Komisja Europejska wypowiedziała się po tym, jak Sąd Najwyższy pod koniec października ogłosił wyrok w sprawie Adama Nergala Darskiego, zgodnie z którym sędziowie mają prawo rozstrzygać, czy doszło do obrazy uczuć religijnych, czy też nie.

Komisja przyznaje, że przepisy dotyczące bluźnierstwa są wewnętrzną sprawą każdego kraju. Członkostwo w Unii jednak zobowiązuje do przestrzegania umów międzynarodowych, a te bronią swobody artystycznej wypowiedzi. Nawet w przypadku jeśli sztuka może obrażać lub szokować.

Przypomnijmy, że o Sąd Najwyższy oparła się sprawa Nergala, który w gdyńskim klubie w 2007 roku podczas koncertu podarł i rozrzucił biblię, krzycząc pieprzyć to g**no, a następnie nazwał kościół zbrodniczą sektą. Zajście zostało nagrane i opublikowane w sieci.

Po tym zajściu do akcji wkroczył tropiciel sekt Ryszard Nowak i zarzucił Nergalowi obrazę uczuć religijnych.

A waszym zdaniem kto ma rację – Komisja Europejska, czy Sąd Najwyższy?

&nbsp

Nie można Nergalowi zabronić drzeć Biblii