Nie żyje legendarny muzyk. “Odszedł otoczony miłością”. Polacy zapamiętają go na zawsze

Scorpions, fot. Facebook Scorpions, fot. Facebook

Świat rocka stracił jednego ze swoich filarów. Zmarł Francis Buchholz, czyli wieloletni basista zespołu Scorpions, współtwórca brzmienia, które pokochały miliony słuchaczy na całym świecie, także w Polsce. To właśnie przy dźwiękach „Still Loving You” czy „Wind of Change” wychowały się całe pokolenia. Smutną wiadomość o jego śmierci przekazali bliscy muzyka w mediach społecznościowych.

Poruszające pożegnanie rodziny

Informacja o odejściu Francisa Buchholza pojawiła się w emocjonalnym wpisie opublikowanym przez jego najbliższych. Muzyk przegrał walkę z nowotworem, jednak  do końca był otoczony miłością i wsparciem rodziny.

Z ogromnym smutkiem i ciężkim sercem informujemy, że nasz ukochany Francis zmarł wczoraj po walce z rakiem. Odszedł z tego świata spokojnie, otoczony miłością. Nasze serca są złamane. Przez cały czas jego walki z nowotworem byliśmy przy nim, stawiając czoła wszystkim wyzwaniom jako rodzina — dokładnie tak, jak nas tego nauczył

Zobacz więcej: Koterski już nie ukrywa prawdziwego powodu rozstania z Leszczak. Przykre, do czego doszło

Rodzina muzyka zwróciła się także bezpośrednio do fanów, dziękując im za wieloletnią lojalność i wsparcie. Podkreślono, że to publiczność była dla niego ogromną motywacją i sensem artystycznej drogi.

Chcemy podziękować jego fanom na całym świecie za niezachwianą lojalność, miłość i wiarę, jaką w nim pokładaliście podczas jego niesamowitej podróży. Daliście mu świat, a on w zamian dał wam swoją muzykę. Chociaż struny zamilkły, jego dusza pozostaje w każdej nutce, którą zagrał i w każdym życiu, które dotknął.

Dla polskich fanów te słowa mają szczególny wydźwięk. Scorpions od lat cieszyli się w Polsce wyjątkową popularnością, a koncerty zespołu gromadziły tłumy.

Zobacz więcej: Zdjęcie Barona trafiło do sieci. Fani nie wierzą. Jak on wygląda!

„Wind of Change” już nigdy nie zabrzmi tak samo

Podczas jednego z występów Scorpions zdecydowali się na symboliczny i poruszający gest, zmieniając pierwszą zwrotkę legendarnego utworu „Wind of Change”. Nowa wersja tekstu była wyświetlana na ekranach, tak aby publiczność mogła wspólnie zaśpiewać słowa wsparcia dla Ukrainy. Zamiast kultowego fragmentu o rzece Moskwie i Parku Gorkiego, wybrzmiały zupełnie nowe wersy:

Posłuchaj mego serca, ono mówi Ukraina i czeka, by zmienił się wiatr.
Ciemne i samotne noce, nasze nadzieje i sny nie umrą, czekając na zmianę wiatru

Podobnego gestu nie zabrakło także podczas koncertu Scorpions w TAURON Arenie Kraków. Gdy tylko zabrzmiały pierwsze dźwięki „Wind of Change”, publiczność rozwinęła na płycie hali dwie gigantyczne flagi m.in. polską i ukraińską każda o wymiarach 6 × 50 metrów. W ten sposób fani chcieli okazać wsparcie Ukrainie, z której ponad 3,2 mln obywateli przekroczyło polską granicę, a około 2,5 mln znalazło schronienie w polskich domach.

Rozwinięcie obu flag na koncercie podczas tak ważnego utworu, w którym padają słowa wsparcia dla Ukrainy, będzie wielkim gestem solidarności Polski dla działań naszego sąsiada. Myślę, że akcja spodoba się także zespołowi, któremu nieobojętne są losy świata. Koncert Scorpions z taką oprawą na pewno na długo pozostanie w pamięci zarówno fanów, jak i samych muzyków — podkreśla Janusz Stefański z agencji Prestige MJM.

Zobacz więcej: MacGyver ma już 76 lat. Tak wygląda ulubieniec widzów
Scorpions, fot. Facebook
Scorpions, fot. Facebook
Scorpions, fot. Facebook
Scorpions, fot. Facebook
Scorpions, fot. Facebook
Scorpions, fot. Facebook
YouTube Video
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Takie jest Życie. Byle jakie.