Naomi Watts mężatką!

an90 an90

Naomi Watts, znana głównie z filmów The Ring i King Kong, wzięła ślub z aktorem Lievem Schreiberem (Krzyk 2, Krzyk 3, Kate i Leopold).

Naomi, która jest już w zaawansowanej ciąży, wcześniej uważała, że nie potrzebuje ślubu. Teraz jednak, wraz z upływem czasu, zdecydowała się na skromne wesele, o którym media dowiedziały się dopiero po fakcie.

Dziecko ma przyjść na świat 2 sierpnia. Rodzice nie znają jeszcze jego płci, chcą dowiedzieć się dopiero w dniu porodu. Nie wiedzą też, jakie imię dadzą swojej latorości.

Życzymy powodzenia na nowej drodze życia. To jeszcze najnowsze zdjęcia Watts:

Foto 1
Foto 2
Foto 3

 
22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

szczęścia na nowej drodze życia 🙂

e nie zznam jej

fajna była w Malowanym welonie

uwielbiam ją w 21 gram!!

Naomi to jest głównie znana z “Mulholland Drive” oraz ”21 gram”, dzbanie!

No to powodzonka na nowej drodze 🙂

Nio to gratulacje:)))

ślicznie wygląda……wymieniła bym tylko męża, ale cóż miłości sie nie wybiera

Naomi jest bardzo piekna kobieta a w filmach swietnie gra

ślicznie wygląda w ciąży ;]

hmmm w tych czasach ślubi gwoazdy po cichu to sukces :p gratuluje

Bardzo się cieszę z ich szczęścia. Naomi to świetna aktorka, piękna kobieta, symopatyczna i bardzo inteligentna osoba. Za “21 gramów” należał jej się Oscar. Mam nadzieję, że będą ze sobą aż do śmierci i że ich dziecko urodzi się piękne i zdrowe.

Gratulacje… 😉 Oby wszystko było dobrze i po ich myśli ;P buziaczki dla wszystkich odwiedzających i czytających ;-))

ciąza jej nie zaszkodziła, wyglada świetnie !!

No i dobrze, że nie robili z tego jakiegoś wielkiego halo :))

no a po co rozgłaśniać przecież to jest tylko ich najszczęśliwszy dzień a nie całego świata

po brzuchu widac ze bedzie dziewczynka

Grstulacje 😉

no i dobrze;d ciche śluby w śród gwiazd to rzadkość;/ większość robi śluby na pokaz, a tu mamy przykład normalność;) tylko pogratulować;)

Niech się im szczęści w życiu :))

O ja King Kong będzie zazdrosny:P

jak fajnie jest przeczytać coś w końcu optymistycznego….:)