Niezwykły gest ludzi po śmierci małego Alfiego (ZDJĘCIA)

alfie-g-R1 alfie-g-R1

Śmierć 2-letniego Alfiego Evansa, który 5 dni wcześniej został odłączony od aparatury podtrzymującej życie po tym, jak lekarze uznali, iż stan dziecka jest beznadziejny i nie rokuje żadnej nadziei, wstrząsnęła ludźmi.

Alfie Evans nie żyje: Nasze serca są złamane

Ostatnie dni były pełne cierpienia dziecka i jego rodziców. Dramat udzielił się wielu osobom, które do tej pory nie miały nic wspólnego z rodziną Alfiego.

Słowa otuchy i wsparcia płynęły z wielu stron. Również z Polski – o niezgodzie na decyzję o odłączeniu chłopca od maszyn pisaliśmy tutaj.

Ostatecznie Alfie zmarł. Nie wydano zgody na jego transport do Włoch. Dziecko odeszło w nocy.

W sobotę rano w parku w pobliżu szpitala w Liverpoolu, gdzie zmarł Alfie, zgromadzili się ludzie, by uczcić pamięć dziecka. Przynosili kwiaty, maskotki, świece, obrazki i listy.

Fundacja Ewy Błaszczyk: Nikt nie jest uprawniony do decydowania o ludzkim życiu

Pogrążeni w smutku ludzie uczcili pamięć dziecka posyłając do biena setki niebieskich i fioletowych balonów. Widok był poruszający. Wiele osób płakało.

Słowa otuchy pod adresem rodziców chłopca skierował papież Franciszek. Napisał, że jest poruszony śmiercią dziecka i modli się, by Bóg pocieszył rodziców.

YouTube Video

Niezwykły gest ludzi po śmierci małego Alfiego (ZDJĘCIA)

Niezwykły gest ludzi po śmierci małego Alfiego (ZDJĘCIA)

Niezwykły gest ludzi po śmierci małego Alfiego (ZDJĘCIA)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Niektórzy ludzie są bez serca, nie dobrze byłoby mieć co niektórych za rodziców, bo pewnie gdybym była nieprzytomna to powiedzą szkoda, że żyje.

Niektórzy ludzie są bez serca, nie dobrze byłoby mieć co niektórych za rodziców, bo pewnie gdybym była nieprzytomna to powiedzą szkoda, że żyje.

Zaglodzony na śmierć niewinny dwulatek. Potraktowany gorzej niż niejeden przestępca. Na oczach całego świata….

A co miała leżeć jak roślina latami podpięty do aparatury?lepiej że umarl

Warto się zastanowić nad tym czy to sądy i państwo mają decydować w sprawieczyjegoś dziecka. Dla mnie to kompletny absurd.Pamiętam dobrze te czasy, kiedy państwo za nas podejmowało decyzje – komuna.Nie życzę sobie, żeby ktokolwiek decydował w sprawie mojego dziecka, łapy precz !Dla niektórych ludzi dziecko w łonie matki to płód dla mnie najkochańsza istotka na ziemi, cud od poczęcia.Jak ktoś nie chce walczyć o swoje dziecko to jego sprawa, jeśli inny rodzic chce za wszelką cenę walczyć o swój SKARB to jest to jego święte prawo za którym się opowiadam.

gość, 29-04-18, 13:41 napisał(a):ludziom nie wytłumaczysz ze tak naprawde dziecko bylo roslinką.nawet jego rodzice tego nie rozumieli i mysleli ze nagle odzyje…chcieli byc madrzejsi od lekarzy no i na co im to sie zdalo?ile dzieci jest w takim stanie albo gorszym i nikt o nich nie pamieta…ci ludzie lepiej by zrobili jak by sie zaangazowali w pomoc takim dzieciaczkom a nie krokodyle lzy pod publike wylewali…

Ten gość, który nazwał małego chłopca bachorem to jakiś kompletny kretyn, który takie zachowanie wyniósł ze swojego patologicznego domu.Skąd tacy się biorą, chyba z szałasów w których nie ma właściwych relacji między małpiszonami.W normalnej rodzinie nikt nie wpadnie na pomysł, żeby dzieciątko nazwać bachorem, pewnie sam był tak nazywany przez rodziców i tak samo traktowany.No bo na nic innego nie zasłużył i stąd tyle w nim jadu.Zakompleksiony człowieku wyjdź może na słońce – miłego dnia.

Warto się zastanowić nad tym czy to sądy i państwo mają decydować w sprawieczyjegoś dziecka. Dla mnie to kompletny absurd.Pamiętam dobrze te czasy, kiedy państwo za nas podejmowało decyzje – komuna.Nie życzę sobie, żeby ktokolwiek decydował w sprawie mojego dziecka, łapy precz !Dla niektórych ludzi dziecko w łonie matki to płód dla mnie najkochańsza istotka na ziemi

Zaglodzili go na śmierć Na oczach kochających i walczących jak lwy do samego końca rodziców. To morderstwo z najwyższym okrucieństwem!!!!!!!

Wstyd mi za Was, ignoranci. Najpierw wczytajcie wie w historie tego chlopca i innych dzieci ktore sa w ten sposób “diagnozowane” i “leczone”

Ludzie ile w was jadu.

Nie zesrajcie sie. Jak otylia jedrzejczak zabila brata to ja bronicie- bledy mlodosci. A przeciez to byla tylko i wylacznie jej wina. A tu jak dziecko umiera z przyczyn naturalnych to nagle ze go zabili. Wiadomo ze to straszny dramat ale nie przesadzacie??

Alfie nie zmarł A został zabity! To ogromna różnica!

gość, 29-04-18, 13:09 napisał(a):zagłodzili? on był już martwy, jego mózg w znacznej części nie działał..nie czuł, nie myślał, nie słyszał, nie widział, nie miał świadomości, nie był w stanie jeść, pić….a w takim stanie powoli wysiadają wszystkie narządy. Jak niby miał jego układ trawienia działać? ile mieli go trzymać na kroplówce? czekać aż woda zbierze się w płucach i się udusi?…po prosu pompa którą jest serce jeszcze tłoczyła krew. Podtrzymywanie życia by zaspokoić emocje rodziców to była głupota. Przy takim uszkodzeniu mózgu dawno powinni go odłączyć i dać mu umrzeć

Ja rozumiem bol starty ale zeby od razu startowac z takimi bezmyslnosciami?? Co sie stanie z tymi balonami? Rozloza sie grzecznie? Nie sadze! Xmarl maly alfie,zabijmy nature!!

średniowieczna głupota, bachor bez kontaktu, świadomości i mózgu, gorzej niż ameba. Tysiące mądrych, miłych i fajnych ukształtowanych ludzi umiera codziennie a tu wielka hucpa z powodu poterminowego zgonu dziecka-zombie trzymanego przy życiu sztucznie. Głowa dzieciaka to balon wypełniony wodą, ameba , jak meduza. a oni – psychoza nieuków i różnej maści oszołomów. Tylko rodzice, patola przećpana metą już nie dostanie kasy za friko i trzeba obnizyć stopę życiową. so sorry

Setki maskotek, zabawek zlozonych ku pamieci.. czy nie lepiej byloby kupic jakichs rzeczy do domkw dziecka?

A ty jeczysz jakby tylko twoja mama odeszla.

Cyrk i żenada, zaśmiecanie środowiska

23:22 Wyzywasz od patoli, a sama jak widzę wyrażasz się, jakby Cię w pałacu chowali…

Tego chłopca nie można było uratować. Od urodzenia był podłączony do aparatury podtrzymującej życie, a jego mózg był w większości uszkodzony. Samodzielne oddychanie przez kilkanaście godzin było spowodowane tym,że część mózgu w jakimś stopniu była sprawna. Czy ludzie naprawdę chcą żeby chorzy byli sztucznie utrzymywani przy życiu? Jaki to ma cel? Dla rodziny to na pewno trudna decyzja,ale znacznie lepiej dać komuś odejść,żeby nie cierpiał niż sztucznie utrzymywać życie,wiedząc,że i tak nie wyzdrowieje.

A gdzie byli ci wszyscy ludzie kiedy umierała moja mama? Czy ona była mniej warta od tego dziecka? Też nie chciałam żeby umarła. Płaczecie nad tym dzieciakiem jakby on jedyny który odszedł …