Minęły 2 tygodnie. Ojciec synowej Beckhamów uderza w Victorię i Davida. Miliarder się nie hamował
Rodzinny konflikt wokół Beckhamów właśnie wszedł na nowy poziom. Po miesiącach spekulacji i medialnych przecieków głos zabrał ojciec Nicoli Peltz, jeden z najpotężniejszych ludzi amerykańskiego biznesu. Jego słowa rzucają nowe światło na relacje między Brooklynem Beckhamem a jego rodzicami.
Brooklyn kontra Beckhamowie. Rodzinne napięcia wciąż narastają
Od miesięcy media donoszą, że Brooklyn Beckham nie utrzymuje bliskich relacji z rodzicami. Według zagranicznych tabloidów ma on obwiniać Davida i Victorię o próby ingerowania w jego małżeństwo oraz o “kontrolujące zachowania”, które miały wpływać na jego zdrowie psychiczne.
Eskalacją napięć było publiczne oświadczenie Brooklyna w którym potwierdził krążącym od miesięcy doniesienia jakoby zerwał kontakty z rodzicami. Powodem, jak wyjawił, miały być liczne manipulacje, a także niechęć rodziców do jego partnerki. Szalę goryczy miał przelać moment na ich ślubie, gdy Victoria Beckham miała “ukraść” pierwszy taniec z syna z Nicolą.
Pojawiają się również informacje, że Brooklyn nie jest zainteresowany pojednaniem, a konflikt zamiast wygasać, przybiera na sile. Źródła bliskie parze twierdzą, że młody Beckham rozważa nawet wydanie książki, w której ma opisać swoje życie “w cieniu słynnych rodziców” i kulisy rodzinnych napięć.
Na tym jednak nie koniec. Według doniesień medialnych, Brooklyn i Nicola mają także rozmawiać o wielomilionowym kontrakcie na ujawnienie niepublikowanych materiałów ze swojego ślubu, co tylko podsyca spekulacje o dalszej eskalacji konfliktu.
Ojciec Nicoli Peltz reaguje publicznie
Podczas wydarzenia Invest Live w West Palm Beach Nelson Peltz po raz pierwszy publicznie odniósł się do głośnego konfliktu rodzinnego, który od miesięcy elektryzuje media plotkarskie i lifestyle’owe na całym świecie.
83-letni miliarder został zapytany o napięcia między jego córką Nicolą Peltz a rodziną Beckhamów. Choć początkowo próbował uciąć temat, ostatecznie zdecydował się na krótki, ale znaczący komentarz.
Moja córka i Beckhamowie to zupełnie inna historia i nie będziemy jej dziś omawiać. Mogę jednak powiedzieć jedno: moja córka jest wspaniała, a mój zięć Brooklyn również. Życzę im długiego i szczęśliwego małżeństwa – powiedział przed publicznością.
To pierwsza tak bezpośrednia wypowiedź ojca Nicoli od momentu, gdy konflikt z rodziną Davida i Victorii Beckhamów zaczął eskalować.
Fortuna, wpływy i rodzinne układy. Pieniądze też grają rolę
W tle rodzinnego dramatu pojawia się również temat pieniędzy i to niemałych. Nelson Peltz dysponuje majątkiem szacowanym na około 1,6 miliarda dolarów, co znacząco przewyższa fortunę Beckhamów, wycenianą na około 68 milionów dolarów.
Zagraniczne tabloidy od dawna spekulują, że Nicola Peltz może liczyć na wyjątkowo hojne wsparcie finansowe ze strony ojca. Według nieoficjalnych doniesień aktorka otrzymuje nawet milion dolarów miesięcznego “kieszonkowego”, co wywołuje kolejne komentarze na temat finansowej niezależności Brooklyna i jego relacji z rodziną.
Sam Nelson Peltz przyznał, że stara się doradzać młodemu małżeństwu w trudnych momentach, choć, jak zaznaczył, zdarzają się sytuacje, w których to oni udzielają rad jemu. To wyważone stanowisko kontrastuje z coraz ostrzejszym tonem medialnych doniesień.
Choć słowa ojca Nicoli Peltz były dyplomatyczne, nie rozwiały wątpliwości dotyczących przyszłości relacji między Beckhamami a ich synem. Wręcz przeciwnie, pojawienie się Nelsona Peltza w tej narracji tylko zwiększyło zainteresowanie sprawą.
Czy to początek eskalacji konfliktu, czy raczej zapowiedź kolejnego medialnego rozdziału? Ta rodzinna drama wciąż daleka jest od finału.





Prosimy pomagam.pl/ky38wt
No i mleko się to siał w tej m. Od do późnym to audio i b dyskowe, to I a nią Jack kontakt acz, od mi znaczą nas Polaka z o re ej od alfy NSA ma nie oka cha cha chsm