Najgłośniejsze zdrady w Hollywood!
Temat niewierności w Hollywood skłonił ekspertów w sprawach związków do komentarza. Dlaczego gwiazdorzy tak często zdradzą? Podobno niewierności służy przebywanie w towarzystwie atrakcyjnych osób, a takich, jak wiadomo, w Hollywood nie brakuje. Wystarczy wyjść na branżową imprezę, a tam roi się od pięknych i znanych gwiazd. Do tego kilka drinków i… nieszczęście gotowe.
W galerii czeka na Was przypomnienie najgłośniejszych hollywoodzkich zdrad.
Pamiętacie zdjęcia Kristen Stewart w objęciach Ruperta Sandersa?
Na pewno nie zapomnieliście o tym, jak zaczął się związek Angeliny Jolie z Bradem Pittem albo historii Hugh Granta złapanego na seksie z prostytutką.
[b]gość, 18-11-15, 20:16 napisał(a):[/b]Jednego w świecie nie mogę zrozumieć. Jeżeli chemia zniknęła, romantyzm wygasł a miłości juz nie ma, to po co trwac w związku i zdradzac? Nie lepiej sie rozstac i dopiero szukać szczęścia? Dlaczego ludzi rajcuje posiadanie dwóch partnerów? Nie wiem…dokładnie! czy oni myślą, że to dla dobra tej drugiej osoby, żeby jej nie zrobić przykrości? przecież to jest właśnie marnowanie jej życia… wolałabym wiedzieć, że ktoś mnie nie kocha i móc ruszyć na przód, niż np. po latach dowiedzieć się, że zmarnowałam tyle czasu z kimś, kto mnie zdradzał
[b]gość, 18-11-15, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 20:16 napisał(a):[/b]Jednego w świecie nie mogę zrozumieć. Jeżeli chemia zniknęła, romantyzm wygasł a miłości juz nie ma, to po co trwac w związku i zdradzac? Nie lepiej sie rozstac i dopiero szukać szczęścia? Dlaczego ludzi rajcuje posiadanie dwóch partnerów? Nie wiem…dokładnie! czy oni myślą, że to dla dobra tej drugiej osoby, żeby jej nie zrobić przykrości? przecież to jest właśnie marnowanie jej życia… wolałabym wiedzieć, że ktoś mnie nie kocha i móc ruszyć na przód, niż np. po latach dowiedzieć się, że zmarnowałam tyle czasu z kimś, kto mnie zdradzał[/quote]Aha bo jak chemia znika to już trzeba się rozstać…
[b]gość, 19-11-15, 08:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 20:16 napisał(a):[/b]Jednego w świecie nie mogę zrozumieć. Jeżeli chemia zniknęła, romantyzm wygasł a miłości juz nie ma, to po co trwac w związku i zdradzac? Nie lepiej sie rozstac i dopiero szukać szczęścia? Dlaczego ludzi rajcuje posiadanie dwóch partnerów? Nie wiem…dokładnie! czy oni myślą, że to dla dobra tej drugiej osoby, żeby jej nie zrobić przykrości? przecież to jest właśnie marnowanie jej życia… wolałabym wiedzieć, że ktoś mnie nie kocha i móc ruszyć na przód, niż np. po latach dowiedzieć się, że zmarnowałam tyle czasu z kimś, kto mnie zdradzał[/quote]Aha bo jak chemia znika to już trzeba się rozstać…[/quote]Jestem autorka pierwszego komentarza i prosze Cie, nie lap za slowka, nie bierz tego tak. Wiadomo, ze zwiazki z dlugim stazem chemie traca, ale chodzilo mi tylko o to, ze skoro – nie czujesz sie szczesliwa z dana osoba, to chyba lepiej podziekowac za wspolnie spedzony czas i odejsc, niz miec kogos na boku i udawac swietoszka. Nie mowie, ze byle jaki kryzys ma prowadzic do rozstania, ale jezeli patrzy sie na inna osobe w kontekscie romansu, przygody, czy tam kolejnej milosci, to na cholere byc z ta pierwsza??? Jak kogos kochasz, to inni owszem, moga sie w miare podobac, ale nigdy nie skloni Cie to do zdrady. Nawet po pijaku (wyprzedzajac inne odpowiedzi).
Jednego w świecie nie mogę zrozumieć. Jeżeli chemia zniknęła, romantyzm wygasł a miłości juz nie ma, to po co trwac w związku i zdradzac? Nie lepiej sie rozstac i dopiero szukać szczęścia? Dlaczego ludzi rajcuje posiadanie dwóch partnerów? Nie wiem…
[b]gość, 18-11-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 16:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 13:48 napisał(a):[/b]Nie ma czego Brangelinie zazdrościć… Jen wyszło to na dobre. Ma fajnego faceta u boku i widać, że jest szczęśliwa.Ale nadal przypomina transa z ta szczena[/quote]za to jolie wygląda jak blada, wychudzona, żylasta wiedźma z warami jak pontony i wielkimi, sztucznymi cycorami[/quote]Angelina to dla wielu bogini i tego nie zmienisz. Jennifer choć sympatyczna i nie da sie jej nie lubic to faktycznie ma meska twarz i nie jest kobieca
Zamienił Brad siekierke na kijek. na 100% żyją osobno i spotykaja sie tylko zeby wymienic dzieci czy zapozowac na czerwonym dywanie. z Jen to była prawdziwa milosc, pitt zawsze traktował jolie z nutka pogardy i nawet na galach to widac jak odsuwa jej dlon czy ucieka przed nia (nie sciemniam, jest filmik z premiery Salt gdzie Jolie w komiczny sposob stara sie go zatrzymac, wyglada to prawie tak jakby uczepila sie jego nogi).Jest masa takich przykładów.
[b]gość, 18-11-15, 19:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 16:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 16:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 13:48 napisał(a):[/b]Nie ma czego Brangelinie zazdrościć… Jen wyszło to na dobre. Ma fajnego faceta u boku i widać, że jest szczęśliwa.Ale nadal przypomina transa z ta szczena[/quote]za to jolie wygląda jak blada, wychudzona, żylasta wiedźma z warami jak pontony i wielkimi, sztucznymi cycorami[/quote]Angelina to dla wielu bogini i tego nie zmienisz. Jennifer choć sympatyczna i nie da sie jej nie lubic to faktycznie ma meska twarz i nie jest kobieca[/quote]poczułyście sie lepiej krytykując jej wyglad? Z twarzy może Jolie wyglada bardziej kobieco, ale CIAŁO MA OKROPNE. I nie mówie tylko o chudości ale o figurze w ogóle. Z twarzy Jolie może i była boginią, ale na dzień dzisiejszy zamieniłabym się chętniej z Jen. Jennifer wygląda promiennie i młodo, z proifilu jest przesłodka w wieku 46 lat, Jolie z Pittem wygladaja jak wlasne cienie. Kochać też się chyba nie kochają bo co to za facet, ktory pozwala zonie taszczyc zakupy i nawet nie otworzy jej drzwi do samochodu? Albo zatrzasnie jej je przed nosem (i ich synowi). Nie mowiac juz o tym, ze krytycy zgodnie stwierdzili, że w ich najnowszym filmie nie ma już iskry miedzy nimi a sam film to żenada. Aniston niedługo zagra z De Niro, a Jolie? Ile jeszcze klap sfinansuje zanim pójdą z Bradem na finansowe i filmowe dno?
Młoda niania to pogotowie seksualne w domu. Kobiety, nie zatrudniajcie napalonych lasek do dzieci!
Były Sandry Bullock rozwiązły? Toż to kurwa męska prostytutka
[b]gość, 18-11-15, 16:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-11-15, 13:48 napisał(a):[/b]Nie ma czego Brangelinie zazdrościć… Jen wyszło to na dobre. Ma fajnego faceta u boku i widać, że jest szczęśliwa.Ale nadal przypomina transa z ta szczena[/quote]za to jolie wygląda jak blada, wychudzona, żylasta wiedźma z warami jak pontony i wielkimi, sztucznymi cycorami
[b]gość, 18-11-15, 13:48 napisał(a):[/b]Nie ma czego Brangelinie zazdrościć… Jen wyszło to na dobre. Ma fajnego faceta u boku i widać, że jest szczęśliwa.Ale nadal przypomina transa z ta szczena
te pary do siebie nie pasowały
Nie ma czego Brangelinie zazdrościć… Jen wyszło to na dobre. Ma fajnego faceta u boku i widać, że jest szczęśliwa.
Chyba sama przypominasz transa skoro tak cie to boli
[b]gość, 18-11-15, 10:24 napisał(a):[/b]Najgorszym dupkiem byl Brad, bo na poczatku szedl w zaparte, po nagraniu filmu zabral szybko Jen gdzies na wyspe na niby wakacje i udawal zakochanego szczeniaka – prasa zglupiala, bo najpierw pisali o jego romansie z Angie a tu nagle Bradzio pozuje na zakochanego w zonie. A zona sie dowiedziala i po wakacjach wystawila Bradziowi walizki. I za to ja z Angie nienawidza – bo Brad nie odszedl od niej, nie zostal odbity jak jakies trofeum tylko zostal wykopany z domu i z braku laku poszedl do Angie. Dobrze,ze sa razem, pasuja do siebie. 10/10 Ale oczywiście tępy gmin będzie wszystkim krytykom Brangeliny wytykał, że zazdroszczą im urody, zwłaszcza Angelinie, oraz utrzymywał, że są takimi wybitnymi filantropami, że nie wolno o nich złego słowa powiedzieć.
[b]gość, 18-11-15, 09:00 napisał(a):[/b]Ja jakos caly czas nie wierze w zdrade k. Stewart..kazde zdjecie mowi “nie dotykaj mnie”Ja też tak pomyślałam oglądając ich zdjęcia
wychodzi z tego że nianie i sprzataczki to największa pokusa:>one pewnie czuja się docenione i dowartościowane, a facet mysli że skoro sa pod reką to czemu nie skorzystać, zona zrozumie że jest więcej warta, zresztą to tylko romans..
[b]gość, 18-11-15, 09:00 napisał(a):[/b]Ja jakos caly czas nie wierze w zdrade k. Stewart..kazde zdjecie mowi “nie dotykaj mnie”Dokładnie.
Ja jakos caly czas nie wierze w zdrade k. Stewart..kazde zdjecie mowi “nie dotykaj mnie”
[b]gość, 18-11-15, 10:24 napisał(a):[/b]Najgorszym dupkiem byl Brad, bo na poczatku szedl w zaparte, po nagraniu filmu zabral szybko Jen gdzies na wyspe na niby wakacje i udawal zakochanego szczeniaka – prasa zglupiala, bo najpierw pisali o jego romansie z Angie a tu nagle Bradzio pozuje na zakochanego w zonie. A zona sie dowiedziala i po wakacjach wystawila Bradziowi walizki. I za to ja z Angie nienawidza – bo Brad nie odszedl od niej, nie zostal odbity jak jakies trofeum tylko zostal wykopany z domu i z braku laku poszedl do Angie. Dobrze,ze sa razem, pasuja do siebie.Pięknie napisane. Oni pasują do siebie jak ulał. Dobrze, że są razem, więc nie niszczą innym ludziom życia, swoimi. Oni wydają się być bardzo nieszczerzy.
Ale odświeżany kotlet – nie ma o czym pisać? No i galerii nie oglądam, trzeba było wrzucić zdjęcia do artykułu.
Najgorszym dupkiem byl Brad, bo na poczatku szedl w zaparte, po nagraniu filmu zabral szybko Jen gdzies na wyspe na niby wakacje i udawal zakochanego szczeniaka – prasa zglupiala, bo najpierw pisali o jego romansie z Angie a tu nagle Bradzio pozuje na zakochanego w zonie. A zona sie dowiedziala i po wakacjach wystawila Bradziowi walizki. I za to ja z Angie nienawidza – bo Brad nie odszedl od niej, nie zostal odbity jak jakies trofeum tylko zostal wykopany z domu i z braku laku poszedl do Angie. Dobrze,ze sa razem, pasuja do siebie.
[b]gość, 18-11-15, 08:43 napisał(a):[/b]Zdrada to najgorsze, co może być… wierny facet nie istnieje, każdą z nas to prędzej czy później czeka. A jeśli nie, to po prostu trzeba mieć szczęście i pilnować, by facetowi się nie nadarzyła ku temu okazja. Przykre, ale prawdziwe.Nie sadze. Faceci są różni, jedni zdradzają, inni nie. Tak samo jest z kobietami
fakt
To okrutne byc zdradzonyn. Tak lamie sie wiare w milosc i drugiego czlowieka.
Zdrada to najgorsze, co może być… wierny facet nie istnieje, każdą z nas to prędzej czy później czeka. A jeśli nie, to po prostu trzeba mieć szczęście i pilnować, by facetowi się nie nadarzyła ku temu okazja. Przykre, ale prawdziwe.