Nie żyje gwiazda Disneya, Michael Mantenuto!
Przykre wieści ze świata show-biznesu. W wieku 35 lat zginął aktor i hokeista Michael Mantenuto.
Zobacz też: TRAGEDIA RODZINNA u Kanye Westa! Nie żyje ROCZNY chłopiec!
Mężczyzna dał się poznać szerszej widowni dzięki filmowi Cud w Lake Placid (2004 r.). Jak donosi serwis TMZ gwiazdor miał popełnić samobójstwo.
Nie jest to oficjalne potwierdzenie zgonu, ponieważ sprawa jest wciąż rozwojowa.
Wskazuje jednak na to fakt, że Michael miał zostać znaleziony we własnym samochodzie z raną postrzałową głowy.
Po zakończeniu kariery aktorskiej Mantenuto wstąpił w szeregi armii amerykańskiej. W oświadczeniu przesłanym do mediów pułkownik Guillaume Beaurpere napisał:
Ci, którzy znali Mike’a, będą pamiętali go za jego żarliwą miłość do rodziny i oddanie służbie.
Zobacz też: Sasha Grey zginęła na Ukrainie?
Pozostawił po sobie żonę Kati i dwójkę dzieci. Miał 35 lat.
Michael Mantenuto a.k.a Jack O'Callahan regretfully passed away today at the age of 35. #RIPMike #HeBelievedInMiracles pic.twitter.com/jp2jZ0RXRh
— Chirp Fest Hockey (@Chirp_X_Fest) 27 kwietnia 2017


:/
Strzelil nie szczelil.
No rzeczywiście… Gwiazda taka, że hej… Ma tak znane nazwisko, że aż musiałam poszukać na filmwebie tego filmu, żeby dowiedzieć się co to za jeden. Zagrał w dwóch filmach, ostatni 11 lat temu.
moze zona chciala sie z nim rozwiesc albo nagle dowiedzial sie ze jest na cos powaznie chory i szczelil se w łeb – pozostają domysły