Mel Gibson rozwiedziony

mel-gibson-R1 mel-gibson-R1

Mel Gibson jest już oficjalnie rozwiedziony.

Rozwód z żoną Robyn zakończył trwające blisko 30 lat małżeństwo, zaś ciągnął się niemal trzy lata.

Dlaczego tak długo?

Przede wszystkim dlatego, że było co dzielić.

Była żona aktora i matka jego siedmiorga dzieci otrzymała dokładnie pół jego majątku szacowanego na ok. 900 milionów dolarów (ona i Mel nie podpisali wcześniej intercyzy). Mało tego – do jej kieszeni trafi dokładnie połowa tego, co Gibson zarobi w przyszłości.

Tym samym rozwód aktora stał się najdroższym zakończeniem związku małżeńskiego w historii Hollywood.

Podczas rozwodu Robyn była bardzo dyskretna, wręcz milcząca. W sprawie męża wypowiedziała się tylko raz, stając w jego obronie, gdy jego dziewczyna oskarżyła go o przemoc.

– Podczas trwania naszego małżeństwa Mel nigdy nie był agresywny – przekonywała.

Trudno jednak w to uwierzyć, biorąc pod uwagę względnie niedawne ekscesy aktora, w tym napad szału, w trakcie którego popisał się swoimi antysemickimi poglądami.

Większość jest zdania, że Robyn była po prostu cwana, a milczenie się jej opłacało. I to bardzo, bo teraz jest najbogatszą rozwódką w show-biznesie.

 
\"Mel
 
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

filmy kręci niesamowite. Szkoda, że się tak pogubił. Myślę, że nie potrafił pogodzić się ze starzeniem, czyli kryzys wieku średniego. A gdzie wartości rodzinne?

ale byl z niego przystojniak (zdjecie z okladki gazety)

aktor z niego niezły, ale z człowieczeństwa egzaminu nie zdał

gość, 27-12-11, 11:12 napisał(a):uwielbiam go!wspanialy aktor rezyser!ubostawiam!szkoda tylko ze tak mu sie zycie potoczylożycie to on sam sobie potoczył….

co chciał to ma , jak nasi wyborcy-wybrali po raz drugi tych samych rządzących to drożyzna znowu jest; niczego się nie nauczyli…

Czyli podsumowując nie opłacało się zdradzać.. Może bd to przestroga dla kolejnych sławnych par nie podpisujących intercyzy

uwielbiam go!wspanialy aktor rezyser!ubostawiam!szkoda tylko ze tak mu sie zycie potoczylo

to łądne salto 😀

Nie szkoda mi Go. Na własne życzenie skomplikował życie sobie, swoim dzieciom i kobietom, które z jakichś przyczyn mu ufały. Jest alkoholikiem ze skłonnościami sadystycznymi i jedyne konsekwencje, jakie poniesie za długie lata zdradzania, poniżania i niszczenia rodziny, to konsekwencje finansowe.Kolejny przykład wybitnego artysty i jednocześnie zwykłego, popełniającego błędy człowieka. Ale takie jest życie…