Miały zostać lekarkami, a zostały modelkami

6-R1 6-R1

Czy jest z nami doktor? Niestety pochłonęła go moda.

Te panie kiedyś planowały podążyć bardziej zdrową ścieżką kariery. Jednak pech albo szczęście chciało, by pochłonął je świat mody.

Okazuje się, że modelki, które dzisiaj żądzą wybiegami, jako dzieci planowały pracę w służbie zdrowia, a nie ubrań. Gdyby te ślicznotki spełniły swoje marzenia, dzisiaj zamiast po wybiegach, paradowałby po szpitalnych korytarzach. Ciekawe, czy też kocim krokiem.

Miały zostać lekarkami, a zostały modelkami

Adriana Lima kiedyś myślała o pediatrii. Jednak z czasem przestała lubić dzieci, a zaczęła wzruszać się na widok pięknych ubrań.

Gdyby nie zostały modelkami... były lekarkami?

Karlie Kloss planowała studiowanie medycyny na Harvardzie. Jej tato pracował na ostrym dyżurze i chciała podążyć tą ścieżką kariery zawodowej. Ciekawe, czy pan Kloss mówił córce, jak niezdrowa jest głodówka.

Gdyby nie zostały modelkami... były lekarkami?

Lindsay Ellingson w wieku 13 lat przeszła, zakończoną sukcesem, operację kręgosłupa. Była tak szczęśliwa, że obiecała sobie, że zostanie lekarzem i będzie pomagała innym ludziom.

Gdyby nie zostały modelkami... były lekarkami?

Gdyby nie zostały modelkami... były lekarkami?

Cara Delevingne chciała być dentystką! Wyobraźcie sobie te szalone miny, które robi nad Wami doktor Delevingne!

Gdyby nie zostały modelkami... były lekarkami?

Behati Prinsloo planowała też zostać doktorem – naukowcem. Dokładniej, chciała być biologiem pracującym na Hawajach. Przynajmniej spełniła się część jej marzenia – czasem pracuje na Hawajach. Behati – gdyby nie modeling, nie poznałabyś Adama Levina!

Gdyby nie zostały modelkami... były lekarkami?

Joan Smalls kiedyś planowała patrzeć w ludzki umysł, a nie spoglądać z pierwszych stron modowych magazynów. Poznajcie panią psycholog – otóż Joan ma skończone studia z psychologii. Zaskoczeni?

Wy też marzyliście o zostaniu lekarzem?

   
52 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 27-01-14, 11:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 22:29 napisał(a):gość, 26-01-14, 22:16 napisał(a):gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.hmm nie znam sie na srudiach medycznych, wiec moze cos mieszam, moze to inny kierunek (zarcik), ale jesli moj ginekolog zarabia 1800 miesiecznie, to chyba (i to po odliczeniu kosztow wynajmu gabinetu i liczmy 5% raty za splacenie sprzetu) pracuje nie wiecej niz 3 dni w miesiacu…pewnie nie od razu bylo tak fajnie, ale ciezka praca i cos tam mozna osiagnac.porządne pieniądze można zarobić najwcześniej po skończeniu specjalizacji, czyli grubo po trzydziestce i to tylko gdy rypiesz na kilku etatach, w szpitalu i prywatnym gabinecie, do tego biorąc dyżury, nie widząc rodziny. Już nie mówię o tym że kobietom jest trudniej, coś zarobić jednocześnie mając rodzinę i dzieci.Każdy idąc na te studia raczej powinien liczyć się z tym, że dopiero koło 40-stki wyjdzie na prostą i będzie zarabiał duże pieniądze, bo jeżeli myśli, że od razu po studiach będzie zarabiał nie wiadomo ile i że wszystko będzie takie różowe to sorry, ale uważam takie osoby po prostu za głupie życiowo i żadne studia im w tej głupocie nie pomogą.A wracając do artykułu to chyba coś autorowi się pomyliło… Psycholog to lekarz??!! Nie sądzę.A po jakim kierunku studiów zarabia się grube tysiące jeszcze przed trzydziestką?

Behati Prinsloo i Karlie Kloss lepiej było by gdyby zostały kimkolwiek, tylko nie modelkami, bo są paskudne, brzydule.

ta jedna zdecydowanie zrobilaby kariere w horrorach , paskudna, ze szok a ta otwarta japa, jak u gumowej maski

psycholog to nie lekarz

a ja chciałam byc policjantka…. haha takie marzenia to wiecie co… jakby studiowały to kilka lat i zrezygnowały to cos…a takie gadanie pewnie większość z nich marzyła zęby kręcić d*** po wybiegu leżeć na hawajach i nic więcej nie robić (jak ta beheti…) ale co nie powie przecież ze chciała zostać celebrytka bo wyszłaby na pusta panienkę trzeba wymyślić coś “na poziomie” coś głębokiego…

gość, 26-01-14, 19:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:27 napisał(a):Ja marzyłam i za dwa lata moje marzenie się spełni ! :]nie ma się czym fascynować, naprawdęjestem na VI roku i gdybym miała jeszcze raz wybierać, nie poszłabym na te studiatak to jest jak sie wybiera studia patrząc tylko przez pryzmat “etykietki” na zasadzie, że z tym zawodem wiąże się głównie prestiż i pieniądze. wg mnie tutaj jest niezbędne powołanie bo zawód lekarza to słuzba. tylko nie wiem co o słuzbie i kontaktach z pacjentem może powiedzieć studentka. pewnie w czasie studiów naoglądałas się umęczonych i sfrustrowanych lekarzy ze szpitala i ci sie odechciało. ja mam znajomą na 6 roku która jest bardzo podekscytowana swoimi studiami, bo jak mówi chce pomagać ludziom, a osoby, które poszły na medycyne z innych pobudek to niestety.. wiadomo, że zawód lekarza jest coraz bardziej deprecjonowany w spoleczeństwie a na duże zarobki może liczyć tylko pewna grupa z “dobrą” specjalizacją. mam nadzieje, że zostaniesz jakąś dermatolozką czy okulistką w prywatnej praktyce i nie będziesz się wyżywała na biednych pacjentach na szpitalnym oddziale

gość, 26-01-14, 22:29 napisał(a):gość, 26-01-14, 22:16 napisał(a):gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.hmm nie znam sie na srudiach medycznych, wiec moze cos mieszam, moze to inny kierunek (zarcik), ale jesli moj ginekolog zarabia 1800 miesiecznie, to chyba (i to po odliczeniu kosztow wynajmu gabinetu i liczmy 5% raty za splacenie sprzetu) pracuje nie wiecej niz 3 dni w miesiacu…pewnie nie od razu bylo tak fajnie, ale ciezka praca i cos tam mozna osiagnac.porządne pieniądze można zarobić najwcześniej po skończeniu specjalizacji, czyli grubo po trzydziestce i to tylko gdy rypiesz na kilku etatach, w szpitalu i prywatnym gabinecie, do tego biorąc dyżury, nie widząc rodziny. Już nie mówię o tym że kobietom jest trudniej, coś zarobić jednocześnie mając rodzinę i dzieci.Każdy idąc na te studia raczej powinien liczyć się z tym, że dopiero koło 40-stki wyjdzie na prostą i będzie zarabiał duże pieniądze, bo jeżeli myśli, że od razu po studiach będzie zarabiał nie wiadomo ile i że wszystko będzie takie różowe to sorry, ale uważam takie osoby po prostu za głupie życiowo i żadne studia im w tej głupocie nie pomogą.A wracając do artykułu to chyba coś autorowi się pomyliło… Psycholog to lekarz??!! Nie sądzę.

gość, 27-01-14, 13:20 napisał(a):gość, 27-01-14, 11:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 22:29 napisał(a):gość, 26-01-14, 22:16 napisał(a):gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.hmm nie znam sie na srudiach medycznych, wiec moze cos mieszam, moze to inny kierunek (zarcik), ale jesli moj ginekolog zarabia 1800 miesiecznie, to chyba (i to po odliczeniu kosztow wynajmu gabinetu i liczmy 5% raty za splacenie sprzetu) pracuje nie wiecej niz 3 dni w miesiacu…pewnie nie od razu bylo tak fajnie, ale ciezka praca i cos tam mozna osiagnac.porządne pieniądze można zarobić najwcześniej po skończeniu specjalizacji, czyli grubo po trzydziestce i to tylko gdy rypiesz na kilku etatach, w szpitalu i prywatnym gabinecie, do tego biorąc dyżury, nie widząc rodziny. Już nie mówię o tym że kobietom jest trudniej, coś zarobić jednocześnie mając rodzinę i dzieci.Każdy idąc na te studia raczej powinien liczyć się z tym, że dopiero koło 40-stki wyjdzie na prostą i będzie zarabiał duże pieniądze, bo jeżeli myśli, że od razu po studiach będzie zarabiał nie wiadomo ile i że wszystko będzie takie różowe to sorry, ale uważam takie osoby po prostu za głupie życiowo i żadne studia im w tej głupocie nie pomogą.A wracając do artykułu to chyba coś autorowi się pomyliło… Psycholog to lekarz??!! Nie sądzę.A po jakim kierunku studiów zarabia się grube tysiące jeszcze przed trzydziestką?hehe pracuje w przychodni i u mnie jest 2 lekarzy jeden ma ok 35 lat drugi z 40 maja 30 tys do odzialu na miesiac parcuja 2-3 dni w tygodniu …………..

gość, 26-01-14, 21:58 napisał(a):gość, 26-01-14, 20:40 napisał(a):gość, 26-01-14, 19:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:27 napisał(a):Ja marzyłam i za dwa lata moje marzenie się spełni ! :]nie ma się czym fascynować, naprawdęjestem na VI roku i gdybym miała jeszcze raz wybierać, nie poszłabym na te studiaDlaczego?strasznie dużo pracy, dyżury, ogromna odpowiedzialność, stres, kilometry papierów do pisania, nie warte tej kasy, a raczej groszy, które się zarabiaNo to co za problemem było zmienić studia, jak stwierdziłaś, że jednak nie warto? Już nie pierwszy raz słyszę, że po jakimś czasie ktoś żałował, że poszedł na medycynę, a jednak i tak brnęli w to dalej. Moja koleżanka (mam takie wrażenie) przez te studia straciła powołanie i teraz myśli, jaką specjalizację zrobić, żeby zarabiać najwięcej pieniędzy?

gość, 26-01-14, 23:21 napisał(a):gość, 26-01-14, 23:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.Słyszałam od znajomych i rodziny lekarzy, że 1800 to tylko przez pierwszy rok (staż) a potem niecałe 4 tys. plus ok. 500 zł za każdy dyżur. To nie jest tak biorąc pod uwagę, że lekarz tuż po studiach prawie nic nie umie. (dużo teoretycznej nauki, mało praktycznej wiedzy)* To nie jest mało biorąc pod uwagę, że lekarz tuż po studiach prawie nic nie umie. (dużo teoretycznej nauki, mało praktycznej wiedzy)Podobnie mogę napisać o prawie. I pomyśleć, ze nigdy nie byłam humanistką, moje ulubione przedmioty to matematyka i chemia, a prawo mnie interesowało jako pożyteczne i ciekawe. Wracając do ‘artykułu’ – nie jestem zaskoczona. M. Bellucci przerwała studia prawnicze,co akurat w jej przypadku widać i słychać.

gość, 26-01-14, 23:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.Słyszałam od znajomych i rodziny lekarzy, że 1800 to tylko przez pierwszy rok (staż) a potem niecałe 4 tys. plus ok. 500 zł za każdy dyżur. To nie jest tak biorąc pod uwagę, że lekarz tuż po studiach prawie nic nie umie. (dużo teoretycznej nauki, mało praktycznej wiedzy)* To nie jest mało biorąc pod uwagę, że lekarz tuż po studiach prawie nic nie umie. (dużo teoretycznej nauki, mało praktycznej wiedzy)

Planować to sobie każdy może, a czy któraś chociaż zaczęła jakieś studia czy dostały się na jakąś uczelnię oprócz tej ostatniej? Nie. Wiele ludzi planowało być lekarzem, prawnikiem itd. Ale żeby zostać kimś takim trzeba się uczyć i w niektórych zawodach trzeba mieć dodatkowo dobre znajomości, także nie wiem po co w ogóle o tym napisaliście.

taaaaa jasssne dzisiaj mogą mówić wszelkie głupoty a znaja sie tylko na pokazywaniu szmat

gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.Słyszałam od znajomych i rodziny lekarzy, że 1800 to tylko przez pierwszy rok (staż) a potem niecałe 4 tys. plus ok. 500 zł za każdy dyżur. To nie jest tak biorąc pod uwagę, że lekarz tuż po studiach prawie nic nie umie. (dużo teoretycznej nauki, mało praktycznej wiedzy)

gość, 26-01-14, 20:40 napisał(a):gość, 26-01-14, 19:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:27 napisał(a):Ja marzyłam i za dwa lata moje marzenie się spełni ! :]nie ma się czym fascynować, naprawdęjestem na VI roku i gdybym miała jeszcze raz wybierać, nie poszłabym na te studiaDlaczego?strasznie dużo pracy, dyżury, ogromna odpowiedzialność, stres, kilometry papierów do pisania, nie warte tej kasy, a raczej groszy, które się zarabia

gość, 26-01-14, 19:14 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:27 napisał(a):Ja marzyłam i za dwa lata moje marzenie się spełni ! :]nie ma się czym fascynować, naprawdęjestem na VI roku i gdybym miała jeszcze raz wybierać, nie poszłabym na te studiaDlaczego?

gość, 26-01-14, 22:16 napisał(a):gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.hmm nie znam sie na srudiach medycznych, wiec moze cos mieszam, moze to inny kierunek (zarcik), ale jesli moj ginekolog zarabia 1800 miesiecznie, to chyba (i to po odliczeniu kosztow wynajmu gabinetu i liczmy 5% raty za splacenie sprzetu) pracuje nie wiecej niz 3 dni w miesiacu…pewnie nie od razu bylo tak fajnie, ale ciezka praca i cos tam mozna osiagnac.porządne pieniądze można zarobić najwcześniej po skończeniu specjalizacji, czyli grubo po trzydziestce i to tylko gdy rypiesz na kilku etatach, w szpitalu i prywatnym gabinecie, do tego biorąc dyżury, nie widząc rodziny. Już nie mówię o tym że kobietom jest trudniej, coś zarobić jednocześnie mając rodzinę i dzieci.

Ja marzyłam i za dwa lata moje marzenie się spełni ! :]

gość, 26-01-14, 21:57 napisał(a):Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.hmm nie znam sie na srudiach medycznych, wiec moze cos mieszam, moze to inny kierunek (zarcik), ale jesli moj ginekolog zarabia 1800 miesiecznie, to chyba (i to po odliczeniu kosztow wynajmu gabinetu i liczmy 5% raty za splacenie sprzetu) pracuje nie wiecej niz 3 dni w miesiacu…pewnie nie od razu bylo tak fajnie, ale ciezka praca i cos tam mozna osiagnac.

Jestem na V roku medycyny i szczerze odradzam te studia. To jest totalna porazka. Nauka 7 lat a potem 1800 zl do portfela. Gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie poszla na medycynę.

i na pewno nie żałują 😉

gość, 26-01-14, 18:27 napisał(a):Ja marzyłam i za dwa lata moje marzenie się spełni ! :]nie ma się czym fascynować, naprawdęjestem na VI roku i gdybym miała jeszcze raz wybierać, nie poszłabym na te studia

gość, 26-01-14, 12:02 napisał(a):skoro zostały modelkami, to raczej wątpię, żeby miały wystarczajaco intelektu, żeby zostać lekarzami…To bardzo mądre podejście, najlepiej napisać, że brak im intelektu, bo zostały modelkami. Co za tępe ludzie.. od razu skreślić i napisać taką głupotę na kozaczku, żeby pouczyć się lepiej. 🙂 A mi pozostało się śmiać z ludzi o takim toku myślenia.

gość, 26-01-14, 10:13 napisał(a):gość, 26-01-14, 09:58 napisał(a):Psycholog nie jest lekarzem. Oprócz lekarza medycyny ten tytuł posiada jeszcze lekarz stomatolog i lekarz weterynarii. z dentysty to taki lekarz jak z koziej d*upy trabaWidzę, ze nie masz pojęcia o studiach medycznych i czego się na nich wymaga.DOKŁADNIE!!! Do tych mądrali, które się wypowiadają, a nie mają pojęcia, otóż kierunek lekarsko-dentystyczny (stoma) i kierunek lekarski to MEDYCYNA. Psycholog nie jest lekarzem, jest nim psychiatra i lekarz weterynarii też ma tytuł lek. nauk medycznych.

Ta z brzydkimi brwiami i jęzorem powinna zniknąć. Czy ją ktoś lubi? Całuje się z kobietami, ćpa, nic sobą nie reprezentuje, wygląda jak id*otka, zachowuje się podobnie… Czy to nie jest wstyd dla firmy, którą ta pani reprezentuje? Jest odpychająca zarówno ze stylu bycia jak i z wyglądu.

gość, 26-01-14, 13:33 napisał(a):gość, 26-01-14, 12:48 napisał(a):gość, 26-01-14, 12:02 napisał(a):skoro zostały modelkami, to raczej wątpię, żeby miały wystarczajaco intelektu, żeby zostać lekarzami…dajcie spokój jakiego intelektu – dzisiaj lekarz to często burak do kwadratu, ma się za lepszego od innych bo skończył medycynę i społeczeństwo cały czas tak go postrzega – trafić na dobrego specjalistę to nie lada sztuka, coraz więcej buców w tym zawodzie myślących tylko o kasie – pacjenta mają za nic, zero powołania do zawodu, wiedza ogólna o świecie leży itd. – podobnie zresztą jest z prawnikami – nikt mnie nie przekona o ich rzekomym intelekcie – wiadomo zdarzają się wyjątki ale nie oszukujmy się większość widzi tylko kasę:Pnie mówimy o powołaniu i kulturze osobistej bo tej nie kupi się za żadną kasę. ale nie czarujmy się, nie każdy da sobie radę na medycynie, wiedza do zakucia jest ogromna , studia długie i kosztowne, wymagają wielu nieprzespanych nocy i dużo samozaparcia. Debil, nieuk nie da sobie rady. Jak ktoś był już w liceum przeciętniakiem to niech lepiej nie patrzy w tym kierunku. Zal mi ciebie bo pewnie i ty nie zrealizowałaś swoich marzeń o karierze ale pewnie odnajdziesz się jako szczęśliwa sklepowa. Czego ci zyczę.hehe sklepowa – może być i sklepowa – żadna praca nie hańbi 😛 pozdrawiam i miłego dnia – p. doktorze:P

Jejku ta Behati Prinsloo jest zupełnie inna bez makijażu. Nie poznałam jej.

gość, 26-01-14, 12:48 napisał(a):gość, 26-01-14, 12:02 napisał(a):skoro zostały modelkami, to raczej wątpię, żeby miały wystarczajaco intelektu, żeby zostać lekarzami…dajcie spokój jakiego intelektu – dzisiaj lekarz to często burak do kwadratu, ma się za lepszego od innych bo skończył medycynę i społeczeństwo cały czas tak go postrzega – trafić na dobrego specjalistę to nie lada sztuka, coraz więcej buców w tym zawodzie myślących tylko o kasie – pacjenta mają za nic, zero powołania do zawodu, wiedza ogólna o świecie leży itd. – podobnie zresztą jest z prawnikami – nikt mnie nie przekona o ich rzekomym intelekcie – wiadomo zdarzają się wyjątki ale nie oszukujmy się większość widzi tylko kasę:Pnie mówimy o powołaniu i kulturze osobistej bo tej nie kupi się za żadną kasę. ale nie czarujmy się, nie każdy da sobie radę na medycynie, wiedza do zakucia jest ogromna , studia długie i kosztowne, wymagają wielu nieprzespanych nocy i dużo samozaparcia. Debil, nieuk nie da sobie rady. Jak ktoś był już w liceum przeciętniakiem to niech lepiej nie patrzy w tym kierunku. Zal mi ciebie bo pewnie i ty nie zrealizowałaś swoich marzeń o karierze ale pewnie odnajdziesz się jako szczęśliwa sklepowa. Czego ci zyczę.

ktos w redakcji chyba bardzo nie lubi karlie kloss,w kazdym artykule o niej są jakies kąśliwe uwagi….niezbyt to profesjonalne szczerze mowiac

gość, 26-01-14, 10:36 napisał(a):Chciała być lekarzem, a miała być lekarzem to trochę różnica. Jednak, żeby dostać się na studia medyczne trzeba się trochę poświęcić i mieć mózg. Poza tym to świetny piar, mówienie takich rzeczy:D dokładnie, tzw. ocieplanie wizerunku na zasadzie ,piekne i mądre,

marzenia i ich realizację dzieli czasami przestrzeń kosmiczna. Tak było pewnie i w tych przypadkach coś na zasadzie jak nie księżniczką to lekarką. A do autora newsu- psycholog to nie lekarz. Wypadałoby się trochę douczyc.

gość, 26-01-14, 12:02 napisał(a):skoro zostały modelkami, to raczej wątpię, żeby miały wystarczajaco intelektu, żeby zostać lekarzami…dajcie spokój jakiego intelektu – dzisiaj lekarz to często burak do kwadratu, ma się za lepszego od innych bo skończył medycynę i społeczeństwo cały czas tak go postrzega – trafić na dobrego specjalistę to nie lada sztuka, coraz więcej buców w tym zawodzie myślących tylko o kasie – pacjenta mają za nic, zero powołania do zawodu, wiedza ogólna o świecie leży itd. – podobnie zresztą jest z prawnikami – nikt mnie nie przekona o ich rzekomym intelekcie – wiadomo zdarzają się wyjątki ale nie oszukujmy się większość widzi tylko kasę:P

Jeśli wg. Was modelka = głupia… Cóż. Smutni są ludzie, którzy żyją w przekonaniu, że można być albo tylko ładnym albo tylko mądrym. Współczuję Wam szczerze.

skoro zostały modelkami, to raczej wątpię, żeby miały wystarczajaco intelektu, żeby zostać lekarzami…

gość, 26-01-14, 01:16 napisał(a):Wszystkie tylko “chciały” lub “myślały”. Od tego do leczenia to jeszcze dłuuuuuuuuuuuga droga.dokładnie…90% dzieci chce zostać lekarzami w dzieciństwie i co z tego?

właśnie marzę o tym i zamiast siedzieć nad książkami w tej chwili, to czytam kozaczka :I

Chciała być lekarzem, a miała być lekarzem to trochę różnica. Jednak, żeby dostać się na studia medyczne trzeba się trochę poświęcić i mieć mózg. Poza tym to świetny piar, mówienie takich rzeczy

tak marzyłam, obecnie to marzenie spełniam i powiem tyle, że czasami się zastanawiam po co mi to było. W Polsce wedle nowego rozporządzenia niedługo stomatolog nie będzie lekarzem, nie będzie miał lek. przed nazwiskiem, będzie po prostu stomatologiem. Psycholog to w ogóle nie jest lekarz.

gość, 26-01-14, 09:58 napisał(a):Psycholog nie jest lekarzem. Oprócz lekarza medycyny ten tytuł posiada jeszcze lekarz stomatolog i lekarz weterynarii. z dentysty to taki lekarz jak z koziej d*upy trabaWidzę, ze nie masz pojęcia o studiach medycznych i czego się na nich wymaga.

Lepiej im na wybiegu, chociaż Cara nadawałaby się z tymi minami na dentystkę, bo pamiętam jak chodziłam do mojej dentystki i jak się na mnie wydzierała kiedy płakałam, bo nienawidziłam wiercenia ( miałam jakieś 7 lat ) w zębach, a ona krzyczała zamiast mnie jakoś rozbawić a Cara nadawałaby się idealnie 🙂

Psycholog nie jest lekarzem. Oprócz lekarza medycyny ten tytuł posiada jeszcze lekarz stomatolog i lekarz weterynarii. z dentysty to taki lekarz jak z koziej d*upy traba

Nie ma co narzekac dobre maja zycie,moze niezbyt jest to powiedzmy “Powazna praca” Aczkolwiek,wyjazdy,poznanie jezykow kultur,czy zakatkow swiata jest fascynujace u nas by skonczyla studia przez 10 lat bylaby pomiataczem jakiegos starego doswiadczonego doktora,a jakby chciala dostac pieniadze warte swoich lat nauki ,musialaby otworzyc prywatny gabinet i tyralaby przez 12 h dziennie,gdzie nie widzialaby rodziny,przyjaciol tylko sale operacyjna,a ludzie i tak powiedzieliby ze bierze w lape( z czasaem by zaczela)i takie wlasnie jest zycie doktora nielicznym sie udaje wybic, jak w kazdym zreszta zawodzie.

Psycholog nie jest lekarzem. Oprócz lekarza medycyny ten tytuł posiada jeszcze lekarz stomatolog i lekarz weterynarii.

patrzyć? heh

gość, 26-01-14, 01:16 napisał(a):Wszystkie tylko “chciały” lub “myślały”. Od tego do leczenia to jeszcze dłuuuuuuuuuuuga droga.dokładnie;) ja nie muszę marzyć, bo prawie lekarzem już jestem i nie jest to łatwa droga.

Nie rozumiem fenomenu tej całej Cary… Jak robi miny to jest brzydka, jak nie robi – przeciętna.

Wszystkie tylko “chciały” lub “myślały”. Od tego do leczenia to jeszcze dłuuuuuuuuuuuga droga.

Cara powinna zostac psychiatra, moglaby siebie sama leczyc i mialaby dostep do lekow.

rasa może i chciały, ale wątpię by podołały nauce

Od kiedy psycholog to doktor?