Miley Cyrus jest spłukana?

1-76-R1 1-76-R1

Majątek Miley Cyrus do niedawna był szacowany na 150 milionów dolarów. Gwiazda nie należy do tych najbardziej oszczędnych. Lubi wyskoczyć na zakupy i dobrze się zabawić. Czy to możliwe, że roztrwoniła aż tyle pieniędzy?

Jak donosi Radar, Miley zaliczyła w niedzielę nieprzyjemną wpadkę. Udała się ze swoim przyjacielem do jednego ze sklepów muzycznych w Los Angeles. Wybrała z półki kilka perełek, podeszła do kasy, wyjęła kartę i… Tu pojawił się pewien element zaskoczenia – terminal odmówił zapłaty.

– Miley była mocno zażenowana tym faktem – relacjonuje świadek. Kasjer był bardzo miły. Powiedział, że to pewnie dlatego, że zakup jest dość drogi. Cyrus i jej znajomy wyszperali drugą kartę i wreszcie uiścili zapłatę – dodał.

Chyba nikt z nas nie lubi takich sytuacji.

Oby tylko Miley nie została drugim Michaelem Jacksonem albo Michałem Wiśniewskim, którzy potrafili sprawnie i szybko wydać swoje fortuny.

&nbsp
Miley Cyrus jest spłukana?

Miley Cyrus jest spłukana?

   
32 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 04-12-13, 19:43 napisał(a):gość, 04-12-13, 14:19 napisał(a):to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)Wow.. Maja sie czym jarac. Guess to zaden designer tylko zwykla amerykanska sieciowka.tak, tylko że buty kosztują w polsce ok 1000 zł, więc rzeczywiscie laski mogły wziąść ją za kloszarda:)

Zapraszam:http://karmazynowabajka.blogspot.de

Bez makijażu rasowy pasztet.

Co macie do Miley że co niby zmieniła fryzure i lepiej wyglonda

gość, 04-12-13, 20:27 napisał(a):gość, 04-12-13, 19:43 napisał(a):gość, 04-12-13, 14:19 napisał(a):to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)Wow.. Maja sie czym jarac. Guess to zaden designer tylko zwykla amerykanska sieciowka.Właśnie miałam to samo napisać. W Stanach to zwykła marka, jak każda inna. Nie wiem dlaczego u nas takie wielkie halo.dlatego, że ich szmaty są “drogie” a przynajmniej droższe niż np. new yorker czy orsay

Moze przekroczyla limit marychy o tone.Bywa.

gość, 04-12-13, 21:54 napisał(a):gość, 04-12-13, 21:28 napisał(a):gość, 04-12-13, 17:07 napisał(a):Ale idiotka! Poprzylepiane banknoty na sukience, a w portwelu pustka..to się lala na zakupy wybrała:))obawiam sie, ze to ty jestes idiotka :)sukienka ma nadruk w banknoty – nadruk to nie to samo, co przylepienie czegos.a karte mogl jej bank zablokowac np z okazji drogiego zakupu. moj bank np, jesli nagle w kilku sklepach w ciagu kilku godzin robie zakupy przekraczajace pewna ustalona kwote, to blokuja transakcje i dzwonia do mnie z prosba o potwierdzenie.tak sie robi z kartami na podpis – bo takiej karty mozna uzyc nie znajac pinu, czyli teoretycznie kazdy moze sprobowac cos kupic, zanim wlasciciel sie zorientuje, ze karty juz nie ma.miley na pewno ma taka sama karte i baaaa nawet taki sam limit HAHAHAHAHAHAHma karte kredytowa, to wystarcza. dobre karty sa ubezpieczone, tzn, ze bank zwraca skradziona kase (to tez zalezy od banku, wszystko jest w regulaminie/umowie).tak wiec limity nie zaleza od stanu konta czy statusu gwiazdy, ale od umowy zawartej miedzy bankiem i firma ubezpieczeniowa. limit mozna zniesc/zmienic tym samym rezygnujac z ubezpieczenia czy tez majac drozsze oplaty (to juz zalezy od banku).co dokladnie jest w tym takiego zabawnego?

gość, 04-12-13, 21:28 napisał(a):gość, 04-12-13, 17:07 napisał(a):Ale idiotka! Poprzylepiane banknoty na sukience, a w portwelu pustka..to się lala na zakupy wybrała:))obawiam sie, ze to ty jestes idiotka :)sukienka ma nadruk w banknoty – nadruk to nie to samo, co przylepienie czegos. a karte mogl jej bank zablokowac np z okazji drogiego zakupu. moj bank np, jesli nagle w kilku sklepach w ciagu kilku godzin robie zakupy przekraczajace pewna ustalona kwote, to blokuja transakcje i dzwonia do mnie z prosba o potwierdzenie.tak sie robi z kartami na podpis – bo takiej karty mozna uzyc nie znajac pinu, czyli teoretycznie kazdy moze sprobowac cos kupic, zanim wlasciciel sie zorientuje, ze karty juz nie ma.miley na pewno ma taka sama karte i baaaa nawet taki sam limit HAHAHAHAHAHAH

Może będę niemiła, ale co tam 😀 Jak dla mnie to może spaść “na dupę”, być totalnie spłukana, bo może wtedy się obudzi i jakiś olej w mózgu się pojawi, a nie sama woda… Po przynajmniej tak to teraz wygląda, jak sama woda, lub nic.

gość, 04-12-13, 17:07 napisał(a):Ale idiotka! Poprzylepiane banknoty na sukience, a w portwelu pustka..to się lala na zakupy wybrała:))obawiam sie, ze to ty jestes idiotka :)sukienka ma nadruk w banknoty – nadruk to nie to samo, co przylepienie czegos. a karte mogl jej bank zablokowac np z okazji drogiego zakupu. moj bank np, jesli nagle w kilku sklepach w ciagu kilku godzin robie zakupy przekraczajace pewna ustalona kwote, to blokuja transakcje i dzwonia do mnie z prosba o potwierdzenie.tak sie robi z kartami na podpis – bo takiej karty mozna uzyc nie znajac pinu, czyli teoretycznie kazdy moze sprobowac cos kupic, zanim wlasciciel sie zorientuje, ze karty juz nie ma.

Ale idiotka! Poprzylepiane banknoty na sukience, a w portwelu pustka..to się lala na zakupy wybrała:))

gość, 04-12-13, 19:43 napisał(a):gość, 04-12-13, 14:19 napisał(a):to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)Wow.. Maja sie czym jarac. Guess to zaden designer tylko zwykla amerykanska sieciowka.Właśnie miałam to samo napisać. W Stanach to zwykła marka, jak każda inna. Nie wiem dlaczego u nas takie wielkie halo.

jest paskudna

kolejny głupkowaty news. Kasy ma jak lodu a nie stać jej na zakupy w sklepie…jesteście śmieszni.

gość, 04-12-13, 14:19 napisał(a):to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)Wow.. Maja sie czym jarac. Guess to zaden designer tylko zwykla amerykanska sieciowka.

gość, 04-12-13, 17:07 napisał(a):Ale idiotka! Poprzylepiane banknoty na sukience, a w portwelu pustka..to się lala na zakupy wybrała:))To nie jest sukienka z banknotów, po prostu taki wzór jest na materiale.

laska jest na podium razem ze śródką jeśli chodzi o brzydotę

gość, 04-12-13, 15:14 napisał(a):gość, 04-12-13, 13:13 napisał(a):super ma buty, te z biala podeszwa. wie ktos jak sie nazywaja?ja wiem. Kompletna kaszana albo bezguscieCREEPERSY

gość, 04-12-13, 14:19 napisał(a):to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)zluzuj.. te panienki nawet takiej dniówki nie mają jak 300 zł. Zadzierają nosa a same siedzą tam za marne 1600 albo max 2000 pffff. wielkie mi paniusie obesrane

ja tylko się zastanawiam, po co ona robi sobie zdjęcia z torbami chanel? to tak, jakbym ja obstawiła się torebkami Zary;)

to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)

gość, 04-12-13, 13:13 napisał(a):super ma buty, te z biala podeszwa. wie ktos jak sie nazywaja?ja wiem. Kompletna kaszana albo bezguscie

gość, 04-12-13, 14:37 napisał(a):gość, 04-12-13, 14:19 napisał(a):to jeszcze nic. kiedyś wybrałam się do warszawskiego “klifu” na zakupy spożywcze. w dresach i generalnie stroju niewyjściowym, ponieważ planowałam iść tylko do spożywczego. poszłam jednak do guessa i zaczęłam mierzyć buty. możecie wyobrazić sobie zdziwienie tamtejszych panienek, kiedy zaczęłam je mierzyć..Olałam to jednak, bo czasami chodzę w takim stroju po dość drogich skelpach i już się przyzwyczaiłam. Wybrałam jedną parę butów, podeszłam do kasy i…okazało się, że mam przy sobie tylko kartę debetową z kwotą góra 300 zł..Ach, panienki zza musiały miec ubaw;) Pewnie po dziś dzień wspominają, jak to biedota chciała u nich zrobic zakupy:)zluzuj.. te panienki nawet takiej dniówki nie mają jak 300 zł. Zadzierają nosa a same siedzą tam za marne 1600 albo max 2000 pffff. wielkie mi paniusie obesranewiem, wiem. dlatego właśnie czasami chodzę do takich sklepów ubrana jak mila kunis:)) nie będę sie specjalnie szykować tylko dlatego, że pracujące tam dziewczyny mają idealnie przypudrowane noski:)

gość, 04-12-13, 13:13 napisał(a):super ma buty, te z biala podeszwa. wie ktos jak sie nazywaja?To chyba creepersy 🙂

gość, 04-12-13, 13:13 napisał(a):super ma buty, te z biala podeszwa. wie ktos jak sie nazywaja?“chujowe buty”

150 mln dolców..a mimo to szczęśliwa nie jest, miłości nie kupi..ale i tak zazdroszczę kasy..

Też mi coś. Mógł być problem z bankiem, terminalem , kartą itd to nie znaczu , że od razu ktos jest spłukany 😉

Ciekawe czy uniosła brwi ze zdziwienia. 🙂

Dziwna jest…

Pewnie miała na tej karcie limit więc zapłaciła inna. Kasy ma jak lodu nie martwicie sie,,,,

Powinna jako kelnerka pracowac albo na kasie, a nie spiewac i grac w ‘filmach’.

super ma buty, te z biala podeszwa. wie ktos jak sie nazywaja?