Natalie Portman wyszła za mąż za Benjamina Millepieda?

natalie-portman-benjamin-millepied-R1 natalie-portman-benjamin-millepied-R1

Czyżby Natalie Portman została już mężatką?

Według doniesień magazynu Us Weekly aktorka i jej narzeczony, Benjamin Millepied, pobrali się podczas sekretnej ceremonii.

Koronnym dowodem na to, że para jest już małżeństwem, ma być wypowiedź jubilera, Jamiego Wolfa:

Zaprojektowałem obrączki dla Benjamina Millepieda i Natalie Portman. Są wykonane z platyny, zdobione diamentami.

Rzecznik aktorki nie komentuje na razie tych rewelacji, ale portale plotkarskie powtarzają tę informację niemal jako pewnik.

\"Natalie
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

25 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

proponuje sprawdzic co znaczy w polskim jezyku “tajemnica poliszynela” zanim zacznie sie kompromitowac swoimi ”madrosciami” na kozaku.

gość, 29-02-12, 16:52 napisał(a):gość, 29-02-12, 14:09 napisał(a):gość, 29-02-12, 12:53 napisał(a):Tajemnicą poliszynela jest to że ona jest jewrejką. Takąż samą tajemnicą jest to jakiej narodowości są założyciele największych wytwórni filmowych w USA i “wielcy” reżyserzy jak Spielberg. Zatem nietrudno być ”wybitnym” w takim towarzystwie wzajemnej adoracji. U nas to samo zaczyna się robić. Łódzka filmówka, a nie od dziś wiadomo, że Łódź to zagłębie żydów.”tajemnica poliszynela – rzekoma tajemnica, o której wszyscy wiedzą, lecz nikt o niej głośno nie mówi.”natalie nigdy nie ukrywala swoich korzeni, swojej wiary, swojego miejsca pochodzenia ani swojego prawdziwego nazwiska.wiec skad pomysl o tajemnicy poliszynela?To ciekawe dlaczego je zmieniła i nie pieprz, że było trudne do wymówienia. Jakby była taka zdolna to niezależnie od nazwiska zrobiłaby karierę.nie mam pojecia czemu je zmienila, ale tak, podejrzewam, ze wymowa byla glownym powodem.duzo aktorow i aktorek zmienilo nazwiska, czesto tez imiona, nawet slynna marilyn monroe (chociaz jej nazwisko bylo latwe do wymowienia)ale nie zmienia to faktu, ze nigdy nie ukrywala swoich korzeni i czesto mowila w wywiadach o swoim pochodzeniu.

w wywiadzie mówiła, że używa pseudonimu Portman, bo gdy dostała rolę w Leonie zawodowcu jej rodzice byli w książce telefonicznej i nie dało się tego usunąć, więc użycie pseudonimu było gwarancją, że świry nie będą zakłócać prywatności jej domu, zresztą ojciec był lekarzem, więc telefon zastrzeżony raczej by się nie sprawdził. I fakt, Natalie nigdy nie ukrywała swojego pochodzenia, przeciwnie, w wielu wywiadach się tym dzieliła. A że w Hollywood jest wiele osób żydowskiego pochodzenia? W latach 30. i 40. to oni pierwsi wyczuli rynek i to, że na kinie można robić pieniądze, ot i tyle. A że się wspierają? Lepsze to niż tak jak Polacy, żrą się czy w kraju czy za granicą.

gratulacje, juz prawie myslalam, ze po prostu wpadli i nic z tego zwiazku nie bedzie poza dzieckiem, a tu prosze.

gość, 29-02-12, 16:52 napisał(a):gość, 29-02-12, 14:09 napisał(a):gość, 29-02-12, 12:53 napisał(a):Tajemnicą poliszynela jest to że ona jest jewrejką. Takąż samą tajemnicą jest to jakiej narodowości są założyciele największych wytwórni filmowych w USA i “wielcy” reżyserzy jak Spielberg. Zatem nietrudno być ”wybitnym” w takim towarzystwie wzajemnej adoracji. U nas to samo zaczyna się robić. Łódzka filmówka, a nie od dziś wiadomo, że Łódź to zagłębie żydów.”tajemnica poliszynela – rzekoma tajemnica, o której wszyscy wiedzą, lecz nikt o niej głośno nie mówi.”natalie nigdy nie ukrywala swoich korzeni, swojej wiary, swojego miejsca pochodzenia ani swojego prawdziwego nazwiska.wiec skad pomysl o tajemnicy poliszynela?To ciekawe dlaczego je zmieniła i nie pieprz, że było trudne do wymówienia. Jakby była taka zdolna to niezależnie od nazwiska zrobiłaby karierę.tak?naprawde?a kto w Hollywood nosi swoje prawdziwe imie albo nazwisko, moze Katy Perry albo Jennifer Aniston?

Typowa uroda obleśnej żydówki.

gość, 29-02-12, 16:54 napisał(a):Typowa uroda obleśnej żydówki.omg, co za obsraniec to napisal?

Hm… Ma dziewczyna naprawdę oryginalną urodę, trzeba przyznać

gość, 29-02-12, 14:09 napisał(a):gość, 29-02-12, 12:53 napisał(a):Tajemnicą poliszynela jest to że ona jest jewrejką. Takąż samą tajemnicą jest to jakiej narodowości są założyciele największych wytwórni filmowych w USA i “wielcy” reżyserzy jak Spielberg. Zatem nietrudno być ”wybitnym” w takim towarzystwie wzajemnej adoracji. U nas to samo zaczyna się robić. Łódzka filmówka, a nie od dziś wiadomo, że Łódź to zagłębie żydów.”tajemnica poliszynela – rzekoma tajemnica, o której wszyscy wiedzą, lecz nikt o niej głośno nie mówi.”natalie nigdy nie ukrywala swoich korzeni, swojej wiary, swojego miejsca pochodzenia ani swojego prawdziwego nazwiska.wiec skad pomysl o tajemnicy poliszynela?To ciekawe dlaczego je zmieniła i nie pieprz, że było trudne do wymówienia. Jakby była taka zdolna to niezależnie od nazwiska zrobiłaby karierę.

Natalie Portman jest najpiękniejszą, najzdolniejszą i najmądrzejszą aktorką!

ma dziewczyna świetny gust. Pewnie i dziecko z takiego związku jest śliczne

Poza tym, to porównanie do J.Grey i Dirty Dancing – totalnie chybione. Jen jesli mnie pamięć nie myli, żadnego Oscara za swoje, czy tam nie swoje tańcowanie, jednak nie dostała.

gość, 29-02-12, 14:06 napisał(a):gość, 29-02-12, 12:05 napisał(a):No tak..przecież to laureatka Oscara… Szkoda tylko, że dostała go za nie swoje wygibasy w baletkach.nie wiem o co chodzi z tym tancem, co to za roznica, kto tanczyl? w czarnym labedziu jest mniej tanca glownej bohaterki niz w bylo w dirty dancing, a sceny nietanczone, ktorych bylo zdecydowanie wiecej, zagrala rewelacyjnieMyslę, że wiesz o co chodzi. O to, że ZATAJONO fakt, że w wiekszości scen tańczonych zastepowała ja dublerka. Jury jak i publicznośc byli przekonani, że to Portman tańczyła..A nie od dzisiaj wiadomo, że jury uwielbia metamorfozy/poświęcenia dla roli.

nie rozumiem dlaczego kozak cenzuruje wypowiedzi, a do was – jesteście tak nieszczęśliwi, że wszędzie znajdziecie powód do tego aby wyśmiać człowieka za jego pochodzenie. katolicy…

gość, 29-02-12, 12:05 napisał(a):gość, 29-02-12, 11:50 napisał(a):gość, 29-02-12, 11:36 napisał(a):gość, 29-02-12, 11:26 napisał(a):Tak, tyle, że J.Garner wydaje się sympatyczna i “normalna”. Portman sprawia wrażenie zarozumiałej, sztywnej, nieciekawej dziewuchy. Antypatyczna jest i do tego (moim zdaniem) słaba z niej aktorka.Zgadzam się, ale zaraz się znajdą jej fanki, które twierdzą, że jej wiecznie nieszczęśliwa mina w czarnym łabędziu była doskonałą rolą.wy się akurat znacie na aktorstwie jak krowa na matematyce :/No tak..przecież to laureatka Oscara… Szkoda tylko, że dostała go za nie swoje wygibasy w baletkach.Oscar to bardziej polityczna nagroda. W przemyśle filmowym w USA od dawna za sznurki pociągają żydzi. Ona dostała go tylko dlatego, że jest żydówką.

Tajemnicą poliszynela jest to że ona jest jewrejką. Takąż samą tajemnicą jest to jakiej narodowości są założyciele największych wytwórni filmowych w USA i “wielcy” reżyserzy jak Spielberg. Zatem nietrudno być ”wybitnym” w takim towarzystwie wzajemnej adoracji. U nas to samo zaczyna się robić. Łódzka filmówka, a nie od dziś wiadomo, że Łódź to zagłębie żydów.

gość, 29-02-12, 12:53 napisał(a):Tajemnicą poliszynela jest to że ona jest jewrejką. Takąż samą tajemnicą jest to jakiej narodowości są założyciele największych wytwórni filmowych w USA i “wielcy” reżyserzy jak Spielberg. Zatem nietrudno być ”wybitnym” w takim towarzystwie wzajemnej adoracji. U nas to samo zaczyna się robić. Łódzka filmówka, a nie od dziś wiadomo, że Łódź to zagłębie żydów.”tajemnica poliszynela – rzekoma tajemnica, o której wszyscy wiedzą, lecz nikt o niej głośno nie mówi.”natalie nigdy nie ukrywala swoich korzeni, swojej wiary, swojego miejsca pochodzenia ani swojego prawdziwego nazwiska.wiec skad pomysl o tajemnicy poliszynela?

Pierwsze zdjęcie – boskie. Natalie i jej naturalny, ciepły uśmiech 😀

gość, 29-02-12, 12:05 napisał(a):No tak..przecież to laureatka Oscara… Szkoda tylko, że dostała go za nie swoje wygibasy w baletkach.nie wiem o co chodzi z tym tancem, co to za roznica, kto tanczyl? w czarnym labedziu jest mniej tanca glownej bohaterki niz w bylo w dirty dancing, a sceny nietanczone, ktorych bylo zdecydowanie wiecej, zagrala rewelacyjnie

gość, 29-02-12, 11:36 napisał(a):gość, 29-02-12, 11:26 napisał(a):Tak, tyle, że J.Garner wydaje się sympatyczna i “normalna”. Portman sprawia wrażenie zarozumiałej, sztywnej, nieciekawej dziewuchy. Antypatyczna jest i do tego (moim zdaniem) słaba z niej aktorka.Zgadzam się, ale zaraz się znajdą jej fanki, które twierdzą, że jej wiecznie nieszczęśliwa mina w czarnym łabędziu była doskonałą rolą.wy się akurat znacie na aktorstwie jak krowa na matematyce :/

gość, 29-02-12, 11:50 napisał(a):gość, 29-02-12, 11:36 napisał(a):gość, 29-02-12, 11:26 napisał(a):Tak, tyle, że J.Garner wydaje się sympatyczna i “normalna”. Portman sprawia wrażenie zarozumiałej, sztywnej, nieciekawej dziewuchy. Antypatyczna jest i do tego (moim zdaniem) słaba z niej aktorka.Zgadzam się, ale zaraz się znajdą jej fanki, które twierdzą, że jej wiecznie nieszczęśliwa mina w czarnym łabędziu była doskonałą rolą.wy się akurat znacie na aktorstwie jak krowa na matematyce :/No tak..przecież to laureatka Oscara… Szkoda tylko, że dostała go za nie swoje wygibasy w baletkach.

gość, 29-02-12, 11:26 napisał(a):Tak, tyle, że J.Garner wydaje się sympatyczna i “normalna”. Portman sprawia wrażenie zarozumiałej, sztywnej, nieciekawej dziewuchy. Antypatyczna jest i do tego (moim zdaniem) słaba z niej aktorka.Zgadzam się, ale zaraz się znajdą jej fanki, które twierdzą, że jej wiecznie nieszczęśliwa mina w czarnym łabędziu była doskonałą rolą.

Tak, tyle, że J.Garner wydaje się sympatyczna i “normalna”. Portman sprawia wrażenie zarozumiałej, sztywnej, nieciekawej dziewuchy. Antypatyczna jest i do tego (moim zdaniem) słaba z niej aktorka.

Brzydko ułożone ma włosy, z przodu przylizane a z tyłu kask.

Ona niby jest ładna, ale mi się strasznie jej typ urody nie podoba. Taki sam ma Jennifer Gardner. Taka niewyraźna rozmazana twarz, jakby wiecznie płakały.