Matilda – ślepy kot, który wygląda jak kosmita
Pamiętacie Grumpy Cat, czyli wiecznie niezadowolonego kota? Zwierzak miał wadę genetyczną, przez co wiecznie wyglądał na naburmuszonego. Właścicielka jednak zrobiła na tym fortunę, a znak towarowy Grupmy Cat ma się nieustannie świetnie i stał się symbolem potęgi internetu.
Teraz nową sensacją jest Matilda. Kot, który wygląda jak kosmita, z wielkimi, mętnymi oczami, ma ponad 40 tys. fanó na Instagramie. Ta liczba ciągle rośnie.
Jej oczy to również skutek błędu genetycznego.
Kotka jest ślepa (niestety), jedna, – jak zapewniają jej właściciele – prowadzi całkiem wygodne, otoczone miłością życie.
Matilda trafiła do swojej obecnej rodziny ze schroniska. Gdy ją przygarnięto, wyglądała jak zwykły dachowiec. Dopiero później oczy zaczęły mętnieć, robić się bardziej wyłupiaste… W końcu kotka oślepła.
Dwoje kociąt z miotu Matildy również cierpi na to schorzenie. Gwiazdą jest za to tylko ona.
Jeśli już jesteśmy w temacie – przypominamy Zeusa, ślepą sowę, której oczy wyglądają jak gwiaździste niebo…

Biedny kotek,dobrze ,że ma kochający dom.Goodforyou blog
ludzie powinni sterylizować zwierzęta a nie dopuszczać bezmyślnie do rodzenia nowych z chorobami genetycznymi. Kot na pewno szczęśliwy nie jest, kociaki rownież a baba się cieszy że ma branie na instagramie. W ogóle schrnoniska to najwieksi kłamcy w kwestii zdrowia zwierząt, zamiast informować co i jak udają że z psem/kotem jest ok a potem u weterynarza okazuje się że a to wada serca, a to co innego.
Z ta adopcja zwierzat to ja tez do niedawna adoptowalam zawsze i bekrytycznie. Ale ostatnio po przeprowadzce do USA adoptowalam ze schroniska kotka. Okazalo sie po badaniach u weterynarza ze nie tylko odzidziczyl po mamusi wirusa bialaczki ale tez ma lamblie ktorych nie chca w USa leczyc u kotow … Za to ja sie moge zarazic, to weterynarz ma w dupie. Nie mowiac o toksoplazmowie ktora kociak tez sie zarazil – albo od matki albo ze schroniska. Poniewaz mam dzieci wiec srednio mi sie usmiechaja te chorobska kota.
[b]gość, 18-06-15, 22:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 18:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .[/quote]a co? nie można współczuć i jednocześnie nic nie robić?[/quote]Hehe leżę, co prawda to prawda[/quote]ja np. za bardzo nie moge sie angazowac w sprawy adopcji, ochrony itp. jestem tak nadwrazliwa, ze zalewam sie lzami zawsze i wszedzie….
[b]gość, 18-06-15, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 18:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .[/quote]a co? nie można współczuć i jednocześnie nic nie robić?[/quote]Hehe leżę, co prawda to prawda
[b]gość, 18-06-15, 13:14 napisał(a):[/b]Nie sprawia mi przyjemności oglądanie cierpiącego zwierzęcia. Biedny kot. Polecam japacze i pomoc ślepaczkom.DOKŁĄDNIE! Wspierajcie JA PACZE SERCEM, pomagajcie schroniskom i domom tymczasowym (może same możecie być DT?), adoptujcie te zwierzaki, które już nie proszą o pomoc, które się poddały i czekają tylko na śmierć. Warto, bo takiej miłości nie poczujecie od człowieka.
[b]gość, 18-06-15, 18:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .[/quote]a co? nie można współczuć i jednocześnie nic nie robić?
[b]gość, 18-06-15, 19:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 18:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .[/quote]Tak, robię. Regularnie wspieram finansowo fundacje. Trochę głupio tak atakować zakładając z góry, że większość nic poza teoretycznym współczuciem nie robi.[/quote]Ja też. Co rok buduję nowe schronisko dla zwierząt.
biedny kociak, ale jeśli nie żyje w bólu to dobrze
[b]gość, 18-06-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 19:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 18:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .[/quote]Tak, robię. Regularnie wspieram finansowo fundacje. Trochę głupio tak atakować zakładając z góry, że większość nic poza teoretycznym współczuciem nie robi.[/quote]Ja też. Co rok buduję nowe schronisko dla zwierząt.[/quote]Ja adoptowalam psy ze schroniska, takie które nie miały szans na adopcję, stare, brzydkie i bez sierści. Teraz dla mnie są najwspanialszymi psami na świecie, najpiekniejszymi!!! Dziwne, że miłość do psiaka, może sprawić, że staną się młodsze, pełne entuzjazmu.Nie muszą być rasowe, z kokarda na szyi, z najlepszej hodowli… Wystarczy odrobina ciepła i współczucia, i kundelek staje “czempionem “:) Kocham moje lobuziaki. No i zaczyna się od współczucia, to dobry początek, bo oznacza, że mamy serce, a nie kawał kamienia w piersiach.
Teraz to każde wynaturzenie ma fanów. Kot ma fanów na instagramie. O jeny…
Ta sowa zniszczyła mi mózg.
Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.
biedne zwierzątko, dobrze, że jest otoczone miłością
Biedny kotek dobrze ze ma kochajacs rodzine 🙁
[b]gość, 18-06-15, 18:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .[/quote]Tak, robię. Regularnie wspieram finansowo fundacje. Trochę głupio tak atakować zakładając z góry, że większość nic poza teoretycznym współczuciem nie robi.
[b]gość, 18-06-15, 15:24 napisał(a):[/b]Biedactwa. Serce mi się kraje patrzeć na cierpienie zwierząt.A robisz coś żeby pomagać zwierzakom, czy tylko im współczujesz?Pytanie skierowane do wszystkich współczujących .
Wow wow, mamy na kozaczku samych specjalistów! Myślicie, ze jak przeczytaliście powyższy artykuł to znacie całą historie? Otóż nie- jest to jakies 10% z tego, czego moglibyście sie dowiedzieć, wpisując tego kotka w Google. Na przyszłość radzę z większa ostrożnością komentować “artykuły” na kozaku, bo tylko sie ośmieszacie.
[b]gość, 18-06-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]FAKSIA, 18-06-15, 00:00 napisał(a):[/b]Kotka jest ślepa (niestety), jedna, – jak zapewniają jej właściciele – prowadzi całkiem wygodne, otoczone miłością życie. Czy to zdanie pisal przedszkolak??? myslnik po przecinku? serio jest “jedna”? nie sadzicie, ze wynika to z formy rzeczownika “kotka”? “(niestety)” nie za infantylnie? “jest”, “prowadzi”, jakies zwiazanie tych czasownikow, zeby wskazac wspolny podmiot?[/quote]Chodziło im o “jednak”, a nie “jedna”…
oczywiście dla każdego stworzenia jest to wielka tragedia, jednakże dzięki wibrysom koty mogą funkcjonować badzo dobrze bez wzroku
[b]gość, 18-06-15, 13:11 napisał(a):[/b]Jest cały artykuł o tym kocie na joemonsterze. Nie krytykujcie właścicieli że pozwalają kotu cierpieć tylko najpierw przeczytajcie całą historie. Kozak jak zwykle wycina urywek czegoś co jest wyrwane z kontekstu albo wkleja sam początek i artykuł gotowy.Dokładnie. Wczoraj znalazłam tego kota na innym portalu tego typu, tam to w ogóle napisali, że to nowa gwiazda instagramu… i zaczęły się pojazdy na właścicieli, że kot jest chory i cierpi, a oni sobie fotki zamieszczają, żeby zbić kasę.
Nie sprawia mi przyjemności oglądanie cierpiącego zwierzęcia. Biedny kot. Polecam japacze i pomoc ślepaczkom.
To smutne biedne zwierzatko 🙁
[b]gość, 18-06-15, 13:05 napisał(a):[/b]“Gdy ją przygarnięto, wyglądała jak zwykły dachowiec. Dopiero później oczy zaczęły mętnieć, robić się bardziej wyłupiaste… W końcu kotka oślepła” – Właściciele nie zabrali jej do weterynarza kiedy zauważyli pierwsze objawy?Zabrali. Wystarczy poczytać jej historię na ALIENCATMATILDA
Jest cały artykuł o tym kocie na joemonsterze. Nie krytykujcie właścicieli że pozwalają kotu cierpieć tylko najpierw przeczytajcie całą historie. Kozak jak zwykle wycina urywek czegoś co jest wyrwane z kontekstu albo wkleja sam początek i artykuł gotowy.
“Gdy ją przygarnięto, wyglądała jak zwykły dachowiec. Dopiero później oczy zaczęły mętnieć, robić się bardziej wyłupiaste… W końcu kotka oślepła” – Właściciele nie zabrali jej do weterynarza kiedy zauważyli pierwsze objawy?
[b]gość, 18-06-15, 12:55 napisał(a):[/b]jezu, takie oczy trzeba usunac i zaszyc oczodoly, bo kot cierpi!!!!!!!Skąd wiesz, że cierpi? Nie możesz tego wiedzieć. Właściciele kota napisali na swojej stronie, że kotka jest pod stałym nadzorem weterynarza oftalmologa. Nie zdecydowali się na operację, bo uznali z lekarzem, że jej skutki będą zbyt bolesne dla zwierzęcia. Zdecydowali się na pomoc doraźną. Jak jest teraz, nie wiem, bo nie śledziłam na bieżąco, ale radzę poczytać, zanim zacznie się komentować.
jezu, takie oczy trzeba usunac i zaszyc oczodoly, bo kot cierpi!!!!!!!
[b]gość, 18-06-15, 13:05 napisał(a):[/b]“Gdy ją przygarnięto, wyglądała jak zwykły dachowiec. Dopiero później oczy zaczęły mętnieć, robić się bardziej wyłupiaste… W końcu kotka oślepła” – Właściciele nie zabrali jej do weterynarza kiedy zauważyli pierwsze objawy?Jak przeczytacie artykuł z Huffington Post jest tam wypowiedź weterynarza leczącego kota, który zapewnia że nie jest to dla kota bolesne.
biedny kot