inwestycja w karnet. Pozdrawiam Was Kozaki :)co za bzdura! naukowo jest udowodnione, że same ćwiczenie bez połączenia z dietą nie dają efektów. oczywiście lepiej jest się ruszać bez diety niż nie robić nic, ale tak to nie działajak nie dają efektów jak właśnie ktoś powiedział że dają? jak ktos regularnie ćwiczy to lepiej wygląda i kropka. chyba że poza godziną ruchu dziennie nic innego nie robi tylko żre. ale jesli żyje normalnie to owszem, ćwiczenia same w sobie dają dużo. kogo obchodza naukowe badania jesli zywa osoba jest dowodem na to ze jest inaczej?

po prostu dała sobie odessać tłuszcz. chirurg wymodelował jej brzuch, odjąl co nieco z ,,bryczesów, i kolan. ta kobieta była zaspasiona od lat więć sama dieta nic by nie pomogła, a na sport jest zbyt leniwa

Gang dzikich wieprzy

niech żyje odsysanie tłuszczu i operacja zmniejszenia żołądka !

Od lat jjem w sumie to co chcę, dużo się ruszam – nie ukrywam, że uwielbiam ćwiczenia w stylu hard core, czyli na bardzo dużym wydatku energetycznym i od lat noszę rozmiar 34, a nawet 32 (teraz są popowiększane rozmiaryw stosunku do tego, co było kilka lat temu). Od razu dodam, że nie mam żadnych tasiemców, etc.. Tylko umówmy się – ćwiczenie nie równa się ćwiczeniu. Samą jogą czy pilates na pewno nie schudniesz nie stosując do tego diety

Na 4 zdjęciu wygląda super Tylko pozazdrościć Gratuluje jej wytrwałosci

o takiej mówią, że schudła i świetnie wygląda al ekeidy inna babka co wcześniej wskakiwała w XSki nagle nosi Ske czy Mkę to już grubas

Z.a.d.z.i.w.i.a.j.ą.c.e, ż.e d.o.p.i.e.r.o w.r.a.z z j.e.j w.k.r.o.c.z.e.n.i.e.m n.a s.a.l.o.n.y z.a.c.z.ę.ł.a c.u.d.o.w.n.i.e c.h.u.d.n.ą.ć b.e.z d.i.e.t… c.o n.i.e z.d.a.r.z.y.ł.o j.e.j s.i.ę z.a.n.i.m z.o.s.t.a.ł.a c.e.l.e.b.r.y.t.k.ą. K.o.b.i.e.t.a c.a.ł.e ż.y.c.i.e j.e c.o c.h.c.e a n.a.g.l.e u s.z.c.z.y.t.u p.o.p.u.l.a.r.n.o.ś.c.i w.a.g.a i.d.z.i.e m.o.c.n.o w d.ó.ł… t.e.ż z.a.s.ł.u.g.a c.z.a.r.o.d.z.i.e.j.s.k.i.e.j r.ó.ż.d.ż.k.i? T.a.k.i.e b.a.j.e.r.y m.o.g.ł.a.b.y s.o.b.i.e d.a.r.o.w.a.ć, c.h.y.ba. m.a l.u.d.z.i z.a i.d.i.o.t.ó.w…

Ciepła, naturalna, inteligenta. Emanuje spokojem. Wstyd się przyznać, że na poczatku oceniałam ją po wyglądzie i myślałam “jaka ohydna tłusta krowa. Wybija się na kasie męża”. Po obejrzeniu jej wywiadu z Najsztubem zmieniałam zupełnie zdanie. Nabrałam do niej szacunku i sympatii.

gość, 28-01-13, 12:34 napisał(a):Być może to,że teraz ma tyle obowiązków tak wpłynęło na to, że schudła… Po prostu więcej ruchu i tyle. Ja też wzięłam się za siebie. Niczego sobie nie odmawiam, ale zaczęłam ćwiczyć na siłowni… Są efekty i nie muszę w sklepie patrzeć na czekoladę z tęsknotą w oczach. Trochę więcej aktywności fizycznej i można doprowadzić się do porządku, a jedynym wyrzeczeniem jest czas poświęcony na wyjście i inwestycja w karnet. Pozdrawiam Was Kozaki :)co za bzdura! naukowo jest udowodnione, że same ćwiczenie bez połączenia z dietą nie dają efektów. oczywiście lepiej jest się ruszać bez diety niż nie robić nic, ale tak to nie działa

Dajcie już spokój, ileż można pisać o tym nędznym kaszalocie?

ALE SCHUDLA!! Wow

gość, 28-01-13, 13:39 napisał(a):gość, 28-01-13, 12:34 napisał(a):Być może to,że teraz ma tyle obowiązków tak wpłynęło na to, że schudła… Po prostu więcej ruchu i tyle. Ja też wzięłam się za siebie. Niczego sobie nie odmawiam, ale zaczęłam ćwiczyć na siłowni… Są efekty i nie muszę w sklepie patrzeć na czekoladę z tęsknotą w oczach. Trochę więcej aktywności fizycznej i można doprowadzić się do porządku, a jedynym wyrzeczeniem jest czas poświęcony na wyjście i inwestycja w karnet. Pozdrawiam Was Kozaki :)co za bzdura! naukowo jest udowodnione, że same ćwiczenie bez połączenia z dietą nie dają efektów. oczywiście lepiej jest się ruszać bez diety niż nie robić nic, ale tak to nie działa

Ładnie wyszła na tych dwóch ostatnich zdięciach,ale to tylko moje zdanie i proszę się nie czepiać.Marta jest ładniejsza niż jej córki-prosiaki…matka się stara o to aby jakoś wyglądać a córki ech…

Diety to bzdura, ale nie jest bzdurą zdrowe odżywianie. Należy jeść żywność jak najmniej przetworzoną i pochodzącą z własnego kraju, ponieważ żywność wyprodukowana w naszym rejonie i w naszej strefie klimatycznej najlepiej zaspokaja potrzeby naszego organizmu: mąki razowe, kasze (najlepsze źródło energii), mięso pieczone i gotowane, warzywa i owoce. Posiłki powinny być proste, im mniej składników tym lepiej – bo wtedy żołądek dobrze wszystko strawi i nic nie odłoży się w postaci tłuszczu. Kiedyś jadłam “normalnie” i tyłam. Aż w końcu postanowiłam coś z tym zrobić. Zaczęłam jeść kasze (jęczmienna, gryczana, jaglana, pęczak), fasolę i groch, warzywa krajowe (kapusta, buraki, marchew), olej lniany (oliwa z oliwek to zupełna bzdura w naszym klimacie), ziarna maku, siemienia, słonecznika, dyni, używam tylko mąki razowej, używam dużo ziół i piję napary z ziół. Najlepsze są zupy, bo rozgrzewają i przyspieszają metabolizm. Kefiry i jogurty tylko w lecie, bo działają wychładzająco. Efekt? W ciągu roku ubyło mi 25 kg – nie żartuję. Z 75 kg przeszłam na 50. Najadam się do syta, nigdy nie odczuwam głodu, jedzenie umiejętnie przygotowane jest smaczne. Jestem spokojniejsza, lepiej się koncentruję, mam lepszą cerę, mocniejsze paznokcie. Niczego nie reklamuję. Więc przestańcie jeść pizze i makarony, a zacznijcie nasze polskie kasze, fasolę.

po co dieta jak mozna odessac

gość, 28-01-13, 13:40 napisał(a):Ciepła, naturalna, inteligenta. Emanuje spokojem. Wstyd się przyznać, że na poczatku oceniałam ją po wyglądzie i myślałam “jaka ohydna tłusta krowa. Wybija się na kasie męża”. Po obejrzeniu jej wywiadu z Najsztubem zmieniałam zupełnie zdanie. Nabrałam do niej szacunku i sympatii. A ja wręcz przeciwnie, po Najsztubie i Wojewódzkim zaczęłam uważać, ze laska ma wełnę zamiast mózgu. Inteligencji się u niej nie mogę doszukać, a to że jest taka słodka i kocha wszystkich, to nie wiem czy to głupota, czy zwykły fałsz. Bardziej to drugie, bo sztucznością od niej bije na kilometr.

gość, 28-01-13, 13:39 napisał(a):gość, 28-01-13, 12:34 napisał(a):Być może to,że teraz ma tyle obowiązków tak wpłynęło na to, że schudła… Po prostu więcej ruchu i tyle. Ja też wzięłam się za siebie. Niczego sobie nie odmawiam, ale zaczęłam ćwiczyć na siłowni… Są efekty i nie muszę w sklepie patrzeć na czekoladę z tęsknotą w oczach. Trochę więcej aktywności fizycznej i można doprowadzić się do porządku, a jedynym wyrzeczeniem jest czas poświęcony na wyjście i inwestycja w karnet. Pozdrawiam Was Kozaki :)co za bzdura! naukowo jest udowodnione, że same ćwiczenie bez połączenia z dietą nie dają efektów. oczywiście lepiej jest się ruszać bez diety niż nie robić nic, ale tak to nie działażadna bzdura! też jem co chcę, ale codzienn ie 30 min ćwiczę i efekty widać! Schudłam już 3 kg od listoada. Co z tego , że się wolniej chudnie? Ważne, że na dłużej i bez efektu jojo.

owszem schudła, ale odkryła także co to gorset bo to widać gołym okiem

czy tylko ja widzę, ze oni przypominają wieprze?

Być może to,że teraz ma tyle obowiązków tak wpłynęło na to, że schudła… Po prostu więcej ruchu i tyle. Ja też wzięłam się za siebie. Niczego sobie nie odmawiam, ale zaczęłam ćwiczyć na siłowni… Są efekty i nie muszę w sklepie patrzeć na czekoladę z tęsknotą w oczach. Trochę więcej aktywności fizycznej i można doprowadzić się do porządku, a jedynym wyrzeczeniem jest czas poświęcony na wyjście i inwestycja w karnet. Pozdrawiam Was Kozaki 🙂

ej to jest prawda. Ja schudłam teraz 5kg w miesiąc, dokonując mądrych wyborów, ale zdarzyła się i nutella w rozsądnych ilościach, domowa pizza w dużą ilością mozarelli i inne. Ale wszystko równoważyłam ćwiczeniami (dywanowe+rowerek stacjonarny) i innymi zdrowymi wyborami. Nie nazwałabym tego dietą, a nie pamiętam, kiedy będąc na prawdziwej diecie schudłam. Serio.

ona wyglada jeszcze ok ale jej corka to jakis potwor ja rozumiem ze sie akceptuje ale otylosc nie jest normalna tak samo jak anoreksja !

Przestań pier… KOBIETO!!!

Niech ona sobie wsadzi swoje rady i tą swoją dolcze witę w swój obfity zad. Równie dobrze mogłaby reklamować cyjanek, bo to żarcie która ona je to taka sama trucizna, tylko wolniej działa.

j.e.b.a.n.a h.i.p.o.k.r.y.t.k.a

O, to pani Grycan teraz jest naukowcem. Patrzyła na kobiety i tak jej wyszło, że to co jedzą są ładne, a te co są na diecie nie. Niesamowite badania.

Na drugim zdjeciu wyglada jakby miala nogi owlosione. Fuj!!!

Życie ma sprawiać przyjemność ale przez złą dietę można je skrócić, albo pogorszyć jego jakość. Lubię słodycze i fast foody, mogłabym je wpie*dalać kilogramami, sprawiałoby mi to przyjemność. Ale tego nie robię bo nie chce wyglądać jak jej córka.

Po prostu ma osobistego trenera i wydaje mnóstwo kasy w salonach piękności na zabiegi jak rozbijanie tłuszczu laserowe i inne takie.

Piękna i atrakcyjna kobieta, a do tego bardzo sensownie się wypowiada. Oby więcej takich celebrytek!

Wcale nie schudla, wbila sie w gorset, zakrywa to, co odkrywala wczesniej – dluzsze sukienki, rekawki, zakryty biust- dlatego wyglada lepiej.Lepiej, ale nie wyglada dobrze.Poza tym powinna zadbac o corki! Jej najstarsza corka wymaga pomocy I milosci! krzyczy o pomoc, a matka zajmuje sie soba. Tak wyglada to przynajmniej

i dobrze wyglada.wierze w to co pisze bo ja mam tak samo,jak tylko zaczne sie odchudzac to tyje a jak jem normalnie to jest wszystko ok

za chwile bedzie ludziom wmawiala ze uwielbia salate i gotowane chude mieso tylko czemu wczesniej wpierdalal boczki i sery i sie spasła

gość, 28-01-13, 05:57 napisał(a):“Nadużyciem byłoby powiedzieć, że jest gruba” o chyba żartujecie, przecież nadal wiele jest zostało do zrzucenia żby osiągnąć normalną, zdrową sylwetkę. to, że się wciśnie w odpowiednio dobrane ciuchy i bieliznę wyszczuplającą nie czyni jej szczupłąa jeśli chodzi o “nie dla diet” – jaaasne, bez diet chudnie w takim tempie. uważaj, bo uwieżęchyba UWIERZĘ!Ja radzę zapoznać się z elementarnymi zasadami ortografii języka polskiego przed pisaniem komentarzy:)))

On nie jest gruba- jej BMI na pewno jest w normie. Wygląda apetyczie i zdrowo, i co najlepsze- seksownie:)))Gratuluję i życzę chudym pokrakom bez piersi i bioder w stylu tap madyl aby popatrzyły na jej kształty:)

A moze po prostu cwiczy? Skora jej nie wisi wiec nie moze to byc dieta! Po operacjach tez by miala nadmiar skory. Mysle, ze po prostu je troszke bardziej zdrowo i cwiczy!

Ta baba jest absolutnie nienormalna. Nie chce mi się nawet więcej pisać, po prostu ręce i cycki mi do ziemi opadły po przeczytaniu tych jej mądrości.

Oj ładnie 🙂

Zabiegi… przecież ja stać. Odessala sobie tłuszcz tu i tam i po sprawie….

“Nadużyciem byłoby powiedzieć, że jest gruba” o chyba żartujecie, przecież nadal wiele jest zostało do zrzucenia żby osiągnąć normalną, zdrową sylwetkę. to, że się wciśnie w odpowiednio dobrane ciuchy i bieliznę wyszczuplającą nie czyni jej szczupłąa jeśli chodzi o “nie dla diet” – jaaasne, bez diet chudnie w takim tempie. uważaj, bo uwieżę