Nie żyje Harry Dean Stanton. Amerykański aktor i muzyk miał 91 lat
Nie żyje Harry Dean Stanton. Amerykański aktor i muzyk miał 91 lat.
W swojej 60-letniej karierze wystąpił w blisko 70 filmach, w tym w Dzikości Serca, drugiej części Ojca Chrzestnego, Ostatnim Kuszeniu Chrystusa i Obcym – 8. pasażerze Nostromo. Zagrał także w w serialu Miasteczko Twin Peaks.
Harry Dean Stanton był przede wszystkim aktorem charakterystycznym – często obsadzanym w epizodycznych rolach przez najwybitniejszych reżyserów.
Współpracowali z nim między innymi David Lynch, Francis Ford Coppola, Ridley Scott, Sam Peckinpah, Wim Wenders i Robert Altman.

Zapomnieliście o jego wspaniałej roli w “Prostej historii” u boku Richarda Farnswortha 😢❤
pierwsze zdjecie tak bardzo sie z nim lacze. Widac po tych zdjeciach ze byl zmeczony zyciem, ze ma wyebane
długo bardzo zyłja kna palacza nałogowego,trochę to przeczy z mitem że palacz nałogowy nie zyje długo
dozył zacnego wieku
to już najwyższy czas, nikt nie jest wieczny, ja chce umrzeć w wieku 50 lat, nie chce starości !