Michael Douglas i Catherine Zeta-Jones rozwodzą się!

1-R1 1-R1

Jedno z najsłynniejszych hollywoodzkich małżeństw nie chce już dłużej dzielić ze sobą życia. Byli razem 13 lat, udało im się pokonać jego nowotwór krtani i jej rozdwojenie jaźni, teraz doszli do wniosku, że nie wytrzymają ze sobą ani chwili dłużej.

Michaela Douglasa i Catherinę Zetę-Jones czeka podział 300 milionowego majątku (w dolarach oczywiście).

Rozwód “zaproponował” Michael, miał dosyć ciągłych wybuchów złości swojej żony, małżonkowie nie żyją wspólnie od paru miesięcy. Aktor chce szybkiego i cichego rozwodu.

&nbsp
Michael Douglas i Catherine Zeta-Jones rozwodzą się!
 
71 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jej potrzeba zdrowego młodego chłopa!!

bzdura, kto te brednie pisze

gość, 06-08-13, 17:46 napisał(a):gość, 06-08-13, 07:27 napisał(a):gość, 06-08-13, 00:52 napisał(a):gość, 05-08-13, 19:25 napisał(a):to bylo do przewidzenia na poczatku tego zwiazku….przeciez to dziadek….ona coraz bardziej sfrustrowana, bo zapewne juz patrzec na tego dziadka nie moze, on chce spokoju…..szkoda tylko dzieciTo prawda! Tego typu związki nie mają racji bytu.On się dziadkiem stał po chorobie nowotworowej-po pierwsze, po drugie-to ten dziadek zdecydował o rozwodzie.jest napisane ze nie zyja razem od kilku miesiecy, wiec nic dziwnego ze w koncu ktoras strona zaproponowala zeby sie rozwiesc, Catherine pewnie nie miala nic przeciwko.No bo sory, ale Catherine ma 43 lata (!) . Jest jeszcze mloda kobieta, ktora moze sie jeszcze wyszalec! A on? Nawet jakby byl w pelni zdrowy, to i tak jest juz stary … jest po 60!Zwiazek z tak duzą roznica wieku jest bez przyszloscico za bzdury! on miał już kilka żon i nie wytrzymał z nimi lub one z nim długo,wszystko zalezy od ludzi a nie od ich wieku! Celine Dion i jej mąż 30 lat różnicy żyją razem 20 kilka lat ,a np.młode małżeństwa z róznicą wieku rok albo mniej to się nie rozwodzą niby?! jakie wy jestescie durne

ona była z nim w zdrowiu i chorobie, on ucieka kiedy ona potrzebuje pomocy… żenada…

gość, 06-08-13, 07:27 napisał(a):gość, 06-08-13, 00:52 napisał(a):gość, 05-08-13, 19:25 napisał(a):to bylo do przewidzenia na poczatku tego zwiazku….przeciez to dziadek….ona coraz bardziej sfrustrowana, bo zapewne juz patrzec na tego dziadka nie moze, on chce spokoju…..szkoda tylko dzieciTo prawda! Tego typu związki nie mają racji bytu.On się dziadkiem stał po chorobie nowotworowej-po pierwsze, po drugie-to ten dziadek zdecydował o rozwodzie.jest napisane ze nie zyja razem od kilku miesiecy, wiec nic dziwnego ze w koncu ktoras strona zaproponowala zeby sie rozwiesc, Catherine pewnie nie miala nic przeciwko.No bo sory, ale Catherine ma 43 lata (!) . Jest jeszcze mloda kobieta, ktora moze sie jeszcze wyszalec! A on? Nawet jakby byl w pelni zdrowy, to i tak jest juz stary … jest po 60!Zwiazek z tak duzą roznica wieku jest bez przyszlosci

On ją zdradzał- była przy nim On zachorował na raka-była przy nimA teraz kiedy ona potrzebuje wsparcia wypina się na nią. No bardzo wdzięczny….Czy wszyscy faceci są tacy sami?

dobrze ze ja pokarało za te skóry i futra!!!!

gość, 06-08-13, 10:42 napisał(a):dobrze ze ja pokarało za te skóry i futra!!!!karma sprawiedliwa;)

gość, 06-08-13, 01:42 napisał(a):Do osoby ktora napisala, ze z powodu milosci do kogos nie wyjedzie z kraju….Jedz, jak masz mozliwosc, milosc w zyciu przychodzi I odchodzi …na ogół tak, ale właśnie nie zawsze. Czasem miłość jest silniejsza niż wszystko.

Świat oszalał

gość, 06-08-13, 09:18 napisał(a):gość, 06-08-13, 01:42 napisał(a):Do osoby ktora napisala, ze z powodu milosci do kogos nie wyjedzie z kraju….Jedz, jak masz mozliwosc, milosc w zyciu przychodzi I odchodzi …na ogół tak, ale właśnie nie zawsze. Czasem miłość jest silniejsza niż wszystko.nie tłumacz,dla niektórych kasa i gry sa wazniejsze niz ludzie…przykre.

Po co jej taki dziadek schorowany wcale sie nie dziwie ze jej odbiło.

gość, 06-08-13, 00:52 napisał(a):gość, 05-08-13, 19:25 napisał(a):to bylo do przewidzenia na poczatku tego zwiazku….przeciez to dziadek….ona coraz bardziej sfrustrowana, bo zapewne juz patrzec na tego dziadka nie moze, on chce spokoju…..szkoda tylko dzieciTo prawda! Tego typu związki nie mają racji bytu.On się dziadkiem stał po chorobie nowotworowej-po pierwsze, po drugie-to ten dziadek zdecydował o rozwodzie.

jakie rozdwojenie jazni? o_O chyba zaburzenia dwubiegunowe? boże kto to tłumaczył…

Ale mi ich zal, zawsze uwazalem ich za swietna pare. Bardzo mi szkoda CZJ, teraz zostanie sama z choroba:(

Do osoby ktora napisala, ze z powodu milosci do kogos nie wyjedzie z kraju….Jedz, jak masz mozliwosc, milosc w zyciu przychodzi I odchodzi …

gość, 05-08-13, 19:25 napisał(a):to bylo do przewidzenia na poczatku tego zwiazku….przeciez to dziadek….ona coraz bardziej sfrustrowana, bo zapewne juz patrzec na tego dziadka nie moze, on chce spokoju…..szkoda tylko dzieciTo prawda! Tego typu związki nie mają racji bytu.

bardzo cichy, skoro juz cały świat o nim wie i tak nota bene to nie wspomnieliście, ze przetwali tez jego uzależnienie od seksu

ja nie jade do uk bo kocham ,,,,, wiec bede zarabiac 1250 ….. ale kocham i nie jade kiedys pojedziemy razem ….

Ona nie miala zadnego “rozdwojenia jazni”, tylko afektywne zaburzenia dwubiegunowe: depresje na przemian z fazami manii (niezdrowej euforii). Tacy ludzie czesto popelniaja samobojstwa.

No niestety ale choroba ukochanej osoby zawsze powoduje jakies problemy osoby zdrowej.

Płatek śniegu, dziewczynko/chłopczyku, wpisz sobie w google “choroba afektywna-dwubiegunowa” albo “chad”, przeczytaj co piszą na wikipedii i innych stronach, a potem zrezygnuj z pisania tych pożal się Bożę newsów i nie kompromituj się więcej.

Płatek Śniegu to kretyn- zaburzenia afektywne dwubiegunowe to nie rozdwojenie jaźni!!!!!!!!!!!!!! To bardzo poważna choroba!!!

skoro zdradzal i az rozchorowal mu sie przelyk a jej wciskal ciemnote ze ‘jada z chlopakami sushi i pije piwo na miescie’ doprowadzajac ja do rozdwojenia jazni to pewnie ze sie powinni rozstac.

to bylo do przewidzenia na poczatku tego zwiazku….przeciez to dziadek….ona coraz bardziej sfrustrowana, bo zapewne juz patrzec na tego dziadka nie moze, on chce spokoju…..szkoda tylko dzieci

gość05-08-13, 21:29, Oceń ten komentarz: 0 oceń na plus oceń na minus cytujskoro zdradzal i az rozchorowal mu sie przelyk a jej wciskal ciemnote ze ‘jada z chlopakami sushi i pije piwo na miescie’ doprowadzajac ja do rozdwojenia jazni to pewnie ze sie powinni rozstac. a od czego on sie rozchorowal? od chlopakow? o co chodzi bo ja nie w temacie/

No to ładnie doje**liśie z tym rozdwojeniem…

Czyli michael zostawił ja sama z choroba! Ona nadal ma problemy z psychika i stad te wybuchy złości…

no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samych Przysięga małżeńska jest bezwarunkowa! Nie brzmi ona “nie opuszczę cię aż do śmierci, chyba że zagrożone będzie moje zdrowie (nawet życie…)..”

gość, 05-08-13, 15:36 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:56 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:55 napisał(a):no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek* ze On kazał skoro choroba mojej zony czy tam meza ma wplyw na moje zdrowie psychiczne jak i fizyczne(np nerwica) to nadal mam trwac przy niej i nie szanowc swojego zycia bo jej zycie jest wazniejsze od mojego to tak sao jak ze znecaniem sie fizycznym i psychicznym siedz kobieto przy mezu albo na odwrot bo wzielas/es slub i Twoje zycie i zdrowie jest nie wazne tylko tej 2giej osoby puknijcie sie w leb dobrze gada kobieta z 1 komentarzato nie jest jakiś wymyślony obowiązek. to się nazywa miłość, oddanie i poświęcenie. wygląda na to że w Twoim słowniku brakuje tych pojęć i dlatego tego nie rozumiesz. może kiedyś dorośniesz i zmienisz zdanie. ja oddałabym swoje życie za moich bliskich.

Szkoda

O nie ;( lubiłam ich jako parę…mam nadzieję że to tylko głupie ploty…i że jakoś im się uda…i znów będą razem…zdecydowanie jedna z moich ulubionych par tak samo jak Angelina i Brad i Helena Bonham Carter i Tim Burton

On jest juz dziadkiem, a ona jeszcze mloda kobietą. Nie dziwie sie ze juz nie moga sie dogadac. Zawsze nadejdzie taki czas gdy roznica wieku zacznie byc widoczna i byc przeszkoda, a na pewno gdy wynosi ona ponad 10 lat!

gość, 05-08-13, 15:36 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:56 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:55 napisał(a):no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek* ze On kazał skoro choroba mojej zony czy tam meza ma wplyw na moje zdrowie psychiczne jak i fizyczne(np nerwica) to nadal mam trwac przy niej i nie szanowc swojego zycia bo jej zycie jest wazniejsze od mojego to tak sao jak ze znecaniem sie fizycznym i psychicznym siedz kobieto przy mezu albo na odwrot bo wzielas/es slub i Twoje zycie i zdrowie jest nie wazne tylko tej 2giej osoby puknijcie sie w leb dobrze gada kobieta z 1 komentarzano racja, ze jezeli malzenstwo niszczy ci zycie w jakis sposob, np. przemoc to kosciol rozumie, ze nie masz wyjscia i musisz odejsc… problem pojawia sie dopiero wtedy, gdy pojawia sie nowa milosc i chcesz sobie ukladac zycie z nowym partnerem… wg kosciola mozesz byc tylko z jednym partnerem az do smierci tak jak slubujesz w przysiedze… nie zebym to popierala…

mocno buhehuję na rozdwojenie jaźni:P:P

Co za ch*j. Ona była przy nim podczas jego choroby, pewnie nerwy z nią związane miały wpływ na jej zdrowie psychiczne, a teraz gdy wyzdrowiał to najlepiej kopnąć w zadek, bo coś przeszkadza.

Rozdwojenie jaźni? Kozaczku litości…

gość, 05-08-13, 15:36 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:56 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:55 napisał(a):no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek* ze On kazał skoro choroba mojej zony czy tam meza ma wplyw na moje zdrowie psychiczne jak i fizyczne(np nerwica) to nadal mam trwac przy niej i nie szanowc swojego zycia bo jej zycie jest wazniejsze od mojego to tak sao jak ze znecaniem sie fizycznym i psychicznym siedz kobieto przy mezu albo na odwrot bo wzielas/es slub i Twoje zycie i zdrowie jest nie wazne tylko tej 2giej osoby puknijcie sie w leb dobrze gada kobieta z 1 komentarzato wszystko prawda,tylko ona tej choroby nabawiła się przez jego chorobę

wiem że tak się nie powinno robić, ale nie wytrzymałabym z kimś chorym psychicznie, też bym odeszła…

Dlatego, tak jak niżej już napisałam, formułka urzędowa jest dużo bardziej logiczna i spojna. “uczynię wszystko” a nie “przyrzekam”. oj, to prawda..ostatnio oglądałam fragment ślubu cywilnego w tv “świadomy praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny…itd”..i taka sama refleksja mnie naszła. Jak można przyrzekać “że nie opuszczę cie aż do śmierci”? bardzo bym chciała móc coś takiego spełnić, bo sama jestem wielką romantyczką, ale niestety życie weryfikuje pewne sprawy (nie piszę o sobie, ale obserwacij innych par). a przecież sa sytuacje o wiele bardziej nie do zniesienia, niż choroba psychiczna.

gość, 05-08-13, 15:36 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:56 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:55 napisał(a):no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek* ze On kazał skoro choroba mojej zony czy tam meza ma wplyw na moje zdrowie psychiczne jak i fizyczne(np nerwica) to nadal mam trwac przy niej i nie szanowc swojego zycia bo jej zycie jest wazniejsze od mojego to tak sao jak ze znecaniem sie fizycznym i psychicznym siedz kobieto przy mezu albo na odwrot bo wzielas/es slub i Twoje zycie i zdrowie jest nie wazne tylko tej 2giej osoby puknijcie sie w leb dobrze gada kobieta z 1 komentarzaDlatego, tak jak niżej już napisałam, formułka urzędowa jest dużo bardziej logiczna i spojna. “uczynię wszystko” a nie “przyrzekam”.

takie czasy że teraz nie ma nic na zawsze… teraz ślub oznacza “na jakiś określony czas”. Jak wychodziłam za mąż to też myślałam że to spełnienie marzeń a okazało się że bycie żoną to przyjęcie na siebie funkcji sprzątaczki, kucharki i służącej, miłośc giniespokojnie! miej wymagania wobec meza, niech on tez pracuje. walczcie o milosc a nie obydwoje sie poddajecie,., w koncu chyba nie wychodzilas za niego bez powodu.

gość, 05-08-13, 14:56 napisał(a):gość, 05-08-13, 14:55 napisał(a):no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek* ze On kazał skoro choroba mojej zony czy tam meza ma wplyw na moje zdrowie psychiczne jak i fizyczne(np nerwica) to nadal mam trwac przy niej i nie szanowc swojego zycia bo jej zycie jest wazniejsze od mojego to tak sao jak ze znecaniem sie fizycznym i psychicznym siedz kobieto przy mezu albo na odwrot bo wzielas/es slub i Twoje zycie i zdrowie jest nie wazne tylko tej 2giej osoby puknijcie sie w leb dobrze gada kobieta z 1 komentarza

gość, 05-08-13, 13:58 napisał(a):gość, 05-08-13, 13:11 napisał(a):gość, 05-08-13, 11:45 napisał(a):Mam męża z ta sama choroba i bardzo dobrze rozumiem gościa ja tez mam dość ataków gniewu , mani i depresji !cóż..tak jak napisał ktoś poniżej – “na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie” chyba straciło juz na znaczeniu…A może mieli formułkę z urzędu: i zrobię wszystko, by małżeństwo było udane, czy jakos tak. I moze ta pani zrobiła już wszystko co w jej mocy, a teraz już nie ma siły? no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samych

gość, 05-08-13, 13:11 napisał(a):gość, 05-08-13, 11:45 napisał(a):Mam męża z ta sama choroba i bardzo dobrze rozumiem gościa ja tez mam dość ataków gniewu , mani i depresji !cóż..tak jak napisał ktoś poniżej – “na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie” chyba straciło juz na znaczeniu…A może mieli formułkę z urzędu: i zrobię wszystko, by małżeństwo było udane, czy jakos tak. I moze ta pani zrobiła już wszystko co w jej mocy, a teraz już nie ma siły?

kazdy ma prawo do szczescia

gość, 05-08-13, 14:55 napisał(a):no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek* ze On kazał

no tak w zdrowiu i chorobie ja rozumiem tylko o swoje zdrowie tez powinnismy dbac zdrowie fizyczne jak i psychiczne nie mozna nadkladac czyjegos zdrowia nad swoje teraz polece banalnie ale Bóg kazal szanowac nam nasze zycie nas samycho czym ty mowiszkobieto? jesli juz chcesz byc zdrajczynia to bądz, ale nie obrazaj Boga ze on kazal sie tak zachowywac!!!! oburzajace i bezczelne. chcialabys zeby ciebie ktos zostawil w chorobie? nie chcialabys, ale jak przychodzi co do czego, to ty nagle dbac o swoje zdrowie chcesz, phi co za czlowiek

Wspolczuje, Catherine jest piekna kobieta.

gość, 05-08-13, 13:16 napisał(a):takie czasy że teraz nie ma nic na zawsze… teraz ślub oznacza “na jakiś określony czas”. Jak wychodziłam za mąż to też myślałam że to spełnienie marzeń a okazało się że bycie żoną to przyjęcie na siebie funkcji sprzątaczki, kucharki i służącej, miłośc ginie