Nicole Scherzinger mieszka skromnie jak na gwiazdę? (FOTO)
Na koncie Nicole Scherzinger widnieje “jedynie” 8 milionów dolarów. O piosenkarce krążą ciekawe plotki. Podobno sukces, jaki już osiągnęła w żadnym stopniu jej nie zadowala. Nicole miała marzyć o sławie na miarę Beyonce.
Teraz Scherzinger planuje powrót na scenę. W jej życiu szykuje się sporo zmian. My skupimy się na jej willi w Los Angeles, którą gwiazda chce sprzedać za 2, 5 miliona dolarów.
Willa ma dwa salony, piękną jadalnię i kuchnię oraz sypialnię z wielką garderobą. Jest też piętro przeznaczone dla gości.
Skromnie jak na gwiazdę?




Brzydko, jak na gwiazde.
uwielbiam ja *-*
[b]gość, 29-04-14, 04:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:35 napisał(a):[/b]jak wyjdzie za hamilotna to nie bedzie sie martwic o kase do konca zycia :)Juz sie nie musi martwic. moglaby z samych odsetek zyc od tych 8 mln[/quote]Właśnie[/quote]W Polsce może i tak, ale nie w Hollywood, gdzie setki tysięcy dolarów gwiazdeczki wydają w jednym sezonie modowym, ciemniaki.
[b]gość, 29-04-14, 00:26 napisał(a):[/b]A na co jej 10 sypialni luuudzieee…!!żeby codziennie uprawiać sex w innym miejscu
[b]gość, 28-04-14, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:35 napisał(a):[/b]jak wyjdzie za hamilotna to nie bedzie sie martwic o kase do konca zycia :)Juz sie nie musi martwic. moglaby z samych odsetek zyc od tych 8 mln[/quote]Właśnie
Moja kuchnia jest bardzo bardzo podobna
tylko nie ona, niech nie wraca lepiej do tej muzyki nie nie
[b]gość, 29-04-14, 01:07 napisał(a):[/b]mieszkam z chłopakiem na kawalerce. żeby wysuszyć pranie musiałam poczekać aż się skończy m jak miłość, bo rozstawiona w pokoju suszarka zasłania telewizor. :)jak to mówi mój tata: można? można. tylko trzeba chcieć. :)Nie no, jasne że można, tylko że to męczarnia 🙂 Ja mam 50 mkw na 2 osoby, a rozstawiona suszarka doprowadza mnie do szału, bo zagraca cały pokój. Mamy 2 rowery stojące tuż przy łóżku, “spiżarkę” w formie plastikowych pudeł na szafkach kuchennych, kurtki zimowe chowane do walizki podróżnej (cóż za oszczędność miejsca!) i inne tego typu rozwiązania racjonalizatorskie, wprowadzane z powodu braku miejsca do przechowywania. Z rozrzewnieniem wspominam mieszkanie z rodzicami w domu jednorodzinnym i mnóstwo miejsca na wszystko…
[b]gość, 28-04-14, 21:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 15:32 napisał(a):[/b]No i odpowiednia wielkość domu. Nie rozumiem po co gwiazdy kupują chaty z 15 sypialniami i 20 łazienkami.Może często robią imprezy z noclegiem i znajomi zostają? Załóżmy, że para ma 3 dzieci – każde ma swój pokój to już 3, sypialnia rodziców to 4, każde z rodziców ma swój pokój (powiedzmy facet z męskimi pierdołami typu gierki, komputer albo coś jak gabinet a kobieta pokój a’la garderoba) to już daje 6, do tego np. sala kinowa to 7, pokój do ćwiczeń ze sprzętem to 8, salon to 9, jakieś pomieszczeni na robienie prania prasowania i suszenia ciuchów to 10. (…).[/quote]No już bez przesady z tym, że przeciętna rodzina potrzebuje 10 pokojów. Dorastałam w domu jednorodzinnym z 5 pokojami + piwnica, strych i garaż i taka przestrzeń była absolutnie wystarczająca, a nawet za duża jak na 3 osoby (fakt, nie mam rodzeństwa). Jeden pokój zawsze stał pusty i w zasadzie czekał na gości, w pozostałych 2/3 powierzchni nie była nawet porządnie zagospodarowana. Gdy masz piwnicę/spiżarnię/garaż i masz gdzie chować graty to naprawdę nadmiar miejsca to tylko dodatkowe sprzątanie 🙂 Teraz mieszkam w bloku, również na 2 pokojach i tu pełna zgoda, nie ma dnia byśmy z moim chłopem nie narzekali na brak miejsca (ciężko mi uwierzyć w to, że ludzie potrafią mieszkać całymi rodzinami na 50 mkw). Ale w normalnych warunkach nikt raczej nie potrzebuje osobnego pomieszczenia do suszenia ciuchów, bez przesady :)[/quote]mieszkam z chłopakiem na kawalerce. żeby wysuszyć pranie musiałam poczekać aż się skończy m jak miłość, bo rozstawiona w pokoju suszarka zasłania telewizor. :)jak to mówi mój tata: można? można. tylko trzeba chcieć. 🙂
[b]gość, 28-04-14, 17:35 napisał(a):[/b]jak wyjdzie za hamilotna to nie bedzie sie martwic o kase do konca zycia :)Juz sie nie musi martwic. moglaby z samych odsetek zyc od tych 8 mln
w końcu ktoś kupił dom a nie muzeum!
A na co jej 10 sypialni luuudzieee…!!
[b]gość, 28-04-14, 17:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 15:32 napisał(a):[/b]No i odpowiednia wielkość domu. Nie rozumiem po co gwiazdy kupują chaty z 15 sypialniami i 20 łazienkami.Może często robią imprezy z noclegiem i znajomi zostają? Załóżmy, że para ma 3 dzieci – każde ma swój pokój to już 3, sypialnia rodziców to 4, każde z rodziców ma swój pokój (powiedzmy facet z męskimi pierdołami typu gierki, komputer albo coś jak gabinet a kobieta pokój a’la garderoba) to już daje 6, do tego np. sala kinowa to 7, pokój do ćwiczeń ze sprzętem to 8, salon to 9, jakieś pomieszczeni na robienie prania prasowania i suszenia ciuchów to 10. (…).[/quote]No już bez przesady z tym, że przeciętna rodzina potrzebuje 10 pokojów. Dorastałam w domu jednorodzinnym z 5 pokojami + piwnica, strych i garaż i taka przestrzeń była absolutnie wystarczająca, a nawet za duża jak na 3 osoby (fakt, nie mam rodzeństwa). Jeden pokój zawsze stał pusty i w zasadzie czekał na gości, w pozostałych 2/3 powierzchni nie była nawet porządnie zagospodarowana. Gdy masz piwnicę/spiżarnię/garaż i masz gdzie chować graty to naprawdę nadmiar miejsca to tylko dodatkowe sprzątanie 🙂 Teraz mieszkam w bloku, również na 2 pokojach i tu pełna zgoda, nie ma dnia byśmy z moim chłopem nie narzekali na brak miejsca (ciężko mi uwierzyć w to, że ludzie potrafią mieszkać całymi rodzinami na 50 mkw). Ale w normalnych warunkach nikt raczej nie potrzebuje osobnego pomieszczenia do suszenia ciuchów, bez przesady 🙂
skoro ma pietro dla gosci, to nie jest to JEDNA SYPIALNIA… kretyni, kto pisze takie newsy
Póki co jeden z ładniejszych zarówno wewnątrz, jak i zewnątrz domów gwiazd
[b]gość, 28-04-14, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:37 napisał(a):[/b]a po co jednej osobie 10 sypialni?To, że jest napisane gdzieś “10 sypialni” nie oznacza, że koniecznie taki pokój to musi być sypialnia… Co sobie zrobisz z tym pokojem twoja sprawa, ale nazewnictwo tak się przyjęło po prostu za granicą, że sypialnia = pokój. Artykuły są tłumaczone z j.angielskiego to miej pretensje do autora, że tłumaczy dosłownie a nie “na nasze”. Jedna osoba fajnie może zagospodarować 10 pomieszczeń: garderoba, pokój fitness, pokój do relaksu (biblioteczka z książkami, wygodna sofa do czytania książek, świeczki zapachowe itd.), sypialnia, pokój dzienny czy salon, pokój gościnny, pokój z rozrywką (konsola z kinektem i sofa dla paru osób do gry) i to już 7. To są moje pomysły jak ja bym wykorzystała przestrzeń. Może ktoś ma jakieś hobby lub pasję to też można pod tym kątem zagospodarować pomieszczenie (malarstwo, garncarstwo, majsterkowanie). Osobiście problemu nie widzę w posiadaniu 10 pokoi.[/quote]plus jeszcze pokój do pakowania prezentów;)[/quote]Udowadniasz takim komentarzem tylko tyle, że wychowałaś się w klicie i nie wyobrażasz sobie lepszego życia. Smutne.
Świetnie urządzony, ma gust. Ale skoro chce tę willę sprzedać, to może kupuje większą?
Ale ona nawet wyglada na skromna osobę było to widac w XFactor British w sumie to dobrze bo co nie którzy maja w dupie zjebane…
[b]gość, 28-04-14, 17:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 17:37 napisał(a):[/b]a po co jednej osobie 10 sypialni?To, że jest napisane gdzieś “10 sypialni” nie oznacza, że koniecznie taki pokój to musi być sypialnia… Co sobie zrobisz z tym pokojem twoja sprawa, ale nazewnictwo tak się przyjęło po prostu za granicą, że sypialnia = pokój. Artykuły są tłumaczone z j.angielskiego to miej pretensje do autora, że tłumaczy dosłownie a nie “na nasze”. Jedna osoba fajnie może zagospodarować 10 pomieszczeń: garderoba, pokój fitness, pokój do relaksu (biblioteczka z książkami, wygodna sofa do czytania książek, świeczki zapachowe itd.), sypialnia, pokój dzienny czy salon, pokój gościnny, pokój z rozrywką (konsola z kinektem i sofa dla paru osób do gry) i to już 7. To są moje pomysły jak ja bym wykorzystała przestrzeń. Może ktoś ma jakieś hobby lub pasję to też można pod tym kątem zagospodarować pomieszczenie (malarstwo, garncarstwo, majsterkowanie). Osobiście problemu nie widzę w posiadaniu 10 pokoi.[/quote]plus jeszcze pokój do pakowania prezentów;)
Dom dokladnie w moim guscie 😀
piekny dom
[b]gość, 28-04-14, 17:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-04-14, 15:32 napisał(a):[/b]No i odpowiednia wielkość domu. Nie rozumiem po co gwiazdy kupują chaty z 15 sypialniami i 20 łazienkami.Może często robią imprezy z noclegiem i znajomi zostają? Załóżmy, że para ma 3 dzieci – każde ma swój pokój to już 3, sypialnia rodziców to 4, każde z rodziców ma swój pokój (powiedzmy facet z męskimi pierdołami typu gierki, komputer albo coś jak gabinet a kobieta pokój a’la garderoba) to już daje 6, do tego np. sala kinowa to 7, pokój do ćwiczeń ze sprzętem to 8, salon to 9, jakieś pomieszczeni na robienie prania prasowania i suszenia ciuchów to 10. I dopiero od 11 tak naprawdę zaczynają się większe fanaberie. Wbrew pozorom wcale nie tak ciężko się rozłożyć; to Polacy, Ruscy i inna bieda są przyzwyczajeni do składanych wersalek i masy półek na ścianach “bo nie ma miejsca w bloku”. Sama mieszkam w bloku i nikogo nie chcę obrazić no ale tak to u nas wygląda. Nawet jak ma się dom to ma on 4-5 pokoi i tyle. Na całą rodzinę to nie jest dużo, raczej podstawa. Tyle to moim zdaniem jest dobre dla pary a nie dla rodziny. Mieszkam teraz z chłopakiem w dwu-pokojowym mieszkaniu, w jednym mamy sypialnię a w drugim pokój dzienny i strasznie nam tu ciasno – suszarka na pranie po rozłożeniu zajmuje resztki wolnej przestrzeni w pokoju a o tym aby jakiś sprzęt do ćwiczeń typu bieżnia sobie postawić to mogę zapomnieć. Dobrze, że mamy dwa schowki to chociaż miotła i odkurzacz nie muszą stać na widoku 🙂 Zatem też uważa, że może 30 sypialni to przesada ale jak ktoś ma kasę i każdy pokój pełni jakąś funkcję to co w tym złego? A łazienek mają tyle, bo w Stanach każda sypialnia ma przydzieloną łazienkę, nie to co u nas.[/quote]Ciężko się z tym nie zgodzić. My z mężem wynajmujemy mieszkanie 74 metrowe a nie mamy dzieci, tylko dwa psy średniej wielkości.
[b]gość, 28-04-14, 17:37 napisał(a):[/b]a po co jednej osobie 10 sypialni?To, że jest napisane gdzieś “10 sypialni” nie oznacza, że koniecznie taki pokój to musi być sypialnia… Co sobie zrobisz z tym pokojem twoja sprawa, ale nazewnictwo tak się przyjęło po prostu za granicą, że sypialnia = pokój. Artykuły są tłumaczone z j.angielskiego to miej pretensje do autora, że tłumaczy dosłownie a nie “na nasze”. Jedna osoba fajnie może zagospodarować 10 pomieszczeń: garderoba, pokój fitness, pokój do relaksu (biblioteczka z książkami, wygodna sofa do czytania książek, świeczki zapachowe itd.), sypialnia, pokój dzienny czy salon, pokój gościnny, pokój z rozrywką (konsola z kinektem i sofa dla paru osób do gry) i to już 7. To są moje pomysły jak ja bym wykorzystała przestrzeń. Może ktoś ma jakieś hobby lub pasję to też można pod tym kątem zagospodarować pomieszczenie (malarstwo, garncarstwo, majsterkowanie). Osobiście problemu nie widzę w posiadaniu 10 pokoi.
a po co jednej osobie 10 sypialni?
I Brawo dla niej ! Osobiście w większym domu to po pierwsze czułabym się samotnie, a po drugie bałabym się w nocy iść po wodę do kuchni.
jak wyjdzie za hamilotna to nie bedzie sie martwic o kase do konca zycia 🙂
[b]gość, 28-04-14, 15:32 napisał(a):[/b]No i odpowiednia wielkość domu. Nie rozumiem po co gwiazdy kupują chaty z 15 sypialniami i 20 łazienkami.Może często robią imprezy z noclegiem i znajomi zostają? Załóżmy, że para ma 3 dzieci – każde ma swój pokój to już 3, sypialnia rodziców to 4, każde z rodziców ma swój pokój (powiedzmy facet z męskimi pierdołami typu gierki, komputer albo coś jak gabinet a kobieta pokój a’la garderoba) to już daje 6, do tego np. sala kinowa to 7, pokój do ćwiczeń ze sprzętem to 8, salon to 9, jakieś pomieszczeni na robienie prania prasowania i suszenia ciuchów to 10. I dopiero od 11 tak naprawdę zaczynają się większe fanaberie. Wbrew pozorom wcale nie tak ciężko się rozłożyć; to Polacy, Ruscy i inna bieda są przyzwyczajeni do składanych wersalek i masy półek na ścianach “bo nie ma miejsca w bloku”. Sama mieszkam w bloku i nikogo nie chcę obrazić no ale tak to u nas wygląda. Nawet jak ma się dom to ma on 4-5 pokoi i tyle. Na całą rodzinę to nie jest dużo, raczej podstawa. Tyle to moim zdaniem jest dobre dla pary a nie dla rodziny. Mieszkam teraz z chłopakiem w dwu-pokojowym mieszkaniu, w jednym mamy sypialnię a w drugim pokój dzienny i strasznie nam tu ciasno – suszarka na pranie po rozłożeniu zajmuje resztki wolnej przestrzeni w pokoju a o tym aby jakiś sprzęt do ćwiczeń typu bieżnia sobie postawić to mogę zapomnieć. Dobrze, że mamy dwa schowki to chociaż miotła i odkurzacz nie muszą stać na widoku 🙂 Zatem też uważa, że może 30 sypialni to przesada ale jak ktoś ma kasę i każdy pokój pełni jakąś funkcję to co w tym złego? A łazienek mają tyle, bo w Stanach każda sypialnia ma przydzieloną łazienkę, nie to co u nas.
Tyle ile potrzebne do zycia, a nie hangary na pokaz
chociaż przytulnie, a nie jak w muzeum
Fajnie mieszka ;).
przeładowana i bez gustu “willa”
Piekny dom. I rozsadnie, a nie – jak ktos tu napisal – pomieszczen wiecej niz kartek w kalendarzu:)
Piekny dom. I rozsadnie, a nie – jak ktos tu napisal – pomieszczen wiecej niz kartek w kalendarzu:)
jak dla niej samej to i tak za duży dom
Piekna ta willa.
No i odpowiednia wielkość domu. Nie rozumiem po co gwiazdy kupują chaty z 15 sypialniami i 20 łazienkami.
Strasznie mi się podoba 🙂 W Anglii ciągle lecą reklamy z nią, na każdym kroku a to z szamponem, a to z ciuchami, a to a jogurtem. Uwielbiam reklamę Missguided, za to w Polsce nigdy nie natknęłam się na cokolwiek z nią związanego. Po prostu figura i twarz przepiękna, nie mogę się na nią napatrzeć. Trochę przypomina mi Evę Longorię, nie mówię, że są podobne ale mają cechy wspólne, które chyba strasznie mi się podobają u kobiet 🙂
Jedyna kobieta na świecie, której zazdroszczę urody.
każdą, która pokazuje d*** nazywacie gwiazdą?