Muzykowi Sistars urodziła się córka. Ma zespół Downa, tata pisze…

krolik-dziecko-g-R1 krolik-dziecko-g-R1

Bartek Królik, który w przeszłości współtworzył zespół Sistars, a także nagrywał z Agnieszką Chylińską, został ojcem. Na świat przyszło drugie dziecko Bartka, córeczka Jagoda.

O tym, jak 11-letnia córka ZGASIŁA Bena Afflecka

Muzyka pochwalił się na Instagramie fotką z maleństwem. Dodał, że dziewczynka ma zespół Downa.

MOJA CÓRECZKA
JAGODA 🐰 ur. 7.07.2017
#bardziejkochani #downsyndrome #t21 #zespoldowna #liniaprosta #trisomy21
#21chromosomes
– napisał.

Fani gratulują:

Gratulacje, córeczka jest śliczna 😍😍😍, przed wami cudowny czas, bedą i ciężkie chwile – jak w życiu, ale miłość dziecka wszystko wynagrodzi. Pozdrawiam i mamie życzę przespanych nocy 😜

Super Mała! Gratulacje! Mam taką samą …ale już 4 letnią. Wymiata!

Gratuluję i życzę dużo siły i zdrowia dla całej rodziny.

Cristiano Ronaldo zdradził, ile chce mieć dzieci! Szokująca liczba

Padają słowa zrozumienia:

Mam syna z zespołem Downa, ma 8 lat, jest moim dzieckiem tak samo jak jego młodsza siostra. Pamietajmy ze to nie jest choroba psychiczna, z zespołem można żyć, uczyć się, pracować, zakochać. Ja nie lubię jeśli ktoś mówi do mnie “jak ja cię podziwiam”, bo każda matka kocha swoje dziecko czy jest chude, grube, rude, blond, ma piegi albo odstające uszy. W dzisiejszych czasach nie ma ograniczeń, nawet jeśli jest ktoś wśród nas “inny” niż my nie znaczy ze gorszy. Kuba chodzi do szkoły podstawowej, nie szkoły specjalnej. Jego rozumienie świata jest inne, ale na pewno nie gorsze. Ma mnóstwo przyjaciół którzy nie traktują go wyjątkowo, albo specjalnie. Niestety mniemanie zwłaszcza Europy wschodniej o ZD jest bardzo ograniczone. Na zachodzie ludzie z ZD funkcjonują w społeczeństwie, nikt nie traktuje ich inaczej. Czego życzę nowym rodzicom to cierpliwości, ale tego się życzy każdemu nowemu rodzicu. Gratuluje z całego serca o życzę zdrówka dla całej Rodziny. 😘❤️ – piszą internauci.

Na komentarze sugerujące, że trudno być rodzicem dziecka z ZD, padają odpowiedzi:

Skąd wiesz, że nie dałbyś rady? Dziecko to krew z naszej krwi, nie ma, że nie dam rady! A jak dziecko urodzi się zdrowe a zachoruje z czasem też byś się “wymiksował”?

W rozmowie z wp.pl królik powiedział:

Kolejny raz w swojej “człowieczej karierze” będę się mierzył z życiem. Zarówno z problemami zdrowotnymi mojego dziecka, jak i tymi “zewnętrznymi”, socjalnymi, z którymi ludzie z zespołem Downa cały czas się borykają ze względu na ciągły niedostatek akceptacji ze strony społeczeństwa.

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

125 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 31-07-17, 17:33 napisał(a):Dziecko z downem ma niski iloraz inteligencji i tego nigdy się nie przeskoczy

Dziecko z downem ma niski iloraz inteligencji i tego nigdy się nie przeskoczy

Ja nie twierdze, że moje dziecko w wieku 4 lat jest jakieś extra mądre, to ta osoba która ma chore dziecko spytała które dziecko w wieku 5 lat zna alfabet? Wiec napisałam co moje potrafi i na pewno większość 4-5 latków. Moje jest jak większość dzieci w jej wieku. Ale no tak chore można chwalić bo dziecko jest wyjątkowe przez swoją chorobę. A mnie można obrażać bo chwalę zdrowe dziecko 😉

Wasze dzieci są zdrowe…jeszcze …nie wiecie co życie przyniesie…w główce jeszcze może się pomieszac…i jego córka może w przyszłości być inteligentniejsza od waszych …życie zaskakuje…

Facet ma minę nietęgą, nie dziwię się. Ale tak szczerze mówiąc to nie ma się czym chwalić i bez sensu te wszystkie hasztagi. Nie mówię, że chore dziecko to wstyd, ale nie wmawiajcie wszystkim że zespół downa to lekkie i łatwe do leczenia schorzenie a takie osoby są całkowicie normalne i samodzielne!!! W mojej rodzinie na szczęście nie ma nikogo takiego, ale znam syna sąsiadów z klatki i to jest obciążenie na całe życie

Nie chwalicie się tak bo nie wiadomo co z tego wyrośnie…co z tego że w wieku 4 lat zna 2 języki..moze później się w główce pomieszac …i z gwiazdy wyrośnie..? Koleżanki syn w wieku 5 lat klepal tabliczkę mnożenia.. ile było chwalenia ….szkole ledwo skończył…teraz siedzi na garnuszku u mamusi 28 lat a taki był inteligentny….

Te dzieci maja strasznie wybujały ośrodek seksu.

Takie dzieci tylko by sie onanizował, lub najchętniej uprawiały seks przez cały czas

gość, 30-07-17, 23:32 napisał(a):[quote]gość30-07-17, 23:15 cytujKiedyś w średniowieczu i dalej kobiety rodziły (zazwyczaj, bo jak nosiły gorsety dzieci były zdeformowane albo poronienie w skrajnych przypadkach) bezproblemowo, nie było tych chorób raków poronien itd a teraz ? Co trzecie lub czwarte dziecko rodzi się chore 🙁 a mamy XXI wiek :(Co ty pier…lisz? Skad pomysł, ze co trzecie/czwarte dziecko? Nacpalas sie czegoś? A co do średniowiecza – historii w szkole nie było? Nic na temat śmiertelności?[/quote]MOze o rakach sie nie slyszalo bo kiedys nie bylo autopsji, dzieci zdeformowane i chore albo same umieraly albo im w tym pomagabno. Teraz slabe, nie rokujace na prpzyszlosc jednostki na sile trzyma sie przy zyciu, i nie mowie o chorych na ZD tylko o skrajnych przypadkach w kazdym wieku.

gość, 30-07-17, 23:41 napisał(a):Do tej co pisze ze jej corka SD ma 5 lat, zna alfabet i 2 języki i jest lubiana w klasie. Gratuluje, ale przyjdzie dzien, ze odczujesz różnice miedzy zdrowymi dziecmi a twoja corka. Przykre to ale taka jest prawda. Moja, zdrowa corka ma 4 lata zna perfekt 2 języki w mowie, 3 język sie uczy z dobrym rezultatem. Zna alfabet, umie liczyć, uczy się pisać…. mam wymieniać??? I nie jestesmy rodzina mieszana. Wiec nie myśl sobie ze Twoje dziecko jest jakieś szczególnie wyjątkowe bo jest chore. I tak jak dziewczyna niżej napisała z dzieckiem z SD jest całe zycie ciezka praca rodzicow, rodzenstwa. Akurat to ty robisz ze swojego dziecka jakies wyjatkowe a 4 letnie dziecko slowka z jezykow obcych lapie jak szalone wiec nie jest to jakies wow, natomiast jelsi chodzi o dziecko autorki ktore ma ZD jest to cos z czego moze sie cieszyc , bo dzieci z ZD cesto trudniej sie ucza.

gość, 31-07-17, 07:23 napisał(a):[quote]gość, 30-07-17, 23:41 napisał(a):Do tej co pisze ze jej corka SD ma 5 lat, zna alfabet i 2 języki i jest lubiana w klasie. Gratuluje, ale przyjdzie dzien, ze odczujesz różnice miedzy zdrowymi dziecmi a twoja corka. Przykre to ale taka jest prawda. Moja, zdrowa corka ma 4 lata zna perfekt 2 języki w mowie, 3 język sie uczy z dobrym rezultatem. Zna alfabet, umie liczyć, uczy się pisać…. mam wymieniać??? I nie jestesmy rodzina mieszana. Wiec nie myśl sobie ze Twoje dziecko jest jakieś szczególnie wyjątkowe bo jest chore. I tak jak dziewczyna niżej napisała z dzieckiem z SD jest całe zycie ciezka praca rodzicow, rodzenstwa. Akurat to ty robisz ze swojego dziecka jakies wyjatkowe a 4 letnie dziecko slowka z jezykow obcych lapie jak szalone wiec nie jest to jakies wow, natomiast jelsi chodzi o dziecko autorki ktore ma ZD jest to cos z czego moze sie cieszyc , bo dzieci z ZD cesto trudniej sie ucza.[/quote]KOBIETO! co ty masz w głowie, chcialas kogos dobic , sprawia ci to przyjemnosc, z e twoje dziecko jest takie madre i zawsze bedzie mądrzejsze? znieczulica jakaś,….. zastanow sie troche nad sobą, może dziecko masz ekstra mądre ale chyba nie po tobie

Tych rodziców spotkała chyba jedna z najgorszych tragedii, gorsza jest jedynie śmierć dziecka 🙁 Przed nimi lata rehabilitacji, która i tak nie sprawi, że dziecko będzie kiedykolwiek samodzielne. Nasze państwo nie sprzyja rodzinom z niepełnosprawnym maluchem, nie zapewnia wystarczajacej opieki finansowej, leczniczej ani psychologicznej. Bardzo często na kobiete spada obowiązek całodobowej opieki w domu i rezygnacja z pracy, aby dostać zasiłek rodzinny. Muszą być silne i organizować wizyty lekarskie, zajęcia z logopedą i niestety wymaga się, aby bezwarunkowo kochały i się temu oddały. Moja ciocia wychowuje samotnie już ponad 30 letnia kuzynkę Kasię z zespołem downa i gdyby nie wsparcie ze strony rodziny, chyba nie dałaby rady po śmierci wujka. Poza nią jest jeszcze dwoje rodzeństwa, absolutnie zdrowego, ale poza odwiedzinami chyba nie można będzie liczyć na ich pomoc, gdy cioci zabraknie. Oni się zawsze wstydzili chorej siostry, rówieśnicy dokuczali itp. Mam wrażenie, że nigdy nie była szczęśliwa, pomimo tego, że starała się dać Kasi wszystko, co najlepsze i nie skarżyła się na swój los. Było i jest ciężko z higieną, obyciem wśród ludzi (Kasia zaczepia ludzi, chce się przytulać do ludzi i zwierząt), potrafiła rozebrać się w sklepie lub na przystanku, wyjść z domu w środku nocy, wchodzić do mieszkań sąsiadów. Serdecznie współczuję i życzę jak najwięcej zdrowia dla córki oraz wytrwałości dla rodziców 🙁

A Prxybysz usunela, bo za male mueszkanie😕

gość: polka30-07-17, 20:52 cytujA koleżanka z zespoły jeździła do czech i usuwała zdrowe dzieci.Jak widać ludzie o rożnych przekonaniach, dopóki nie narzucają ich sobie na wzajem, potrafia współpracować

Do tej co pisze ze jej corka SD ma 5 lat, zna alfabet i 2 języki i jest lubiana w klasie. Gratuluje, ale przyjdzie dzien, ze odczujesz różnice miedzy zdrowymi dziecmi a twoja corka. Przykre to ale taka jest prawda. Moja, zdrowa corka ma 4 lata zna perfekt 2 języki w mowie, 3 język sie uczy z dobrym rezultatem. Zna alfabet, umie liczyć, uczy się pisać…. mam wymieniać??? I nie jestesmy rodzina mieszana. Wiec nie myśl sobie ze Twoje dziecko jest jakieś szczególnie wyjątkowe bo jest chore. I tak jak dziewczyna niżej napisała z dzieckiem z SD jest całe zycie ciezka praca rodzicow, rodzenstwa.

gość30-07-17, 23:15 cytujKiedyś w średniowieczu i dalej kobiety rodziły (zazwyczaj, bo jak nosiły gorsety dzieci były zdeformowane albo poronienie w skrajnych przypadkach) bezproblemowo, nie było tych chorób raków poronien itd a teraz ? Co trzecie lub czwarte dziecko rodzi się chore 🙁 a mamy XXI wiek :(Co ty pier…lisz? Skad pomysł, ze co trzecie/czwarte dziecko? Nacpalas sie czegoś? A co do średniowiecza – historii w szkole nie było? Nic na temat śmiertelności?

Dzieci chorych, obecnie jest duzo, bo przy ciazach zagrozonych, jest opieka lekarska. A zwykle takie dzieci maja jakas wade. A co do kobiet uwazajacych, ze ciaza to nie dziecko i jest to taki sam zlepek komorek jak sperma, radze zajrzec do podrecznikow biologii i douczyc sie. Ciaza to rozwijajace sie dziecko, czlowiek. Dobrze o tym wiecie. I pisze to jako osoba ktora uwaza ze mimo wszystko, kobieta powinna miec wybor.

Kiedyś w średniowieczu i dalej kobiety rodziły (zazwyczaj, bo jak nosiły gorsety dzieci były zdeformowane albo poronienie w skrajnych przypadkach) bezproblemowo, nie było tych chorób raków poronien itd a teraz ? Co trzecie lub czwarte dziecko rodzi się chore 🙁 a mamy XXI wiek 🙁

Najgorsze jest to, że jedynie badania inwazyjne (np amniopunkcja i wykonanie kariotypu) dają 100% pewności na temat zdrowia dziecka. Nawet najlepsze usg w połączeniu z testem pappa nie gwarantuje wykrycia poważnych wad genetycznych i trisomii, zawsze jest ten margines kilku procent wyników fałszywie ujemnych. I niestety nieprawdą jest, że dzieci w zespołem Downa rodzą jedynie starsze kobiety. Znam dwie osoby, młode dziewczyny, które dowiadywały się o ZD pod koniec ciąży lub po porodzie, pomimo dobrych wyników wcześniejszych badań. Owszem, ryzyko wzrasta po 35 roku życia, ale paniom oferowany jest pełen wachlarz badań (często bezpłatnych), z których mogą skorzystać, aby wiedzieć wcześniej o ewentualnych wadach i chorobach, i aby móc zdecydować, co dalej. Młodszym nie oferuje się niczego innego poza USG i płatnym testem z krwi, które wyliczają jedynie prawdopodobieństwo wad, zwykłą statystykę.

I dodam jeszcze, ze tak chore dzieci powinny uczęszczać do specjalnych szkół. Ja chodziłam z chorym intelektualnie ( a nie ma co sie oszukiwać , dzieci z SD też są opóźnione umysłwo) do klasy, to była gehenna nie tylko dla nauczyciela ale dla wszystkich dzieci. Gryzł, pluł , zabierał picie czy kanaliki z plecaka i bil z taka siłą jak dorosły.

Bzdura że dzieci z SD mogą żyć normalnie. Całe życie muszą być zależne od kogoś, jak są dorosłe ktoś musi “doglądać”. Wiem bo mam kuzynkę.

gość, 30-07-17, 18:35 napisał(a):Ciekawe czy wiedzieli czy było to dla nich zaskoczeniem. Minę na zdjęciu ma nie za szczęśliwa….Z wcześniej zamieszczanych zdjęć na instagramie wynika, że wiedzieli o chorobie – Bartek wspierał min. Światowy Dzień Zespołu Downa, więc tym bardziej rodzicom należy się szacunek. Co do miny, no cóż – radość przeplata się ze smutkiem co jest jak najbardziej zrozumiałe.

Niestety kobiety, ale usuniecie ciazy, rowna sie zabicie dziecka. I mowie to jako osoba popierajaca aborcje. Nie obrazajmy sie nawzajem, to naprawde do niczego nie prowadzi. Badzmy solidarne, bo mamy tylko siebie. Mezczyzni to mezczyzni. Musimy sie wspierac. I zamiast pietnowac, pomagajmy sobie. Jak kobieta nie czuje sie na silach, wychowujac chore dziecko, albo w ogole dziecko, to jakim prawem ja zmuszacie? Nie podobaja mi sie wulgarne, feministyczne ruchy, ale faktem jest, ze powinnysmy miec wybor.

gość, 30-07-17, 16:33 napisał(a):Aborcja gdy juz wiadomo, ze jest ta wada to ciecie nogi reki glowy dziecka bez znieczulenia. W 1 stanie USA juz znieczulaja plody. Mialam podejrzenie tej wady u dziecka, wiem jak sie abortuje okolo 12-14 tygodnia.o, kolejna mitmanka. Płód jest znieczulony przez łożysko matki tlumoku. Doucz się a nie kłam. ja facetowi życzę aby to był lekki stopieć ZD i aby miał kase aby ją abezpieczyć jak on i żona umrze. teraz ci ludzie żyją ok 60-70 lat, medycyny się posuwa do przodu. Cóż, szczęścia. Ale nie okłamujcie ludzi, ze to takie sobie lekkie schorzenie z którym mozna żyć

gość, 30-07-17, 21:48 napisał(a):Niestety kobiety, ale usuniecie ciazy, rowna sie zabicie dziecka. I mowie to jako osoba popierajaca aborcje. Nie obrazajmy sie nawzajem, to naprawde do niczego nie prowadzi. Badzmy solidarne, bo mamy tylko siebie. Mezczyzni to mezczyzni. Musimy sie wspierac. I zamiast pietnowac, pomagajmy sobie. Jak kobieta nie czuje sie na silach, wychowujac chore dziecko, albo w ogole dziecko, to jakim prawem ja zmuszacie? Nie podobaja mi sie wulgarne, feministyczne ruchy, ale faktem jest, ze powinnysmy miec wybor. no to kiedy zasiłki pogrzebowe na podpaski i chów na cmentarzu? skoro to dziecko… Żadne dziecko tylko zalążek, jak sperma to nie ciąża

gość, 30-07-17, 09:00 napisał(a):[quote]gość, 30-07-17, 08:11 napisał(a):Ciekawe co na to jego ex, która zabiła dziecko (jak zrozumiałam bez żadnej wady) z powodu “małego metrażu mieszkania i wielu książek “.Po pierwsze usunęła ciążę a nie zabiła dziecko, to fakt biologiczny, bezdyskusyjny. Po drugie każdy ma swój poziom wytrzymałości i odwagi. Łatwo z innych robić bohaterów i za innych decydować. Życzę Ci trudnych decyzji do podjęcia, to będzie dla Ciebie dobra lekcja[/quote]A to z czego się rodzą dzieci? Nie z ciąży przypadkiem?? Czyli usuwając jak to ładnie ujęłaś “ciążę” usunęła wraz z nią dziecko, to chyba oczywiste…

IQ chomika i nie panuje nad sobą? Okropnie okrutne słowa prostych ludzi!! No to ile z was pochwali sie biegła znajomością 2 języków? Ile z waszych dzieci w wieku 5 lat zna cały alfabet? Moje dziecko jest najbardziej lubiane w całej grupie bo jest miła i grzeczna! W tej chwili to 7 letnia dziewczynka z która mamy pełen kontakt, jest samodzielna, wrażliwa. Żadne badania i młody wiek nie dają gwarancji urodzenia zdrowego dziecka.

gość, 30-07-17, 20:05 napisał(a):Serdecznie współczuję 🙁 Od początku będzie czekała ich walka o zdrowie córki, rehabilitacja i mnóstwo wizyt lekarskich. Kardiolog, endokrynolog, psycholog, logopeda i cholera wie co jeszcze… Niestety, ale z małych i uroczych niemowląt wyrastają trudne dzieci, które potrzebują specjalnych przedszkoli i szkół. Potem to jeszcze bardziej nieznośne nastolatki z niepohamowanym popędem seksualnym, trudnościami z nawiązywaniem relacji, zapamietywaniem. Bardzo często potem trzeba umyć, przebrać i na siłę zakładać podpaski, a to kawał dorosłej baby, która nie ma ochoty i nie rozumie zasad higieny… To nie jest cud i wyjątkowość a obciążenie dla rodziców i rodzeństwa na całe życie, a osoby z ZD żyją teraz do 40 lub nawet 50 lat.

Oni sie cały czas onanizują i bzykają w ośrodkach jak króliki. Mogą kilka razy dziennie.

gość, 29-07-17, 22:48 napisał(a):mojej kuzynki córka z ZD gdy zaczeła mieć misiączki to mazała ściany krwiąI dlatego skoro rząd zakazuje aborcji powinno chociaż wyjść na przeciw rodzicom takich dzieci i np. bezpłatnie i szybko oczywiście usuwać zdolność rozrodcze ludzi z ZD (znikną by tym samym problem z borykaniem się z miesiączką która i dla zdrowych kobiet bywa źródłem nieprzyjemnych dolegliwości).

jestem tylko ciekawa czy to opinia czy doświadczenie?

gość, 30-07-17, 17:23 napisał(a):Przede wszystkim wszystko zależy od stopnia upośledzenia, a są chyba trzy. Lekki down to ludzie mający matury i pracujący w restauracjach czy na kasie, gdzie czasem zdrowi nie dają rady, ci ludzie nie mają niskiego IQ, a przeciętne, jak my zdrowi. Ciężki stopień to fktycznie ludzie, którzy nie będą nigdy samodzielni i bywają nieobliczalni, nie mają wstydu, bo nie mają świadomości społecznej.dokladnie tak

A koleżanka z zespoły jeździła do czech i usuwała zdrowe dzieci.

Jaki słodki mały bobasek:)

gość, 30-07-17, 19:04 napisał(a):Przecież teraz takie wady da się wykryć.i co w zwiazku z tym? pewnie wiedzieli i chciala urodzic.

Mialam kolezanke, ktora miala siostre z zespolem downa. Wspolczulam jej, bo jak rodzice nie mogli zajac sie siostra, to ona musiala. To jest opieka 24 h na dobe. Nie mozna takiej osoby zostawic samej. Ona zwyczajnie nie rozumie. Nie jest swiadoma tego co robi. I do tego byla gruba, bo krzyczala jak opetana jak nie chciano jej dac slodyczy. To byl zwyczajny krzyk. Nie normalnego dziecka, a kogos kto nie jest swiadomy. Naprawde, nie macie pojecia co jest za zycie z dzieckiem z zeapolem downa, ktore nie dorasta, nie madrzeje, to cale zycie ze zwyczajnie glupim dzieckiem i calodobowa opieka. Cale zycie.

Serdecznie współczuję 🙁 Od początku będzie czekała ich walka o zdrowie córki, rehabilitacja i mnóstwo wizyt lekarskich. Kardiolog, endokrynolog, psycholog, logopeda i cholera wie co jeszcze… Niestety, ale z małych i uroczych niemowląt wyrastają trudne dzieci, które potrzebują specjalnych przedszkoli i szkół. Potem to jeszcze bardziej nieznośne nastolatki z niepohamowanym popędem seksualnym, trudnościami z nawiązywaniem relacji, zapamietywaniem. Bardzo często potem trzeba umyć, przebrać i na siłę zakładać podpaski, a to kawał dorosłej baby, która nie ma ochoty i nie rozumie zasad higieny… To nie jest cud i wyjątkowość a obciążenie dla rodziców i rodzeństwa na całe życie, a osoby z ZD żyją teraz do 40 lub nawet 50 lat.

gość, 30-07-17, 18:01 napisał(a):[quote]gość: szczera, 30-07-17, 16:27 napisał(a):Jestem pełna podziwu dla takich ludzi. Sama wiem ze jeśli wykryto by wady płodu bez chwili namysłu poddała bym się aborcji. Wiem że to może wydawać sie dziwne ale jest dużo ludzi którzy nie nadają sie do wychowywania chorych dzieci. Ja mając ta świadomość nie podjęła bym sie tego. Na szczęście mam piękna zdrowa córkę i nie musze sie martwic o jej rozwój.A co zrobisz jak w wyniku np. wypadku zrobi się z niej warzywo? [/quote] Znam taki przypadek. Koleżanka w wieku 11 lat miała guza mózgu, po operacji jest niechodząca, niewidoma i w sumie cofnęła się w rozwoju, z mową też ma problem, z rozumowaniem również. Mama ją pcha na wózku inwalidzkim, biedactwo :/. Jak się z nią bawiłam 20 lat temu, to ją podziwiałam, starsza ode mnie, śliczna, wesoła. Dziś jest upośledzona, do tego tradycyjnie utyła i ma pryszcze na buzi. Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego ludziom po ciężkich urazach głowy wyskakują pryszcze i czemu tak tyją. W tv jak pokazują takich ludzi to zawsze wyglądają tak samo -jak ta moja koleżanka.

gość, 30-07-17, 18:48 napisał(a):[quote]gość, 30-07-17, 18:01 napisał(a):[quote]gość: szczera, 30-07-17, 16:27 napisał(a):Jestem pełna podziwu dla takich ludzi. Sama wiem ze jeśli wykryto by wady płodu bez chwili namysłu poddała bym się aborcji. Wiem że to może wydawać sie dziwne ale jest dużo ludzi którzy nie nadają sie do wychowywania chorych dzieci. Ja mając ta świadomość nie podjęła bym sie tego. Na szczęście mam piękna zdrowa córkę i nie musze sie martwic o jej rozwój.A co zrobisz jak w wyniku np. wypadku zrobi się z niej warzywo? [/quote]Znam taki przypadek. Koleżanka w wieku 11 lat miała guza mózgu, po operacji jest niechodząca, niewidoma i w sumie cofnęła się w rozwoju, z mową też ma problem, z rozumowaniem również. Mama ją pcha na wózku inwalidzkim, biedactwo :/. Jak się z nią bawiłam 20 lat temu, to ją podziwiałam, starsza ode mnie, śliczna, wesoła. Dziś jest upośledzona, do tego tradycyjnie utyła i ma pryszcze na buzi. Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego ludziom po ciężkich urazach głowy wyskakują pryszcze i czemu tak tyją. W tv jak pokazują takich ludzi to zawsze wyglądają tak samo -jak ta moja koleżanka. [/quote]Jakby moje dziecko mialo byc warzywem to bym pozwolila mu godnie umrzec a nie byc uwiezionym we wlasnym ciele , bez szans na zycie.

Przecież teraz takie wady da się wykryć.

gość: szczera, 30-07-17, 16:27 napisał(a):Jestem pełna podziwu dla takich ludzi. Sama wiem ze jeśli wykryto by wady płodu bez chwili namysłu poddała bym się aborcji. Wiem że to może wydawać sie dziwne ale jest dużo ludzi którzy nie nadają sie do wychowywania chorych dzieci. Ja mając ta świadomość nie podjęła bym sie tego. Na szczęście mam piękna zdrowa córkę i nie musze sie martwic o jej rozwój.A co zrobisz jak w wyniku np. wypadku zrobi się z niej warzywo?

Ciekawe czy wiedzieli czy było to dla nich zaskoczeniem. Minę na zdjęciu ma nie za szczęśliwa….

Zespół downa ma różne stopnie zaawansowania. Ludzie z lekkim stopniem kończą szkołę średnią i normalnie pracują (znam takie osoby, jedna na pracuje kasie w Castoramie, gdzie zdrowi narzekają, że jest ciężko, a inna w restauracji). Tacy ludzie mieszkają sami, ich iq jest przeciętne, jak większości z nas. Jest też ciężkie upośledzenie, wtedy rzeczywiście ludzie nigdy nie będą samodzielni, nie mają inteligencji społecznej,, zahamowań i poczucie wstydu. To,że ktoś ma downa nie wiele o nim mówi, ważniejsze jaki stopień zaawansowania.

Gratuluje im i trzymam kciuki zeby sie zdrowo rozwijalo. W porownaniu z Przybyszowa ktora sie wyskrobala bo mieszkanie miala za male i za duzo ksiazek, ten facet i jego zona to prawdziwie dojrzali ludzie a nie buddystka, co to o karpie walczy, a zycia ludzkiego raczej nie szanuje. Brawo.

Szkoda jej

Jestem pełna podziwu dla takich ludzi. Sama wiem ze jeśli wykryto by wady płodu bez chwili namysłu poddała bym się aborcji. Wiem że to może wydawać sie dziwne ale jest dużo ludzi którzy nie nadają sie do wychowywania chorych dzieci. Ja mając ta świadomość nie podjęła bym sie tego. Na szczęście mam piękna zdrowa córkę i nie musze sie martwic o jej rozwój.

Ludzie ZD mają w sobie więcej empatii w sobie niz ludzie “zdrowi” 😉 wiem z autopsji.

Aborcja gdy juz wiadomo, ze jest ta wada to ciecie nogi reki glowy dziecka bez znieczulenia. W 1 stanie USA juz znieczulaja plody. Mialam podejrzenie tej wady u dziecka, wiem jak sie abortuje okolo 12-14 tygodnia.

Przede wszystkim wszystko zależy od stopnia upośledzenia, a są chyba trzy. Lekki down to ludzie mający matury i pracujący w restauracjach czy na kasie, gdzie czasem zdrowi nie dają rady, ci ludzie nie mają niskiego IQ, a przeciętne, jak my zdrowi. Ciężki stopień to fktycznie ludzie, którzy nie będą nigdy samodzielni i bywają nieobliczalni, nie mają wstydu, bo nie mają świadomości społecznej.

Dobrze, ze nie ma dziecka z ta Przybysz, bo wiadomo jakby sie skonczylo.