Nie żyje dziennikarka i jej troje małych dzieci. O świcie służby otrzymały wezwanie. Wielka tragedia
Dramatyczne wieści obiegły świat. Młoda dziennikarka zginęła w pożarze. W tragedii życie straciło również troje jej dzieci. Aż serce pęka.
Dziennikarka zginęła w pożarze
Reporterka NHL oraz jej troje dzieci zginęli w sobotę w pożarze domu w Minnesocie. O tej tragedii poinformowała liga w niedzielę na swojej oficjalnej stronie internetowej.
Jessi Pierce przez ostatnią dekadę relacjonowała poczynania drużyny Minnesota Wild jako korespondentka portalu NHL.co
Cały zespół NHL.com jest zdruzgotany i przepełniony bólem po stracie Jessi i jej dzieci. Miłość Jessi do rodziny i hokeja była widoczna w energii i pasji, jakie wkładała w swoją pracę. Rozmowa i współpraca z nią były czystą przyjemnością. Będzie nam jej ogromnie brakować – przekazał w oświadczeniu Bill Price, wiceprezes i redaktor naczelny portalu.
Dramatyczne szczegóły tragedii
Strażacy interweniowali w sobotę rano w miejscowości White Bear Lake w stanie Minnesota. Sąsiedzi zadzwonili pod numer alarmowy 911, zgłaszając płomienie przebijające się przez dach budynku.
Służby ratunkowe znalazły wewnątrz domu ciało osoby dorosłej, trojga dzieci oraz psa. Straż pożarna w White Bear Lake poinformowała, że wszystkie osoby już nie żyły. W sobotnim oświadczeniu resort nie podał jeszcze tożsamości ofiar.
Nasze serca łączą się w bólu z osobami dotkniętymi tą tragedią. Prosimy o przestrzeń dla naszej społeczności, aby mogła się zjednoczyć i wspierać w tym trudnym czasie – powiedział komendant straży pożarnej, Greg Peterson.
Wraz z dziennikarką zginęła trójka dzieci
Klub Minnesota Wild uczcił pamięć reporterki w mediach społecznościowych:
Jessi była życzliwą, pełną empatii osobą, która głęboko troszczyła się o swoją rodzinę i otoczenie. Relacjonując mecze Wild i NHL, pełniła rolę prawdziwej ambasadorki hokeja.
Jessi regularnie pojawiała się z dziećmi na lodowiskach, pragnąc zaszczepić w nich miłość do hokeja. Ta tragedia porusza tym mocniej, że zaledwie dobę przed katastrofą – w piątek 20 marca – dziennikarka dzieliła się w sieci pełnymi radości zdjęciami Hudsona, Caydena i Avery.
Los sprawił, że jej mąż, Mike, uniknął śmierci, gdyż w momencie wybuchu pożaru przebywał w pracy. Obecnie śledczy starają się ustalić, co doprowadziło do tej niewyobrażalnej tragedii.




