Menedżer Peretti przekazał, że celebrytka jest w ciężkim stanie
15 lipca doszło do ogromnej tragedii w Krakowie. W wypadku samochodowym zginęła czwórka chłopaków, w tym jedyny syn Sylwii Peretti. Od samego początku mówiono, że celebrytka jest w fatalnym stanie psychicznym.
Kim jest mąż Sylwii Peretti? Klękał przed nią aż 5 razy!
Sylwia Peretti straciła syna
Minął prawie miesiąc od śmierci Patryka Peretti. Do tej pory Sylwia nie zabrała głosu i nie pojawiła się w mediach społecznościowych. Pudelek skontaktował się z jej managerem i zapytał, jak obecnie czuje się Peretti.
Jej menedżer Adam Zajkowski wyznaje, że wciąż jest w bardzo złej kondycji psychicznej i fizycznej:
Absolutnie to nie jest czas na rozważania i realizację planów zawodowych Sylwii. Jej stan nie uległ zmianie, jest w bardzo ciężkiej kondycji zarówno psychicznej, jak i fizycznej, to zbyt krótki czas od tej tragedii, by móc normalnie funkcjonować. Sylwii jest ciężko wrócić do podstawowych czynności dnia powszedniego, a co dopiero do życia zawodowego – przekazał Pudelkowi Adam Zajkowski.
Zdewastowano grób syna Sylwii Peretti! Jej menadżer zabrał głos
W ostatnich dniach pojawiły się plotki, że Sylwia Peretti nie odwiedziła jeszcze grobu od momentu pogrzebu. Manager gwiazdy wszystko dementuje:
Nie ma dnia, aby Sylwia nie odwiedzała grobu syna. To bzdury wyssane z palca tylko po to, by ‘podgrzewać’ falę internetowego hejtu, czyli tam, gdzie ludzie czują się bezkarni i mogą cierpiącą matkę ‘kroić i solić na zmianę’! – mówi Adam Zajkowski.
Na pogrzebie Patryka Peretti wyszło na jaw, że miał dziewczynę. Teraz się ujawniła!
Dodał, że Sylwia musi mierzyć się nie tylko z żałobą, ale i falą hejtu: “Tragedia, jaka ją spotkała, strata ukochanego dziecka, które było dla niej wszystkim, to tylko część [tego], z czym Sylwia musi się zmierzyć, biorąc pod uwagę ogromną falę hejtu i słów nienawiści i fakt, jak ludzie karmią się tą ogromną tragedią, jest przerażające. Dziękuję też za miłe, otulające słowa wspierające Sylwię, bo jest ich też naprawdę dużo”.



Bardzo Jej współczuję, to straszna tragedia.
A za mur trza jeszcze zapłacić…
Nie ma slow, to co przezywa matka! Te cierpienie zostanie juz do konca !
Z całego serca współczuje pani Sylwii