Miał miliony i żył jak król. Nagle zaginął. Wszystko po spotkaniu z innym biznesmenem
Sylwester Suszek w ciągu jednego dnia zarabiał nawet setki milionów złotych i był nazywany “królem bitcoinów”. Jego historia to gotowy scenariusz na film, jednak kariera na giełdzie kryptowalut zakończyła się nagłym zniknięciem w tajemniczych okolicznościach. Co tak naprawdę stało się z milionerem?
Niewiarygodny sukces Sylwestra Suszka
Nazwisko Sylwestra Suszka swego czasu wzbudzało ogromne emocje. Mężczyzna pochodził ze zwyczajnej rodziny – jego matka była nauczycielką, a ojciec górnikiem. Już za młodu interesował się technologią i biznesem, a jego życie zmienił bitcoin, którym zainteresował się, gdy wciąż był niszą. Suszek szybko zdobył dużą rozpoznawalność w świecie kryptowalut dzięki swoim inwestycjom. Przełomem w jego życiu był rok 2014 i założenie przez niego platformy służącej wymianie kryptowalut. BitBay był pierwszym takim serwisem w Polsce i jednym z niewielu w tej części Europy.
Wraz ze wzrostem popularności kryptowalut, portal szybko zdobywał kolejnych użytkowników, a Sylwester zaczął zarabiać niewiarygodne sumy. W szczytowym okresie BitBay miał przynosić nawet 1,5 miliarda złotych dziennie. Jego dzieło stało się jednym z europejskich liderów, a on sam zdobył przydomek “króla bitcoinów”. Jego historia brzmiała niczym “Wilk z Wall Street”.
Niesamowita historia bogactwa Sylwestra Suszka
Swoją fortunę budował w zastraszającym tempie, a media coraz częściej donosiły o jego sukcesach. Majątek milionera prezentował się niesamowicie – luksusowe apartamenty, drogie auta i prywatny helikopter rozbudzały wyobraźnię całego kraju. Sylwester Suszek był żywym symbolem cyfrowej rewolucji w biznesie – młody milioner swoje bogactwo zbudował w sposób niezwykle nowatorski.
Jednak nie wszystko było tak kolorowe, a sam Suszek podkreślał, że świat kryptowalut potrafić niezwykle niebezpieczny, a handel jest niezwykle ryzykowny, a sukces może szybko zmienić się w porażkę. Pomimo tego kontynuował swoje bitcoinowe podboje, jednak wokół jego działalności szybko zaczęły się pojawiać wątpliwości.
Tajemnicze zaginięcie Sylwestra Suszka
W 2018 roku nad jego działalnością zaczęły krążyć czarne chmury. Giełda została wpisana na listę ostrzeżeń publicznych, a Komisja Nadzoru Finansowego zaczęła podejrzewać, że nie ma wymaganych zezwoleń. Wkrótce firma przeniosła swoją działalność na Maltę i do Estonii. Media donosiły o powiązaniach udziałowców z osobami powiązanymi z działalnością przestępczą, jednak twórca BitBay zaprzeczał wszelkim doniesieniom, twierdząc, że to bezpodstawne ataki. W 2021 roku Suszek sprzedał dzieło swojego życia inwestorowi ze Stanów, kontynuując jednak pozostałe biznesy. W 2022 roku biznesmen zniknął bez śladu, a kulisy całego zajścia do dziś pozostają jedną wielką zagadką.
10 marca miał się spotkać z przedsiębiorcą Marianem W. w bazie paliwowej w Czeladzi, gdzie znajdowało się jedno z jego biur, a także prywatny helikopter. Co niepokojące, w dniu jego zaginięcia nie działał monitoring. Do dziś nie wiadomo, co takiego stało się z Suszkiem, a teorii jest wiele. Niektórzy twierdzą, że został zamordowany przez swoich przeciwników biznesowych, inni sugerują utajnioną ucieczkę i zamieszkanie z dala od Polski. Jego rodzina twierdzi, że biznesmen na pewno nie uciekł, a został porwany lub zabity. Pomimo długiego śledztwa, a nawet udziału Krzysztofa Rutkowskiego – los Sylwestra Suszka pozostaje nieznany.
Byłeś zawsze jak światełko w tunelu. Niejednokrotnie niedoceniony, ale wielki człowiek !! Człowiek który się nie poddawał a porażkę zamieniał w kolejny sukces. Człowiek mądry, obyty, człowiek z którym można było rozmawiać na przeróżne tematy, człowiek który zawsze Ci doradził. Człowiek który miał serce na dłoni – napisała w zeszłym roku jego siostra, Nicole.




