Melissa McCarthy: Byłam IDIOTKĄ! 10 lat we łzach!
Melissa McCarthy (43 l) należy do tych bardziej puszystych gwiazd Hollywood. Swoją tuszę lubi i – jak zapewnia – nie ma najmniejszej ochoty walczyć o szczuplejszą figurę.
W wywiadzie dla People aktorka wspomina, że nie zawsze była tak pewna siebie:
Gdy miałam 20 parę lat, płakałam, ponieważ nie byłam chudsza i ładniejsza. Muszę jednak dodać, że płakałam również dlatego, że moje włosy rosły zbyt wolno albo nie miałam takich butów, jakie bym chciała. Byłam idiotką. To była dekada łez
– żartuje dziś Melissa.
Gdy zrozumiała wreszcie, że nie wszyscy muszą być chudzi, poczuła siłę:
Nie czułam potrzeby zmiany czegokolwiek. Myślałam tak: “Jeśli chcesz kogoś innego, zagadaj z kimś innym”
.
Aktorka dodaje, że owszem, niekiedy krytyka dopada ją i dotyka, bo ludzie bywają okrutni.
Najważniejsze to lubić siebie. A inni niech się trują własnym jadem;)






[b]gość, 26-06-14, 23:46 napisał(a):[/b]Niestety grubi sa nieatrakcyjni.Zgorzkniali i sfrustrowani też nie 🙂
[b]gość, 26-06-14, 19:56 napisał(a):[/b]Niestety nigdy nie uwierze ze mozna byc otylym i zadowolonym ze swojego wygladu. Wazylam 110 kg przy wzroscie 168 cm. Wychodzac z domu zakladalam maske szczesliwej akceptujacej siebie sympatycznej osoby. A w duchu nienawidzilam sie za to jak wygladam ze tłuszcz mnie obrasta . Mowilam ze mam w d.pie co mowia inni a tak naprawde szlam do domu wyc w poduszke. I tak 4 lata. W koncu stwierdzilam ze mam dosc! z trudem i bólem przeszlam na diete i zaczelam cwiczyc. najpierw spacery marsze teraz bieg 🙂 waze 70 kilo 🙂 w 2 lata schudlam do 70 kilo. I mam zamiar cwiczyc dalej. Tu nie chodzi o sam wyglad bo nie on swiadczy o wartosci czlowieka ale o zdrowie i samoakceptacje. Ja siebie grubej nie akceptowalam wbrew temu co wszystkim mowilam . Teraz chce mi sie zyc !To przykre, że uzależniasz swoje szczęście w życiu od rozmiaru tyłka, po drugie byłaś osobą otyłą, więc to logiczne, że czułaś się źle w swojej skórze, ale pojęcie “gruby” jest bardzo szerokie, tak na dobrą sprawę teraz też jesteś gruba tylko, że masz nadwagę, osobiście ważę 68 kg, dla jednych jestem w normie, dla innych za gruba, tyle, że mi to lata.. bo w życiu są ważniejsze sprawy od rozmiaru dupy, a otaczać trzeba się ludźmi, którzy lubią i kochają za to jakim się jest, a nie za to jak się wygląda, ile się ma kasy, albo co można komuś dać w zamian za sympatie.. to absurd .
lubię ją i fajnie, że akceptuje siebię, ale nigdy nikt mi nie wmówi, że lubie siebie jako grubasa.
Wygląda niezbyt ładnie w tym stroju sukni takiej babcinej, ale fajna refleksyjna babka chcialabym miec taka koleżankę, wszystkie już się zrobily takie paniusie wielkie…
Uwielbiam ja!
Niestety grubi sa nieatrakcyjni.
[b]gość, 26-06-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 13:02 napisał(a):[/b]spoko ale jakos nie uwierze,ze gruby czlowiek czuje ie dobrze we wlasnym ciele…chyba,ze jest gruby od urodzenia…Grubaski częściej się śmieją są weselsi od chudzielców[/quote]A blondynki są głupsze, mężczyźni są mądrzejsi od kobiet, a biali są panami czarnych:) Szkoda, że to tak nie działa, bo mogłabyś swój charakter naprawić czekoladą:)
Piepszenie – mam tendencje do tycia, jak bywam chudsza czuje wiatr w żaglach . Większość otyłych osób jest nieszczęśliwa , ale trzeba jakoś żyć , stad ta wciskana filozofia grubasów . Nie jest fajnie byc grubym – niestety .
[b]gość, 26-06-14, 20:45 napisał(a):[/b]Uwielbiam JĄ!!!! fajnie, że akceptuje samą siebie :)fakt, żeby się czuć sama ze sobą dobrze trzeba także być akceptowanym przez osoby, na których nam zależy. I jeżeli nasze towarzystwo nie akceptuje nas, takimi jacy jesteśmy to czas najwyższy zmienić ich:)dokladnie!!!
[b]gość, 26-06-14, 13:02 napisał(a):[/b]spoko ale jakos nie uwierze,ze gruby czlowiek czuje ie dobrze we wlasnym ciele…chyba,ze jest gruby od urodzenia…Grubaski częściej się śmieją są weselsi od chudzielców
Uwielbiam JĄ!!!! fajnie, że akceptuje samą siebie :)fakt, żeby się czuć sama ze sobą dobrze trzeba także być akceptowanym przez osoby, na których nam zależy. I jeżeli nasze towarzystwo nie akceptuje nas, takimi jacy jesteśmy to czas najwyższy zmienić ich:)
Jest świetna !!! Zawsze w komediach doprowadza mnie ze śmiechu i łez !
[b]gość, 26-06-14, 22:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 13:02 napisał(a):[/b]spoko ale jakos nie uwierze,ze gruby czlowiek czuje ie dobrze we wlasnym ciele…chyba,ze jest gruby od urodzenia…Grubaski częściej się śmieją są weselsi od chudzielców[/quote]A blondynki są głupsze, mężczyźni są mądrzejsi od kobiet, a biali są panami czarnych:) Szkoda, że to tak nie działa, bo mogłabyś swój charakter naprawić czekoladą:)[/quote]obawaim sie ze nie moge sie z Toba zgodzic
[b]gość, 26-06-14, 19:56 napisał(a):[/b]Niestety nigdy nie uwierze ze mozna byc otylym i zadowolonym ze swojego wygladu. Wazylam 110 kg przy wzroscie 168 cm. Wychodzac z domu zakladalam maske szczesliwej akceptujacej siebie sympatycznej osoby. A w duchu nienawidzilam sie za to jak wygladam ze tłuszcz mnie obrasta . Mowilam ze mam w d.pie co mowia inni a tak naprawde szlam do domu wyc w poduszke. I tak 4 lata. W koncu stwierdzilam ze mam dosc! z trudem i bólem przeszlam na diete i zaczelam cwiczyc. najpierw spacery marsze teraz bieg 🙂 waze 70 kilo 🙂 w 2 lata schudlam do 70 kilo. I mam zamiar cwiczyc dalej. Tu nie chodzi o sam wyglad bo nie on swiadczy o wartosci czlowieka ale o zdrowie i samoakceptacje. Ja siebie grubej nie akceptowalam wbrew temu co wszystkim mowilam . Teraz chce mi sie zyc !Super:) Powodzenia i szczęścia w “lżejszym” życiu:)
Niestety nigdy nie uwierze ze mozna byc otylym i zadowolonym ze swojego wygladu. Wazylam 110 kg przy wzroscie 168 cm. Wychodzac z domu zakladalam maske szczesliwej akceptujacej siebie sympatycznej osoby. A w duchu nienawidzilam sie za to jak wygladam ze tłuszcz mnie obrasta . Mowilam ze mam w d.pie co mowia inni a tak naprawde szlam do domu wyc w poduszke. I tak 4 lata. W koncu stwierdzilam ze mam dosc! z trudem i bólem przeszlam na diete i zaczelam cwiczyc. najpierw spacery marsze teraz bieg 🙂 waze 70 kilo 🙂 w 2 lata schudlam do 70 kilo. I mam zamiar cwiczyc dalej. Tu nie chodzi o sam wyglad bo nie on swiadczy o wartosci czlowieka ale o zdrowie i samoakceptacje. Ja siebie grubej nie akceptowalam wbrew temu co wszystkim mowilam . Teraz chce mi sie zyc !
[b]gość, 26-06-14, 17:13 napisał(a):[/b]to już nie chodzi o wygląd ale o własne zdrowie, stawy jej się niedługo chyba rozpadną.Doda jest szczupła i też się rozpada, więc chyba niekoniecznie.
to już nie chodzi o wygląd ale o własne zdrowie, stawy jej się niedługo chyba rozpadną.
jest świetna aktorką mega pozytywna i z poczuciem humoru. więcej takich ludzi. a to ze ma kilka kilogramów więcej to co z tego. niejedna szczupla mogłaby się od niej uczyc super podejścia do życia i pozytywnego myślenia.
nie moge jej zniesc. tego piskliwego glosu ktory wiecznie krzyczy bo ona nie mowi tylko drze ryja jak rasowy grubas. i nie jest przy kosci tylko jest otyla.
Super aktorka a tusza to jej znak rozpoznawczy. Tak trzymac
spoko ale jakos nie uwierze,ze gruby czlowiek czuje ie dobrze we wlasnym ciele…chyba,ze jest gruby od urodzenia…
ha ha ma rację! Jak mi si,e przypominają moje gówniarskie problemy:) jak dobrze, że nie mam już 20 lat ufffff.
łże jak każdy leniwy grubas, ale jeszcze gorsi są ci co w koncu się odchudzają ale nadal łżą że to TYLKO dla zdrowia a prawda jest taka, że to dla lepszego wyglądu
[b]gość, 26-06-14, 10:51 napisał(a):[/b]Tak po twarzy patrząc, ta kobieta udaje wesołą a pod spodem aż się kotłuje. Wcale siebie nie akceptuje i wygląda na silnie zaburzoną.Dokładnie. I uprzedzając wielkich obrońców tej góry tłuszczu – nie chrzańcie, bo nigdy, przenigdy sami nie chcielibyście tak wyglądać.
lubię lubię lubię, świetna aktorka 🙂
[b]gość, 26-06-14, 10:59 napisał(a):[/b]jest świetna aktorką mega pozytywna i z poczuciem humoru. więcej takich ludzi. a to ze ma kilka kilogramów więcej to co z tego. niejedna szczupla mogłaby się od niej uczyc super podejścia do życia i pozytywnego myślenia. KILKA kilogramów więcej to nie problem ale ona jest chrobliwie zatłuszczona
sympatyczna babeczka!!!!! 🙂 gdybym ja spotkala to bym przytulila z calych sil 🙂
sympatyczna babka ;>
Tak po twarzy patrząc, ta kobieta udaje wesołą a pod spodem aż się kotłuje. Wcale siebie nie akceptuje i wygląda na silnie zaburzoną.
jest świetna w tym co robi, puszystość to nie wada – to więcej seksualnej powierzchni.
tak jest gonitwa do “idealnej’ sylwetki. Też w niej uczestniczę niestety… nie mam dużej nadwagi, jestem niska, drobna jest mały basiorek i udziska. Nie spalałabym tego gdyby nie presja otaczającego świata.
Wydaje się sympatyczna, mnie jej kilogramy nie ciążą, więc nie moja sprawa.
[b]gość, 26-06-14, 10:51 napisał(a):[/b]Tak po twarzy patrząc, ta kobieta udaje wesołą a pod spodem aż się kotłuje. Wcale siebie nie akceptuje i wygląda na silnie zaburzoną.Na “zaburzoną” to ty wyglądasz, wypisując takie brednie xD
jest jaka jest miss nie zostanie,ale jest mega pozytywna i wydaje sie byc troche szalona osoba,takich swiat potrzebuje-super
rozumiem mieć parę kilo nadwagi, ale ta baba jest po prostu otyła:/ dla zdrowia powinna trochę zrzucić..
[b]gość, 26-06-14, 08:33 napisał(a):[/b]rozumiem mieć parę kilo nadwagi, ale ta baba jest po prostu otyła:/ dla zdrowia powinna trochę zrzucić..a co cie to obchodzi? zacznij przejmowac sie soba i swoim zdrowiem
[b]gość, 26-06-14, 06:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 02:35 napisał(a):[/b]Prawda jest taka, że ludzie chcą się odchudzać przez krytykę, a nie przez to, że źle się czują z nadmiarem kilogramów, czują się źle bo są stygmatyzowani i presja otoczenia robi swoje.W europie zachodniej dziewczyny, które uznawane są za ideał kobiecości w europie wschodniej nazywane są grubasami… Te same laski, które emanują kobiecością i radością życia na zachodzie, na wschodzie chodzą ze spuszczonymi minami brutalnie “usadzone” przez otoczenie i wystawione niemal po za nawias społeczeństwa, to kwestia uwarunkowań kulturowych odgrywa tu znaczną rolę, to ona ma wpływ na samopoczucie, a nie kilogramy.tak, bo poki kumus kilogramy nie przeszkadzaja normalnie zyc, to wiekszosc ludzi je akceptuje. Czesto jednak jest tak, ze to przeszkadza osobom szczuplejszym, bo mysla sobie, ja jestem szczupla i sie nie akceptuję, to jak taki spaslak moze. I wmawiaja ludziom, ze sa gorsi, powinni sie czuc zle ze soba, ze sa beznadziejnj, bo o siebie nie dbaja. Kto by to wytrzymal?[/quote]Super ujecie sedna sprawy. 100% prawdy. Dodam tylko przykład kolezanki z nadwaga w Polsce wstydzila sie swojego ciala, byla zamknieta w sobie dla wielu do wysmiania. Wyjechala po studiach do szkocji i co w nowym towarzystwie akceptowana kipi kobiecością humorem a jakie ma powodzenie:)
Kochane klopoty 🙂 pierwszy taz ja tam widzialam ale w czym by nie grala to warto obejrzec 🙂
Laski, które mają kształty są moim zdaniem seksowniejsze niż anorektyczne wieszaki. Ale w jej przypadku nie chodzi o lubienie siebie, tylko o ZDROWIE. Ona jest po prostu otyła i z biegiem czasu będzie wzrastało ryzyko, że zachoruje na coś naprawdę groźnego. Nie mówiąc już o tym, że ludzie otyli szybciej się pocą, mają problemy ze zwykłym ruchem, z ocierającymi się w lecie wewnętrznymi stronami uda (tak!). Wiem to wszystko, bo sama byłam gruba i też akceptowałam siebie. Teraz czuję się jak inny człowiek. Zdrowie jest najważniejsze.
Jak widzę komentarz w stylu “dla zdrowia powinna schudnąć” to mi się słabo robi. Co was obchodzi cudze zdrowie?! Sami palicie, chlejecie(przynajmniej na imprezach), a mówicie komuś o zdrowiu. Ja uważam, że jeżeli ktoś jest grubszy, ale czuje się z tym dobrze, to jego wybór i nie potrzeba tu rzadnych strażników wagi. Czemu nie ma tylu komentarzy uświadamiających pod zdjęciem celebrytki, która pali albo pije? Po prostu chcecie wbić komuś szpile pod pretekstem troski o zdrowie.
Uwielbiam ją. Jest genialną aktorką komediowy! !! A serial Mike and Molly to jeden z moich ulubionych seriali zagranicznych 🙂
[b]gość, 26-06-14, 06:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 02:35 napisał(a):[/b]Prawda jest taka, że ludzie chcą się odchudzać przez krytykę, a nie przez to, że źle się czują z nadmiarem kilogramów, czują się źle bo są stygmatyzowani i presja otoczenia robi swoje.W europie zachodniej dziewczyny, które uznawane są za ideał kobiecości w europie wschodniej nazywane są grubasami… Te same laski, które emanują kobiecością i radością życia na zachodzie, na wschodzie chodzą ze spuszczonymi minami brutalnie “usadzone” przez otoczenie i wystawione niemal po za nawias społeczeństwa, to kwestia uwarunkowań kulturowych odgrywa tu znaczną rolę, to ona ma wpływ na samopoczucie, a nie kilogramy.tak, bo poki kumus kilogramy nie przeszkadzaja normalnie zyc, to wiekszosc ludzi je akceptuje. Czesto jednak jest tak, ze to przeszkadza osobom szczuplejszym, bo mysla sobie, ja jestem szczupla i sie nie akceptuję, to jak taki spaslak moze. I wmawiaja ludziom, ze sa gorsi, powinni sie czuc zle ze soba, ze sa beznadziejnj, bo o siebie nie dbaja. Kto by to wytrzymal?[/quote]No coś w tym jest…
niedługo będą chodzić same klony typu siwiec
[b]gość, 26-06-14, 08:00 napisał(a):[/b]Laski, które mają kształty są moim zdaniem seksowniejsze niż anorektyczne wieszaki. Ale w jej przypadku nie chodzi o lubienie siebie, tylko o ZDROWIE. Ona jest po prostu otyła i z biegiem czasu będzie wzrastało ryzyko, że zachoruje na coś naprawdę groźnego. Nie mówiąc już o tym, że ludzie otyli szybciej się pocą, mają problemy ze zwykłym ruchem, z ocierającymi się w lecie wewnętrznymi stronami uda (tak!). Wiem to wszystko, bo sama byłam gruba i też akceptowałam siebie. Teraz czuję się jak inny człowiek. Zdrowie jest najważniejsze.Masz taki typowy syndrom byłego grubasa 😛 sama schudłaś i chcesz teraz zbawiać świat 🙂 ale nie tędy droga, żyj i daj żyć innym 😉
Świetna babka!!!
bardzo ładna z twarzy
Prawda jest taka, że ludzie chcą się odchudzać przez krytykę, a nie przez to, że źle się czują z nadmiarem kilogramów, czują się źle bo są stygmatyzowani i presja otoczenia robi swoje.W europie zachodniej dziewczyny, które uznawane są za ideał kobiecości w europie wschodniej nazywane są grubasami… Te same laski, które emanują kobiecością i radością życia na zachodzie, na wschodzie chodzą ze spuszczonymi minami brutalnie “usadzone” przez otoczenie i wystawione niemal po za nawias społeczeństwa, to kwestia uwarunkowań kulturowych odgrywa tu znaczną rolę, to ona ma wpływ na samopoczucie, a nie kilogramy.
Uwielbiam ją w Mike i Molly. Świetna babka 🙂
[b]gość, 26-06-14, 02:35 napisał(a):[/b]Prawda jest taka, że ludzie chcą się odchudzać przez krytykę, a nie przez to, że źle się czują z nadmiarem kilogramów, czują się źle bo są stygmatyzowani i presja otoczenia robi swoje.W europie zachodniej dziewczyny, które uznawane są za ideał kobiecości w europie wschodniej nazywane są grubasami… Te same laski, które emanują kobiecością i radością życia na zachodzie, na wschodzie chodzą ze spuszczonymi minami brutalnie “usadzone” przez otoczenie i wystawione niemal po za nawias społeczeństwa, to kwestia uwarunkowań kulturowych odgrywa tu znaczną rolę, to ona ma wpływ na samopoczucie, a nie kilogramy.tak, bo poki kumus kilogramy nie przeszkadzaja normalnie zyc, to wiekszosc ludzi je akceptuje. Czesto jednak jest tak, ze to przeszkadza osobom szczuplejszym, bo mysla sobie, ja jestem szczupla i sie nie akceptuję, to jak taki spaslak moze. I wmawiaja ludziom, ze sa gorsi, powinni sie czuc zle ze soba, ze sa beznadziejnj, bo o siebie nie dbaja. Kto by to wytrzymal?
Sookie!!!!!!!!