Nie żyje aktor, który grał scenę wieszania się w teatrze

aktor-g-R1 aktor-g-R1

Tragedią zakończył się sobotni spektakl w Teatro Lux w Pizie. Podczas przedstawienia Cuda jeden z aktorów odgrywających scenę wieszania, naprawdę stracił przytomność. To, że z aktorem dzieje się coś złego, zauważyła siedząca na widowni studentka medycyny.

Czytaj też: Nie żyje Katie May, 29-letnia modelka Playboya

Nieprzytomnego mężczyznę przewieziono do szpitala. Aktor nie odzyskał jednak przytomności. Od soboty przebywał w stanie śpiączki, jego organizm nie reagował na bodźce. W czwartek lekarze oświadczyli, że doszło do śmierci mózgu. Przyczyną było niedotlenienie.

Rodzina aktora zgodziła się na oddanie jego organów. Tymczasem prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Bliscy aktora przekonują, że nie zamierzał on popełnić samobójstwa.

Czytaj też: Najmłodszy dawca żył tylko 100 minut – poznajcie tę wzruszającą historię

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

8 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Przykre……

przeklęta szubienica…może klątwa nad nią jest?może kiedys kogoś kogo na niej powieszono przeklął wszystko i wszystkich związanych z egzekucją?ja tam wierze w takie rzeczy.przypadki rzadko sie zdarzają

Ale tragedia,szkoda faceta

Kolejne 2 osoby.. Rok smierci

[b]gość, 06-02-16, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-02-16, 19:25 napisał(a):[/b]Kolejne 2 osoby.. Rok smierciDokładnie! Prawda, że ten rok jest strasznie niefortunny, biorąc pod uwagę liczbę zgonów!? I to w 98% ludzie sztuki. Straszne.[/quote]Co to za brednie? Jaki rok śmierci? Ludzie umierali, umierają i umierać będą. W przypadkowych okolicznościach giną dziennie setki, jeśli nie tysiące osób, o tym włoskim aktorzynie piszą, bo to medialne. W końcu nieczęsto zdarza się obejrzeć śmierć na scenie. Zapewniam, że na koniec roku wszystko będzie porównywalne ze statystykami z lat ubiegłych, no chyba że wojenka wejdzie w bardziej spektakularną fazę, wtedy to rzeczywiście będzie rok śmierci…

tragedia, jak do tego doszło? Ktoś z techników musiał spiepszyć sprawę. Historia jak z miejskich legend dosłownie – umrzeć na scenie…

Umrzeć dla sztuki.

[b]gość, 05-02-16, 19:25 napisał(a):[/b]Kolejne 2 osoby.. Rok smierciDokładnie! Prawda, że ten rok jest strasznie niefortunny, biorąc pod uwagę liczbę zgonów!? I to w 98% ludzie sztuki. Straszne.