Mita Diran zmarła, bo przesadziła z pracą?
24-letnia Mita Diran żyła jak wielu z nas. Była wesołą dziewczyną, miała pracę, którą bardzo lubiła i której się poświęcała.
Na Twitterze Mity pełno było zdjęć ze znajomymi, pojawiały się fotki ulubionych posiłków i wiele takich, które dokumentowały jej pracę.
Mita była copywriterem w indonezyjskim oddziale dużej agencji reklamowej.
Pracy poświęcała się bez reszty – w sobotę na Twiterze napisała, że pracuje bez przerwy od 30 godzin.
30 godzin pracy i wciąż mam siłę – zanotowała tego dnia przed południem.
Był to ostatni wpis Mity.
Niedługo potem dziewczyna straciła przytomność. Jej ojciec poinformował, że Mita zapadła w śpiączkę i że lekarze nie dają jej zbyt dużych szans.
W niedzielę dziewczyna zmarła – domniemaną przyczyną było przepracowanie i spożycie zbyt dużej ilości napojów energetycznych.

gość, 20-12-13, 09:40 napisał(a):gość, 20-12-13, 08:33 napisał(a):Boże, też pracowałam w reklamie i zdarzało mi się zaliczyć dobę plus kolejny dzień do 24 w robocie, nie wiedziałam, że to takie groźne :(Ja się bawiłam trochę w PR ale widząc jak tam się pracuje podziękowałam. Nie mam ochoty podporządkowywać całego życia pracy i skończyć jak ta młoda dziewczyna.Oczywiście, że groźne. Nasz organizm potrzebuje odpoczynku i snu. Niestety dziś chce się wprowadzi modę/zwyczaj na podporządkowanie życia pracy. Najlepiej tak, żeby nie było czasu na refleksje, bogaci stawali się jeszcze zamożniejsi i ludzie wydawali więcej na leki.
ciekawe ile w tym faktycznego zmeczenia a ile napoi energetycznych.zauwazcie, ze sa porody, ktore trwaja ponad dobe. i to nie tylko w azji. i nie w czasie kazdego kobieta moze wcisnac pauze i przyciac komarka.
gość, 20-12-13, 17:01 napisał(a):W Azji to wcale nie jest rzadkość, ludzie często umierają z przepracowania i nie mówię tylko o pracownikach fizycznych- taka kultura…w azji? nie tylko fizyczni? eh? a wiesz, ze i w stanach i w europie jest tak samo????ludzie umieraja na zawaly serca w wieku 35 lat. i nie mam tu na mysli pracownikow fizycznych. wiesz jak wzrasta stawka ubezpieczeniowa (wiele korporacji ubezpiecza swoich pracownikow) dla pracownikow wysokich szczebli po 30 roku zycia? i wiesz jak znowu skaczu po 35 roku?tu jest news, bo laska miala 24 lata, mlodziutka, ale to jest news rowniez w azji – bo tam to nie jest norma.
gość, 20-12-13, 14:49 napisał(a):witamy w Azji !!!no tak bo tam takie delikatesy no nie?u nas (co bylo norma jeszcze 7-10 lat temu) lekarze zapieprzali 48 godzin bez przerwy i nie umierali od tego, wiec nikt sie na swiecie nie podniecal.
ja pracuję w budownictwie – jest termin = jest praca po 24h/dobę, to norma w Polsce w każdej dziedzinie, nie musimy patrzeć na Azję, w Polsce mamy to samo. Jak masz etat to pracuj za dwóch trzech pracowników i się ciesz że masz pracę – Polska rzeczywistość 🙁
to wina tych napojów, w “Galileo” robiono doświadczenie, okazało się, że te napoje bardzo przyspieszają tętno, jeśli ktoś wypije tego za dużo to może mieć zawał, tym bardziej, jesli nie wie, że miał wadę serca
W Azji to wcale nie jest rzadkość, ludzie często umierają z przepracowania i nie mówię tylko o pracownikach fizycznych- taka kultura…
za głupia była, dobór naturalny. Przez takie kretynki pracodawcy myślą, że mogą człowieka cisnąć za grosze (albo ZA DARMO na stażu) jak cytrynę.
gość, 20-12-13, 08:22 napisał(a):było się czym chwalić, jakieś niedowartościowanie musi charakteryzować ludzi dla których praca jest całym zyciemto wyraz takiego samego niedowartościowania jak matki wrzucające fotki dzieci – to tak samo żenujące
raczej przyćpała, ciężko pracowała i miała czas na portale społecznościowe? ciekawe pojęcie pracy
witamy w Azji !!!
Boże, też pracowałam w reklamie i zdarzało mi się zaliczyć dobę plus kolejny dzień do 24 w robocie, nie wiedziałam, że to takie groźne 🙁
PuchaczBee, 20-12-13, 09:39 napisał(a):Porazka, do czego to doszlo…A robić nie ma komu…
bez przesady…. praca umysłowa nie zabija nawet po 30h … problem jest wtedy gdy do tego dołącza sie stres… zapewne zmarła równiez od energetykow.. ciekawe ile wypila… moze jej org zle zareagowal na ich skład.. jezeli chodzi o mozg to az tak szybko by sie nie przemeczyl – my korzystamy z ok.10% mozliwosci mozgu.
I dodam jeszcze, że po 36 godzinach wcale mi się spać nie chciało i byłam pobudzona, mijał jakiś kryzys a potem był power, pewnie ta dziewczyna tego samego doświadczyła.
Ja też jestem copywriterem, ale pracuję krócej i nie pijam świństwa.
Porazka, do czego to doszlo…
OMG przesada…
gość, 20-12-13, 08:28 napisał(a):a czy było warto? czy zarobiła na jacht, czy zwyczajnie ją wykorzystano?Dokładnie o tym samym myślę.
gość, 20-12-13, 08:33 napisał(a):Boże, też pracowałam w reklamie i zdarzało mi się zaliczyć dobę plus kolejny dzień do 24 w robocie, nie wiedziałam, że to takie groźne :(Ja się bawiłam trochę w PR ale widząc jak tam się pracuje podziękowałam. Nie mam ochoty podporządkowywać całego życia pracy i skończyć jak ta młoda dziewczyna.
było się czym chwalić, jakieś niedowartościowanie musi charakteryzować ludzi dla których praca jest całym zyciem
Nagrodę Darwina jej dać. To dopiero skrajny brak wyobraźni.I ona niby zarabiała jako copywriter? Zabawne.
Selekcja naturalna …
24 lata i organizm tak wykończony..masakra
a czy było warto? czy zarobiła na jacht, czy zwyczajnie ją wykorzystano?