Tylko u nas! “Moja córka nie idzie do komunii”. Ola Hamkało szokuje wyznaniem
Aleksandra Hamkało w rozmowie dla Kozaczek.pl zdobyła się na szczere wyznanie, które dla wielu może być sporym zaskoczeniem. Aktorka opowiedziała o wychowaniu dzieci, swoich zasadach i decyzjach, które nie zawsze wpisują się w utarte schematy.
Macierzyństwo i wartości na pierwszym miejscu
Aleksandra Hamkało to znana polska aktorka, która od lat obecna jest w filmie i telewizji. Widzowie mogą kojarzyć ją m.in. z produkcji takich jak „Big Love” czy licznych seriali, w których z powodzeniem budowała swoją pozycję w branży. Prywatnie jest żoną Filipa Kalinowskiego i mamą dwójki dzieci: Jagny oraz młodszego Gustawa. Choć jej kariera rozwija się dynamicznie, sama przyznaje, że to właśnie rodzina stanowi dla niej absolutny priorytet. W wywiadzie nie ukrywała, że to właśnie życie prywatne i macierzyństwo są dla niej najważniejsze i to wokół nich buduje swoją codzienność.
Bycie mamą jest najważniejszą rolą w moim życiu — przyznała.
Podkreśliła, że od zawsze wiedziała, że chce mieć dzieci i to one są dla niej największym sensem i motywacją.
Ale dla mnie to jest w jakimś sensie sens życia. Dzieci.
Opowiadając o relacjach rodzinnych, zaznaczyła też, czym według niej jest prawdziwa miłość, nie tylko w kontekście związku, ale przede wszystkim wychowania dzieci.
Miłość to pomagać komuś wzrastać— tłumaczyła, podkreślając, jak ważne jest wspieranie i towarzyszenie dziecku w jego rozwoju.
Bez smartfona i z jasnymi zasadami
Aktorka zdradziła również, jak wygląda codzienność w jej domu. Okazuje się, że dzieci wychowywane są według jasno określonych zasad, a szczególnie jeśli chodzi o nowe technologie, które dziś stanowią ogromne wyzwanie dla wielu rodziców.
Moja córka (…) wie, że do trzynastego roku nie zobaczy smartfona w ogóle na oczy — powiedziała.
Aleksandra Hamkało podkreśla, że sama daje przykład i stara się nie korzystać z telefonu przy dzieciach bez potrzeby. Świadomie kontroluje swoje nawyki, by nie wpaść w pułapkę bezrefleksyjnego korzystania z urządzeń.
My przy dzieciach nie scrollujemy głupot — zaznaczyła.
„Moja córka nie idzie do komunii”
Największe emocje wywołała jednak jej wypowiedź dotycząca komunii. Aktorka zdecydowała się poruszyć temat, który dla wielu rodzin w Polsce wciąż jest bardzo wrażliwy i często traktowany jako oczywisty etap wychowania dziecka. W przypadku Aleksandry Hamkało sprawy potoczyły się jednak inaczej i zamiast podążać za utartym schematem, postawiła na rozmowę, świadomość i wybór swojej córki. Jak podkreśliła, nie chciała narzucać dziecku decyzji ani kierować się społeczną presją. Dla niej ważniejsze było to, by Jagna sama mogła określić, czy chce uczestniczyć w praktykach religijnych i przygotowaniach do sakramentu. Taka postawa, choć coraz częstsza, nadal budzi duże emocje i dyskusje.
Moja córka nie idzie do komunii w kościele katolickim — wyznała.
Jak zaznaczyła, decyzja nie została narzucona, bo dziewczynka sama zdecydowała, że nie chce chodzić na religię ani brać udziału w przygotowaniach. Ola Hamkało dodała również, że jej podejście do tej kwestii jest w pewnym stopniu związane z własnymi doświadczeniami.
Ona sama o tym zadecydowała. (…) Ja mam burzliwą historię z kościołem katolickim — przyznała.




