Mayra Ronsales zrzuciła 379 kilo! (FOTO)
Pamiętacie może Mayrę Rosales? W 2008 roku było o niej bardzo głośno, nie tylko dlatego, że ważyła prawie pół tony, ale została oskarżona o morderstwo. Miała przygnieść swojego bratanka. Media rozpisywały się o kobiecie, która “siadła na dziecko” i je zabiła, o trudnościach, jakie przysparzało dowiezienie Mayry do sądu, a później o zbyt grubej na więzienie morderczyni.
Rosales zajmowała się dziećmi swojej siostry, zeznała, że niechcący przygniotła jedną fałdą 2-letniego siostrzeńca i już było po nim. Jednak żmudny proces i zmiana zeznań Mayry pozwoliły wpłynąć prawdzie. Morderczynią była matka zmarłego chłopca, Jamie Lee Rosales. Tak mocno biła go szczotką do włosów, że w wyniku odniesionych obrażeń dziecko zmarło. Mayra nie chciała, by reszta dzieci jej siostry wychowała się bez matki, dlatego wzięła winę na siebie. Sąd uznał, że Mayra jest “za gruba, żeby zabić”.
Gdy świat dowiedział się o ważącej 470 kilo kobiecie, znaleźli się od razu chętni lekarze, którzy podjęli się jej operacji. Sprawa nie była prosta, by przetransportować Mayrę do szpitala, trzeba było wyburzyć ścianę w jej domu. Kobieta od lat nie opuszczała łóżka. Codziennie dostarczała swojemu organizmowi 18 000 kalorii! Jej jeden pośladek ważył 60 kilo, między fałdami skóry powstawały ropne bąble. Mayra praktycznie się nie ruszała, mył ją mąż i pomagał przeturlać jej się z boku na bok. Rosales wyglądała jak ludzka wersja ludzika Michelin.
Po szeregu operacji Mayrę czekały lata odchudzania. Dzisiaj waży zaledwie 91, zrzuciła 379 kilo! Oczywiście wielkie odchudzanie odbyło się pod okiem dietetyka i kamer.
4 grudnia pojawi się kolejny film o Half-ton killer.








To praktycznie powinno być z Urzędu kontrolowane czy przyczyną jest np. zatrzymanie wody w organizmie czy też taka osoba np. nie wpiep… 10 zwierząt dziennie, uważam że to nie zgodne z prawem
A co mnie to obchodzi że kobieta zrzuciła 532 kg a ważyła 989 kg. takie z was knypki to pożałujecie jak wam dam w pysk
dupek z ciebie ty debilu gej z ciebie
Głupie ludzie
chwalicie meża? to przecież przez niego między innymi tak skończyła, poczytajcie sobie o “wypasaczach” są tacy faceci, których podnieca, że kobieta jest w 100% zależna od niego i specjalnie wybierają grubaski żeby je jeszcze bardziej spaść
Wszystkim normalnym polecam ćwiczenia poprawiające samopoczucie i sylwetkę:)) Znalazłam je na blogu twoja-talia, rewelacyjnie wpływają na mój nastrój:)
Cudowny mąż był i jest przy niej
Nie mogę uwierzyć w to co czytam, naprawdę. Nie mówię tu o artykule, ale o tych wszystkich komentarzach. To, że Polska jest niezbyt tolerancyjnym krajem – wiadomo było od dawna. Ale to co ja tu czytam? Porażka. Jak można komentować: “Każdy jest kowalem własnego losu.”, “Jak można doprowadzić się do takiego stanu”, “Ja bym w życiu na nic takiego nie pozwoliła.”. To prawda, jesteśmy kowalami własnego losu. Ale, to co dzieje się w naszej głowie jest nawet nam samym obce. To, co nasza psychika potrafi wyprawiać w różnych sytuacjach nawet nas samych zadziwia. To jak zachowamy się w sytuacji zagrożenia życia, w sytuacji silnego stresu itd. – niewiadomo, nigdy niewiadomo. Na pewno ta kobieta nigdy nie pomyślała, że mogłaby doprowadzić się do takiego stanu. To się nazywa uzależnienie. Z tym da się walczyć, ale do tej walki potrzeba wielu środków. Pomocy innych, samozaparcia i wielu potrzebnych rzeczy. Widocznie ta kobieta ich nie miała. Wyszła z uzależnienia, potrafiła, dała radę, wygrała. Dopiero wtedy, gdy ktoś wyciągnął do niej pomocą dłoń. Powinnyśmy ja podziwiać, może nam nigdy by się nie udało? Uzależnienie wcale nie świadczy o słabej psychice, czasem nawet odwrotnie. I tak myślę… Jesteśmy kobietami (wydaje mi się, że jest nas więcej na tym portalu) i tak bardzo brakuje nam empatii. Gdzie nas to zaprowadzi, świat szaleje.
Dobry z niej człowiek, skoro chciała uchronić swoją podłą siostre przed więzieniem dla dobra jej dzieci, chociaż… zostawić dzieci z taka matką to absurd.
gość, 21-11-13, 21:42 napisał(a):gość, 21-11-13, 21:33 napisał(a):ja tylko nie rozumiem tego jej męzusia, który jej donosił żarcie… przecież aby tyle skonsumować to trzebaby jeść de facto cały dzień, to co on nic nie robił tylko ją obsługiwał? ciekawe kto za to płacił.. pewnie żyli z zasiłku i całą kase przejadali. Poza tym nie zgadzam się z tym, że niezdrowe jedzenie jest niby tańsze, przecież słodycze, słodkie napoje typu coca cola, fast foody to są bardzo duże koszty, no a sorry, ale tych 18tys kalorii na pewno nie robiła na tanim pasztecie, chlebie czy ziemniakach tylko własnie na róznych smakołykach. poza tym to jest taka głupia wymówka aby jeśc niezdrowo, sama wiem po sobie, że w okresach kiedy mam “gastrofaze” czyli w koszyku ląduje śmieciowe jedzenie, słodycze, słodkie napoje, piwko, jem na mieście w fast foodach to wówczas wydaje na jedzenie/picie więcej niż wtedy kiedy pilnuje zdrowej diety. poza faktycznie biednymi ludźmi, którzy jedzą źle zarówno jakościowo jak i ilościowo rzekome wysokie ceny zdrowego jedzenie to tylko wymowkazgadzam się, zwłaszcza co do ostatniego zdania. oczywiście pomijamy jakieś eko sklepy (ostatnio byłam z ciekawości – mango 15 zł – wtf?). Samodzielne przygotowanie posiłku wyniesie tyle samo albo i taniej co mc donalds, kebab czy inne sklepowe niezdrowe gotowce.Tak jest w Polsce. W USA jak i w Kanadzie taniej wychodzi jedzenie na mieście niż kupowanie i gotowanie samemu + mniej czasu. Gdyby w PL big mac kosztował 1zł to myślisz, ż eoosby biedna kupowałyby chleb po 2,5zł za bochenek czy po 2 ciepłe biogmaki?
Ja jej nie współczuję. Sama się doprowadziła do tak przerażającego stanu, musieli wyburzać ścianę domu żeby ją wydostać! Jej wina, dobrze, że schudła ale operacja na takim grubasie przeprowadzona za pieniądze podatników….
ja nie rozumiem jak mozna sie doprowadzic do takiego stanu!!! a swoja droga miala szczescie przeogromne za miala chlopa co sie chcial nia zajmowac ze jeszcze tacy faceci sa naswiecie
no cóż, latynoska
Wszyscy madrale mega tolerancyjni – to jest choroba -uzaleznienie- tak od jedzenia picia, zakupow itp w dodatku wspoluzaleznienie bo dochodzi maz….
gość, 21-11-13, 23:17 napisał(a):gość, 21-11-13, 17:41 napisał(a):Ogladalam o niej kiedys program na jakims tam kanale – Masakra… Nigdy nie bylam gruba ani tlusta, jestem tez tolerancyjna, ale jakos nie potrafilam jej wspolczuc. Po prostu dla mnie takie osoby ktore jedza na potege, a potem zmienaja sie w cos “takiego”, sa zwyczajnie chore psychicznie. Nie ma wytlumaczenia na cos takiego. Tak jasne, kazdy lubi sobie dobrze zjesc, ale nie mozna pozwolic, by jedzenie stalo sie naszym Bogiem. Slabe jednostki powinny byc eliminowane, a przynajmniej odizolowywane od spoleczenstwa – I mam tu na mysli takze tych wszystkich cpunow, alkoholikow i innych degeneratow.nie pisz że jesteś tolerancyjna kiedy kłamieszmylisz pojęcia, tolerancja to jedynie znoszenie czegos a nie akceptacja . ja zgadzam się z przemowczynia: każdy jest kowalem własnego losu, niech każdy sam ponosi konsekwencje swojej bezmyslnosci, głupoty czy naduzyc.
gość, 21-11-13, 17:41 napisał(a):Ogladalam o niej kiedys program na jakims tam kanale – Masakra… Nigdy nie bylam gruba ani tlusta, jestem tez tolerancyjna, ale jakos nie potrafilam jej wspolczuc. Po prostu dla mnie takie osoby ktore jedza na potege, a potem zmienaja sie w cos “takiego”, sa zwyczajnie chore psychicznie. Nie ma wytlumaczenia na cos takiego. Tak jasne, kazdy lubi sobie dobrze zjesc, ale nie mozna pozwolic, by jedzenie stalo sie naszym Bogiem. Slabe jednostki powinny byc eliminowane, a przynajmniej odizolowywane od spoleczenstwa – I mam tu na mysli takze tych wszystkich cpunow, alkoholikow i innych degeneratow.nie pisz że jesteś tolerancyjna kiedy kłamiesz
Dlaczego mam jej wpólczuc ?! W zyciu nic nie przychodzi latwo. Mam wspólczuc cpunowi, bo to nie jego wina, ze wpadl w nalógm, anorektyczkom, bo sie glodza….. wiem, wiem wszystko siedzi w glowie, ale jeden dazy do tego, zeby rozwiazac problemy, a drugi aby je zatuszowac….np kolejna porcja czekolady… tylko, ze nikt jej nie wkladal jedzenia do ust. Zdrowe jedzenie jest drogie, ok moze i jest, ale np. 1 owoc zamiast czekolady to nie jest jakis tam gigantyczny koszt. Zamiast smazyc, mozna czesciej gotowac, np zupy, które nie wymagaja gigantycznych nakladów jedzenia i nikt mi nie wmówi, ze fast foody, sa tansze, niz np. kanapka z serem i ogórkiem… Ampatia to jedno, a glupota i bezmyslnosc to drugie… Poza tym bieganie jest darmowe…. ale komu by sie chcialo…prawda, a pozniej operacja na koszt panstwa i na nowo moze sie opychac… Ampatia analfabetko??:D:D Dzizas, zamiast pluc jadem zakup slownik. Poza tym od kiedy kanapka z serem jest zdrowym jedzeniem? Jestes prostakiem, ktory nie ma pojecia o podstawowych rzeczach. Pozdro600
gość, 21-11-13, 23:12 napisał(a):Dlaczego mam jej wpólczuc ?! W zyciu nic nie przychodzi latwo. Mam wspólczuc cpunowi, bo to nie jego wina, ze wpadl w nalógm, anorektyczkom, bo sie glodza….. wiem, wiem wszystko siedzi w glowie, ale jeden dazy do tego, zeby rozwiazac problemy, a drugi aby je zatuszowac….np kolejna porcja czekolady… tylko, ze nikt jej nie wkladal jedzenia do ust. Zdrowe jedzenie jest drogie, ok moze i jest, ale np. 1 owoc zamiast czekolady to nie jest jakis tam gigantyczny koszt. Zamiast smazyc, mozna czesciej gotowac, np zupy, które nie wymagaja gigantycznych nakladów jedzenia i nikt mi nie wmówi, ze fast foody, sa tansze, niz np. kanapka z serem i ogórkiem… Ampatia to jedno, a glupota i bezmyslnosc to drugie… Poza tym bieganie jest darmowe…. ale komu by sie chcialo…prawda, a pozniej operacja na koszt panstwa i na nowo moze sie opychac…
nie 18 000 KALORII tylko 18 000 KILOKALORII. przestańcie powielać takie durne błędy.18 000 kalorii = 18 kcal, co odpowiadałoby 6 gramom kajzerki dziennie,a od takiej ilości nie da się nikogo utuczyć…jakoś w słowie kilogram każdy pamięta o przedrostku, czemu w przypadku kcal jest inaczej??
gość, 21-11-13, 21:35 napisał(a):gość21-11-13, 19:09Dokładnie..Niech rzuci w nią kamieniem ten, kto choć raz nie opieprzył całej paczki czipsów albo czekolady. Wiem – paczka czipsów a 10 paczek czipsów (bo nie wykluczone, że tyle dziennie jadła) to inny kaliber. Ale chodzi o sam mechanizm – jak trudno oprzeć się jedzeniu. Zwłaszcza w kraju, jak usa, gdzie na każdym rogu jest fastfood, zestawy dwa razy większe niż w PL, a cola jest reklamowana jako napój do obiadu.A tak jak napisała poprzedniczka – żołądek z czasem się powiększa. I dochodzi czynnik psychiczny: skoro i tak jestem gruba, to kolejny hamburger nie zaszkodzi..Naprawdę współczuję takim ludziom. Zamiast pisać: ale się spasła, zastanówcie się: jak silne musi być uzależnienie od jedzenia, skoro człowiek widzi, że juz przestaje wyglądać jak człowiek, a wpieprza dalej!Naprawdę, mega podziw dla tej kobiety..Właśnie. Duże przytycie czy dążenie do niedowagi jest bardziej skomplikowanie niż wielu sadzi; tak jak to opisałaś/łeś. Można przecież podziwiać, że się w końcu zaprała i schudła a jednocześnie nie aprobować,, że doprowadziła sie do stanu , w którym się nie mogła ruszać.
gość, 21-11-13, 23:12 napisał(a):Dlaczego mam jej wpólczuc ?! W zyciu nic nie przychodzi latwo. Mam wspólczuc cpunowi, bo to nie jego wina, ze wpadl w nalógm, anorektyczkom, bo sie glodza….. wiem, wiem wszystko siedzi w glowie, ale jeden dazy do tego, zeby rozwiazac problemy, a drugi aby je zatuszowac….np kolejna porcja czekolady… tylko, ze nikt jej nie wkladal jedzenia do ust. Zdrowe jedzenie jest drogie, ok moze i jest, ale np. 1 owoc zamiast czekolady to nie jest jakis tam gigantyczny koszt. Zamiast smazyc, mozna czesciej gotowac, np zupy, które nie wymagaja gigantycznych nakladów jedzenia i nikt mi nie wmówi, ze fast foody, sa tansze, niz np. kanapka z serem i ogórkiem… Ampatia to jedno, a glupota i bezmyslnosc to drugie… Poza tym bieganie jest darmowe…. ale komu by sie chcialo…prawda, a pozniej operacja na koszt panstwa i na nowo moze sie opychac…*nakladow pienieznych – mialo byc 😉
najpierw sie smialam a potem sie wzruszylam, straszny dramat to przestroga dla niektorych ze trzeba jesc z umiarem !!!
Nie widzę usprawiedliwienia do tego, aby doprowadzić się do takiego stanu. W pewnym momencie ta kobieta nie widziała niczego poza czubkiem własnego nosa i jedzeniem oczywiście. Trzeba być skończoną idiotką, aby marnować życie na siedzenie w łóżku i żarcie na okrągło…
Dlaczego mam jej wpólczuc ?! W zyciu nic nie przychodzi latwo. Mam wspólczuc cpunowi, bo to nie jego wina, ze wpadl w nalógm, anorektyczkom, bo sie glodza….. wiem, wiem wszystko siedzi w glowie, ale jeden dazy do tego, zeby rozwiazac problemy, a drugi aby je zatuszowac….np kolejna porcja czekolady… tylko, ze nikt jej nie wkladal jedzenia do ust. Zdrowe jedzenie jest drogie, ok moze i jest, ale np. 1 owoc zamiast czekolady to nie jest jakis tam gigantyczny koszt. Zamiast smazyc, mozna czesciej gotowac, np zupy, które nie wymagaja gigantycznych nakladów jedzenia i nikt mi nie wmówi, ze fast foody, sa tansze, niz np. kanapka z serem i ogórkiem… Ampatia to jedno, a glupota i bezmyslnosc to drugie… Poza tym bieganie jest darmowe…. ale komu by sie chcialo…prawda, a pozniej operacja na koszt panstwa i na nowo moze sie opychac…
gość, 21-11-13, 16:12 napisał(a):gość, 21-11-13, 16:02 napisał(a):to dopiero dobry mąż inny już dawno by odszedłpowinien odejść, nikt by jej żarcia nie dawał i by schudła :Da mnie przeraża to, że ludzie są w stanie zamieszczać tego typu komentarze i jeszcze się tego nie wstydzić. anonimowo, bo anonimowo, ale nawet…
gość, 21-11-13, 23:12 napisał(a):Dlaczego mam jej wpólczuc ?! W zyciu nic nie przychodzi latwo. Mam wspólczuc cpunowi, bo to nie jego wina, ze wpadl w nalógm, anorektyczkom, bo sie glodza….. wiem, wiem wszystko siedzi w glowie, ale jeden dazy do tego, zeby rozwiazac problemy, a drugi aby je zatuszowac….np kolejna porcja czekolady… tylko, ze nikt jej nie wkladal jedzenia do ust. Zdrowe jedzenie jest drogie, ok moze i jest, ale np. 1 owoc zamiast czekolady to nie jest jakis tam gigantyczny koszt. Zamiast smazyc, mozna czesciej gotowac, np zupy, które nie wymagaja gigantycznych nakladów jedzenia i nikt mi nie wmówi, ze fast foody, sa tansze, niz np. kanapka z serem i ogórkiem… Ampatia to jedno, a glupota i bezmyslnosc to drugie… Poza tym bieganie jest darmowe…. ale komu by sie chcialo…prawda, a pozniej operacja na koszt panstwa i na nowo moze sie opychac…*nakladow pienieznych – mialo byc 😉
gość, 21-11-13, 21:33 napisał(a):ja tylko nie rozumiem tego jej męzusia, który jej donosił żarcie… przecież aby tyle skonsumować to trzebaby jeść de facto cały dzień, to co on nic nie robił tylko ją obsługiwał? ciekawe kto za to płacił.. pewnie żyli z zasiłku i całą kase przejadali. Poza tym nie zgadzam się z tym, że niezdrowe jedzenie jest niby tańsze, przecież słodycze, słodkie napoje typu coca cola, fast foody to są bardzo duże koszty, no a sorry, ale tych 18tys kalorii na pewno nie robiła na tanim pasztecie, chlebie czy ziemniakach tylko własnie na róznych smakołykach. poza tym to jest taka głupia wymówka aby jeśc niezdrowo, sama wiem po sobie, że w okresach kiedy mam “gastrofaze” czyli w koszyku ląduje śmieciowe jedzenie, słodycze, słodkie napoje, piwko, jem na mieście w fast foodach to wówczas wydaje na jedzenie/picie więcej niż wtedy kiedy pilnuje zdrowej diety. poza faktycznie biednymi ludźmi, którzy jedzą źle zarówno jakościowo jak i ilościowo rzekome wysokie ceny zdrowego jedzenie to tylko wymowkazgadzam się, zwłaszcza co do ostatniego zdania. oczywiście pomijamy jakieś eko sklepy (ostatnio byłam z ciekawości – mango 15 zł – wtf?). Samodzielne przygotowanie posiłku wyniesie tyle samo albo i taniej co mc donalds, kebab czy inne sklepowe niezdrowe gotowce.
widac, ze i mezowi diete zaserwowali
gość, 21-11-13, 21:35 napisał(a):gość21-11-13, 19:09Dokładnie..Niech rzuci w nią kamieniem ten, kto choć raz nie opieprzył całej paczki czipsów albo czekolady. Wiem – paczka czipsów a 10 paczek czipsów (bo nie wykluczone, że tyle dziennie jadła) to inny kaliber. Ale chodzi o sam mechanizm – jak trudno oprzeć się jedzeniu. Zwłaszcza w kraju, jak usa, gdzie na każdym rogu jest fastfood, zestawy dwa razy większe niż w PL, a cola jest reklamowana jako napój do obiadu.A tak jak napisała poprzedniczka – żołądek z czasem się powiększa. I dochodzi czynnik psychiczny: skoro i tak jestem gruba, to kolejny hamburger nie zaszkodzi..Naprawdę współczuję takim ludziom. Zamiast pisać: ale się spasła, zastanówcie się: jak silne musi być uzależnienie od jedzenia, skoro człowiek widzi, że juz przestaje wyglądać jak człowiek, a wpieprza dalej!Naprawdę, mega podziw dla tej kobiety..Widzisz, bo są ludzie z empatią i klasą tak jak Ty, którzy rozumieją ten problem, poza tym obecnie jedzenie jest bardzo chemiczne i uzależniające chociazby glutaminian sodu, niektore madrale na tych portalach sa 1wsze zeby oczerniac, madrowac sie nasmiewac jakby sami byli idealni, trzeba wyciagnac lekcje z tego co spotkalo tą kobietę i już, rowniez jestem pełna podziwu dla niej
to jest masakra, biedna kobieta musiala miec powazny problem z psychiką i powidziam że udzwignela doslownie ten ciezar i pozbyła się go
gość21-11-13, 19:09Dokładnie..Niech rzuci w nią kamieniem ten, kto choć raz nie opieprzył całej paczki czipsów albo czekolady. Wiem – paczka czipsów a 10 paczek czipsów (bo nie wykluczone, że tyle dziennie jadła) to inny kaliber. Ale chodzi o sam mechanizm – jak trudno oprzeć się jedzeniu. Zwłaszcza w kraju, jak usa, gdzie na każdym rogu jest fastfood, zestawy dwa razy większe niż w PL, a cola jest reklamowana jako napój do obiadu.A tak jak napisała poprzedniczka – żołądek z czasem się powiększa. I dochodzi czynnik psychiczny: skoro i tak jestem gruba, to kolejny hamburger nie zaszkodzi..Naprawdę współczuję takim ludziom. Zamiast pisać: ale się spasła, zastanówcie się: jak silne musi być uzależnienie od jedzenia, skoro człowiek widzi, że juz przestaje wyglądać jak człowiek, a wpieprza dalej!Naprawdę, mega podziw dla tej kobiety..
ja tylko nie rozumiem tego jej męzusia, który jej donosił żarcie… przecież aby tyle skonsumować to trzebaby jeść de facto cały dzień, to co on nic nie robił tylko ją obsługiwał? ciekawe kto za to płacił.. pewnie żyli z zasiłku i całą kase przejadali. Poza tym nie zgadzam się z tym, że niezdrowe jedzenie jest niby tańsze, przecież słodycze, słodkie napoje typu coca cola, fast foody to są bardzo duże koszty, no a sorry, ale tych 18tys kalorii na pewno nie robiła na tanim pasztecie, chlebie czy ziemniakach tylko własnie na róznych smakołykach. poza tym to jest taka głupia wymówka aby jeśc niezdrowo, sama wiem po sobie, że w okresach kiedy mam “gastrofaze” czyli w koszyku ląduje śmieciowe jedzenie, słodycze, słodkie napoje, piwko, jem na mieście w fast foodach to wówczas wydaje na jedzenie/picie więcej niż wtedy kiedy pilnuje zdrowej diety. poza faktycznie biednymi ludźmi, którzy jedzą źle zarówno jakościowo jak i ilościowo rzekome wysokie ceny zdrowego jedzenie to tylko wymowka
gość, 21-11-13, 18:48 napisał(a):gość, 21-11-13, 17:52 napisał(a):gość, 21-11-13, 10:55 napisał(a):o ja pierdziu….zazdroszcze motywacji i wogole wszystkiego szczeze mowiaca czego jej zazdrościsz? ze się spasła do monstrualnych rozmiarów! czy tego że kryła morderczynie? a może tego, ze za darmo lekarze jej wykonali operacje zmniejszenia żołądka!leniuch, spaslak i kłamczucha, wszystko za darmo dostała!Dokladnie!!! Nie rozumiem ludzi, którzy pasza sie do tego stopnia, ze nie moga normalnie funkcjonowac, sa kalekami, a pózniej ludzie placa za to, ze lekarza przeprowadzaja operacje zmniejszenia zoladka. Tragedia, a wystarczy sie ruszac i nie wrzucac w siebie wszystkiego, jak do smietnika !!!Niezdrowe, kaloryczne (ale nie McDonald) jest tańsze niż zdrowe, zróżnicowane. Do tego przytyć jest łatwo: żołądek powiększa się i domaga się co raz większych porcji, których jak nie dostarczysz to źle się czujesz. Schudniecie nawet z pomocą operacji to wysiłek. Oczywiście, dziwne,ze ta kobieta doprowadziła się aż to tak ogromnej otyłości i w połowie się nie opamiętała np. trzymając dużą, ale pozwalając funkcjonować w życiu, wagę. Jednak trochę wyrozumiałości i empatii ludzie by wam nie zaszkodziło i świat bt był piękniejszy.
stare to… bylo w tv a tamtym roku, kozak zacofany!
do osoby, ktora pisala, ze jest wehgetarianka, ale nie wie jak taka dieta powinna wygladac, polecam www.puszka.pl, potem juz pojdzie z gorki 😉
gość, 21-11-13, 17:52 napisał(a):gość, 21-11-13, 10:55 napisał(a):o ja pierdziu….zazdroszcze motywacji i wogole wszystkiego szczeze mowiaca czego jej zazdrościsz? ze się spasła do monstrualnych rozmiarów! czy tego że kryła morderczynie? a może tego, ze za darmo lekarze jej wykonali operacje zmniejszenia żołądka!leniuch, spaslak i kłamczucha, wszystko za darmo dostała!Dokladnie!!! Nie rozumiem ludzi, którzy pasza sie do tego stopnia, ze nie moga normalnie funkcjonowac, sa kalekami, a pózniej ludzie placa za to, ze lekarza przeprowadzaja operacje zmniejszenia zoladka. Tragedia, a wystarczy sie ruszac i nie wrzucac w siebie wszystkiego, jak do smietnika !!!
ona musiala zjadac chyba z 50 ton jedzenia dziennie-skoro taka gruba-ciekawe skad miala na to pieniadze
Matko Boska Czestochowska-to jest prawdziwe????
Kilogramów kurna!!!!!
ta to sie pewnie umiala zesrac na petege i pewnie maz ja podcieral masakra
gość, 21-11-13, 10:55 napisał(a):o ja pierdziu….zazdroszcze motywacji i wogole wszystkiego szczeze mowiaca czego jej zazdrościsz? ze się spasła do monstrualnych rozmiarów! czy tego że kryła morderczynie? a może tego, ze za darmo lekarze jej wykonali operacje zmniejszenia żołądka!leniuch, spaslak i kłamczucha, wszystko za darmo dostała!
gość, 21-11-13, 16:08 napisał(a):porąbana rodzina! babę to na dietę trzeba było posłać, niech siedzi i tylko jej wodę do picia dawać! nie umarłaby, spokojnie! a nie lekarzom tyłki zawracać. Prąbane babsko, skąd mieli kasę, żeby jej tyle żarcia kupować?! ludzie nie maja na leki, a taka baba sie spasla z własnej głupoty i teraz ma za darmo operacje! powinna w pierdlu gnic, skoro sie przyznala, że zabiła swojego bratanka swoim tłustym cielskiem
no to musisz jeszcze z 10kg schudnac bo jak masz wzrostu 160cm to wazysz za duuuuuzo
gość, 21-11-13, 16:02 napisał(a):to dopiero dobry mąż inny już dawno by odszedłten jej mąz to pewnie tzw feeders, oni tuczą zony jak prosiaki bo takie spasione baby ich jarają, im grubsza tym lepsza! takie zboczenie mają
Ogladalam o niej kiedys program na jakims tam kanale – Masakra… Nigdy nie bylam gruba ani tlusta, jestem tez tolerancyjna, ale jakos nie potrafilam jej wspolczuc. Po prostu dla mnie takie osoby ktore jedza na potege, a potem zmienaja sie w cos “takiego”, sa zwyczajnie chore psychicznie. Nie ma wytlumaczenia na cos takiego. Tak jasne, kazdy lubi sobie dobrze zjesc, ale nie mozna pozwolic, by jedzenie stalo sie naszym Bogiem. Slabe jednostki powinny byc eliminowane, a przynajmniej odizolowywane od spoleczenstwa – I mam tu na mysli takze tych wszystkich cpunow, alkoholikow i innych degeneratow.
Wy macie coś z psychiką jak można przy wzroście 160 tak żreć, żeby mieć 30 kilo nadwagi.powodzenia dziewczyny 🙂 naprawde da sie 🙂 w rok schudłam z 90kg do 63kg przy wzroscie 160cm, od ponad roku utrzymuje wage, zycze wam tego samego :)Jak się odchudzacie / jak schudłyście?ja biegam codziennie + robię ćwiczenia z Mel B.Gorzej z dietą, zupełnie nie wiem co jeść. Zrezygnowałam ze smażonych potraw, pieczywa, ziemniaków i słodyczy. Jestem wegetarianką, ale nie mam odpowiedniej wiedzy, jak powinna wyglądać dobra dietapff 27kg w rok… ja schudłam 20kg w 4 miesiące i wcale się nie głodziłam. jesli chodzi o jedzenie to na śniadanie owsianka albo omlet z płatków owsianych i jajek, drugie śniadanie owoc, obiad 150g mięsa, max 50g węgli o niskim ig czyli makaron pełnoziarnisty, ryż brązowy, kasza i warzywa w nieograniczonej ilości, dodam, że w necie mozna znaleźć tyle świetnych przepisów na dietetyczne obiady (lub tak je zmodyfikowac), że ja nigdy nie zagryzałam suchej piersi z kurczaka kawałkiem gotowanej marchewki tylko moje obiadki są naprawde pyszne! popołudniu już ograniczam węglowodany, na ogól jem garśc orzechów, kefir, jakiś jogurt naturalny, od święta activie owocową. na kolację już samo białko, najczęsciej blenduje sobie kostke twarogu z rzodkiewkami i szczypiorkiem albo jem jakąś rybkę, nie stronie od tłustych np makrele. generalnie zasada jest taka, że im później tym mniej węgli, bo to one, a nie tłuszcz są naszym wrogiem i nie spalone zamieniają się w t.tłuszczową. nie można się też głodzić, dieta 1200kcal to za mało przy aktywności fizycznej, przy glodówce organizm przechodzi w tryb oszczędzania, zwalnia się metabolizm, poza tym wówczas nie spalamy tłuszczu tylko bardziej obciążające (pod względem zapotrzebowania energetycznego) dla organizmu mięsnie. oczywiście samym zdrowym odzywianiem nie schudłam takiej ilośc kg, podstawą były codzienne ćwiczenia na siłowni/fitnessie, często nawet 2 razy dziennie
gość, 21-11-13, 15:46 napisał(a):gość, 21-11-13, 09:23 napisał(a):gość, 21-11-13, 09:21 napisał(a):Masakra jakaś ! A jej rodzina to patologia jakaś – jak nie mogła wstawać to ktoś jej te 18000 kcal przynosił do łóżka. Jak patrzę na takie coś to stwierdzam, że z moimi 85 kg przy 168 cm to całkiem chudziutka jestem :DUważaj, zaraz zleci się stado szczupluśkich laseczek z misją i cię rozniosą na kawałki ;)A niech się zlatują – mam to gdzieś. 85 kg może się wydawać, że to dużo ale mam dość dużą masę mięśniową (ćwiczę siłowo+ orbitrek+kolarstwo) oraz figurę typu jabłko – tłuszcz idzie mi w cycki i brzuch to mój największy problem, przy szczupłych nogach i rękach. Gdy zdarza mi się zjeść coś nadprogramowego – modlę się byle nie w cycki 😀 Bo potem mam problem z kupnem ubrań . W sumie zdjęcie tej Pani jest strasznie motywujące do ćwiczeń, a z drugiej strony pokazuje, że nie ma się czym przejmować jeśli się waży tylko 85 :Dchyba jednak masz kompleksy skoro przez nikogo nie pytana tłumaczysz sie obcym ludziom w sieci ze swoich “strasznych” 85kg. weź dziewczyno wyluzuj, nikogo nie obchodzi ile waży jakaśtam anonimowa laska w sieci i czy jej idzie w cycki, w d*pe.. na pewno nie idzie ci w mózg
gość, 21-11-13, 13:45 napisał(a):gość, 21-11-13, 10:47 napisał(a):powodzenia dziewczyny 🙂 naprawde da sie 🙂 w rok schudłam z 90kg do 63kg przy wzroscie 160cm, od ponad roku utrzymuje wage, zycze wam tego samego :)Jak się odchudzacie / jak schudłyście?ja biegam codziennie + robię ćwiczenia z Mel B.Gorzej z dietą, zupełnie nie wiem co jeść. Zrezygnowałam ze smażonych potraw, pieczywa, ziemniaków i słodyczy. Jestem wegetarianką, ale nie mam odpowiedniej wiedzy, jak powinna wyglądać dobra dietapff 27kg w rok… ja schudłam 20kg w 4 miesiące i wcale się nie głodziłam. jesli chodzi o jedzenie to na śniadanie owsianka albo omlet z płatków owsianych i jajek, drugie śniadanie owoc, obiad 150g mięsa, max 50g węgli o niskim ig czyli makaron pełnoziarnisty, ryż brązowy, kasza i warzywa w nieograniczonej ilości, dodam, że w necie mozna znaleźć tyle świetnych przepisów na dietetyczne obiady (lub tak je zmodyfikowac), że ja nigdy nie zagryzałam suchej piersi z kurczaka kawałkiem gotowanej marchewki tylko moje obiadki są naprawde pyszne! popołudniu już ograniczam węglowodany, na ogól jem garśc orzechów, kefir, jakiś jogurt naturalny, od święta activie owocową. na kolację już samo białko, najczęsciej blenduje sobie kostke twarogu z rzodkiewkami i szczypiorkiem albo jem jakąś rybkę, nie stronie od tłustych np makrele. generalnie zasada jest taka, że im później tym mniej węgli, bo to one, a nie tłuszcz są naszym wrogiem i nie spalone zamieniają się w t.tłuszczową. nie można się też głodzić, dieta 1200kcal to za mało przy aktywności fizycznej, przy glodówce organizm przechodzi w tryb oszczędzania, zwalnia się metabolizm, poza tym wówczas nie spalamy tłuszczu tylko bardziej obciążające (pod względem zapotrzebowania energetycznego) dla organizmu mięsnie. oczywiście samym zdrowym odzywianiem nie schudłam takiej ilośc kg, podstawą były codzienne ćwiczenia na siłowni/fitnessie, często nawet 2 razy dziennie
porąbana rodzina! babę to na dietę trzeba było posłać, niech siedzi i tylko jej wodę do picia dawać! nie umarłaby, spokojnie! a nie lekarzom tyłki zawracać. Prąbane babsko, skąd mieli kasę, żeby jej tyle żarcia kupować?!
to dopiero dobry mąż inny już dawno by odszedł