Monika Kuszyńska: Nie akceptowałam siebie (FOTO)
Monika Kuszyńska, była wokalistka zespołu Varius Manx, która kilka lat temu uległa ciężkiemu wypadkowi, wraca nie tylko na scenę, ale i do show-biznesu. Ostatnio wokalistka gościła w programie Między Kuchnią a Salonem.
Kuszyńska opowiadała między innymi o chłodnych relacjach, jakie łączyły ją z członkami zespołu po wypadku, gdy przechodziła ciężką rehabilitację:
– Fizycznie ich nie było. Moje relacje z nimi były powierzchowne – wyznała Monika.
Piosenkarka opowiedziała także o tym, jak nie mogła wrócić do równowagi po tragedii, jaka się wydarzyła:
– Długo nie mogłam uwierzyć, że mogę być atrakcyjna dla mężczyzny. Nie akceptowałam siebie, przez pół roku po wypadku nie patrzyłam na siebie w lustrze – wspomina Kuszyńska.
Dziś piosenkarka jest szczęśliwie zakochana. Mówi, że miłość ją nakręca:
– Dziewczyna na wózku kocha tak samo jak ta która chodzi – powiedziała wokalistka.
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
Fot.TVN/ZOOM
dla mnie lepiej teraz wyglada niz wczesniej:))
Szkoda tylko ze teraz neguje swoje odważne sesje ,na których pokazywała sporo ciała-ze świadczyło to o jej kompleksach itp .troche bez sensu:/
super talent, miejmy nadzieje, ze bedzie dalej robic to co kocha
gość, 21-01-11, 11:47 napisał(a):Fakt, przeszła tragedię, ale i tak jej nie lubię, drażni mnie, obojętnie czy jest zdrowa czy nie. Mnie również.Pamietam ja sprzed wypadku,wydawała mi się głupia i zarozumiała.Poza tym,talentu Bozia nie dała.
fajnie, ze wróciła. szkoda mi jej. ale widać, że mysli pozytywnie i czuje się lepiej, trzymam kciuki by mogła znów chodzić.
piękna była i jest! silna kobieta da sobie radę!
Fakt, przeszła tragedię, ale i tak jej nie lubię, drażni mnie, obojętnie czy jest zdrowa czy nie.
bo kazdemu sie wydaje mnie to nie spotka.. a kazdego moze spotkac ludzie co na wozkach sie widiz to nie urodzili ze znakiem na czole ze bea kalekami . jeden wypadek i knawet najzdrowszy moze doswiadczyc tego losu
taka tragedia może spotkać każdego….
A ona już nigdy nie będzie chodzić to jest przesądzone?
No właśnie, ciekawe jest to, czy ma jeszcze szansę na wstanie z wózka. Ale nie ma co, dziewczyna jest świetna. Podziwiam ją. Trzeba mieć niesamowite jaja żeby się podnieść po takich wydarzeniach.