Martyna Wojciechowska jest matką 4-letniej dziewczynki, Marysi. Pojawienie się dziecka niewiele zmieniło w jej stylu życia – krótko po urodzeniu dziecka ponownie ruszyła na kolejną wyprawę. Ciąży zresztą nie planowała – niedawno wyznała, że to był przypadek. A właściwie cud.

– Powiedziano mi, że ani ja, ani mój partner nie możemy mieć dzieci. Byłam z tym pogodzona. Jak widać, cuda się zdarzają. Teraz mamy córkę – powiedziała Wojciechowska magazynowi Flesz.

Podróżniczka myśli o rodzeństwie dla Marysi, ale jeśli zdecyduje się na kolejne dziecko, tym razem będzie chciała je adoptować.

– Im więcej jeżdżę po świecie, tym częściej myślę o adopcji malucha. Zadziwiające jest to, że łatwiej jest adoptować dziecko z Etiopii czy Chin niż z Polski. Mam jednak świadomość, że to poważna decyzja – dodaje.

&nbsp

Martyna Wojciechowska: To cud, że zaszłam w ciążę