Wygląda na to, że Miley Cyrus poczuła się samotna, bo nagle zaczęło jej zależeć na relacji z Liamem Hemsworthem bardziej niż kiedykolwiek.

Dzwoni do niego, leci do Kanady, by towarzyszyć mu w pracy i namawia na… terapię par, a on… pozostaje obojętny.

Jak mówi znajomy pary:

– Miley jest bardzo zaangażowana w związek z Liamem, ale narzeka, że to ona zawsze musi się bardziej starać. Zauważ, jak to jest – to Miley wizytuje Liama w miejscu jego pracy, anie na odwrót. Ona chciałaby, żeby Liam podjął jakiś wysiłek: przyleciał, zrobił jej niespodziankę, coś romantycznego, by o nią zawalczyć.

On zimny, on zimy, ona gorąca?

&nbsp

Miley Cyrus chce iść na terapię małżeńską

Miley Cyrus chce iść na terapię małżeńską