Melissa Joan Hart: Nienawidzę być w ciąży!

melissa-joan-hart-R1 melissa-joan-hart-R1

Melissa Joan Hart niedawno przywitała na świecie swojego trzeciego syna, Tuckera McFaddena. Aktorka wychowuje także 6,5-letniego chłopca, trzecia pociecha ma 4 latka.

Melissa wyznała ostatnio, że mogłaby nie robić w życiu nic innego, tylko powiększać rodzinę, jeżeli proces ten nie uwzględniałby… bycia w ciąży. Aktorka bowiem nie lubi tego stanu.

– Mogłabym mieć nawet siedmioro dzieci, gdybym nie musiała być w ciąży. Nienawidzę tego stanu – braku energii, ciągłe zmiany w diecie. Na kilka miesięcy musisz totalnie odmienić swoje życie – stwierdza Joan Hart.

Aktorka mówi, że w trudnych momentach pociesza się wizją dziecka, które szybko się zmienia:

– Przypominam sobie wtedy, że już niedługo maluch będzie raczkować, potem stanie na nogach.

I już jest lżej – nawet z dużym brzuchem!

Melissa Joan Hart: Nienawidzę być w ciąży!

Melissa Joan Hart: Nienawidzę być w ciąży!

Melissa Joan Hart: Nienawidzę być w ciąży!

 
37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

hmm Melissa znana wszystkim jako Sabrina z serialu…. no cóż jak każda Amerykańska gwiazda najlepsze lata ma za sobą. niegdyś sexowna, szczupła i piękna Melissa o której marzył co 3-ci chłopak teraz stała sie otyłą mamuśką budzącą obrzydzenie. Jej seksapil i wdzięk odeszły w zapomnienie bezpowrotne.

gość, 27-11-12, 16:18 napisał(a):gość, 26-11-12, 13:04 napisał(a):gość, 26-11-12, 12:13 napisał(a):Ja nie moge miec dzieci ;((( chorowalam na raka;((( az mi serce peka…….pokonałaś raka to tak jak narodzić się na nowo! Staraj się żyć pełnią życia i niech nie wmówią Ci że bez dziecka Twe życie będzie niepełne. Po prostu tak los i nos do góry :Dbuźka!!!popieram.i nie wmawiaj sobie że nie bedziesz już szczęsliwa bo pokonanie raka to ogromny sukces! dostałaś drugą szanse.ciesz sie z życia nawet jak nie możesz zajśc w ciąże.a poza tym sama ciąża to piekło a mysle że przejście przez jedno w zupełności ci już wystarczy.kochana to jesteś znakomitą kandydatką do adopcji ! Masz męża ? Stałe dochody ? Dom ? To w trymiga do najbliższego domu dziecka i za rok pojawi się u ciebie w domu fajny maluszek !

To trzeba się lepiej zabezpieczać, a nie bedzie miała tego problemu !! Tak to jest, gdy zabezpiecza się tylko kobieta, albo tylko facet ! Kochana, do zabezpieczania sie przed ciąża trzeba dwojga !

gość, 26-11-12, 13:04 napisał(a):gość, 26-11-12, 12:13 napisał(a):Ja nie moge miec dzieci ;((( chorowalam na raka;((( az mi serce peka…….pokonałaś raka to tak jak narodzić się na nowo! Staraj się żyć pełnią życia i niech nie wmówią Ci że bez dziecka Twe życie będzie niepełne. Po prostu tak los i nos do góry :Dbuźka!!!popieram.i nie wmawiaj sobie że nie bedziesz już szczęsliwa bo pokonanie raka to ogromny sukces! dostałaś drugą szanse.ciesz sie z życia nawet jak nie możesz zajśc w ciąże.a poza tym sama ciąża to piekło a mysle że przejście przez jedno w zupełności ci już wystarczy.

Niestety ciąża to nie tylko głaskanie brzuszka, a mdłości, wymioty, bóle krzyża, zaparcia, zgaga, wzdęcia, bóle brzucha i miednicy. Nic przyjemnego, a na koniec wisienka na torcie – poród.

A ja bardzo chciałabym być w ciąży…staram się z mężem już rok czasu i nic 🙁 Macie jakieś pomysły co może pomóc?

A co jest przyjemnego w byciu w ciąży? nie dość że dodatkowe kilogramy które trzeba dźwigać przez tyle czasu,mdłości,zawroty głowy,diety,bóle kręgosłupa,ogólne zmęczenie to jeszcze poród.Faceci robią swoje a kobiety muszą znosić cały ból.Najlepiej unikać ciąży.Nie dajcie sie na to namówić póki same nie będziecie pewne że chcecie przechodzić przez ten koszmar!

Znaczy masochistka.

Nie dziwie się…najlepiej byłoby mieć dzieci bez tego upierdliwego stanu ,porodu i połogu …..

gość, 26-11-12, 20:21 napisał(a):gość, 26-11-12, 19:07 napisał(a):a ja mam tak małe prawdopodobieństwo,aby zostać matką jak wygrana w grze losowej.Nie cierpie pierdzielenia,jak to sie zle czuje w ciazy a zachodze po raz kolejny.Skoro tak tego nie lubi to niech sie nie kopuluje i tyle.Ja bym wszystko oddala za te zmeczenia, opuchniete nogi,mdlosci ,zawroty glowy itd. tak, dokładnie to samo miałam w pierwszej ciąży – uwielbiałam mieć nudności, chwaliłam się że mi z nosa krew leci z osłabienia… a teraz jestem w drugiej i postrzegam to już jako niedogodność…Puuustooo w głowach… Kobieta wyraźnie powiedziała, że nie lubi być w ciąży, a nie swoich dzieci. Dla mnie ciąże były jak choroby, kilka miesięcy leżenia, łykania prochów i tycia. Chętnie adoptowałabym trzecie dziecko, bo czwartej ciąży nie zniosę. Czytajcie ze zrozumieniem.

Ja uwielbialam byc w ciazy, no moze ostatnie 3 tygodnie juz nie tak bardzo:) Gorzej z porodem… Kocham mojego synka i mezusia, moje skarby:*

gość, 26-11-12, 17:04 napisał(a):to ze nie lubi byc w ciazy nie oznacza ze nie chce dzieci idioci!ja tez ciezko znosilam ciaze,ta ocieżałosc,to przekrecanie sie z boku na bok w nocy,ktore trwalo z 5min zanim sie ulozylam…zaparcia,dusznosci,mdlosci,duzo tego bylo no i sam porod-zgroza! ale kiedy patrze na moje dziecie,dla niego zrobilabym to jeszce milion razy ;)chcialabym miec drugie,ale nie moge sie przemoc jak mysle o porodzie…a co się stało?? moj też był koszmarem…

a ja mam tak małe prawdopodobieństwo,aby zostać matką jak wygrana w grze losowej.Nie cierpie pierdzielenia,jak to sie zle czuje w ciazy a zachodze po raz kolejny.Skoro tak tego nie lubi to niech sie nie kopuluje i tyle.Ja bym wszystko oddala za te zmeczenia, opuchniete nogi,mdlosci ,zawroty glowy itd. a ja nie cierpię pierdzielenia bab, które patrzą na wszystko przez pryzmat tylko i wyłącznie własnego nosa być może nie zasłużyłaś na to aby być matką… Do osoby powyżej: nikomu nie można tak pisać, że nie zasłużyła na to, aby być matką. Nie znasz jej. To zwykłe chamstwo.

gość, 26-11-12, 19:07 napisał(a):a ja mam tak małe prawdopodobieństwo,aby zostać matką jak wygrana w grze losowej.Nie cierpie pierdzielenia,jak to sie zle czuje w ciazy a zachodze po raz kolejny.Skoro tak tego nie lubi to niech sie nie kopuluje i tyle.Ja bym wszystko oddala za te zmeczenia, opuchniete nogi,mdlosci ,zawroty glowy itd. tak, dokładnie to samo miałam w pierwszej ciąży – uwielbiałam mieć nudności, chwaliłam się że mi z nosa krew leci z osłabienia… a teraz jestem w drugiej i postrzegam to już jako niedogodność…

Mam tylko jedno dziecko, bo dla mnie ciąża była okropna. Nigdy więcej.

sami chłopcy

gość, 26-11-12, 11:27 napisał(a):a ja mam tak małe prawdopodobieństwo,aby zostać matką jak wygrana w grze losowej.Nie cierpie pierdzielenia,jak to sie zle czuje w ciazy a zachodze po raz kolejny.Skoro tak tego nie lubi to niech sie nie kopuluje i tyle.Ja bym wszystko oddala za te zmeczenia, opuchniete nogi,mdlosci ,zawroty glowy itd.a ja nie cierpię pierdzielenia bab, które patrzą na wszystko przez pryzmat tylko i wyłącznie własnego nosabyć może nie zasłużyłaś na to aby być matką…

wreszcie ktoś z normalnym podejściem do tego prozaicznego fizjologicznego stanu, jakim jest ciąża.

to ze nie lubi byc w ciazy nie oznacza ze nie chce dzieci idioci!ja tez ciezko znosilam ciaze,ta ocieżałosc,to przekrecanie sie z boku na bok w nocy,ktore trwalo z 5min zanim sie ulozylam…zaparcia,dusznosci,mdlosci,duzo tego bylo no i sam porod-zgroza! ale kiedy patrze na moje dziecie,dla niego zrobilabym to jeszce milion razy ;)chcialabym miec drugie,ale nie moge sie przemoc jak mysle o porodzie…

Rozumiem ją, ja też źle znosiłam ciążę 🙁

Super sweterek, wzór norweski, oferta nr 2798888812 na all.egro !!! Polecam!!!

Fajna jest:)

nikt nie kazał jej mieć 3 bachorów. trzeba było stosować antykoncepcję a nie modę w głupich usa na rodzine z conajmniej 3 dzieci.

Hehe, mega filmik, zobaczcie, wpiszcie sobie w google: najbardziej zryty kot na świecie

gość, 26-11-12, 10:17 napisał(a):A ja uwielbialam być w ciąży. To jeden z najpiękniejszych okresów w moim życiu.CIESZĘ SIĘ:) ALE NIESTETY NIE KAŻDA KOBIETA TAK DOBRZE ZNOSI TEN STAN

gość, 26-11-12, 12:13 napisał(a):Ja nie moge miec dzieci ;((( chorowalam na raka;((( az mi serce peka…….Współczuję :(((

gość, 26-11-12, 12:13 napisał(a):Ja nie moge miec dzieci ;((( chorowalam na raka;((( az mi serce peka…….pokonałaś raka to tak jak narodzić się na nowo! Staraj się żyć pełnią życia i niech nie wmówią Ci że bez dziecka Twe życie będzie niepełne. Po prostu tak los i nos do góry :Dbuźka!!!

Przynajmniej jedna nie ubarwia i nie dostaje medialnej sracz… z powodu “brzusia”. Brawo! Normalna kobieta, nie nawiedzona matka-polka.

gość, 26-11-12, 11:27 napisał(a):a ja mam tak małe prawdopodobieństwo,aby zostać matką jak wygrana w grze losowej.Nie cierpie pierdzielenia,jak to sie zle czuje w ciazy a zachodze po raz kolejny.Skoro tak tego nie lubi to niech sie nie kopuluje i tyle.Ja bym wszystko oddala za te zmeczenia, opuchniete nogi,mdlosci ,zawroty glowy itd.I pewnie zostaniesz zgorzkniałą kobietą. Nie możesz i już pogódź się z losem i postaw na inne rzeczy. Proste.

Ja nie moge miec dzieci ;((( chorowalam na raka;((( az mi serce peka…….

a ja właśnie jestem w ciązy, w 41 tc, mój synek powinien urodzic się lada dzień. Starałam się długo i uwielbiam ten stan!

A jestem teraz;)

a ja mam tak małe prawdopodobieństwo,aby zostać matką jak wygrana w grze losowej.Nie cierpie pierdzielenia,jak to sie zle czuje w ciazy a zachodze po raz kolejny.Skoro tak tego nie lubi to niech sie nie kopuluje i tyle.Ja bym wszystko oddala za te zmeczenia, opuchniete nogi,mdlosci ,zawroty glowy itd.

Ja też tak uważałam do 7 miesiąca od ósmego mam zupełnie inne zdanie 🙂

A ja uwielbialam być w ciąży. To jeden z najpiękniejszych okresów w moim życiu.