Nicole Scherzinger: Byłam gruba i beznadziejna

scherzinger-g-R1 scherzinger-g-R1

Coraz więcej znanych osób zaczyna otwarcie mówić o kompleksach, które doprowadziły do zaburzenia w postrzeganiu własnej osoby. Swego czasu do choroby przyznała się Tallulah Willis. O braku akceptacji siebie mówi też Nicole Scherzginger (36 l.)

Wydawać by się mogło, że była liderka The Pussycat Dolls ma o sobie wysokie mniemanie. W końcu jest piękna, zgrabna, sławna, zrobiła karierę i ma narzeczonego, o którym marzy niejedna kobieta.

Tymczasem Nicole dopiero niedawno przyznała się, że przez wiele lat cierpiała na zaburzenia odżywiania, a niska samoocena odbierała jej chęć do życia.

– Zawsze myślałam o sobie, że jestem wybrakowana. Niezbyt ładna, gruba i bezwartościowa – mówi Scherzinger.

Po latach gwiazda wreszcie czuje się dobrze w swojej skórze. Właśnie szykuje się do wydania bardzo osobistego albumu, który ma być świadectwem jej stanu ducha.

Płyta nosi tytuł Big Fat Lie.

– To szczególny album – zapowiada gwiazda. – Szczery. Autentyczny.

Czekamy na pierwszy singiel.

Nicole Scherzinger: Byłam gruba i beznadziejna

Nicole Scherzinger: Byłam gruba i beznadziejna

Nicole Scherzinger: Byłam gruba i beznadziejna

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

84 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 17-10-14, 21:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:26 napisał(a):[/b]Ona jest piękna ma wszystko czego można pragnąć figurę, karnację, wzrost, piękne włosy i śliczny uśmiech.Nicole nie jest wysoka, ma 1.65[/quote]A kto powiedzial ze idealem kobiety bedzie wysoka kobieta? Nicole akurat ma idealny wzrost nie jest za niska nie za wysoka,sredni wzrost to jest to!

[b]gość, 18-10-14, 12:06 napisał(a):[/b]I to jest idealna kobieta, a nie Kim:/ idealne ciało, twarz.. wszystko.szkoda ze to meska twarz

gość17-10-14, 23:34“czym się różni sejm od senatu” co to za pytanie. to tak, jak zapytać czym się różni jabłko od gruszki..juz po sposobie, w jaki sformułowałaś pytanie widać, widać że nie bardzo wiesz, o czym piszesz.. potrafisz wymienić np. wszyskich naszych premierów, bo ja tak. jestem wykształcona i mam wiedze na różne tematy. chodziło mi o to, że człowiek ma prawo “zluzować” i nie mieć wyrzutów z powodu braku konkretnego hobby, czy weekendowego nic-nie-robienia. Ps. ostatnio zaprosiłam koleżanki i rozmawiałyśmy m.in. o miejscach i krajach, które odwiedziłysmy (nie widziałysmy się kilka dobrych lat) oraz o starych wspólnych znajomych. nie jestem żadnym baranem, jak sugeruje pan/pani poniżej, po prostu nie mam ciśnienia na “aktywne spędzanie czasu/realizowanie pasji” i inne wyświechtane farmazony. może po częsci dla tego, że praca mnie mocno eksploatuje (mnóstwo spraw i projektów i w sumie dzięki niej- chcąc czy nie chcąc – “spełniam” się)

Za Hamiltonen nie przepadam , lubie Kimiego Raikkonena 😀 ale jeszcze bardziej jego obecny Team ! ktory chyba nie wygra po raz pierwszy od 21 lat! Co do Nicole nic nie mam, jest spoko;-)

[b]gość, 17-10-14, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 19:35 napisał(a):[/b]na fotce z tym facetem wyglada jak jloHahhahahah tym facetem!!!! Ten facet jest bardziej znany niż ona.[/quote]Dokładnie! I najprawdopodobniej zostanie po raz drugi mistrzem świata w F1 😀

Doinformuj się trochę, Kozaczku, zanim cokolwiek napiszesz. Nicole wydała już płytę, a pierwszy singiel wyszedł jeszcze w wakacje.

[b]gość, 17-10-14, 22:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 14:14 napisał(a):[/b]Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. :(eh, nie porównujmy się do jakichś idealnych ludzi z idealnym zyciem. ja juz zlewam te “zainteresowania” i “cele w życiu”. też kiedyś czułam się z tego powodu gorsza. że nie miałam żadnego konkretnego hobby..wiesz jakie są moje obecne zainteresowania? wracam do domu, odpoczywam trochę przy tv i kozaczek.pl. i wcale nie czuję się z tym gorsza. cel w życiu? robić, ale nie narobić się..mam dobrą pracę (na kierowniczym stanowisku!) ale już mnie to męczy i nie chce mi się dawać z siebie 100%. jutro śpię do oporu, potem wypasione śniadanie, może obejrzę sobie “na wspólnej” i spotkam się ze znajomymi. może mało ambitne plany – ale ja się mega cieszę na taki właśnie weekend! .Najważniejsze, żeby życ w zgodzie ze sobą – ja tak żyję i lubię to moje zwykłe życie. i mam w pompie jak żyją inni.[/quote]zżyjesz identycznie jak ja 🙂 czasami mnie to dołuje ale generalnie jest mi dobrze

I to jest idealna kobieta, a nie Kim:/ idealne ciało, twarz.. wszystko.

[b]gość, 17-10-14, 22:56 napisał(a):[/b]Widzialem ja raz na zywo!! Ona jest BOOOOSKA:-Dwidzialem ja tez na zywo i najbardziej powalily mnie jej czarne jakby markerem albo weglem narysowane brwi afe

[b]gość, 17-10-14, 22:56 napisał(a):[/b]Widzialem ja raz na zywo!! Ona jest BOOOOSKA:-Dwidzialem ja tez na zywo i najbardziej powalily mnie jej czarne jakby markerem albo weglem narysowane brwi afe

[b]gość, 17-10-14, 22:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 14:14 napisał(a):[/b]Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. :(eh, nie porównujmy się do jakichś idealnych ludzi z idealnym zyciem. ja juz zlewam te “zainteresowania” i “cele w życiu”. też kiedyś czułam się z tego powodu gorsza. że nie miałam żadnego konkretnego hobby..wiesz jakie są moje obecne zainteresowania? wracam do domu, odpoczywam trochę przy tv i kozaczek.pl. i wcale nie czuję się z tym gorsza. cel w życiu? robić, ale nie narobić się..mam dobrą pracę (na kierowniczym stanowisku!) ale już mnie to męczy i nie chce mi się dawać z siebie 100%. jutro śpię do oporu, potem wypasione śniadanie, może obejrzę sobie “na wspólnej” i spotkam się ze znajomymi. może mało ambitne plany – ale ja się mega cieszę na taki właśnie weekend! .Najważniejsze, żeby życ w zgodzie ze sobą – ja tak żyję i lubię to moje zwykłe życie. i mam w pompie jak żyją inni.[/quote]I DLATEGO TEN KRAJ TAK WYGLĄDA: PUKI JEST NA PIWKO I SIEDZENIE NA KANAPIE TO POCO SIĘ WYSILAĆ. A POLITYCY WIEDZĄ ZE MAJĄ STADO BARANÓW,KTÓRYMI MOZNA POMIATAĆ.

[b]gość, 17-10-14, 22:20 napisał(a):[/b]zrobila cycki, ponaciagala twarz i od razu samoocena poszla w gore.. u kazdej dziewczyny byloby podobnieKomentarz trafiony w 10-tke.

[b]gość, 17-10-14, 23:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 22:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 14:14 napisał(a):[/b]Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. :(eh, nie porównujmy się do jakichś idealnych ludzi z idealnym zyciem. ja juz zlewam te “zainteresowania” i “cele w życiu”. też kiedyś czułam się z tego powodu gorsza. że nie miałam żadnego konkretnego hobby..wiesz jakie są moje obecne zainteresowania? wracam do domu, odpoczywam trochę przy tv i kozaczek.pl. i wcale nie czuję się z tym gorsza. cel w życiu? robić, ale nie narobić się..mam dobrą pracę (na kierowniczym stanowisku!) ale już mnie to męczy i nie chce mi się dawać z siebie 100%. jutro śpię do oporu, potem wypasione śniadanie, może obejrzę sobie “na wspólnej” i spotkam się ze znajomymi. może mało ambitne plany – ale ja się mega cieszę na taki właśnie weekend! .Najważniejsze, żeby życ w zgodzie ze sobą – ja tak żyję i lubię to moje zwykłe życie. i mam w pompie jak żyją inni.[/quote]zżyjesz identycznie jak ja 🙂 czasami mnie to dołuje ale generalnie jest mi dobrze[/quote]To o czym wy rozmawiacie z tymi znajomymi? O tym co było w TV? wiecie chociaż czym się różni senat od sejmu?

[b]gość, 17-10-14, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 22:20 napisał(a):[/b]zrobila cycki, ponaciagala twarz i od razu samoocena poszla w gore.. u kazdej dziewczyny byloby podobnieKomentarz trafiony w 10-tke.[/quote]Zamiast sie cieszyc z tego co maja to wymyslaja bzdury. W dupach sie przewraca od nadmiaru kasy.

[b]gość, 17-10-14, 00:42 napisał(a):[/b]Wielkie grube kłamstwo – Bardzo amerykański tytuł(*^o^*)Na pewno trafi do SZEROKIEGO grona słuchaczy

Widzialem ja raz na zywo!! Ona jest BOOOOSKA:-D

[b]gość, 17-10-14, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 14:14 napisał(a):[/b]Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. :(eh, nie porównujmy się do jakichś idealnych ludzi z idealnym zyciem. ja juz zlewam te “zainteresowania” i “cele w życiu”. też kiedyś czułam się z tego powodu gorsza. że nie miałam żadnego konkretnego hobby..wiesz jakie są moje obecne zainteresowania? wracam do domu, odpoczywam trochę przy tv i kozaczek.pl. i wcale nie czuję się z tym gorsza. cel w życiu? robić, ale nie narobić się..mam dobrą pracę (na kierowniczym stanowisku!) ale już mnie to męczy i nie chce mi się dawać z siebie 100%. jutro śpię do oporu, potem wypasione śniadanie, może obejrzę sobie “na wspólnej” i spotkam się ze znajomymi. może mało ambitne plany – ale ja się mega cieszę na taki właśnie weekend! .Najważniejsze, żeby życ w zgodzie ze sobą – ja tak żyję i lubię to moje zwykłe życie. i mam w pompie jak żyją inni.

[b]gość, 17-10-14, 14:14 napisał(a):[/b]Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. :(zostań celebrytką!

Ona ma jeden defekt ma ostre rysy twarzy i to ja bardzo postarza. Dla mnie ona nie jest ladna

zrobila cycki, ponaciagala twarz i od razu samoocena poszla w gore.. u kazdej dziewczyny byloby podobnie

[b]gość, 17-10-14, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 17:14 napisał(a):[/b]a teraz wyglada jak transMówisz o sobie? Troglodyto![/quote]ojej faktycznie szczena jak u faceta i poza tym wyglada staro jak piecdziesiona

[b]gość, 17-10-14, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 17:14 napisał(a):[/b]a teraz wyglada jak transMówisz o sobie? Troglodyto![/quote]ojej faktycznie szczena jak u faceta i poza tym wyglada staro jak piecdziesiona

[b]gość, 17-10-14, 11:26 napisał(a):[/b]Ona jest piękna ma wszystko czego można pragnąć figurę, karnację, wzrost, piękne włosy i śliczny uśmiech.Nicole nie jest wysoka, ma 1.65

[b]gość, 17-10-14, 21:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:26 napisał(a):[/b]Ona jest piękna ma wszystko czego można pragnąć figurę, karnację, wzrost, piękne włosy i śliczny uśmiech. no ale niestety wyglada jak facetNicole nie jest wysoka, ma 1.65[/quote]

[b]gość, 17-10-14, 19:35 napisał(a):[/b]na fotce z tym facetem wyglada jak jloHahhahahah tym facetem!!!! Ten facet jest bardziej znany niż ona.

gość17-10-14, 18:12miałam tak samo. jak zrobiłam cos głupiego (jak to dziecko, czy jak to nastolatka) to ojciec mówił do mnie “ty duraku”. matka powtarzała, że jestem wredna i że na starośc nikt mi szklanki wody nie poda…oraz że jestem gruba, “a beatka (koleżanka) taka szczupła” (wtedy ważyłam 68 kg przy 170).z czasem się od tego odcięłam i na szczęscie zdobyłam pewność siebie. schudłam, dostałam się na studia, teraz mam dobrą pracę. ps. moi rodzicie to wykształceni ludzie, dbający o dom….ale właśnie taka rodzina to jest patologia..niestety…Ps. nie wiedziałam, że to taki powszechny problem. to chore, żeby rodzice tak dzieci traktowali..

[b]gość, 17-10-14, 17:14 napisał(a):[/b]a teraz wyglada jak transMówisz o sobie? Troglodyto!

Tez chce taki cudowny nosek !

na fotce z tym facetem wyglada jak jlo

Kurcze, a ja moich rodziców nie docenialam.. współczuję Wam dziewczyny.

oj kozaczki, przeceiz singiel juz dawno wydany

[b]gość, 17-10-14, 16:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.[/quote]U mnie jest dokładnie tak samo. Mój ojciec cały czas podburza, moją i tak już niską, samoocenę. Przykre, że takie rzeczy robią nam niby “bliscy” ludzie.[/quote]i jest nas wiecej, ja tez mam niska samoocene, brak mi pewnosci siebie, mimo ze z pozoru wszystko ze mna OK. 🙁 jak sie zmienic ?[/quote]Dziewczyny,jak to czytam to tak jakbym widziala siebie,strasznie to wszystko smutne:([/quote]Witajcie w klubie u mnie tak samo.Mój ojciec każdego dnia wypomina mi jaka to jestem brzydka,za chuda,bez talentu(on jest muzykiem,ja realizuje sie calkiem w innym kierunku).Nigdy nie widzi we mnie nic dobrego,uwaza ze nic soba nie reprezentuje.Dzieki niemu wyladowalam u psychologa,przestalam spotykac sie ze znajomymi i zagubilam swoja wiare w Boga.Dzieki tato.

mowicie ze czekacie na pierwszy singiel z nowej plyty? ciekawe, bo wydała już oficjalnie właśnie trzeci pt ,,Run” a pierwszym był wakacyjny hit ,,Your Love”. co za redakcja

Ale sie ciesze dziewczyny ze jest nas tak wiele!!! Ja tez jestem tak jak Wy mam strasznie zanizona ocene,zawsze od siebie baaardzo duzo wymagałam,jestem perfekcjonistka,zle sie czuje jak robie cos na polowe,albo cos zaczynam i sie poswiecam w 100% albo wcale nie ruszam palcem, czasem boje sie ze nie podołam wlasnym wymaganiom dlatego bardzo sie stresuje,uwazam tez ze jestem gruba i brzydka,a z tego co slyszalam wiele facetow sie mna “zachwyca” mowia ze jestem piekna czego sama niestety nie widze,bo mam gdzies w glowie zakodowane dziecinstwo,kiedy bylam pulchniejsza i uwazałam ze nie zasluguje na milosc,sama siebie dolowalam ze wzgledu na moj perfekcyjny obraz siebie 🙁 teraz moja samoocena troche sie podbudowała czesto slysze komplementy,że śliczna,urocza,wiecznie usmiechnieta,ale nadal w srodku czuje sie mało warta,czasem mam z tego powodu dola i placze :/

[b]gość, 17-10-14, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.[/quote]U mnie jest dokładnie tak samo. Mój ojciec cały czas podburza, moją i tak już niską, samoocenę. Przykre, że takie rzeczy robią nam niby “bliscy” ludzie.[/quote]i jest nas wiecej, ja tez mam niska samoocene, brak mi pewnosci siebie, mimo ze z pozoru wszystko ze mna OK. 🙁 jak sie zmienic ?[/quote]Dziewczyny,jak to czytam to tak jakbym widziala siebie,strasznie to wszystko smutne:(

[b]gość, 17-10-14, 14:14 napisał(a):[/b]Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. :(Atuty fizyczne masz, więc wykorzystaj je. Może naucz się rysować. Każdy może rysować, tylko musi chcieć. Skoro jesteś ładna, rysuj innych ładnych ludzi. Wtedy zrozumiesz, że nie tylko ty jedna masz urodę i przestaniesz się pod tym względem porównywać do innych. Traktuj siebie tak, jak gdybyś tylko ty była na tym świecie. A na razie traktujesz siebie tak, jak gdyby byli tylko inni – dlatego ciągle na nich zerkasz.

[b]gość, 17-10-14, 16:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.[/quote]U mnie jest dokładnie tak samo. Mój ojciec cały czas podburza, moją i tak już niską, samoocenę. Przykre, że takie rzeczy robią nam niby “bliscy” ludzie.[/quote]i jest nas wiecej, ja tez mam niska samoocene, brak mi pewnosci siebie, mimo ze z pozoru wszystko ze mna OK. 🙁 jak sie zmienic ?[/quote]Idźcie do psychiatry.

a teraz wyglada jak trans

[b]gość, 17-10-14, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.[/quote]U mnie jest dokładnie tak samo. Mój ojciec cały czas podburza, moją i tak już niską, samoocenę. Przykre, że takie rzeczy robią nam niby “bliscy” ludzie.[/quote]i jest nas wiecej, ja tez mam niska samoocene, brak mi pewnosci siebie, mimo ze z pozoru wszystko ze mna OK. 🙁 jak sie zmienic ?

No narzeczonego ma fajnego

[b]gość, 17-10-14, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.[/quote]U mnie jest dokładnie tak samo. Mój ojciec cały czas podburza, moją i tak już niską, samoocenę. Przykre, że takie rzeczy robią nam niby “bliscy” ludzie.[/quote]Biedactwa… Przytulam was mocno. U mnie było identycznie, tylko że moja samoocena nie poszła w dół, a poszybowała jak rakieta w górę. Dlatego teraz kocham tylko siebie i dziewczyny :>

[b]gość, 17-10-14, 14:00 napisał(a):[/b]dziewczyny ogarnijcie się mówię wam pół swojego życia byłam szczupła wysportowana i ważyłam 56kg i co czar prysł teraz ważę 112 kg byłam wszędzie diety mam opanowane do perfekcji i co i g…. i wiecie co odkąd zaczęłam walczyć z moimi stanami depresyjnymi bo gruba bo nie ma dla mnie ubrań bo codziennie mnie dopadało wymyślanie że umrę bo mnie ciśnienie zabije i wiecie co mam synów których kocham mam męża przystojnego który kocha mnie i od kilku dni nie podjadam a spodnie zrobiły się luźniejsze i trzeba się wziąć za siebie i podjęłam decyzję ,że może ni schudnę od razu ale za to będę się uczyć języka angielskiego i tak uczę się go i mam zapał także do góry głowa i pokonamy nasze demony ja trzymam za was wszystkie kciuki i już nie wymyślajmy więcej bo jest za dużo nieszczęść miłego dnia

[b]gość, 17-10-14, 14:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 14:00 napisał(a):[/b]dziewczyny ogarnijcie się mówię wam pół swojego życia byłam szczupła wysportowana i ważyłam 56kg i co czar prysł teraz ważę 112 kg byłam wszędzie diety mam opanowane do perfekcji i co i g…. i wiecie co odkąd zaczęłam walczyć z moimi stanami depresyjnymi bo gruba bo nie ma dla mnie ubrań bo codziennie mnie dopadało wymyślanie że umrę bo mnie ciśnienie zabije i wiecie co mam synów których kocham mam męża przystojnego który kocha mnie i od kilku dni nie podjadam a spodnie zrobiły się luźniejsze i trzeba się wziąć za siebie i podjęłam decyzję ,że może ni schudnę od razu ale za to będę się uczyć języka angielskiego i tak uczę się go i mam zapał także do góry głowa i pokonamy nasze demony ja trzymam za was wszystkie kciuki i już nie wymyślajmy więcej bo jest za dużo nieszczęść miłego dnia[/quote]Tak trzymać 🙂

[b]gość, 17-10-14, 13:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.[/quote]U mnie jest dokładnie tak samo. Mój ojciec cały czas podburza, moją i tak już niską, samoocenę. Przykre, że takie rzeczy robią nam niby “bliscy” ludzie.

dziewczyny ogarnijcie się mówię wam pół swojego życia byłam szczupła wysportowana i ważyłam 56kg i co czar prysł teraz ważę 112 kg byłam wszędzie diety mam opanowane do perfekcji i co i g…. i wiecie co odkąd zaczęłam walczyć z moimi stanami depresyjnymi bo gruba bo nie ma dla mnie ubrań bo codziennie mnie dopadało wymyślanie że umrę bo mnie ciśnienie zabije i wiecie co mam synów których kocham mam męża przystojnego który kocha mnie i od kilku dni nie podjadam a spodnie zrobiły się luźniejsze i trzeba się wziąć za siebie i podjęłam decyzję ,że może ni schudnę od razu ale za to będę się uczyć języka angielskiego i tak uczę się go i mam zapał także do góry głowa i pokonamy nasze demony ja trzymam za was wszystkie kciuki i już nie wymyślajmy więcej bo jest za dużo nieszczęść miłego dnia

Ja również jestem atrakcyjną osobą, inteligentną, faceci za mną biegają, ostatnio psycholog zapytał dlaczego się tak nisko oceniłam w testach psychologicznych? Mam zaniżoną samoocenę…

Teraz jesteś ładna skrzyżowanie Jenifer Lopez z Beyonce zresztą większość tych amerykańskich gwiazdek jest do siebie podobna

[b]gość, 17-10-14, 13:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 11:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-10-14, 10:33 napisał(a):[/b]A to wszystko wina rodziców, którzy porównują dzieci do innych, lepszych, ładniejszych, szczuplejszych i którym wiecznie się coś w dziecku nie podoba. Później wyrastają nieszczęśliwi, zakompleksieni dorośli.Prawda, niestety.[/quote]Nie wiem czy to prawda, ale mnie rodzice tez tak traktowali i do dzisiaj mysle o sobie, jako o sierocie spolecznej (mama upodobala sobie ten przydomek). D[/quote]Moja mama zawsze mnie porównywała do koleżanki. Ona zawsze była zdolniejsza, ambitniejsza mimo że uczyłam się bardzo dobrze. Dziś czuję się gorsza od innych i nieudacznikiem życiowym. Nie mogę znaleźć pracy bo czuję, że do niczego się nie nadaję i nigdzie sobie nie poradzę.

Ja jestem młoda, ładna, mam świetne włosy, ładną twarz i dobrą figurę i co z tego – mam problemy zdrowotne, zero zainteresowań, celu w życiu, beznadziejny charakter i ciągle porównuję się do innych. 🙁

Nie dziwię się, że żaden facet Was nie chce. I PS. Ludzie to nie zabawki, by się nimi “bawić”. -,-