Niepokojące wieści od Klaudii El Dursi. Chodzi o jej córkę
Klaudia El Dursi odkąd została mamą Carmen, opiera swój content głównie na treściach związanych z macierzyństwem. Teraz podzieliła się niepokojącą sytuacją, z jaką musi się mierzyć. W centrum malutka córeczka.
Klaudia El Dursi po raz trzeci została mamą
Ostatni rok był dla Klaudii El Dursi czasem radosnego wyczekiwania. Po wychowywaniu dwóch synów gwiazda spełniła swoje marzenie o córce. Choć modelka i jej partner do ostatniej chwili trzymali kulisy porodu w tajemnicy, chętnie angażowali fanów w dyskusje nad wyborem idealnego imienia.
Aby w pełni celebrować ten stan, Klaudia czasowo pożegnała się z planem „Hotelu Paradise”. Finał tej pięknej drogi nastąpił w lipcu 2025 roku, kiedy na świat przyszła dziewczynka. Niedługo potem rodzice dumnie ogłosili, że ich córka otrzymała imię Carmen.
Klaudia El Dursi pokazuje macierzyństwo bez filtra
Choć mała Carmen ma już blisko sześć miesięcy, jej mama lada chwila zamieni domowe pielesze na egzotyczne pleneru „Hotelu Paradise”. Klaudia El Dursi wkrótce znów wejdzie w rolę przewodniczki dla singli spragnionych miłości i – przede wszystkim – nowych obserwatorów na Instagramie.
Na razie jednak wizja tropików przegrywa z szarą rzeczywistością. 36-letnia gwiazda skupia się wyłącznie na opiece nad córką, która zmaga się z silnym przeziębieniem i niepokojąco wysoką temperaturą, o czym celebrytka poinformowała swoich fanów.
Klaudia El Dursi przekazała smutne wieści na temat swojej córki
Klaudia El Dursi od zawsze stawia na szczerość w kwestii macierzyństwa, stroniąc od jego nadmiernego koloryzowania. Po niedawnych wyznaniach dotyczących trudności z karmieniem piersią, celebrytka stanęła przed kolejnym trudnym wyzwaniem. Tym razem jej spokój zburzyła poważna choroba małej Carmen.
Jak przyznała Klaudia, sytuacja jest na tyle poważna, że postanowiła całkowicie zrezygnować z wyjść i aktywności towarzyskich, by w pełni poświęcić się opiece nad córką.
Choroba jakoś sama przyszła do nas. Choruję średnio raz na kilka lat i właśnie przyszedł ten moment. Choć ja udawałam, że się świetnie czuję, to nie uchroniło Carmen od zarażenia. Dziś w nocy 40 stopni temperatury i totalne przerażenie. Mała patrzyła na mnie swoimi malutkimi oczami, które mówiły: “mamo, pomóż”. Serce mi pękło na milion kawałków – zrelacjonowała na Instagramie.
Klaudia El Dursi wierzy, że to, co najgorsze, mają już za sobą. Wyraziła głębokie przekonanie, że najtrudniejszy moment walki z chorobą minął i teraz sytuacja będzie się już systematycznie poprawiać.




