Natalia Siwiec jest uzależniona od…
Jedne gwiazdy są uzależnione od narkotyków, inne od alkoholu. Są wreszcie tacy, których przypadłości potrafią zszokować. Jakiś czas temu Marta Wierzbicka wyznała, że nie może żyć bez kostek rosołowych jadanych na surowo (ciekawe, czy rosną od nich piersi), a teraz przyszedł czas na Natalię Siwiec i jej małe “dziwactwa”.
Miss Euro wyznała ostatnio w rozmowie z Twoim Imperium, że nie może odzwyczaić się od używania kropli do nosa!
– Jestem uzależniona od… kropli do nosa. Kiedyś za długo ich używałam i teraz, mimo że próbowałam się odzwyczaić, po prostu nie mogę.
Jej motto brzmi przy tym: Żyj w zgodzie ze sobą, a nie dla innych.
Jeśli zatem Natalii nie przeszkadzają wiecznie wilgotne dziurki w nosie, to nam też. Czy z kroplami, czy bez i tak jest seksi.
A propos seksu. Wiecie, że dla Natalii seks to najpotężniejsza siła świata?
Kontrowersyjnie?

tak, oczywiscie,a te krople nazywają się koka
ta pani uzalezniona jest od botoksu i lansu!
Uzależienie od kropli do nosa? :O Trochę to dziwne … trochę bardzo … musi używać kropli do nosa, żeby móc wciągać dalej 😛
krople musi brać…….ma zatkany nos od wciagania hahaha
http://jeanettefashionnn.blogspot.com/ najnowsze trendy, makijaż, pokazy mody , stylizacje
Ja tez tak mam ! Jak nie użyje ich to nie mogę oddychać
Dobrze, ze piszecie o tym. Nigdy nie kupię tych kropli.
slyszalam że ona robi rozowe kupy szok nowy news
gość, 30-10-13, 18:42 napisał(a):gość, 30-10-13, 10:24 napisał(a):Każdy gapie z nosa kapie:)A jak Bozia przeznaczy, to się sama rozkraczy!:)))))))10/10
gość, 30-10-13, 10:24 napisał(a):Każdy gapie z nosa kapie:)A jak Bozia przeznaczy, to się sama rozkraczy!
EhM tak tak… ja byłam uzależniona od kropli …
ja też.i co z tego. wielkie halo robicie z pani od białej dupy.
gość, 30-10-13, 08:11 napisał(a):gość, 30-10-13, 02:03 napisał(a):gość, 30-10-13, 00:55 napisał(a):też byłam uzależniona od kropli do nosa zaczynających się na literkę “O”… tragedia. Nie polecam.czyżby Otr**in? :> bo ja też …prosze wytlumacz co jest fajnego w mokrym, wilgotnym nosie, bo nie kumam? serio pytam, nie nabijam sieto nie chodzi o to że chcesz mieć mokro w nosie, tylko podczas kataru śluzówka nosa jest obrzęknięta dlatego nos jest niedrożny i nie można oddychać, wtedy używając kropli obkurczasz ją przywracając drożność, tych kropli można używać tylko do 7 dni, jeśli używasz dłużej, śluzówka uzależnia się od nich i jest stale obrzęknięta i tylko krople mogą ją obkurczyć żeby móc oddychać, następnie śluzówka poddawana działaniu kropli rozrasta się i jeszcze bardziej puchnie więc trzeba wlewać jeszcze więcej, koło się zamyka i człowiek się uzależnia.
Długie używanie kropli do nosa może powodować tzw, nieżyt nosa…krople niestety uzależniają. Prawda jest taka, że krople można używać max 5 dni później można mieć POWAŻNE problemy ze zdrowiem….
Tez byłam uzależniona od kropli Otr****. Znajoomi się śmiali jak mówiłam i mi nie wierzyli. Poszłam do lekarza i okazuje się, że dużo osób ma ten problem. Nie potrafilam bez nich oddychać, ale pomęczyłam się tydzień i już jest dobrze 🙂
Oksytocyna, hormon, może uzależnic, bo wpływa na dobre samopoczucie, a Wikipedia wskazuje: napędza uległość, ufność, zazdrość, szczodrość, protekcjonizm czy współpracę.
gość, 30-10-13, 12:30 napisał(a):gość, 30-10-13, 06:49 napisał(a):niestety i ja bylam uzalezniona od kropli. bralam je az 7 lat! oczywiscie mowie o kroplach o…vin. trzeba wiedziec jak je odstawiac, wiec niech panna nie gada ze nie da sie odstawic. ja pomeczylam sie z 2 tygodnie i juz w ogole tych kropli nie potrzebuje. ale sprytnie wymyslili, uzalezniajace krople, zeby kupywac to coraz nowsze. na tym polega farmaceutyka. czysty biznes. a nie troska o zdrowie. otworzcie oczyJa też byłam od nich uzależniona.Przez pół roku musiałam je mieć zawsze przy sobie, bo inaczej nie mogłam oddychać.Lekarz pomógł mi je odstawić.Czytałam na forach internetowych, że wiele osób się od nich uzależniło.xylometazolin jest substancją uzależniającą, więc należy unikać kropli z tym składnikiem.
tak, chodzi o krople otrivin
Mam tak samo:(
szmata i tyle wam powiem
gość, 30-10-13, 06:49 napisał(a):niestety i ja bylam uzalezniona od kropli. bralam je az 7 lat! oczywiscie mowie o kroplach o…vin. trzeba wiedziec jak je odstawiac, wiec niech panna nie gada ze nie da sie odstawic. ja pomeczylam sie z 2 tygodnie i juz w ogole tych kropli nie potrzebuje. ale sprytnie wymyslili, uzalezniajace krople, zeby kupywac to coraz nowsze. na tym polega farmaceutyka. czysty biznes. a nie troska o zdrowie. otworzcie oczyJa też byłam od nich uzależniona.Przez pół roku musiałam je mieć zawsze przy sobie, bo inaczej nie mogłam oddychać.Lekarz pomógł mi je odstawić.Czytałam na forach internetowych, że wiele osób się od nich uzależniło.
gość, 30-10-13, 11:09 napisał(a):Od wciągania koksu ma przesuszone śluzówki, to musi krople wtryniać:-)To 100% racja
Od wciągania koksu ma przesuszone śluzówki, to musi krople wtryniać:-)
Jej tepy ryj mnie mierzi
Każdy gapie z nosa kapie:)
No inaczej by się chyba nie rozbierała jakby tak nie uważała
Szkoda, że nie jest uzależniona od czytania książek, albo nie gadania głupot, czy nie pokazywania krzywych cycków.
gość, 30-10-13, 08:11 napisał(a):gość, 30-10-13, 02:03 napisał(a):gość, 30-10-13, 00:55 napisał(a):też byłam uzależniona od kropli do nosa zaczynających się na literkę “O”… tragedia. Nie polecam.czyżby Otr**in? :> bo ja też …prosze wytlumacz co jest fajnego w mokrym, wilgotnym nosie, bo nie kumam? serio pytam, nie nabijam sienos szybko wysycha a ma się uczucie drożności. Co prawda nie jestem uzależniona ale jak mam katar to muszę używać kropli bo dostaję szału jak muszę oddychać ustami
uzależniasz się, bo gdy długo używasz, wysuszają śluzówkę, następuje uczucie suchości i podrażnienia, co powoduje, że musisz ją “nawilżyć”. To błędne koło jest.
gość, 30-10-13, 02:03 napisał(a):gość, 30-10-13, 00:55 napisał(a):też byłam uzależniona od kropli do nosa zaczynających się na literkę “O”… tragedia. Nie polecam.czyżby Otr**in? :> bo ja też …prosze wytlumacz co jest fajnego w mokrym, wilgotnym nosie, bo nie kumam? serio pytam, nie nabijam sie
malpa po prostu malpa na gebie no i pustak
niestety i ja bylam uzalezniona od kropli. bralam je az 7 lat! oczywiscie mowie o kroplach o…vin. trzeba wiedziec jak je odstawiac, wiec niech panna nie gada ze nie da sie odstawic. ja pomeczylam sie z 2 tygodnie i juz w ogole tych kropli nie potrzebuje. ale sprytnie wymyslili, uzalezniajace krople, zeby kupywac to coraz nowsze. na tym polega farmaceutyka. czysty biznes. a nie troska o zdrowie. otworzcie oczy
przeciez krople szczypia i leci z nosa, jak mozna sie od tego uzaleznic? No ale jak juz, to jak mozna miec problem z “odstawieniem”?
też byłam uzależniona od kropli do nosa zaczynających się na literkę “O”… tragedia. Nie polecam.
Myslalem, ze jest uzalezniona od glupich wypowiedzi.
I goowno mnie to obchodzi
gość, 30-10-13, 00:55 napisał(a):też byłam uzależniona od kropli do nosa zaczynających się na literkę “O”… tragedia. Nie polecam.czyżby Otr**in? :> bo ja też …