Michał Piróg opowiedział na łamach Na żywo o swych kobiecych przyjaźniach. Tancerz stwierdził, że ma niewielu przyjaciół, bo na taką pozycję trzeba sobie zapracować.

Zasłużyły sobie dwie znane panny – Edyta Herbuś i Joanna Liszowska. Michał mówi, że znajomość z Edytą zaczęła się jeszcze w Kielcach. W Warszawie potrzebowali dużo czasu, żeby się zaprzyjaźnić. Inaczej było z Joanną Liszowską.

– Z Asią spotkaliśmy się na próbach do musicalu Chicago. Czasem zdarza się, że wymieniasz z kimś spojrzenia i wiesz już, że iskrzy. Tak jest z Asią. Mówimy o sobie rodzeństwo, bo mamy podobne charaktery i rozumiemy się bez słów – mówi Piróg.
Dodaje, że mimo pokrewieństwa dusz nie mieszkają razem.
– Jesteśmy na etapie, gdy rodzeństwo już się rozstaje i każde idzie w swoją stronę.