Natalia Kukulska o porodzie: Miałam traumatyczne przeżycia
Choć od czasu porodów Natalii Kukulskiej minęło już nieco czasu, artystka dopiero teraz postanowiła opowiedzieć o swoich przeżyciach związanych z jednym z nich.
W programie Projekt Tyszka, czy to na fali walki gwiazd z paparazzi, którą zapoczątkowała Anna Przybylska, czy to przez wzgląd na sympatię do prowadzącego, zdradziła kilka, dość przerażających szczegółów. Okazuje się, że jej także próbowano pstryknąć fotkę w tych intymnych dla matki momentach:
– Są takie chwile w życiu jak chociażby poród, a miałam traumatyczne przeżycia z podglądaczami, gdzie rzeczywiście dostałam mocno. Dwie osoby dzień po porodzie wtargnęły w buciorach na salę. Potem przez okno robili mi zdjęcia, weszli na jakiś wentylator. Mój mąż później gonił ich, złamał kość śródstopia, skacząc po schodach.
Zdjęcia, na szczęście, nigdzie się później nie ukazały. Czyżby papsów zaczęło gryźć sumienie? Współczujecie Natalii?

gość, 25-10-13, 22:14 napisał(a):opowiadanie o sobie to przyzwolenie na włażenie na porodówkę kanałami wentylacyjnymi???NIKT nie właził, wszyscy wiedzieli ,że wychodząc za mąż była w 6 miesiącu ciąży…phi!
opowiadanie o sobie to przyzwolenie na włażenie na porodówkę kanałami wentylacyjnymi???
dopiero co chciała i upomniała się o intymność swojej osoby , a tu proszę do reklamy i wizerunku pysk rozwiera i o porodzie rozgaduje się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
gość, 25-10-13, 14:00 napisał(a):Są takie momenty w życiu tych tak zwanych gwiazd,które są takie mocno intymne np. poród czy choroba,i mimo,że na co dzień te osoby pokazują niemal wszystko i wszędzie się pchają to w takich chwilach chcą zostawić cząstkę prywatności sobie.I naprawdę możecie mówić co chcecie,że za to im się płaci itp. ale ja zawsze odczuwam takie zażenowanie a nawet obrzydzenie na widok takich zdjęć.I chyba każdy zdrowy i normalny człowiek tak ma.Dokladnie.
Oj oj…..ale najpierw pewno sama ich poinformowała że rodzi…….po tych wszystkich ustawkach już nikomu nie wierzę:-/
Nie mogę na nia patrzeć!!!!
Są takie momenty w życiu tych tak zwanych gwiazd,które są takie mocno intymne np. poród czy choroba,i mimo,że na co dzień te osoby pokazują niemal wszystko i wszędzie się pchają to w takich chwilach chcą zostawić cząstkę prywatności sobie.I naprawdę możecie mówić co chcecie,że za to im się płaci itp. ale ja zawsze odczuwam takie zażenowanie a nawet obrzydzenie na widok takich zdjęć.I chyba każdy zdrowy i normalny człowiek tak ma.
tak to już dzisiaj jest z tą sławą jedni sami wszystko pokazują, inni nie chcą a ktoś im z buciorami się pcha w życie – są blaski jak i cienie bycia sławnym – tak jak i są blaski i cienie bycia anonimowym – każdy ma swoje problemy:P