Na Walentynki Joanna Krupa kupi ukochanemu misia (FOTO)

494 494

Joanna Krupa nie jest zwolenniczką obdarowywania się kosztownymi prezentami. Dla modelki bardziej liczy się sam gest i pamięć. Dlatego zarówno na Gwiazdkę, jak w dniu Świętego Walentego ukochany mężczyzna modelki dostaje drobne, symboliczne podarunki.

Znajoma Krupy zapewnia, że Romain Zago, narzeczony Joanny, który jest jednocześnie biznesmenem, na pewno ucieszy się z maskotki, jaką wybrała dla niego ukochana.

– W walentynki liczy się przede wszystkim atmosfera – mówi przyjaciółka pary.

Dodaje, że największą radość sprawi obojgu romantyczna kolacja w ich ulubionej restauracji w Miami.

Czytaj więcej: Krajewski zdradza swój sekret

 

\"\"
Fakt

\"\"
Fakt

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

28 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ślicznie, :))

lubie ja…nie lubie jej :Ptak to chyba mozna powiedziec o kolezankach ktore sie juz troche zna…“ma spaniale serce”ludzie a skad wy wiecie takie rzeczy:)?

swietna dziewczyna

ona jest bardzo ładna,sympatyczna i mądra

Ona w ogole wydaje sie byc normalna, naturalna. Wlansie liczy sie gest. 🙂

gość, 12-02-11, 10:11 napisał(a):Ona w ogole wydaje sie byc normalna, naturalna. Wlansie liczy sie gest. :)no dokładnie liczy się gest a nie to ile kasy wydaje…

wydaje sie byc naprawde miła

no po to sa te swieta zeby KUPOWAC!!!!!

ona jest super, piekna, sexowna, ma dobre serce dla zwierzat, wymarzonego faceta, fajne ma zycie zycze jej jak najlepiej

Ona ma straaaaasznie wielkie , dobre i kochane serce .

widzicie te regały?widać że w usa naprawdę żyją walentynkami

Fajna z niej babka,

Kupuje cos dla ukochanego w Supermarkecie?? Coz to musi byc za MILOSC! (koszmarna jest, powinna zastrzelic swojego chirurga) No i co z tego, że w supermarkecie? Jak kupi w supereksluzywnym sklepie, to będzie znaczyło, że go bardziej kocha?

Miami a ja myślałam, że będzie kuwety zmieniać, bo to ta miłośniczka zwierząt a może kupowała prezenty dla zwierzaka. Sweet

ciepła sympatyczna osoba. więcej takich i żyło by się lepiej 😉 bardzo ją lubię 🙂

lubie Joaske ale te jej ustawki z faktem sa zalosne! Aska malo Ci kasy????

Strasznie ją lubię! Mam wrażenie, że jest bardzo sympatyczna. A do tego, wbrew opiniom zazdrosnych pustaków, uważam że jest bardzo mądrą kobietą.

Ta kobieta jest tak głupiutka i infantylna, że aż przykro….

Paige97, 11-02-11, 17:16 napisał(a):jak sie jedzie do innego kraju to wypada podszkolic urzedowy jezyk! hahahapojezdzij po kraju i to w szkolach poopowiadajbo ona mowi lepiej po polsku niz 70% osob z naszego kraju, ktore jada pracowac do wielkiej brytanii.

poprostu skąpi na prezentach-dusigrosz!!

Nie moge tej kobiety. Nie dosc ze skutecznie kaleczy nasz jezyk(ja rozumiem ze wychowala sie w ameryce, no ale bez przesady-jak sie jedzie do innego kraju to wypada podszkolic urzedowy jezyk!), to jeszcze wyglada straszie. Ma wiecej botoksu niz Cher i Angelina Jolie razem wziete…

Kupuje cos dla ukochanego w Supermarkecie?? Coz to musi byc za MILOSC! (koszmarna jest, powinna zastrzelic swojego chirurga)

Ładne to drugie zdjęcie.

Jakie to smutne…nie chcą mieć dzieci tylko misia.

Jaki sympatyczny gorylek.A co do torebki to może to jej ulubiona a może czas zerwać z tym absyurdalnym przekonaniem że jak ktoś jest bogaty to musi codziennie mieć na sobie inne rzeczy. To jest chore, głupie, puste i nieekologiczne.

gość, 11-02-11, 15:53 napisał(a):Ma tyle kasy ,a ciągle nosi tą samą torebkę od LV. A z prezentem ma rację ,ne liczy się prezent lecz pamięć i atmoswera.anna wintour w zeszlym roku ciagle nosila ten sam zestaw od herrery (sukienka i plaszczyk)i co?i to, ze zakompleksieni biedni i zakompleksieni nowobogaccy przywiazuja do stroju i zmieniania dodatkow wieksza wage, niz osoby bogate i pewne siebie

nie no, misiek dla faceta…?

Ma tyle kasy ,a ciągle nosi tą samą torebkę od LV. A z prezentem ma rację ,ne liczy się prezent lecz pamięć i atmoswera.