Miała błyszczeć, a czuje się zawiedziona. Rutkowski mówi wprost po programie
Maja Rutkowski nie schodzi z pierwszych stron gazet. Teraz żona popularnego detektywa pojawia się w mediach głównie w kontekście udziału w “Królowej przetrwania”. Rutkowski jest obecnie mocno rozżalona tym, że jej mąż został pominięty.
Maja Rutkowski zyskuje na popularności
Krzysztof Rutkowski, najsłynniejszy polski detektyw, stworzył medialny duet z Mają Plich, która po ślubie oficjalnie przyjęła jego nazwisko. Ich związek od lat budzi ogromne emocje – para zresztą nigdy nie stroniła od błysku fleszy, chętnie wpuszczając kamery do swojego życia. Prawdziwym apogeum był ich wystawny ślub w 2019 roku, który rozmachem przypominał hollywoodzką galę z udziałem plejady gwiazd.
Dziś wspólnie wychowują syna, Krzysztofa Juniora, który wyrasta na małą gwiazdę mediów społecznościowych. Choć żyją w blasku fleszy, Rutkowscy deklarują, że to lojalność i rodzinne więzi są dla nich fundamentem. Obecnie jednak cała uwaga skupiona jest na Mai. Celebrytka porzuciła luksusy, by w 3. sezonie „Królowej przetrwania” walczyć o przetrwanie w dżungli u boku m.in. Ilony Felicjańskiej czy Dominiki Tajner.
Maja Rutkowski zła na produkcję “Królowej przetrwania”
Każda uczestniczka show „Królowa przetrwania” doczekała się wizytówki, w której mogła zaprezentować się widzom. Swoje „pięć minut” miała też Maja Rutkowski. Trudno jednak nie zauważyć, że jej pozycja w mediach to w dużej mierze zasługa znanego męża – Krzysztofa, którego Maja dumnie nazywa światowej sławy specjalistą w swoim fachu.
Celebrytka bardzo chciała zabłysnąć, chwaląc się zasięgami w social mediach, ale poległa na statystykach. Produkcja bezlitośnie wykorzystała moment, w którym influencerka kompletnie pogubiła się w liczbach.
W ogóle mi się nie podoba. Tę prezentację nagrywaliśmy około dwóch godzin, a pokazano kilka sekund – narzekała w rozmowie z “Super Expressem”.
Maja Rutkowski rozżalona brakiem męża
Mówi się, że na planie Rutkowski otwierała się znacznie bardziej, wyliczając sukcesy, których dorobiła się zarówno prywatnie, jak i zawodowo.
Ja jestem przede wszystkim kobietą biznesu i sukcesu, mamą, prowadzę firmę, zajmuję się (…) [pociechami – przyp. aut.], prowadzę social media. A tutaj, nie będę już cytować, pokazali, że nie wiem, ile mam wyświetleń – żaliła się.
Wygląda na to, że jej prośby skierowane do ekipy poszły na marne – nikt nie zamierzał ich uwzględnić.
Byłam może zmęczona. Były duble, prosiłam dziewczynę, z którą to nagrywałam, żeby tego nie pokazywali. To jest trochę (…) [niemiłe] – zdradziła kulisy.
Chociaż Maja nie kryje rozczarowania, ostatecznie machnęła ręką, przyznając, że takie są po prostu bezlitosne reguły szklanego ekranu.
Rozumiem, że to program rozrywkowy. Niech tak będzie – skwitowała.




