Nie tak wyobrażali sobie rozstanie. Rodzice Lesar komentują jej związek z Zillmann
Rozstanie Janji Lesar z wieloletnim partnerem i jednoczesne pojawienie się w jej życiu Katarzyny Zillmann wywołało sporo emocji nie tylko wśród fanów “Tańca z gwiazdami”, ale również w rodzinach obu pań. Dla bliskich 48-letniej tancerki zmiana była trudna do przyjęcia, zwłaszcza dla rodziców, którzy obawiali się, czy córka poradzi sobie po zakończeniu długoletniego związku. Janja przyznaje, że rodzice kierują się przede wszystkim rozumem, a nie sercem, co początkowo utrudniało im zaakceptowanie nowego uczucia córki.
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann. Jak rodziła się miłość na parkiecie “Tańca z gwiazdami”
Początek ich relacji nie był oczywisty. Obie panie przyszły na plan show, mając swoje historie i doświadczenia z poprzednich związków. Janja dopiero co zakończyła dwudziestoletni związek z Krzysztofem Hulbojem, a Zillmann rozstała się z Julią Walczak, z którą spędziła kilka lat. Mimo to od pierwszych odcinków programu widać było, że między tancerką a wioślarką iskrzy. Ich wzajemne spojrzenia, wspólne treningi i drobne gesty sprawiały wrażenie, że rodzi się coś wyjątkowego. Moment, gdy pocałowały się na parkiecie, tylko utwierdził widzów w przekonaniu, że ich więź jest czymś więcej niż tylko przyjaźnią.
Z czasem obie zaczęły spędzać razem coraz więcej czasu poza planem “TzG”. Ich relacje w mediach społecznościowych dawały jasny sygnał, że myślą o wspólnej przyszłości i snują plany, które daleko wykraczają poza program telewizyjny. Na oficjalne ogłoszenie związku trzeba było jednak poczekać do lutego, bo obie chciały upewnić się, że uczucie jest trwałe, zanim podzielą się nim z publicznością i rodzinami.
Rodzice Lesar pełni obaw. Tak reagowali na rozstanie i nowe uczucie córki
Reakcja rodziców Janji była mieszana. Pochodząca ze Słowenii tancerka zdradziła, że początkowo bliscy woleli, aby nic się nie zmieniało.
Lepiej zostawić to tak, jak było, bo to jakoś funkcjonowało, a teraz to nie wiadomo, co będzie… Moja mama myślała, że ja sobie nie poradzę i zaraz przyjdę z walizką do niej – przyznała w rozmowie z Jastrząb Post.
Rodzice obawiali się, że nowy związek może być ryzykowny i nieprzewidywalny, a decyzje podejmowane sercem mogą przynieść cierpienie.
Mama Janji wychowywała ją w przekonaniu, że w życiu należy kierować się przede wszystkim rozumem, a nie emocjami.
Moi rodzice powtarzają, że serce trzeba odstawić i należy działać rozumem. Mówiła, że to, co czuję, to jest nieważne i można to zmienić – dodaje Lesar.
Tego typu podejście sprawiało, że nowa relacja była postrzegana jako ryzyko, a rodzicom brakowało odwagi do jej zaakceptowania, przynajmniej na początku.
Janja Lesar postawiła na głos serca i nowe doświadczenia
Mimo początkowego sprzeciwu bliskich, Janja zdecydowała się pójść za głosem serca.
Jak jest coś tak intensywnego i czujesz ten pociąg… nie chodzi tylko o miłość, ale czasami jest też pasja. Jeżeli to jest tak silne, to trzeba tego przynajmniej spróbować – wyznała tancerka.
Związek z Zillmann stał się dla niej szansą na nowy rozdział, wymagający odwagi i gotowości do odejścia od dotychczasowych zasad, wyznawanych przez rodzinę.
Do tej pory rodzice Lesar nie poznali Zillmann osobiście.
Nie poznały się jeszcze, bo moja mama mieszka 1300 kilometrów stąd, więc nie ma okazji. A nie podróżuje, bo mój tata był chory. Dopiero jak będzie jakaś okazja, to wyjedziemy tam i zobaczymy – podsumowuje Janja.
Widać, że choć początkowo bliscy podchodzą do zmian sceptycznie, to otwartość i czas mogą pomóc w zaakceptowaniu nowego uczucia córki.


