Mel B. o Eddie’m

an441 an441

Melanie Brown wystąpiła w programie Larry’ego Kinga, by opowiedzieć o tym, co ją ostatnio spotkało. To doskonała okazja, by wyłożyć karty na stół.

– Myślę, że najważniejsze jest dla mnie to, by Angel (córeczka Melanie i Murphy\’ego – przyp. red.) znała swojego tatę – mówiła. – A jej ojcem jest Eddie Murphy, [Angel] ma najświętsze prawo wiedzieć, kim on jest.

– Potrzeba dwóch rodziców, by spłodzić dziecko i dwóch, by je wychować. Zdecydowanie.

– Myślę, że [Eddie] był niezwykle lekceważący. Uważam, że nikomu nie powinno się pozwalać na to, by mówienie takich rzeczy jak on, gdy byłam w ciąży, uszło na sucho. Nawet kiedy wyniki testów DNA zostały ujawnione, wciąż nie miał mi nic do powiedzenia, co uważam za zaskakujące. Po tym wszystkim, nadal nic? To nie do przyjęcia.

Mimo tych nieprzyjemności, Mel jest pokojowo nastawiona, choć nie ukrywa, co tak naprawdę ją zdenerwowało.

– Chciałabym, żebyśmy poradzili sobie z tym nieoficjalnie, ale jeśli rzuca się moim nazwiskiem, gdy jestem w czwartym miesiącu ciąży, z komentarzem “czy [dziecko] jest moje, nie wiem\”, oczywiście będę walczyć o swoje.

Poniżej zdjęcia Melanie z tego dnia w towarzystwie prawniczki.

Część wywiadu:

 
19 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ale ta prawniczka się beznadziejnie ubrała!!!

sorry za te wszystkie literówki…za szybko paluszki mi latają po klawiaturze

wszyscy siedzli na tego Eddiego- nie twierdzę, ze bezpodstawnie…ale niewiadomo z ilomoa facetami wtedy rzeczywiście sypaiła sobie Mel, może w tym czasie Eddie nie był jedynym- stąd mógł mnieć te wątpliwości…hmm

szkoda mi jej a eddie to kRetyn

murphy to bałwan. mel nie daj się bałwanom:>

hm. no ok, nie podoba mi się to co zrobił Eddie, ale po tym wywiadzie nie jestem pewna, czy ona go jednak nie wrobiła. gdyby rzeczywiście planowali to dziecko, nie miałby wątpliwości, że jest jego ojcem. może ona wiedziała co robi, a Eddie nie i później coś podejrzewał i dlatego się wycofał? Niemniej, uważam, że powinien poczekać z zerwaniem do ustalenia ojcostwa, a nie rzucać ją z hukiem i zapierać się w żywe oczy. Nie lubię go i uważam go za skończonego łajdaka, ale nie wiem, czy Mel B. gra całkiem czysto

dobrze mówi

racja, jak mozna sie wybierac

Jest kiepski….moze teraz żałuje??:)

pierdolony lovelas z tego Murphy’ego…a Mel B. pokaże wszystkim, jak się powinno walczyć o swoje…

Ta kobieta niedługo stanie się przykładem dla innych 😉 Podziwiam.

ladna ona jest. i dobrze robi, niech sie pajac czegos nauczy! powodzenia!

niech walczy o swoje ten cały Eddie to pajac …

Mel coraz ładniej wyglada, w końcu wraca do formy. Trzymam kciuki za ciebie Mel 🙂

Chyba polubiłam Mel B 😛

ja wiem on się wyparł a ona jest teraz mężatką

no i dobrze, że walczyła do końca,a swoją drogą nie spodziewałabym sie po nim takiego czegoś(po Eddym), zawsze mi sie taki sympatyczny wydawał

nienawidze Eddiego po tym incydencie ;>powodzenia Mel B. 😛 by dużo zarobiła na Space Girls i nie musiała oczekiwać pomocy tego hama.

No to fajnie że Mel się udało 😛 ale ta jej prawniczka to jest tragiczna zero wyczucia stylu te spodnie różowe wyglądają jak dres -_-‘’ mogłaby sobie wziąść białą bluzkę i białe buty bynajmniej lepiej by to wyglądało