Michael Buble okradziony na swoim własnym ślubie
Michael Buble swój ślub z pewnością zapamięta do końca życia. Szkoda tylko, że nie będą to wyłącznie miłe wspomnienia.
W chwili, w której piosenkarz ślubował ukochanej Luisanie Loreley Lopilato dozgonną miłość i wierność, jego dom w Argentynie był plądrowany przez bandę rabusiów.
Policji na razie nie udało się jeszcze schwytać sprawców rabunku, jednak wierzymy, iż nastąpi to prędzej czy później.
Mamy również nadzieję, że kara za zrujnowanie tak podniosłej uroczystości będzie adekwatna do popełnionego czynu.
A OD KIEDY ZŁODZIEJE MAJĄ TAKT ????????
buhahaha jaki tekst na koncu (ostatnie zdanie) jak za komuny 😀 co za debil to pisał 😀
A mi wczoraj ukradli zegarek- jedyna pamiatke po mamie ;]
Ludzie są okropni. Bardzo lubię Michaela i współczuję mu, że znalazł się ktoś, kto na nową drogę życia zrobił mu taki ‘prezent’…
“zlodzieje wykazali sie ogromym brakiem taktu”… c ja je*e, złodzieje byli NIETAKTOWNI!!! jak mogli!! a czy gdyby opędzlowali jego dom dzień później albo miesiąc wcześniej można by było nazwać ich grzeczynyki i taktownymi?? czy złodziei wogle można nazywac taktownymi? to jest kuriozalne! jestem zmasakrowana! nietaktowni złodzieje…co za hasło aż mi trampki spadły 😀
mojemu wujkowi podczas gdy brał ślub ukradli spod kościoła samochód
Ale ma dziwna minę na tych zdjęciach. Jakby miał zaraz rzygnąć.
on ma czarujący głos 😀
Luisanie Loreley Lopilato ….fajnie to brzmi 😉
zruInowanie jak juz
Poprawną formą jest właśnie – zrujnowanie.
zruInowanie? polecam dobry słownik.